Środa
22.02.2006
nr 053 (0206 )
ISSN 1734-6827
ARCHIWUM
DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Listy do redakcji
Humor
PORTAL
Naczelny
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Amunicja
   Tarcze
   Zawody
   Liga
   Archiwum
   Prawo
   Przystrzelanie
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Konkurencje
   Optyka
   Prawidła
   Wawrzyny
Polowania
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Sarnowice '05
   Połczyn 2005
   Wojcieszyce
   Sobótka
   Połczyn 2004
   Glinki
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
   Filatelistyka
   Falerystyka
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Aukcje
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
Mapa
Przegląd artykułów z poprzedniego tygodnia13.02.2006 - 19.02.2006
Redaktorzy pisząWtorek 14.02.2006
Czego od kół wymaga nowy Statut PZŁ autor: Piotr Gawlicki
Z chwilą wejścia w życie nowego statutu w PZŁ, zarządy kół zaczęły przygotowania do wypełnienia obowiązków, które na koła wprowadziły zapisy tego statutu. Jest przy tym dużo niejasności co do zakresu obowiązków, jakie nowy statut nałożył na koła oraz sposobów wywiązania się kół z tych obowiązków. Część zarządów kół już nawet ogłosiła zwołanie nadzwyczajnych walnych zgromadzeń, bo taki obowiązek wyczytała z nowego statutu. Żeby pomóc kołom we wprowadzeniu w życie zapisów nowego Statutu PZŁ, pozwolę sobie usytematyzować sprawy, które w najbliższym czasie powinny uregulować organy kół łowieckich.

Przede wszystkim, wszyscy członkowie PZŁ powinni być świadomi, że dotychczas obowiązujące w kołach łowieckich statuty utraciły swoją ważność o północy 31 grudnia 2005 r. Od 1 stycznia 2006 r., we wszystkich kołach łowieckich w Polsce zaczął obowiązywać jeden wspólny statut, bez konieczności jego przyjmowania lub uchwalania przez WZ, który jest integralną częścią nowego statutu PZŁ, przyjętego uchwałą Krajowego Zjazdu Delegatów PZŁ w dniu 2 lipca ub. r. Statut ten, a właściwie w/w uchwała KZD wskazała co dalej z organami kół łowieckich wybranymi pod rządami poprzedniego statutu oraz określiła jak należy podejść do obowiązujących dotychczas w kole łowieckim uchwał, wskazując również obowiązki kół związane z tymi uchwałami.

Przede wszystkim, §2 ust.2 uchwały KZD wskazał, że walne zgrom
więcej>>

OpowiadaniePoniedziałek 13.02.2006
Trzynastka i pierwszy dzik autor: ANDY
13 luty 1983 roku, niedziela. Jedno z ostatnich zbiorowych polowań w sezonie. Rano zbiórka pod jednym z bloków, pakujemy się do samochodów, wyjazd do łowiska. Sporo śniegu w mieście. Mróz daje przedsmak tego, co nas czeka w obwodzie, gdzie zawsze jest wietrzno i mróz ma kilka stopni wiecej, bo wysoko i ze względu na zakątek, rzadko pług dojeżdża. Są ważniejsze drogi do odśnieżania. Dojeżdżając do mleczarni w Braciejowej widzimy stromy podjazd zasypany śniegiem. Trzeba wyleźć z ciepłego auta i zamienić się w katorżnika z zasypywanymi oczami przez wylatujące spod opon pacyny lodu i zmarzniętego śniegu. Dojeżdżamy w końcu do przysiółka Południk, gdzie stoi nasz myśliwski domek w trakcie budowy i wykańczania. Odprawa przed polowaniem, rozmowa łowczego z p. Marianem, szefem naganki i właścicielem psów: Muchy i Szarika. Te zwykłe psy zasłużyły na miano psów myśliwskich, choć rodowodu trudno się byłoby doszukać. Ich gon, jego natężenie i tonacja pozwalała bezbłędnie zorientować się, co prowadzą w miocie.

