DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk20-05-2010
Myśliwi na wokandzie i w prokuraturze

W Sądzie Okręgowym w Lublinie, Prokuraturach i Policji systematycznie na terenie okręgu Lubelskiego członkowie PZŁ są stałymi bywalcami. Oto kilka przypadków z ostatnich tygodni.

Prezes KŁ 116 „Knieja” Józef K. po raz kolejny „grzeje ławkę” jako oskarżony w sprawie karnej prowadzonej przez Sąd Okręgowy w Lublinie. Prezes od wielu lat pozbawiony jest pozwolenia na broń, ma za sobą odsiadkę i wyrok skazujący. Podobnie jak wcześniej tak i teraz akt oskarżenia zarzuca Józefowi K. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz innych przestępstwach, których dopuścił się pełniąc wysoką funkcję w komendzie powiatowej policji w Puławach.

Najwyraźniej dla członków Koła Łowieckiego nr 116 „Knieja” w Puławach kryminalny życiorys i udział w zorganizowanej grupie przestępczej Józefa K. nie jest przeszkodą w działalności społecznej w PZŁ, bo na ostatnim walnym zgromadzeniu ponownie wybrali go prezesem swego koła. Oskarżony jakby w podziękowaniu swoim kolegom za zaufanie, przyniósł im kolejny skazujący wyrok IV Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Lublinie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Policja już dawno wywaliła ze swoich szeregów tego policjanta. Najwyraźniej w KŁ „Knieja” w Puławach, im więcej i większej rangi przestępstwa ma się na koncie, tym na większe uznanie kolegów można liczyć.


***
Prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Lublinie zakończyła się sprawa z powództwa Marka K., wykluczonego z Koła Łowieckiego nr 70 „Sokół” w Brusie Starym (do niedawna w Sosnowicy), o którym można było poczytać tutaj. Marek K. utracił członkostwo w kole po konflikcie z prezesem. Za pretekst do wykluczenia posłużyło pomówienie o nielegalne zastrzelenia przez niego dzika, za którego po zważeniu w punkcie skupu zwierzyny Marek K. zapłacił, a jego odstrzał był ważny. Aktualnie policja we Włodawie z doniesienia zarządu koła wniosła akt oskarżenia przeciwko Markowi K. o bezprawne polowanie, a następnie wejście w posiadanie dzika. Myśliwi twierdzą, że w uzyskaniu aktu oskarżenia sporządzonego przez policję we Włodawie pomocny był fakt, że do niedawna „dowodził” nią prezes właśnie KŁ nr 70 „Sokół”. Czytelnikom Dziennika zarówno policja jak i zatwierdzająca jej decyzje Prokuratura Rejonowa kojarzy się raczej z wyjątkową łagodnością lub wręcz niechęcią do oskarżania myśliwych nawet w sprawach ewidentnego zastrzelenia lisa w sezonie ochronnym, a nie z oskarżaniem myśliwego za strzelenie dzika, którego koło sprzedało temu myśliwemu.


***
Proces o ochronę dóbr osobistych wytoczył Ryszardowi G. , opisywany już przeze mnie Wiesław Tajer. Pozwany, prezes Głównej Komisji Rewizyjnej PZŁ, złożył wprost na ręce Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego w Warszawie żądanie ukarania Wiesława Tajera za to, że ten ośmielił się złożyć zapytanie do prokuratury rejonowej. Zapytanie, czy ujawnione braki finansowe jakie powstały w Kole Łowieckim nr 76 "Jeleń" w Parczewie oraz inne wątpliwości w gospodarowaniu mieniem koła, w którym wówczas Ryszard G. pełnił funkcję prezesa, wyczerpują znamiona czynu zabronionego. Pozwanymi są także pozostali sygnatariusze skargi złożonej na Wiesława Tajera: Antoni K., Zbigniew M., Waldemar W., Euzebiusz M. i Włodzimierz K., najwierniejsi pretorianie Ryszarda G., mający wraz z nim spory udział w nieprawidłowościach finansowo-gospodarczych ujawnionych przez Wiesława Tajera, pełniącego wówczas funkcję prezesa komisji rewizyjnej. Skarga Ryszarda G., mogąca co najwyżej być powodem pozwu lub oskarżenia przed sądem powszechnym, skierowana została bezpośrednio do Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego PZŁ, gdyż dla prezesa Głównej Komisji Rewizyjnej Ryszarda G. rzecznik okręgowy jest najwidoczniej za mały. O tym, jak łowiecki wymiar sprawiedliwości wbrew głoszonym oficjalnie zasadom i manipulując składami sędziowskimi oraz skargą nadzwyczajną postąpił z Wiesławem Tajerem pisaliśmy tutaj.

