DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: lorek23-06-2010
Nie licz na rzetelność sądu łowieckiego, cz.III

Jak opisałem to w dwóch wcześniejszych odcinakach, postępowanie OSŁ w Gdańsku wobec obwinianych Ireneusza O. i Arkadiusza S. nie miało na pierwszych pięciu rozprawach charakteru rzetelnego postępowania, w którym obwiniani są niewinni, do czasu udowodnienia im winy. Nagromadzenie się w sprawie całego szeregu nieprawidłowości i naruszeń Regulaminu postępowania dyscyplinarnego w PZŁ, upoważniło obwinianych, do złożenia przed terminem szóstej już rozprawy w dniu 15 lutego br., wniosku, o wyłączenie ze składu orzekającego prezesa OSŁ w Gdańsku Ryszarda Kopickiego. Obrońca, w imieniu obwinianych zarzucił mu:
  1. Pozostawienie bez odpowiedzi prośby o wydanie kopii akt sprawy do przygotowania obrony, przez okres 5 miesięcy;
  2. Wyznaczenie do składu orzekającego w przedmiocie wyłączenia sędziego członka tego samego koła co obwiniani;
  3. Brak odpowiedzi przez 5 miesięcy na zażalenie/odwołanie w sprawie niewłaściwego składu sądu, w którym był członek tego samego koła łowieckiego, do którego należą obwiniani;
  4. Wymianę nie tylko kwestionowanego przewodniczącego składu orzekającego, ale wszystkich sędziów, co dla obwinianych było manipulowaniem składem sędziowskim;
  5. Przeprowadzenie rozprawy w dniu 21 grudnia 2009 r. pomimo nieobecności obwinianych i obrońcy, których na czas nie powiadomiono o terminie;
  6. Naruszenie prawa obwinianego Ireneusza O. do obecności na wszystkich rozprawach, co gwarantuje mu 'Regulamin';
  7. Szykanowanie obwinianego Ireneusza O., że OSŁ honorować będzie zwolnienia lekarskie tylko biegłych sądowych;
  8. Legitymowaniem obrońcy na rozprawie, a nie zastosowanie tego samego wobec obwinianego, którego sąd nie znał;
  9. Żądanie, aby obwiniany siedział na środku sali na samotnym krześle, zmuszając go do trzymania swoich dokumentów na kolanach, a nie na stoliku;
  10. Nie dopuszczenie do sprostowania protokołu rozprawy;
  11. Nakazanie rzecznikowi dyscyplinarnemu pozostanie na sali i wyproszenie z niej obwinianego i obrońcy.
Na salę rozpraw w dniu 15 lutego 2010 r. weszli obwiniani z obrońcą oraz rzecznik i zastali salę z inaczej przygotowanymi stołami, tym razem ustawionymi w odwrócona literę U, na której szczycie zasiadał sąd. Przewodniczący indywidualnie usadzał każdego z obecnych i tak rzecznika posadził na prawej od siebie odnodze podkowy, a obrońcę na lewej odnodze. Obwinianym nakazał siąść wewnątrz tej podkowy, na dwóch oddalonych od siebie krzesłach, znowu bez żadnego stolika na dokumenty. Protest obrońcy, że obwiniani nie mają z nim kontaktu i możliwości rozłożenia dokumentów zbył milczeniem, a ci pod presją przewodniczącego zasiedli tam, gdzie im przewodniczący kazał. Cała ta zabawa w zajmowanie miejsc pod dyktando przewodniczącego i tak była pozbawiona sensu, bo jedyną czynnością procesową, którą Ryszard Kopicki mógł zarządzić i takoż zarządził, było odroczenie rozprawy, do czasu rozpatrzenia wniosku o jego wykluczenie, o którym wyżej i uczestnicy rozprawy rozeszli się do domów.