Jako pierwszy miot pędzimy z Kościelnej na Południk. Naganka zapakowana w samochody wywożona jest na Kościelną. Losowanie stanowisk. Gęsiego w kopnym śniegu myśliwi zaczynają schodzić w dół, zajmując stanowiska na tzw. „Bukach”. Mnie wypadło iść w nagance, zostawiam więc
więcej>>

Dzisiejsze wpisy na forum
www.lowiecki.pl
Komentarze czytelników
... do opowiadań
14:47 Dziekan78Coś ściska w gardle czytając Twoje opowiadanie... Darz Bór TomekTytuł:
Jeff
19:08 krogulecCoś ostatnio za łatwo się wzruszam Andy ... więc powiem że grasz mi na duszy swemi opowiastki . A może znam coś podobnego ? !Ech Twoje zdrowie , i pisz jeszcze .Tytuł:
Jeff
20:28 jeanUjmująca opowieść i rozumie to doskonale ponieważ przeżyłem to kilka lat temu a od momentu jak mój(rak z przerzutami) przyjaciel odszedł , cały ten czas przyrzkałem sobie że nie wezmę drugiego a i rodzina też nie chciała psa!!! ,ale teraz po wielu "przebojach"już mam teriera walijskiego od roku ,kaczki i bażanty już aportuje na zbiorówkach nie do utrzymania ,a w domu kochany i rozpieszczany, ale jedno postanowiłem i to realizuje lekarskie badania kontrolne morfologia prześwietlenia bo jedno wiem one nam nie powiedzą co je boli!!Tytuł:
Jeff
22:20 wsteczniakBardzo krótkie był okresy w których jakiś strychulec mnie nie witał. Przyjemne tym bardziej, gdy cieszył się tylko on. Trzy z nich pamiętam jak pierwszą miłość. Przez chwilę pomyślałem, że ten .... może być ....czwarty.Tytuł:
Jeff
... do zdjęć
00:05 knieja zasiadka.....
08:32 deer.hunter
08:54 greg Jak w bajce. Gratulacje
więcej>>
Prawo w pytaniach
Pytanie:
Czy zarząd koła łowieckiego może ukarać myśliwego za poważne przestępstwo łowieckie przepadkiem na własność koła (np. do domku myśliwskiego) wieńca jelenia byka, który jednak nie został pozyskany bezpośrednio w efekcie tego przestępstwa ale w okolicznościach temu towarzyszących?
Odpowiedź:
Tusza, a więc i trofeum (np. poroże) jest własnością koła i praktycznie pozostaje jego własnością, nawet wtedy, kiedy myśliwy zabiera je i wiesza na ścianie w domu. Poroże ma wartość, a przechodząc w ręce myśliwego wymagałoby umowy darowizy lub sprzedaży, a więc jeżeli żadnych formalnosci nie przeprowadzono, to zawsze pozostaje własnością koła. Tak było od lat i żadne koło o taką własność się nie upominało, ale pewnie, gdyby urząd skarbowy przyszedł z kontrolą do koła, tak tłumaczono by się z trofeów.

W powyższym kontekście, koło ma prawo zrobić cokolwiek z trofeum, np. nie oddać go myśliwemu, ale nie wystarczy tu uchwała zarządu. WZ musiałoby zarząd upoważ
więcej>>
Nota redakcyjna
Autorzy wszystkich tekstów wpisywanych na strony www.lowiecki.pl i do dziennik.lowiecki.pl wyrażają przez fakt dokonania wpisu zgodę, na publikowanie tych tekstów w dzienniku Łowiecki, przy czym Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów i zmian w tekście. Większe zmiany w materiałach redakcyjnych, opowiadanich i dowcipach przekaże autorom do samodzielnego wykonania.