Pozwani nie stawili się na pierwszą rozprawę przysyłając zastępcę procesowego, zawodowego adwokata. Sąd przesłuchał świadków i powoda oraz wyznaczył kolejna rozprawę, na którą pozostali pozwani mają obowiązek stawienia się. Wiesław Tajer nie uznaje postanowienia sądu łowieckiego w sprawie, do której tenże nie ma ustawowych uprawnień i oddzielnym pozwem i wszczął postępowanie zmierzające do uchylenia orzeczenia, w którym sądy łowieckie kierowane przez TW Zygmunta Jabłońskiego uzurpowały sobie prawo sądu powszechnego. Jak potoczą się te sprawy będę czytelników informował.


***
Prokuratura Rejonowa w Chełmie umorzyła postępowanie w sprawie kradzieży książek ewidencji myśliwych na polowaniu w Kole Łowieckim „Pogoń” w Warszawie, na obwodzie łowieckim nr 205 w miejscowości Maziarnia. Doniesienie o kradzieży książek wskazywało mnie jako sprawcę, po tym, jak otrzymane od informatora książki przesłałem jako dowód, w zgłaszanej mi sprawie do Państwowej Straży Łowieckiej w Lublinie. Doniesienie złożył komendant PSŁ Stefan Kowalewski. Logiki w pisaniu doniesienia o kradzieży przedmiotu, który piszący to doniesienie zapewne trzymał w rękach, dopatrzyć się nie można. Oczywiście odmówiłem podania okoliczności czy danych osób, które te książki mi dostarczyły. Moja postawa stała się powodem postawienia mi zarzutów kradzieży, co nie było w stanie wywołać poczucia strachu i przesłuchiwany już jako podejrzany ograniczyłem się do wyrażenia opinii o profesjonalizmie, a raczej jego braku u pani prokurator Krystyny Biegalskiej-Laube z Chełma, która nakazała postawienie mi zarzutów. Okoliczności w jakich otrzymałem książki ewidencji dalej nie ujawniałem, pomimo postawionych zarzutów. Podejrzanym byłem zaledwie kilka dni, bowiem prokuratorka szybciutko umorzyła postępowanie, na które – co wydaje się oczywiste – natychmiast wniosłem odwołanie. Uznałem, że stawanie przed sądem jako „złodziej” może dostarczyć mi nowych ciekawych doznań oraz tematów do działalności publicystycznej. Niestety w krótkim dość czasie otrzymałem postanowienie sądu ostatecznie zatwierdzającego umorzenie postępowania z obszernym uzasadnieniem ,w którym sąd udowadnia mi zasadność decyzji umarzającej silnie argumentując, iż Stanisław Pawluk książek nie ukradł a więc nie ma podstaw do dalszego prowadzenia postępowania.


***
Prokuratura w Parczewie umorzyła postępowanie prowadzone z doniesienia kancelarii adwokackiej Stefana Karasińskiego, zarzucającego mi popełnienie przestępstwa fałszywego oskarżenia przez niego myśliwego Koła Łowieckiego nr 18 „Ponowa” i prezesa OSŁ w Białej Podlaskiej Stefana Karsińskiego, o zastrzelenie lisa w sezonie ochronnym. Umorzenie nastąpiło po stwierdzeniu min. okoliczności wskazujących, że do przestępstwa nie doszło. Stefan Karasiński zastrzelił lisa w sezonie ochronnym, co poświadczył osobistym podpisem w książce ewidencji na polowaniu indywidualnym, oddając jeden celny strzał. Doniesienie o tym do prokuratury złożyła Państwowa Straż Łowiecka, a nie bardzo nielubiany w Białej Podlaskiej Stanisław Pawluk, co nie zmienia faktu, że nawet gdyby zastrzelenie lisa w sezonie ochronnym zgłosił każdy inny, to uznanie takiego doniesienia za przestępstwo byłoby nawet dla najmniej obytego z prawem dość karkołomne. Adwokat Stefan Karasiński w imieniu „poszkodowanego”, czyli siebie samego, złożył odwołanie od postanowienia do sądu.


