DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk04-09-2009
SB i łowiectwo, cz.III

Działania SB obejmowały także nieprawidłowości w obrocie dziczyzną. Myśliwi Lubelszczyzny pamiętają jak koła robione były w przysłowiowego „jelenia” przez obsługę skupu, który po dostarczeniu tuszy po kilkunastu tygodniach przysyłał pismo, nie dające się nijak zweryfikować, że tusza nie nadaje się do spożycia i koło zapłaty nie dostanie. W aktach SB jako dopuszczających się tych kombinacji wymienia się Tadeusza K., znanego także młodszym myśliwym kierownika skupu, który nie tak dawno, bo w roku 2004 przyjmował lewe sarny, dostarczane przez Zenona O., członka komisji rewizyjnej koła łowieckiego w Żółkiewce, na nieistniejące nazwiska i pobrał na martwe dusze ponad 4 tysiące złotych (tyle ujawniono). Okazuje się więc, że osoby z czasów, od których wielu chce się odciąć, nadal działają w łowieckim środowisku i mają duży, a może nawet większy wpływ na jego funkcjonowanie.
Być może ktoś rozpozna w kolejnej notatce dzisiejszych bohaterów łowieckich afer:

”INFORMACJA
Wydział VI WUSW w Chełmie jest w posiadaniu informacji operacyjnych o świadczących nieprawidłowościach występujących w LPPL „Las” w Lublinie w przeklasyfikowaniu zwierzyny bitej i odsyłanej do „Bakutilu”, a dostarczanej na punkt skupu dziczyzny w Chełmie. Zgodnie z poleceniem Dyrektora Przedsiębiorstwa Produkcji Leśnej „Las” w Lublinie, każda sztuka zwierzyny dzikiej zakwalifikowanej na „Bakutil” przez lekarza wet. WIS, winna być dostarczona w tym samym dniu do punktu skupu gdzie została przyjęta, ponieważ w dalszym ciągu stanowi własność danego Koła Łowieckiego, z załączeniem do tego przypadku dokumentów na jakiej podstawie stwierdza się nieprzydatność danej tuszy.
W dniu 29.12.1988 r. zwrócono dwie lochy ze Zbiorczej Bazy w Lublinie na punkt skupu do Chełma, poddano komisyjnemu badaniu przez lekarza WIS zatrudnionego w rzeźni Chełm, który wydał opinię, że locha o wadze 75 kg została oblana olejem po śmierci, a druga sztuka mająca opaskę „PRODUCENT OF POLAND” posiada jeszcze dwa dodatkowe znaki tj. EXPORT i „BAKUTIL”.
W dniu 16.01.1989r. kierownik punktu skupu w Chełmie został powiadomiony telefonicznie, że dzik o wadze 79 kg. Nr raportu skupu 458 został zakwalifikowany do „Bakutilu” i nie będzie zwrócony do skupu - tę informację przekazał kierownik skupu w Lublinie Waldemar S.
Z informacji operacyjnych wynika, że nieprawidłowości te występują na Bazie Zbiorczej przy ul. Grabowskiej [Garbarskiej - przyp. red.] w Lublinie, a osoby, które dopuszczają się takich kombinacji to ob. Tadeusz K. - klasyfikator S., P., jak również lekarze wet. tam zatrudnionego. Przypadków, na których dokonano kombinacji jest jeszcze więcej, jednak dyrekcja tego przedsiębiorstwa nie czyni starań aby temu zapobiec.
W związku z powyższym prosimy o zainteresowanie się nieprawidłowościami pod kątem przeklasyfikowania zwierzyny dzikiej do „Bakutilu””


SB dawno już nie ma ale zostali tacy jak Zenon O., którzy do dnia dzisiejszego bezkarnie grasują w łowiskach, strzelają sarny, dziki i łosie a zamiast SB chroni ich pełnienie różnych wpływowych funkcji. Zenon O. sarny defraudował dostarczając je do innego oszusta Tadeusza K., a pełniąc funkcję w komisji rewizyjnej czuł się bezkarny w kole. Łosie kłusował już jako prezes innego koła, bo w poprzednim zaczęto bardzo mu się baczniej przyglądać.

Metody matactw w myśl zasady „łowiectwo musi się opłacać” były monitorowane przez SB i dobrze tym służbom znane. Świadczy o tym kolejna z licznych notatek:

”Od osobowego źródła informacji uzyskaliśmy częściowo już sprawdzone dane dotyczące pewnych nieprawidłowości w skupie zwierzyny łownej prowadzonej przez chełmski punkt skupu w ramach Lubelskiego Przedsiębiorstwa Produkcji Leśnej „Las” w Lublinie.
Zauważone dotychczas nieprawidłowości sprowadzają się do ustaleń:
- ustalono znaczące przyrosty wagi zwierzyny od chwili dostarczenia jej do punktu skupu do chwili weryfikowania ich w zakładzie włodawskim. Różnice wag w skrajnych przypadkach wynoszą od 26 do 94 kg na korzyść myśliwego.
- przyjmowanie zwierzyny bez świadectwa pochodzenia
- przypisywanie pozyskania zwierzyny osobie, która tego nie dokonała (pozycja „7” Koło nr 22)
- przyjmowanie ubitych samców zwierzyny płowej od myśliwych, którzy nie posiadają uprawnień selekcjonera (pozycja „6” Koło nr 85, pozycja „1” Koło nr 86 - uprawnienia selekcjonera sprawdzić można w sekcji zezwoleń tut. WUSW)
W/w dane stwierdzono na podstawie dokumentu, który stanowi załącznik do niniejszego. Wymienione nieprawidłowości mogą także istnieć w punktach skupu na terenie Włodawy i Krasnegostawu - dotyczą one znaczących kwot pieniężnych i nieuczciwej gospodarki pozyskaną zwierzyną tak w kołach jak i punktach skupu.
Podajemy także wypis monografii „Sarny”- służymy dalszymi radami natury fachowej.


Jeśli dać wiarę gromadzonym przez SB informacjom, to czytając akta sprawy obiektowej „Las” nieodparcie nasuwa się wrażenie, że „doskonałość” polskiego modelu łowieckiego oparta o tradycje nieprzerwanie trwa do chwili obecnej. Ilość prywaty, afer i zwykłego okradania związku i kolegów także jest zjawiskiem nieprzemijającym. Nawet osoby w znanych mi przypadkach są te same, tylko jak Zenon O. zyskały na znaczeniu i funkcjach. A o tym wobec kogo sądy łowieckie PZŁ stosowały ulgową taryfę będzie można przeczytać w dzienniku "Łowiecki" jutro.






Brak komentarzy do tej publikacji

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.