Po rozprawie obrońca obwinianych wystąpił pisemnie do prezesa OSŁ, czyli tego samego Ryszarda Kopickiego, żeby wniosek o jego wyłączenie przekazał do innego okręgu. Jeżeli prezes OSŁ ma osobiście wyznaczyć skład sędziowski do rozpatrzenia wniosku o wyłączenie prezesa OSŁ, to wniosek ten rozpatrywaliby jego podwładni i to ci, których on osobiście wyznaczy. Sądy łowieckie, a szczególnie prezes GSŁ Zygmunt Jabłoński, lubią podpierać się kodeksem postępowania karnego, o czym ten ostatni pisuje w Łowcu Polskim. W sądzie powszechnym w takiej sytuacji nie ma żadnego problemu, bo sędziowie przejmują sprawy losowo w kolejności ich napływu i żaden prezes sądu nie wyznacza składu orzekającego, który miałby rozpatrzyć zarzuty wobec niego samego. W sądzie łowieckim zmiany składów orzekających w ciągu sprawy to reguła, dlatego tak często, jak też i w tej sprawie, prezes OSŁ zmienia sędziów w składach orzekających. Brak zasad i procedur takich zmian, niedopuszczalnych w sądach powszechnych sugerować może, że zmian dokonywać można również z zamiarem uzyskania oczekiwanego rozstrzygnięcia w konkretnej sprawie.

Już po wyżej opisanej krótkiej rozprawie, obrona otrzymała wreszcie od prezesa OSŁ w Gdańsku pismo, odpowiadające na wniosek o wydanie obwinionym kopii wszystkich stron z akt sprawy, do czego mają oni niezbywalne prawo. W piśmie tym, przygotowanym po prawie 5 miesiącach od otrzymania takiej prośby, prezes Ryszard Kopicki informuje, że odmawia wydania tych kopii, pisząc równocześnie, że może wydać zgodę na poszczególne karty z akt sprawy ..."ale tylko na uzasadniony wniosek"... i dalej ..."nie mogę za obrońcę decydować, które dowody są im (obwinianym) potrzebne do obrony".... Innymi słowy, obwiniany ma się tłumaczyć prezesowi OSŁ, w jakim celu potrzebuje akurat ten dokument z akt sprawy, a więc ujawnić, w jaki sposób zamierza się bronić, bo jak inaczej ma uzasadnić, że ta właśnie karta z akt sprawy jest mu potrzebna? A prezesowi nikt nie kazał wybierać dowodów potrzebnych do obrony, bo obwiniani konsekwentnie od początku postępowania żądali kserokopii wszystkich stron z akt sprawy. Stanowisko prezesa zmusiło obrońcę do zwrócenia się jeszcze raz w tej sprawie do prezesa GSŁ Zygmunta Jabłońskiego, który na podstawie 'Regulaminu' sprawuje nadzór nad sądami okręgowymi, m.in. w zakresie wydawania stronom dokumentów.

Zgłoszenie wniosku o wyłączenie prezesa OSŁ Ryszarda Kopickiego, musiało nieźle zamieszać z okręgu, bo jak to ma być, żeby taki "palant" Gawlicki śmiał podważać kwalifikacje sędziego zawodowego. Święte oburzenie ogarnęło wielu i nie tylko w okręgu. Jeden z komentarzy do poprzednich części artykułu potwiedza, że w Polskę puszczono informacje o zaangażowaniu Gawlickiego w obronę członków "jego" koła, w tym członka "jego" zarządu, a więc jest okazja do odegrania się. Już w ciągu 7 dni od momentu złożenia wniosku o wyłączenie prezesa OSŁ w Gdańsku ze składu orzekającego, podlegli mu sędziowie rozpatrzyli ten wniosek, oczywiście negatywnie, nie kierując go do innego okręgu. W ciągu tych 7 dni prezes zdążył sędziów powołać, rozprawę zarządzić, a powołani sędziowie zdążyli zebrać się i wniosek rozpoznać. Również natychmiast prezes Ryszard Kopicki zwołał kolejną, siódmą już, rozprawę na dzień 15 marca br., ale pośpiech ten został zniweczony indolencją w stosowaniu Regulaminu postępowania dyscyplinarnego w PZŁ, bo pismo do stron wysłano znowu za późno i zainteresowani otrzymali je znowu naruszeniem §41 ust.3 w/w Regulaminu, na mniej niż 14 dni przed rozprawą. Kolejna rozprawa z winy OSŁ nie mogła się więc odbyć.

