![]() |
Wtorek
22.02.2011nr 053 (2032 ) ISSN 1734-6827
Takie sugestie upoważniły mnie do zasięgnięcia informacji u źródła, czyli w ZG PZŁ, czy pełnomocnicy procesowi kół rzeczywiście otrzymują wynagrodzenie od kół w sprawach, w których reprezentują PZŁ. Gdyby tak było, to pomijając finansowanie z majątku koła postępowania przeciw byłemu członkowi, który na równi z innymi łożył do tego majątku przed wykluczeniem lub skreśleniem, to wybitnie dwuznacznym byłoby podwójne wynagradzanie pełnomocnika procesowego z racji etatu w ZG PZŁ i płatnego zlecenia koła łowieckiego za jedną i tę samą pracę. W związku z powyższym, mając na względzie jednoznaczne wyjaśnienie powyższych wątpliwości, zwróciłem się do rzecznika prasowego PZŁ Marka Matyska z następującymi pytaniami: 1. Czy PZŁ gwarantuje kołu łowieckiemu pełnomocnika procesowego w osobie zatrudnionego przez ZG PZŁ pełnomocnika reprezentującego w danej sprawie PZŁ? 2. Jeżeli tak, to czy taka usługa jest odpłatna i ile wtedy koło zobowiązane jest zapłacić do PZŁ za takiego pełnomocnika procesowego? 3. Jeżeli nie, a takie przypadki miałyby miejsce, to czy pełnomocnik PZŁ będący w danej sprawie równocześnie pełnomocnikiem koła łowieckiego wykonuje pracę na rzecz koła za wiedzą, czy bez wiedzy swojego pracodawcy, czyli ZG PZŁ. W odpowiedzi otrzymałem pismo, które przytaczam niżej w całości. Warszawa, dnia 27.01.2011 r. Piotr Gawlicki Redaktor Naczelny Dziennik „Łowiecki” Odpowiadając na pytania skierowane w dniu 25 stycznia 2011. r. dotyczące zasad ewentualnej obsługi prawnej kół łowieckich przez Dział Prawny Zarządu Głównego PZŁ uprzejmie wyjaśniamy co następuje: 1. Dział Obsługi Prawnej ZG PZŁ został powołany w pierwszym rzędzie do obsługi prawnej Zarządu Głównego oraz zarządów okręgowych PZŁ. W sprawach indywidualnych kół łowieckich, związanych z wystąpieniem istotnych problemów prawnych zalecaną przez Zarząd Główny drogą konsultacji prawnych dla kół łowieckich jest zwrócenie się przez koło łowieckie do właściwego dla niego Zarządu Okręgowego, który następnie może zwrócić się o konsultację prawną do Działu Obsługi Prawnej Zarządu Głównego. 2. Z oczywistych względów czterech prawników Zarządu Głównego PZŁ nie może w każdej sprawie reprezentować także koła łowieckiego. Jednakże w sprawach szczególnie skomplikowanych i wymagających dokonywania wykładni przepisów prawnych, których znaczenie może budzić wątpliwości, Zarząd Główny w ramach swoich możliwości stara się udzielić jak najdalej idącej pomocy prawnej kołom łowieckim. 3. Zarząd Główny jednoznacznie wyjaśnia, ze w sytuacji gdy za jego zgodą pomoc prawna świadczona jest na rzecz koła łowieckiego przez prawnika ZG PZŁ czynności takie winny być wykonywane nieodpłatnie jako świadczenie Zrzeszenia na rzecz jego członka. 4. Prawnicy Działu Obsługi Prawnej ZG PZŁ mogą świadczyć pomoc prawną dla kół łowieckich poza godzinami wykonywania obowiązków służbowych i w sprawach w których ZG PZŁ nie udzielił danemu kołu pomocy prawnej. W kwestie związane z tak świadczoną pomocą prawną, Zarząd Główny PZŁ nie ingeruje, a strony stosunku cywilnoprawnego (koło łowieckie – prawnik) kształtują jego treść zgodnie z zasadą swobody umów i w oparciu o obowiązujące przepisy korporacji prawniczych. 5. Jednocześnie informujemy, że pracownicy Działu Obsługi Prawnej złożyli uprzednio oświadczenia, że zostali poinformowani o zakazie odpłatnego reprezentowania podmiotów zewnętrznych w godzinach pracy w ZG PZŁ. /-/ Marek Matysek Rzecznik prasowy PZŁ Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się rozwiewać wątpliwości, które legły u podstaw zwrócenia się do ZG PZŁ z pytaniami jak wyżej. Jednak gdy wczytać się dokładniej w treść tego pisma, to chyba wątpliwości nie zostały rozwiane do końca, a pojawiły się nowe, może nawet bardziej znaczące niż te, które sugerowały redakcji osoby procesujące się w sądzie powszechnym z kołem łowieckim i Polskim Związkiem Łowieckim. Jeżeli prawnicy Działu Obsługi Prawnej ZG PZŁ mogą świadczyć pomoc prawną dla kół łowieckich poza godzinami wykonywania obowiązków służbowych i w sprawach w których ZG PZŁ nie udzielił danemu kołu pomocy prawnej, jak formułuje to pkt 4 wyżej, to rodzi się kolejne pytanie dot. sytuacji reprezentowania koła przez pracownika tego działu