***
Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ umorzyła postępowanie w sprawie doniesienia złożonego przez byłego prezesa Koła Łowieckiego nr 40 „Nemrod” w Krzczonowie Zenona Okapę i bodajże podłowczego KŁ nr 8 „Łoś” w Lublinie Zdzisława Wosia przeciwko mnie. Pretekstem do kolejnego oskarżenia przez w/w konsolidujących się wokół łowieckich skandali, był zarzut, że Stanisław Pawluk w licznie wytaczanych mu procesach sądowych „wyłudza” obrońcę z urzędu składając fałszywe oświadczenia o dochodach i posiadanym majątku. Tych dwu wydawałoby się posiadających wyjątkowe obycie prawne osób (jeden był z-cą komendanta miejskiego policji w Lublinie, a drugi od lat nie wychodzi z sądu, policji i prokuratury inicjując systematycznie kolejne sprawy), nie wzięło pod uwagę faktu, że oskarżony ma prawo kłamać, że oświadczenia o stanie majątku składane są bez uprzedzenia o odpowiedzialności karnej, co jest warunkiem niezbędnym dla powstania ewentualnego przestępstwa, że za „fałszywe” oświadczenie przy pierwszym razie grozi najwyżej ostrzeżenie, a przy drugim ewentualna grzywna, a także i faktu, że oświadczenia mogą być po prostu i zwyczajnie prawdziwe, jak jest w moim przypadku. Prokuratura nie dopatrzyła się cech przestępstwa i postępowanie umorzyła.