Wnioski i sugestie w obronie dobrego imienia oddanych Zrzeszeniu działaczy, żeby położyć kres skandalicznemu zachowaniu obwinianych i ich obrońcy, którzy ośmielili się upominać o swoje prawa, powinny być jednoznaczne. Przewidując kroki odwetowe ze strony sądu i rzecznika dyscyplinarnego oraz walcząc o prawo do uczciwej obrony, obrońca obwinianych powtórnie zwrócił się do prezesa GSŁ Zygmunta Jabłońskiego z pismem, żądając wydania przez OSŁ w Gdańsku kopii akt sprawy, koniecznej do prowadzenia obrony. W piśmie do prezesa GSŁ znalazły się też inne zarzuty wobec OSŁ w Gdańsku, między innymi te, cytowane niżej.

Prowadzenie rozpraw w opisany wyżej sposób podważa jakiekolwiek zaufanie do łowieckiego wymiaru sprawiedliwości, który jawi się w świetle opisanych faktów jako aparat represji wobec tych, którzy żądają co najmniej rzetelności, uczciwości i obiektywności kolegów ze Związku, którym powierzono rozpatrywanie spraw dyscyplinarnych. Pokazuje również, że jasne zapisy Regulaminu postępowania dyscyplinarnego w PZŁ dające uprawnienia obwinionemu są notorycznie naruszane. Wydaje się to być rutynowym działaniem, co najmniej OSŁ w Gdańsku, kiedy słyszy się od ORD w Gdańsku Wiesława Wysieckiego zdanie, że §41 ust.3 Regulaminu nie ma żadnego znaczenia, bo co to za różnica, czy obwiniony otrzyma wezwanie na 3, 8, czy 11 dni przed rozprawą. Czyli najlepiej wzywać na dzień przed rozprawą, uniemożliwić uzyskanie kserokopii akt sprawy, sadzać na środku sali jak w sądach północno-koreańskich, pisać w protokole to, czego obwiniony nie powiedział, a potem „sprawiedliwie” ukarać, bo z góry wiadomo, że jak oskarżony, to oczywiście winny.

Na podstawie powyżej opisanych faktów nietrudno domyślić się dalszego ciągu rozprawy w sprawie 3/08 OSŁ w Gdańsku. Notoryczne naruszanie przez OSŁ §41 ust.3 Regulaminu zostanie przedstawione jako obstrukcja obwinionych, którzy przeciągają sprawę, choć przecież bronią tylko swoich praw, a to OSŁ przeciąga rozpoznanie sprawy, nie potrafiąc zwoływać rozpraw w terminach określonych Regulaminem. Wzmoże się nacisk na obwinionych, żeby zrezygnowali z dotychczasowego obrońcy, który zostanie przedstawiony jako odpowiedzialny za przeciąganie sprawy. Swoją niekompetencję OSŁ zrekompensuje sobie zawieszając obwinionych na podstawie §53 Regulaminu, choć stopień szkodliwości zarzucanego im czynu nie jest znaczny, stawiany zarzut nie wiąże się z pełnieniem funkcji w organach koła, a dalsze pełnienie funkcji lub wykonywanie praw członka Zrzeszenia, nie może być szkodliwe dla dobrego imienia łowiectwa lub dla Zrzeszenia, bo postępowanie trwa już dwa lata i takich zagrożeń dotychczas nie dostrzeżono, a ORD nie wnioskuje kary zasadniczej wykluczenia ze Zrzeszenia, ani kary dodatkowej zakazu pełnienia funkcji. Ale jak naciąga się jedne przepisy, żeby pokazać obwinionym, że ich prawa są tylko na papierze, to dlaczego nie skorzystać z §53 Regulaminu i pokazowo nie ukarać obwinionych za ich dotychczasową postawę walczenia o swoje prawa?


Nie po 5 miesiącach jak na pierwsze wystąpienie do prezesa GSŁ, ale w ciągu 7 dni, Zygmunt Jabłoński nadesłał odpowiedź, którą zacytuję praktycznie w całości, bo jest dobrą wskazówką dla wszystkich obwinianych i dla wszystkich prezesów OSŁ.

