DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Deer3518-11-2005
To niemożliwe

Polowanie zbiorowe. Ostatnie pędzenie zakończono o zmroku. Podwoda nawaliła. Siarczysty mróz. Przy ognisku w oczekiwaniu na pojazd pada wniosek, by ktoś opowiedział swoją przygodę, która byłaby nieprawdopodobna. Zgłasza się jeden i zaczyna opowiadać.
Polowaliśmy na zające wyobraście sobie że jednym strzałem zastrzeliłem zająca i jastrzębia. Etam bajdy, ale jeden mówi to jest możliwe i bardzo proste. Jastrząb zaatakował zająca i stało się. Drugi opowiada.
Polowałem na kaczki strzeliłem do zrywającej sie krzyżówki z nad zarośniętego oczka kaczka spadła. Moja wyżlica zaaportowała upieczoną kaczkę - śmiech. Ale to przecierz możliwe. Za krzakami na pikniku po usłyszeniu strzału ze strach uciekli, zostawiając upieczoną kaczkę i cały sekret.
Długa cisza.Po pewnym czasie odzywa się najstarszy memrod.
Koledzy, była podoba pogoda i podobny przypadek jak dzisiaj. Siarczysty mróz wiatr do szpiku kości każdy przytupuje. Przypomniałem sobie, że w plecaku mam butelkę śliwowicy i możecie sobie wyobrazić co się działo jak koledzy tą butelkę zobaczyli. I wyobrażcie sobie, że nikt nie miał korkociągu i butelka z powrotem powędrowała do plecaka.
Wyjaśnienia nie było.



Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.