27-05-2010 22:52 - kocierz pieleszna - Trochę nudne jest polemizowanie z tą samą osobą. Stanisław Pawluk nie wspomniał o kilku procesach sądowych wytoczonych przez Antoniego S. członkowi "swojego" koła i przegranych ze względu na bzdurność pozwów. Treść tych wyroków była skrzętnie zatajana przed członkami koła Dąbrowa. Mieniący się Herosem prezessimus jeszcze niedawno oświadczał na forum koła że jest silny, gotów do walki i podoła obowiązkom prowadzenia koła. Był przecież z podlaskiego dębu, a nie byle jakiego żydowskiego! Życie zakpiło dość dotkliwie z bufona! No a gdzie podział się zxcvb? Jako naczelny wazeliniarz został wchłonięty? hunter_from_helll jesteś jasnowidzem czy cóś? Bardzo ująłeś się za ćwokami! Wydaje Ci się że dużo wiesz i możesz, ale poproś prezessimusa o korepetycje! d.b.
27-05-2010 20:30 hunter_from_helll trochę nudne jest polemizowanie z tą samą osobą pod różnymi nickami, ale jako ostatnio post w tym temacie powiem tak:
Bardziej wiarygodny jest dla mnie wyrok sądu, niż opinia osoby postronnej. A ten już zapadł i niestety z racji niepomyślności - tutaj o nim cisza.
ps. za używanie słowa ćwok w stosunki do kogoś można dostać wyrok skazujący w procesie karnym, mnie akurat to nie obraża, gdyż zdaje sobie sprawę, iż z ust człowieka o niskim statusie intelektualnym to słowo nie ma zabarwienia aż tak pejoratywnego. Jednakże proszę mieć to na uwadze.
26-05-2010 12:54 Doktor-S Pozwolę sobie zauważyć , że osoba prezesa Koła Nr 116 Józefa K. przewija się na tym forum dość często w innych mediach również , a więc nie widzę powodu do zdziwienia , że często zagrzewa ławki dla oskarżonych w różnych sądach. Pozwolenie na broń, które utracił jest nie do odzyskania .dlatego dziwi mnie postawa tego pana , który uporczywie trzyma się prezesury w tym kole przynosząc wstyd i upokorzenia dla jego członków. Czy członkowie tego koła jeszcze nie dojrzeli do prawdziwych demokratycznych wyborów , tak aby byli dumni z wybranego przez siebie prezesa i który stworzyłby naprawdę elitarne koło. Obecny pan prezes jeżeli posiadałby choć odrobinę honoru i samokrytyki to sam zrezygnowałby z prezesury i zarazem członkostwa w PZŁ , ale do tego trzeba dorosnąć. Uważam też ,że jest to wynikiem nie doskonałości uregulowań prawnych w PZŁ za przestępstwa kryminalne i wyrok skazujący każdy członek PZŁ powinien być usuwany z tego zrzeszania . Natomiast osoba pozbawiona pozwolenia na broń nawet czasowo nie powinna pełnić w kole funkcji Prezesa lub Łowczego ………….
25-05-2010 23:24 surykatka Kolego hunter_from_helll. Piszesz że Stanisław Pawluk gloryfikował Tomasza Rappe. Bzdura! Wszystko zależy od punktu odniesienia przy prezentacji człowieka. Jeżeli za punkt odniesienia przyjąć wizerunek złodziei i oszustów, a także pospolitych przestępców jako poziom z którego formułowano fałszywe zarzuty przeciwko Tomaszowi, to ten NORMALNY myśliwy, odznaczany za swoją działalność w PZŁ, a także pełniący z wyboru wiele funkcji w kole łowieckim, faktycznie obiektywnie opisany, pretenduje w Twojej opinii do gloryfikowanego! Czereda fałszywców konsekwentnie prezentowała zmyślone przez prezessimusa zarzuty, aby wykończyć niewygodnego prezesowi członka koła. Wyrzucano bezwzględnie, nawet kiedy leżał na kardiologii pod tlenem. Teraz role trochę się odwróciły. Przywódca i inspirator siepaczy nie został nawet delegatem na OZD i z rozpaczy i wściekłości zaniemógł. Wcześniej mianował się prezesem na następną kadencję, teraz schedę po nim objął następny wyzuty z jakiejkolwiek godności pospolity i notoryczny skandalista. Jeżeli też przyjąć, że członkowie tego nieszczęsnego 63 Dąbrowa powodowani strachem przed prezessimusem i przed bezprawnym i bezwzględnym wykluczeniem, przegłosowali by przypodobać się prezesowi 80 tyś. deficytu w tym roku gospodarczym, to może faktycznie Rappe był gloryfikowany za rozsądek, szczerość i prawożądność. pozdrawiam d.b.
25-05-2010 13:30 czarny flet "ćwoka" rozpozna się od razu, choć dla kamuflażu zapożyczy wyszukane zwroty vikipedii. "Niejaki" to już własne, odpowiadające poziomowi, słownictwo.
"Ćwokowy" poziom też określa oczekiwanie co do kolejności i treści dziennikarskiej inicjatywy.
Tomasz Rappe nigdy niczego nie kradł i nie skłusował, przeciwnie, obnażył niekompetencję gminnego,byłego prominenta i jego prymitywne metody dominacji oraz wykrył przypadki kradzieży i kłusownictwa w kole. Utrudnił "ćwokom"-złodziejom i kłusolom, funkcjonowanie, więc "ćwok" mści się za swoją "krzywdę".
Choć nie udało się wytępićprzestępców w kole, a kryminalista-recydywista z kilkoma wyrokami, jednocześnie dyletant łowiecki,przewodzi temu nieszczęsnemu kołu,to wie, że każda kolejna kradzież czy skłusowany dzik może być ujawniony, więc żyje w stresie nie do pozazdroszczenia i mniej szkodzi PZŁ.