W nawiązaniu do otrzymanej korespondencji od Pana Piotra Gawlickiego (....) w której czyni wiele zarzutów, że przy rozpoznawaniu tej sprawy nie jest przestrzegany Regulamin postępowania dyscyplinarnego w PZŁ jak i nie są stosowane posiłkowo przepisy postępowania karnego a w szczególności art. 156 § 2kpk.

W dotychczasowej korespondencji nie zająłem stanowiska w tej sprawie, gdyż uważałem to za oczywiste, że stronom postępowania dyscyplinarnego należy umożliwić przeglądanie akt i sporządzanie z nich odpisów. Winno się również wzorem postępowania w sądach powszechnych sporządzić kserokopie żądanych dokumentów i wydać je po uprzednio uiszczonej opłacie przez wnioskodawcę (w załączeniu Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości).

Informuje, że GSŁ wydaje kserokopie żądanych dokumentów po wcześniejszym ich opłaceniu przez wnioskodawcę, który w zasadzie powinien być stroną tego postępowania lub jej pełnomocnikiem.


Mając takie jak zacytowane wyżej stanowisko prezesa GSŁ przed kolejną ósmą rozprawą zwołaną na dzień 26 kwietnia br., obrońca zwrócił się do OSŁ w Gdańsku o ..."przygotowanie kserokopii wszystkich stron akt sprawy OSŁ 3/08 w jednym egzemplarzu. (...) Fakturę za wykonanie kserokopii proszę wystawić na mnie"... I co? Kserokopii akt przed rozprawą nie dostał. A jak przebiegała rozprawa, a działy się na niej ciekawe rzeczy, można będzie przeczytać w dzienniku "Łowiecki" pojutrze, w piątek.




24-06-2010 15:38 Artur123 Nie ma sprawy.
24-06-2010 14:53 Paweł z lasu ERRATA: jest "gimnazjum" - winno być "szkoły podstawowej".
Mój błąd - przepraszam.
24-06-2010 14:53 kokosz Wpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: naruszenie dóbr osobistych osób trzecich.
24-06-2010 13:31 Artur123 Pawle z lasu. Dobrze prawisz, ale ... podobno z gimnazjum wypuszczają już po trzech latach, chyba, że w Twoich stronach jest inaczej.
24-06-2010 12:04 rycerz kokosz, a gdyby ten felieton napisał ajwa to przeczytalibyśmy w nim że to Stanisław Pawluk robi przekręty w sądach, Gawlicki manipuluje, a obwinieni powinni być już dawno wyrzuceni z PZŁ. Optyka widzenia rzeczywistości zależy od tego, czy się się siedzi normalnie na du..., czy na półdupkach ściśniętych żalem. Po czym?
24-06-2010 11:25 Paweł z lasu Koledzy, czytanie ze zrozumieniem jest sprawdzane na poziomie 6 klasy gimnazjum w teście końcowym. I tego proszę się trzymać. Felieton kolegi Lorka opisuje ułomności działania SŁ w okręgu gdańskim i pomija winę czy niewinność kolegów myśliwych. Felieton zwraca uwagę na rzetelność Sądu i jego kwalifikacji co bezpośrednio wpłynie na orzeczenie wyroku.
Kłótnie i spory nasze w w/w temacie są na rękę tym, którzy kierują instytucjami PZŁ (z naszego wyboru). Hipotetycznie przyjmijmy, że każdy z nas znajduje się w sytuacji obwinionych - czy chciałbyś stanąć ze świadomością, że stajesz przed sądem z takimi kwalifikacjami ???
Kończąc wypowiedź - czy z tej historii nie płynie głęboka myśl o wymianie starej kadry na młodych, wykształconych, rzetelnych etc. prawników nie przesiąkniętych układami jeszcze z czasów PRL?
Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na szeroko pojęte koleżeństwo? Koleżeństwo nie równa się pobłażaniu.
DB Paweł
24-06-2010 08:56 kokosz A gdyby ten felieton napisał Stanisław Pawluk to przeczytalibyśmy w nim że to członkowie władz koła robią przekręty i nie byłoby tam nic o sądzie.Jest takie powiedzenie że jak się chce psa uderzyć to kij sie zawsze znajdzie.............................................Żal półdupki ściska.
Darz Bór
24-06-2010 07:24 Stanisław Pawluk azil Ty naprawdę nie kumasz czy tylko palisz przysłowiowego głupa? Czy bardziej ci przy tym smakują splendory spływające od PZŁ? Znam wiele przypadków gdzie faktura wystawiana jest PRZED wykonaniem usługi, płacona w całosci lub czesci a "podatnik" ma obowiązek wystawić taką fakturę nawet przy pobraniu zaliczki w odpowiedniej wielkości. Usługa może być wydana w ustalonym terminie. ądanie faktury w tym wypadku może oznaczać chęć zapłaty z góry skoro wykonawca usługi tego się domagał.
23-06-2010 22:52 Husky Przepraszam, już posypałem głowę popiołem!
Będę dawkował...stopniowo... :)
DB!
23-06-2010 22:47 azil II Kolego Husky! Bądź bardziej wyrozumiały dla oddanego łowieckiej pasji kol. azila.Takie konkrety podawaj w małych dawkach. Chyba nie zależy Tobie na szoku, wylewie, czy też ataku serducha u niektórych czytających. Pozdrawiam Azil II
23-06-2010 22:41 Husky azil, piszesz :
"...To znaczy chce zapłacić po wydaniu ksero?:-) No to jest rzetelne podejście do tematu!...."

