DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: daras602225-02-2009
Śmieszne spotkanie

Mijały kolejne pory roku aż nastała piękna i śnieżna zima. Ta pora roku najbardziej mi odpowiada i to nie tylko ze względu na śnieg, na którym widać wszystko jak na dłoni, ale ze względu na brak kręcących się po lesie wyczyniających cuda w swych samochodach leśnych kochasi pozostawiających po sobie tony różnych śmieci.

Nastała wiosna. Drzewa zaczęły puszczać pąki a trawa robiła się coraz bardziej zielona. Wiosna to pora roku przyjemna pachnąca świeżością, czego nie można powiedzie obserwując wyskakujące w topniejącym śniegu sterty śmieci. Już widzę, jak co niektórzy amatorzy erotycznego sportu szukają coraz to nowych miejsc na swe igraszki. Samochody zjeżdżają się z odległych stron szukając ustronnych miejsc do spełnienia swych erotycznych potrzeb.

Największe nasilenie erotyki w polu i lesie dopiero przed nami, ale już na sama myśl ogarnia mnie śmiech. Przypominam sobie jednego takiego, który zaparkował w leśne dróżce zastawiając mi wyjazd. Dałem im szanse zauważenia mnie, ale widocznie byli sobą zbyt zajęci, bo stałem dobre 10 minut. Ależ było zdziwienie owej pary po zobaczeniu mnie pukającego w boczna szybę. Słyszałem powiedzenie, że strach ma wielkie oczy, ale te były ponad naturalnie wielkie i w dodatku zdziwione. Kierowca założył odzienie maskujące to i owo i o dziwo wysiadł niestety jego partnerka nie miała na to ochoty. Domyślam się tylko, dlaczego. Zapytałem grzecznie, co pan tu robi? Usłyszałem odpowiedź rozbrajającą mnie i łamiącą wszelkie odwieczne prawa „a wie pan ja tu sobie…. przyjechałem z żona no wie pan ….., po czym zamilknął. Zapytałem tak z czystej ciekawości,
- A z czyja żoną?
Moje pytanie powaliło gościa na kolana i rozmowa ucichła.
- Proszę pozbierać śmieci i odjechać z łaski swojej.

Grzecznie pozbierał kilka papierków leżących koło samochodu wsiadł czerwony jak burak i szybko odjechał. Owego spotkania nie zapomni zapewne do końca życia i ja też.





Brak komentarzy do tego opowiadania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.