Kolego Stanisławie proszę nie ustawać w ujawnianiu przestępców i nie ulegać żądaniom zamiatania pod dywan.Grożba
ujawnienia ich
przestępstw
to skuteczna metoda na "ćwoków". DB
24-05-2010 17:03 Stanisław Pawluk Na szczęście dzięki temu, że dziennikarze nie są zakuci w „dobrowolną” przynależność mogą decydować o tym, co piszą i kiedy! Nie muszą ulegać byle komu. Sprawa Tomasza Rappe jest arcyciekawa zarówno pod względem prawnym jak i pod względem zaangażowania sił i środków (z kieszeni członków!) dla pokazania swoich chorobliwych ambicji i walki o monopolistyczny, SB-cki system trzymania za mordę tych, co ośmielą się wytknąć błędy władzy. Nie ma mowy abym taki medialny temat odpuścił! Oczywiście po otrzymaniu wyroku z uzasadnieniem.
24-05-2010 13:01 azil II  "Widzę, że nie rozumiesz w czym tkwi problem..." Problem jest w tym, że biedaki i nieudaczniaki dopadli koryta w PZŁ i kryją się wzajemnie , tak jak to było za czasów wiodącej PZPR mając za cel pobór jak największej ilości pieniędzy z naszych składek, niszcząc każdego kto ujawni takie sprawy , lub się na to nie godzi. Azil II