A co w tym widzisz złego??
Cała nasza gospodarka tak funkcjonuje!
Zrozumiałbym, że mogą tego nie dostrzegać pasożyty żyjące ze składek swoich członków, ale Ty??
Swoją drogą - życzliwe podejście,nawet US i ZUS zdążyły to zmienić od czasu upadku muru berlińskiego!

O tym, że Regulaminem Postępowania Dyscyplinarnego można sobie d...
podetrzeć każdy już chyba wie?
Wymiarowi łowieckiej 'sprawiedliwości' tego jednak było mało, więc sięgnął po Statut.

§ 8 pkt. 1 Statutu PZŁ : "Prawa i obowiązki członków Zrzeszenia są równe"
Tak, dla przypomnienia...
DB!


23-06-2010 22:18 lorek azil, dziękuję za komentarz, który jest najlepszym potwierdzeniem tezy, że sądowictwo łowieckie nie jest rzetelne - nie ZAPRZECZYŁEŚ ani jednemu słowu artykułu!!! Wybierz się raz do prawdziwego sądu, bo pewnie myślisz, że w sądach powszechnych wybiórczo identyfikuje się osoby stające przed sądem; że oskarżonych sadza się na środku sali na samotnym krześle i każe dokumenty oddać obrońcy, który ma sam sobie znaleźć miejsce na sali z krzesłem i stolikiem; że po zmianie składu sądu rozprawa toczy się po prostu dalej; że sąd zmienia sens wypowiedzi oskarżonego do protokołu i odmawia zgłoszonemu sprostowaniu (w tej sprawie pisemne sprostowanie oczywiście zostało po rozprawie złożone); że sąd po zakończeniu rozprawy obstawia „mundialowe mecze” z prokuratorem? Dla Ciebie takie postępowanie to widać normalka, której napatrzyłeś się może w swoim okręgu i jej bronisz, ale boli Cię ujawnianie tej rzeczywistości i nie mając argumentów insynuujesz, że w tej sprawie obwiniani będą chorować, choć na prawie 1,5 roku postępowania sądowego tylko jeden obwiniany był raz chory i nie stawił się na rozprawie; że obwiniani będą przedłużać rozprawę, choć to OSŁ decydował o przerwach: wpierw 4 miesiące, potem 7 miesięcy, potem 3 miesiące, potem 2 miesiące między rozprawami; że sąd można robić w konia, choć na 7 terminów dotychczas opisanych, OSŁ tylko na 3 zwołał rozprawy zgodnie z Regulaminem, a 4 razy zrobił w konia obwinianych i obrońcę; że dla obwinianych krzesła są za „twarde” i są chorowici, choć to pomówienie oraz, że obrońca wziąłby fakturę i jej nie zapłacił, choć to wystawiający decyduje o terminie zapłaty i może żądać jej natychmiast z góry, zgodnie z sugestią prezesa GSŁ. Pisz tak dalej, bo nic tak dobrze nie potwierdza kompromitowania się sądów łowieckich, jak bezilność ich obrońców objawiająca się podobnymi do Twoich komentarzy. Tak trzymaj!!!
23-06-2010 22:15 azil II Azil kolego! Liczę na ciebie, a ty dalej nam wstyd przynosisz.
"Mając na uwadze cyt.:” Informuje, że GSŁ wydaje kserokopie żądanych dokumentów po wcześniejszym ich opłaceniu przez wnioskodawcę”"
Azil ! przyjacielu! To trzeba jasnowidza zatrudnić żeby wiedzieć ile tych kart spłodzono w tej sprawie? Zawiodłeś mnie, a mimo to nie postawie wniosku o .... Azil to już w przedszkolu tłumaczą iż najpierw trzeba wierszyk tz. popracować , a potem paczka tz.zapłata od "Dziadka Mroza". Azil !! Azil!!
Weź się w garść kolego.
Azil II
23-06-2010 21:18 azil Oooo! Nadciągnęły posiłki :-))))))...........................