Dziennik Łowiecki można otrzymywać również w wersji drukowanej poprzez prenumeratę. Warunki prenumeraty do czasu zebrania odpowiedniej liczby prenumeratorów, żeby móc druk wykonywać w drukarni, są następujące:
  • wysyłka 5 razy w tygodniu w dni robocze - opłata 31.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka 1 raz w tygodniu w poniedziałek - opłata 23.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka co 4 tygodnie w poniedziałek - opłata 21.50 zł. tygodniowo + VAT.
    Nekrologi od osób fizycznych są bezpłatene. Nekrologi od kół łowieckich i innych osób prawnych podlegają opłacie w kwocie 98,36 zł. + VAT.
  • Myśliwskie akcesoria
     Montaż EAW
     Luneta Edenberg
     ile to warte ???
     dylemat montera...
     Przewód lufy - powłoki
     20x76
     lunety IOR
     sztucer IZ-18MN
     wymienne+optyka
     optyka KAPS
     lornetki Leupold
     luneta....
     Luneta na kniejówkę
     Savage Arms
     koniecznie magnum???
     poszukuje posiadaczy ...
     MEOSTAR R1 4-16x44 TA...
     Dryling Merkel
     Brno + Zeiss
     Pytanie o Blaser'a R93
     Ostrzałka Tri Angle
     Ceny broni
     Nowa twarz testów lor...
    Hyde Park Corner
     Wózki z drzewem
     Tegoroczne wieńce.
     Cena mieszanki zbożow...
     WITAM - nareszcie
     1 %
     Zgoda na remizę
     Diany na Zawodach w O...
     Mapa Polski
     Trochę bełkotu
     Szkoła leśna???
     Koziołek zdechł Ad ma...
     Introdukcja zwierzyny...
     Kompletne DZIADOSTWO!...
     REANIMACJA
     Czas i na nas - lubus...
     Spokanie forumowiczów...
    Strzelectwo
     od kiedy otwarte st...
     Zawody forumowe
    Nowe zdjęcia w galeriach
    więcej>>
    22-02-06 13:01
    pawk58
    18-02-06 11:55
    podmuch
    Wydawca i adres redakcji:
    P&H Limited Sp. z o.o.
    Budynek BPBK
    ul. Jana Uphagena 27 lok. 703
    80-237 Gdańsk

    Redaktor naczelny:
    Piotr Gawlicki
    piotr.gawlicki@lowiecki.pl
    Miejsce i data wydania:
    Gdańsk, 22.02.2006
    Numer wydania:
    053 (0206 )
    ISSN 1734-6827
    Przepisy kulinarne
     przepis na kiełbasę...
     Smalec z dzika
    Ogłoszenia
    Brak nowych ogłoszeń w tym wydaniu
    Opowiadanie
    Jeff autor: ANDY

    Był irlandzkim terierem z całym bagażem tej rasy. Przywiozłem go od hodowcy, w piekielnie upalny lipcowy dzień, po wielu miesiącach oczekiwania. Miał wypełnić pustkę po swym poprzedniku Bimie – też irlandzkim terierze. Źle znosił podróż, dyszał okropnie, bałem się udaru. Szaleńcza jazda z Katowic do Tarnowa trwała niecałe dwie godziny. Na moment zatrzymałem się w Wieliczce i zimną wodą oblałem zziajaną mordkę i pomarszczony łepek. Zajął cały nasz świat i mieszkanie. Żona go rozpieszczała, co bezczelnie wykorzystywał na każdym kroku. Był oczkiem w głowie Córki, która nie mogła się pogodzić z odejściem Bima. Zawsze po powrocie z uczelni, jak wchodziła do domu, z plecaka wyjmowała jakiś psi smakołyk, co on przyjmował jak należną daninę. Był pępkiem domu.

    W pewien październikowy dzień, pięciomiesięczny szczeniak pojechał ze mną w łowisko na wczesne bażanty. Jeszcze cybaty, na długich łapach, często wywracający się, po wyjściu z samochodu rozejrzał się ciekawie i ziewnął swym zwyczajem, wydając dźwięk podobny do zardzewiałych wrót starej stodoły.
    więcej>>
    Dyskusje problemowe
     straznik łowiecki
     Karma
     uzupełnienie wniosku na...
     Usinięcie z listy człon...
     Pasy zaporowe
     Introdukcja zajęcy
     wpisowe do koła
     Absolutorium
    Psy myśliwskie
     Pies czy suka?
     Pointer a ogon
     Mars "w pogoni za m...
     odwołanie
     KARMA
     Foksy w norach