hunter_from_helll ! Napisz cokolwiek na temat tych z ZO PZŁ w Szczecinie i ich Kol. Azila, który również wmawiał tutaj, na forum jaki to beeee jest wykluczony członek Koła "Sokół" którego prezesem Jest Zbigniew Kałużny który to został za pomówienie tego członka skazany wyrokiem sądu. Azil II
24-05-2010 12:54 hunter_from_helll Widzę, że nie rozumiesz w czym tkwi problem - w takim razie dalsza dyskusja wydaje się być irrelewantna.
24-05-2010 12:43 azil II  Kol. hunter_from_helll Jakoś dziwnie cicho o zakończeniu procesu w sprawie skazanego za pomówienie niejakiego Zbigniewa Kałużnego etatowego instruktora łowiectwa przy ZO PZŁ w Szczecinie, nie wspominając o Marciniaku i reszcie towarzystwa ? Czyżby Sąd podzielił wielką gloryfikację tego człowieka na łamach "Łowieckiego" wypisywaną przez Stanisława Pawluka? A może lepiej przemilczeć, bo nie po myśli ("Azila 14-06-2008 13:24) http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=170 wyszło...?
Pozdrawiam Azil II
24-05-2010 12:40 azil II  Kol. hunter_from_helll Jakoś dziwnie cicho o zakończeniu procesu w sprawie przywrócenia do PZŁ niejakiego Kol. Witolda Maziarza ? Czyżby Sąd podzielił wielką gloryfikację tego człowieka na łamach "Łowieckiego" wypisywaną przez Stanisława Pawluka? A może lepiej przemilczeć, bo nie po myśli wyszło?
24-05-2010 12:22 hunter_from_helll Jakoś dziwnie cicho o zakończeniu procesu w sprawie wykluczenia niejakiego Tomasza Rappe? Czyżby Sąd podzielił wielką gloryfikację tego człowieka na łamach "Łowieckiego" wypisywaną przez Stanisława Pawluka? A może lepiej przemilczeć, bo nie po myśli wyszło...?
24-05-2010 12:04 lelek_nowy hunter___ znasz jakąś sprawę, który autor tekstu przemilczal, to opisz ją, a nie rzucaj tez, których nie mam jak zweryfikować. Nie robiąc tego po prostu mącisz.
24-05-2010 10:28 hunter_from_helll Nie mam ochoty wchodzić w politykę kto, z kim i jak. Nie interesuje mnie kto jest be albo cacy. Przedstawiam tylko konstatację w której podkreślam, że opisywane są "recenzje" przestają być opisywane jeśli przestają być "po myśli". Wg. mnie to wystawia prawdziwą notę autorom takich tekstów. Dla mnie jest to po prostu żenujące.
24-05-2010 10:17 azil II  Kol. hunter_from_helll
"Prawdą jest taka, że jak zapada niepomyślny wyrok, to nagle ucicha "relacja" z sądu. Trochę to śmieszne, a i trochę żenujące."
Wówczas pozostają opłacani z naszych składek osobnicy i osoby takie jak Dobrzeniecki Wiesław, Janusz Marciniak, jego córka Madzia, Zbigniew Kałużny... Niektórzy z nich maja w swoim dorobku łowieckim świeże (tuszem pachnące) wyroki sądowe. Kol. hunter_from_helll uzupełnij to. Uzasadnij ich obecność na zajmowanych stanowiskach do dnia dzisiejszego! Powinni zostać usunięci z PZŁ za działanie na jego szkodę - NASZA SZKODĘ.
Pozdrawiam
Azil II
24-05-2010 10:03 hunter_from_helll Prawdą jest taka, że jak zapada niepomyślny wyrok, to nagle ucicha "relacja" z sądu. Trochę to śmieszne, a i trochę żenujące.
pozdrawiam
23-05-2010 12:34 lelek_nowy szunaj, to co powyżej, to o sprawach myśliwych w rękach organów sprawiedliwości. Czy organa ścigania prowadzą sprawę skłusowanego byka? Jak sprawdziłeś, że prowadzą, a kol. Pawluk o nich nie napisał, to się natrząsaj i opisz to postępowanie, a jak nie prowadzą, to nie mąć zwyczajem swoich kolegów, których mącenie wyprowadziło ich poza "Łowiecki".
23-05-2010 09:22 Stanisław Pawluk Szunaj! Przestęstwami w tym kłusowanych zwierząt zajmują się organy ścigania a nie dziennikarze. Właściwe aresy: Państwowa Straż Łowiecka 20-076 Lublin, ul. Spokojna 4, lub Prokuratura Rejonowa jurysdykcji której podlega miejsce popełnienia przestęstwa. hunter_from_helll! Tak bez przywitania? Od razu do łóżka? Ad. rem. Nie ma żadnego "niepomyślnego dla niego wyroku". Są natomiast wyroki w tym nieliczne korzystne dla PZŁ ale wszystkie wyjątkowo szkodzące łowiectwu. Te niby korzystne to takie Pyrrusowe zwycięstwo, obnażające coraz bardziej system kierowania monopolistyczną organizacją metodami SB-ckimi czyli takimi jakimi w swej byłej profesji posługiwała się aktualna władza.
22-05-2010 22:55 hunter_from_helll Szkoda, że szanowny "redaktor" przestaje relacjonować "wokandę" jak dochodzi do niepomyślnego dla niego wyroku.
22-05-2010 22:05 azil II kol. szunaj ! wątpię by "redahtor" z takim jak ty, bruderschaft popełnił. Nie ten poziom!
kol. szunaj. Przeczytaj wszystkie swoje posty i napisz w oparciu te wpisy opinie o sobie dla Kolegów z forum. Pozdrawiam Azil II
22-05-2010 20:17 szunaj Co jest ze sprawą skłusowanego byka w kole Miś. Czy prokurator męczy łowczego? Jako rzetelny "redahtor" musisz wszystkie przekręty opisywać, nawet jeśli dotyczą jedynego koła, które ciebie od czasu do czasu zaprosi na polowanie. Chyba, że czekasz aż dostaniesz od nich czerwoną kartkę i wtedy z czystym sumieniem opiszesz prawdę.
20-05-2010 23:36 roko Józefów na górze stoi i żadna woda mu nie straszna :)
A nazwisko zainteresowani znają.
20-05-2010 23:30 temida Radek Józefów zalewa a ty bronisz pospolitego przestępcy odważny jesteś to dopisz swoje nazwisko D.B.
20-05-2010 15:03 roko Niesłychane dziwa w lubelskim się dzieją.Przestępców pospolitych i innych łotrów do kół łowieckich z otwartymi rękami przyjmują, a krystalicznie czystego redaktora o prawo i sprawiedliwość niestrudzenie wojującego nigdzie nie chcą.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.