Końcówka felietonu jest najlepsza!!!
Mając na uwadze cyt.:” Informuje, że GSŁ wydaje kserokopie żądanych dokumentów po wcześniejszym ich opłaceniu przez wnioskodawcę” – obrońca prosi o kserokopie i o wystawienie faktury. To znaczy chce zapłacić po wydaniu ksero?:-)
No to jest rzetelne podejście do tematu!:-))
23-06-2010 21:04 azil II Kol. Azil ! Tak nieobiektywnym spojrzeniem na tą sprawę wstyd łowieckiej braci przynosisz! Uważam iż po bliższym rozważeniu tej sprawy przyznasz jednak iż niektórzy z tego składu "sędziowskiego" zachowują się w sposób szkodzący dobremu imieniu PZŁ. W związku z powyższym proponuje złożyć zawiadomienie o działanie na szkodę dobrego imienia PZŁ poprzez przedstawicieli OSŁ w Gdańsku na ręce Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego. Wierzę w Ciebie kolego Azil jak zawsze głęboko.
Azil II
23-06-2010 20:15 Stanisław Pawluk A nie mówiłem?
23-06-2010 19:43 azil  No i "sztandarowy redaktor" - "pierdyknął rycerski komentarz" pełen osobistej żółci, pod adresem innej osoby.:-) Napisałem do lorka - to też Twój nowy nick? To, że Twojego bełkotu nie da się czytać nawet po kilkunastu nalewkach - masz przykład na tym forum. Bez przyjemności dalszej konwersacji! Pa!
23-06-2010 19:02 Stanisław Pawluk azil Twego bełkotu przed wypiciem kilkunastu nalewek czytać się nie da! Jeden tylko przykład matactwa: dlaczego sędzia legitymował WYŁĄCZNIE obrońcę a pozostałych w tym obwinionych NIE??? Skoro nawet kandydata na prezydenta (np. tego co z lewych polowań korzysta) legitymują? Gdzie zajmują miejsce świadkowie skoro na środku siedzą "oskarżeni"??? Dlaczego utrudnia się im komunikację z obrońcą? W jaki sposób mogą oni i obrońca realizować swoje rzekome prawa do obrony? I można być tak bez końca wyliczać..... A azil czepia się "Bóg wie czego"?! Aby zamącić właściwy ogląd sprawy. Zły dla jego "nieskazitelności" systemu!
23-06-2010 18:44 azil Lorek! Nie przesądzam niczego i życzę niepotwierdzenia zarzutów, ale z Twojego pisania wynika, że jesteś „stroną” w tej sprawie.:-) SŁ ośmielił się poprosić o dokument tożsamości obrońcę, który pojawił się na sali rozpraw. Kuriozalne, przecież wszyscy powinni go znać!:-) Nawet kandydat na prezydenta w Komisji Wyborczej musi wylegitymowac się dowodem osobistym aby otrzymac kartę do głosowania. Przemeblowanie również nie wystarczy, bo krzesła są mało wygodne. Proponuje fotele i tym razem „okrągły stół”. Obwiniony nie powinien siedzieć samotnie – powinny towarzyszyć mu dwie hostessy. Dowody, to przekazuje się obrońcy, chyba, że nie ma się do niego zaufania – wtedy trzyma się przy d.....e, czyli na kolanach. Zmiana całego składu też jest prowokacją sądu, bo wyłączenie z rozprawy kolejnego sędziego – będzie kłopotliwe.:-) Protokołu z rozprawy się „nie prostuje” ale można poprosić w oświadczeniu o zaprotokołowanie. Po zakończonej rozprawie sąd może „wyp...rosić” wszystkich, może również poprosić o pozostanie, np. świadka (już na stopie towarzyskiej), aby obstawić „mundialowe mecze”.......:-)