ZG PZŁ w sprawach z powództwa byłego członka. Jak rozróżnić, czy w danej sprawie pracownicy Działu Obsługi Prawnej ZG PZŁ udzielali danemu kołu pomocy prawnej, czyli nie mogliby pobierać dodatkowego wynagrodzenia od koła, czy też nie udzielali danemu kołu pomocy prawnej i w zgodzie ze stanowiskiem ZG PZŁ, mieliby prawo do otrzymania dodatkowego wynagrodzenia. Wątpliwość powyższą wzmacnia fakt, że w w/w piśmie Marka Matyska nie znalazła się odpowiedź na ostatnie moje pytanie, czy wykonywanie odpłatnej pracy swojego pracownika na rzecz koła odbywa się za wiedzą, czy bez wiedzy pracodawcy, czyli ZG PZŁ. Czy wątpliwości powyższe są uzasadnione najlepiej odpowiedzą nasi czytelnicy, bo jeśli spotkali się z podobnymi sytuacjami w swoich kołach to dobrze wiedzą, czy reprezentujący koło pełnomocnik w osobie prawnika Działu Obsługi Prawnej ZG PZŁ brał za to wynagrodzenia z koła czy też nie. Ja nie mam przesłanek, żeby kwestię te móc rozstrzygnąć definitywnie w jedną lub drugą stronę, ale jak jakieś wiarygodne informacje spłyną do redakcji od naszych czytelników, to na pewno je przedstawimy. Jest jednak sprawa w piśmie Marka Matyska, którą uważam za bardziej znaczącą, a dla mnie wręcz bulwersującą. Jest to pkt 3 odpowiedzi, w którym Zarząd Główny jednoznacznie wyjaśnia, że pomoc prawna świadczona na rzecz koła łowieckiego przez prawnika ZG PZŁ powinna być wykonywana nieodpłatnie jako ...świadczenie Zrzeszenia na rzecz jego członka.... Brzmi niby dobrze, ale ja zwrócę uwagę, że prawnik ZG PZŁ występujący w sądzie po stronie koła jako członka Zrzeszenia, występuje przecież przeciwko innemu członkowi Zrzeszenia, osobie fizycznej, szeregowemu myśliwemu. Jeżeli wszystkie organa Zrzeszenia i wszystkie osoby zatrudnione żyją z pieniędzy składek członków, to dlaczego wynagradzany z tych pieniędzy prawnik staje zawsze po stronie kół, a nigdy po stronie wykluczonych lub skreślonych z koła myśliwych członków PZŁ? Na przyczyny istnienia takich sytuacji powinni odpowiedzieć sobie wszystkie organy PZŁ i ich prominentni działacze, bo może wtedy zrozumieją, jak daleko jest Związkowi do stowarzyszenia demokratycznego i jak dużo trzeba jeszcze w Związku zmienić, żeby podstawowe zapisy statutu PZŁ, które cytuję niżej, były respektowane, a nie naruszane i to na samym szczycie struktury Zrzeszenia. § 8 1. Prawa i obowiązki członków Zrzeszenia są równe. 2. Ograniczenie praw członków Zrzeszenia i nałożenie na nich obowiązków może wynikać jedynie z postanowień Statutu. Występując przed sądem powszechnym w imieniu koła jako członka PZŁ przeciwko innemu członkowi PZŁ, szeregowemu myśliwemu, prawnicy Działu Obsługi Prawnej ZG PZŁ za pełną aprobatą kierownictwa Związku wykonują pracę dla jednego członka, starając się zaszkodzić i pogrążyć w procesie drugiego członka tej samej organizacji, chociaż zgodnie ze statutem prawa członków są równe. Występujący przed sądem przeciwko kołu szeregowy myśliwy, ma takie same prawo do pomocy prawnej Zrzeszenia jak inny członek, koło łowieckie, bo obie strony w świetle statutu PZŁ mają równe prawa do pomocy prawnej za pieniądze Zrzeszenia, jeżeli choć jedna z nich wsparcie Związku otrzymuje. Nie dostrzeganie tej prawdy powoduje, że prawnik ZG PZŁ swoją pomocą jednemu członkowi Zrzeszenia, stara się zaszkodzić innemu członkowi, swojemu przeciwnikowi procesowemu. Taka sytuacja prowadzi wprost do wynaturzeń w pracy pełnomocnika procesowego, czego przykładem jest postępowanie przed Sądem Dyscyplinarnym Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie przeciwko kierownikowi Działu Obsługi Prawnej ZG PZŁ. Cóż w tej sytuacji zrobić? Oczywiście nonsensem byłoby wspieranie przez dział Obsługi Prawnej ZG PZŁ obu stron procesu. Pozostaje więc tylko jedno wyjście. Absolutny zakaz uczestnictwa prawników ZG PZŁ po stronie członka PZŁ, przeciwko innemu członkowi PZŁ. I bez znaczenia czy ZG PZŁ udzielał danemu członkowi pomocy prawnej, czy nie, tylko co do zasady żaden z prawników Działu Obsługi Prawnej ZG PZŁ nie powinien występować w sądzie powszechnym po stronie jakiegokolwiek członka PZŁ, przeciwko drugiemu członkowi Zrzeszenia. Niezależnie, czy w ramach etatu w ZG PZŁ, czy na podstawie oddzielnie płatnego zlecenia. Czy Zarząd Główny PZŁ stać na takie stanowisko? |