Środa
22.11.2006
nr 326 (0479 )
ISSN 1734-6827

Hyde Park Corner



Temat: Dublet jedną kulą !

Autor: Hunter40  godzina: 00:11
Ad. Faber ''Większość krytykantów,strzelając do jednego dzika marzy,żeby w ogniu zostały dwa-ale to niezamierzone,więc usprawiedliwione.Szczyty obłudy.'' Kolego nie mierz wszystkich swoją miarką, bo to mnie wq....ło co napisałeś. Dla wszystkich BD a dla fabera w ramach pokuty za głupie teksty 15 lat powrotu o pustym worku.

Autor: Hunter40  godzina: 00:14
A. Jeszcze jedno ten post nie będzie miał chyba końca. DB HUnter40

Autor: Faber  godzina: 00:21
Hunter40 W worku,to ja od urodzenia noszę kulki do gry w ece-pence.Niekiedy przydaja się jeszcze do czegoś-ale to już inny temat. Odnośnie mojej miary,to powiem Ci,że jest identyczna jak Twoja. Bądż zdrów.Faber.

Autor: Hunter40  godzina: 00:27
Ad. Faber. Wszyscy lubią się przechwalać:-(((((((, ale to już inny temat. A co do miarki to zapewniam Ciebie , że jest całkowicie inna niż Twoja. Bądź zdrów. Z Twoim workiem.i kroppka.

Autor: Hunter40  godzina: 00:47
Ad. Master 537. Prawda, zakresu kompetencji na HP nikt nie określił i nie określi. Określa to dobry smak i wyczucie taktu. ,,konwencja Hyde Park zezwala nam wszystkim na stawianie różnych problemów w dowolny sposób." Prawda tylko zocz Kolego co narobiłeś, ilu niewinnych kolegów zbeształo się z błotem przez Ciebie. Taki był Twój zamiar?????. Dla wszystkich DB bez wyjątków

Autor: ziolek1977  godzina: 01:39
W tym roku strzeliłem łanie na szyjkę na użytek własny 60kg. Po strzale z kalibru 7x57 dryling łania padła w ogniu. Byk który stał około 5 metrów z boku przeszedł okolo 20 metrów po czym położył się i już nie wstał.... Kula po wyjściu z łani otwarta uderzyła w nerki byka... Miałem na całe szczęście odstrzał na byka a byk był selekcyjny..... Mam się chwalić czy żalić.............

Autor: Faber  godzina: 18:06
ziolek Najlepiej traktować polowanie naturalnie i bez zbędnych emocji-tak jak to sam zrobiłeś. Nie robić za wielkiego moralistę i etyka,nie potępiać,nie podniecać się bez potrzeby,nie oskarżać i nie osądzać,jak się nie zna całej prawdy. Pies pogrzebany w tym,że Master zaprezentował przykład,jak może wyglądac reakcja kolegów na szczere wyznanie-a tak niewiele trzeba,żeby powiedzieć,że to niezamierzone. Co wtedy? Stawiam na szeregi niedowiarków-bo to przecież Master.DB.

Autor: Dziadek DT  godzina: 18:14
Ten post przypomina mi serial brazylijski .Na początku ktoś dał ciała , następnie starał się z tego wybrnąć , że to niby podpuścił kolegów , część sobie naubliżała i nic z tego nie wyniknęło . Koledzy proponuje więcej umiaru czytając to wszystko dochodzę do wniosku ,że wolę filmy amerykańskie bo wtedy zawsze wiadomo kto wygra .(Krzysztof Kononowicz )

Autor: pit  godzina: 19:08
J a akurat sam doświadczylem takiego ,,sukcesu" na polowaniu zbiorowym; strzelałem do kozy , jako jednej ze sztuk w małym rudlu. Sarny stały spokojnie z pewnymi odstępami. Po strzale ze zdumieniem zauważylem,że sztuka staojaca z prawej strony, nieco dalej ,ale nie na linii strzału w tej samej chwili runęła na ziemie bez życia. Przeżyłem serię mieszanych emocji; a jeśli to byl kozioł i jak sie to do cholery stało!!?. Na szczeście okazało sie , że druga sztuka to koza. Kula po kontakcie z łopatka zmienila tor lotu i ledwie drasnęla kark drugiej sztuki , niestety , ze skutkiem śmiertelnym. Czulem sie głupio, ale jeszcze bardziej glupio poczułem sie na pokocie, kiedy ze zdumieniem uslyszałem z ust prowadzacego polowanie wielkie gratulacje pod moim adresem, a wszyscy mieli mnie brac za przykład od tej pory wg. prowadzącego. Musiałem sie publicznie od tego odciąc. Reasumując - nigdy wiecej.

Autor: warchlaq przebiegły  godzina: 23:26
194

Autor: warchlaq przebiegły  godzina: 23:26
195