Lorek..... dziecko wie, że obwinieni będą przedłużać rozprawę do usr.... śmierci – zwolnieniami lekarskimi, wnioskami, zapytaniami, powoływaniem innych świadków itp. Takie ich prawo i interes. To, że SŁ można robić w konia to normalka. Z Twojego pisania wynika, że SŁ popełnia błędy proceduralne, obwinieni chorują – no to miłej zabawy!
Jednak chciałbym więcej poczytać o „rzetelności obwinionych”, poza tym, że nie pamietają, czy to ich trofea, krzesła są dla nich „twarde” i są chorowici.:-) Bardzo proszę!!!
Pozdrawiam DB
23-06-2010 17:48 rycerz MARS, a po co szukać powypadkowych. Możesz sobie legalnie kupić święty spokój od komisjii, rzeczników i sądów. Tylko bardzo naiwni "oszuści" chodzą ze swoimi trofeami na komisje. Prawda jest taka, że jak ma zostać utrącony, to nawet nie trzeba czekać na komisje odwoławczą. Masz tu do wykorzystania, gdyby Ci się noga powinęła: http://www.allegro.pl/item1084992187_piekne_poroze_kozla_polecam.html, http://www.allegro.pl/item1084992199_piekne_poroze_kozla_polecam.html, http://www.allegro.pl/item1084992212_piekne_poroze_kozla_polecam.html.
23-06-2010 17:30 Artur123 Ale żeby tak ferować wyroki ....? Sodówka Ci odbija podczas wchodzenia w lata chrystusowe? Często pisałeś bardzo rozsądnie... Co się więc takiego stało, że nastąpiła zmiana?
23-06-2010 16:33 MARS Arturze, no właśnie te 31... Dzieckiem już nie jestem więc bajki nie dla mnie :-)))
Pozdrawiam ;)
23-06-2010 16:21 Artur123 MARS !
Ty już wiesz, że ewidentnie podmienione; Ty już wiesz, że winni; Ty już wiesz, że to oszuści; Ty już wiesz, że preparatorowi prokurator nie mógłby czegokolwiek zarzucić etc. Chłopie! Nie za dużo jak na 31 lat życia? Zawsze zachowujesz się, jak w gorącej wodzie kąpany?
23-06-2010 15:57 MARS Arturze nie bądź naiwny. Toć przecie już wiadomo że te czaszki to jednak inne czaszki. Preparator podmienił. A skąd miał te? No na bank przy drodze ktoś znalazł i mu przyniósł. No przecież nie skłusowane, jakżeby to... Ciekawe ile rocznie takich "powypadkowych" mu się trafia...
23-06-2010 15:41 Artur123 A może mamy tu jeszcze jedno denko; mianowicie takie, że ktoś tam w wierchuszce Zrzeszenia nie lubi Piotra Gawlickiego, a przez to i wszystkich, którym prezesuje on w „Cietrzewiu”. Inaczej trudno mi zrozumieć, że taki A. Jackiewicz przy pomocy W. Wysieckiego czepia się bardzo śliskiej sprawy – mało zbadanego do tej pory zagadnienia linii demarkacyjnej, sugerując pozyskanie we ... wrześniu. Według mojej skromnej wiedzy, rogacze zrzucają parostki w listopadzie, czasem nawet już na końcu października. Osobniki jednak w pierwszej głowie (nie licząc ewentualnych młodzieńczych guzików) prawie zawsze pozbywają się poroża w ... grudniu. Jeżeli więc te linie demarkacyjne, to 100% dowód przeciwko obwinionym, to należałoby jednocześnie zawiadomić też prokuraturę o popełnieniu przestępstwa z art. 53 ustawy Prawo łowieckie. Jeżeli tego nie uczyniono, nie uznano tej linii za poważny dowód czegokolwiek. Brakuje mi tu konsekwencji w rozumowaniu wspomnianych panów. Interesuje mnie też, czy ten A. Jackiewicz w swojej karierze kierowania komisją oceny ma więcej takich dokonań na tle linii demarkacyjnej.
23-06-2010 15:15 azil rycerz! widzę że "rycerski" to Ty nie jesteś. Już pomawiasz Marsa o intratne posady? Każdy może wyrażać opinie. Jaki felieton - takie komentarze. Dlaczego nie można poddać krytycznej opinii członków KŁ Admina? Co to "inny folwark"? :-) Czy twój nick nie ma czegoś wspólnego z górna częścią zbroi - wykonanej z "kutej stali"? Pozdrawiam DB PS Chciałbym więcej poczytać o "rzetelności obwinionych" :-)
23-06-2010 15:04 MARS rycerzu, Twe słowa "Jak się chce zamazać niekorzystny obraz rzeczywistości, to się atakuje personalnie innych i z góry piętnuje "oszustów". " wystarczyłoby tylko lekko zmienić na "Jak się chce zamazać niekorzystny obraz rzeczywistości, to się atakuje personalnie sędziów i z góry piętnuje sądownictwo łowieckie" i też by pasował jak ulał do niniejszych felietonów. W swym komentarzu nawet słowem nie pisnąłem o adminie więc mi tu nie zarzucaj że próbuję pluć na Niego. "Swoich" nie mam, a i o stanowiska się nie proszę - nie moje klimaty.
23-06-2010 14:55 rycerz Komentarz MARS'a typowy dla obrońców frazesów o "etyce" i "koleżeństwie" w PZŁ. Jak się chce zamazać niekorzystny obraz rzeczywistości, to się atakuje personalnie innych i z góry piętnuje "oszustów". Dla "uczciwych" członków każde oskarżenie rzecznika jest prawdziwe i słuszne, a obwiniani z góry winni i nie potrzeba żadnych sądów, żeby móc im zarzucić machloje, szczególnie jak można przy tym napluć na admina - zawsze jakieś punkty można na tym ugrać u swoich. MARS, tym wpisem jednoznacznie potwiedzasz tezę artykułu, że nie ma szans na rzetelność sądów łowieckich, bo dla Takich jak Ty, rzeczników i sędziów, obwiniony jest zawsze winny, chyba, że jest swój, bo wtedy za polowanie zbiorowe w lutym i strzelenie kilku dzików otrzymuje się w PZŁ naganę i nie znalazłem tam Twojego komentrza na temat członka zarządu, który był organizatorem takiego polowania http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=94. Masz duże szanse na objęcie intratnych stanowisk w swoim okręgu.
23-06-2010 14:46 kokosz Jeden sekretarz a drugi członek komisji rewizyjnej.
Darz Bór
23-06-2010 13:57 azil II ".......Gawlicki śmiał podważać kwalifikacje sędziego zawodowego". Jeżeli ten "sędzia" posiada odpowiednie kwalifikacje, to w tym przypadku jest wyjątkowo bezczelnym osobnikiem. W innym przypadku trzeba by przyjąć iż te kwalifikacje są na wyjątkowo niskim poziomie.... Koniecznie trzeba wprowadzić publiczną karę chłosty w stosunku do osądzonych, jak również w stosunku do bezczelnych sędziów... Zmieniłoby się szybciutko folwarczne zachowanie przedstawicieli wymiaru niby sprawiedliwości..
Azil II
23-06-2010 13:46 MARS Ło kurde czyli to członkowie gdańskiego Cietrzewia takie machloje na ocenie probowali uskuteczniać? I to jeszcze członek ZK tegoż koła? Myślałem że tam wszyscy czyści jak łza. No kto by pomyślał...
23-06-2010 13:24 Artur123 Skoro w rozprawie „działy się (aż tak) ciekawe rzeczy”, proponuję ostatnią część reportażu ... podzielić na mniejsze kawałki i publikować je jeszcze przez przynajmniej dwa tygodnie albo i miesiąc.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.