DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Piotr Gawlicki28-09-2005
Wieści z ZO PZŁ w Katowicach

Myśliwi i stażyści przed egzaminami, przesłali do redakcji dziennika "Łowiecki" komunikat ZO PZŁ w Katowicach, w którym nakazano, że ..."Wszyscy kandydaci zobowiązani są do prenumeraty Łowca Polskego i przy egzaminie winni przedstawić dowód prenumeraty".... W związku z powyższym pozwoliłem sobie zapytać pisemnie przewodniczącego ZO PZŁ w Katowicach kol. Jerzego Żagiella, na jakiej to podstawie prawnej wprowadzono kursantom dodatkowy pozaustawowy warunek dla uzyskania podstawowych uprawnień do wykonywania polowania, jako że ustawa 'Prawo łowieckie' warunki te wymienia jednoznacznie i nie ma mowy w niej o możliwości żądania od kandydatów na myśliwych spełnienia warunków dodatkowych.

W odpowiedzi kol. Jerzy Żagiel poinformował redakcję dziennika "Łowiecki", że w żadnym przypadku informacja o prenumeracie nie zawiera zagrożenia o niedopuszczeniu do egzaminu w razie jej nie posiadania, a więc nie było to narzucenie dodatkowych warunków przyjęcia do PZŁ. Wyjaśnił również, że osobiście przedstawił stażystom na spotkaniu inauguracyjnym kursu, że zapisane w komunikacie sformułowanie "zobowiązuję", należy rozumieć jako sugestię polecającą Łowiec Polski jako czasopismo propagujące wiedzę z zakresu łowiectwa, prawa, zasad etyki, obyczajów i tradycji łowieckiej, a także informujące o bieżących wydarzeniach dotyczących członków Zrzeszenia.

Ta odpowiadająca obecnym uregulowaniom prawnym odpowiedź, powinna uspokić kursantów zdających egzamin na myśliwego, że nie są oni zmuszani do obligatoryjnego prenumerowania Łowcza Polskiego i wyrażę swoje przeświadczenie, że wskazana przez dziennik "Łowiecki" niezręczność w sformułowaniu komunikatu dla stażystów nie powtórzy się nie tylko w ZO w Katowicach, ale również w innych okręgach.

Korzystając z okazji składania do ZO w Katowicach pytania na powyższy temat, zwróciłem kol. Jerzemu Żagllowi uwagę, że w innej cześci tego samego komunikatu do myśliwych użyto pojęć: ..."egzamin na broń kulową, na strażników łowieckich i kierowników polowań”...., które nie znajdują oparcia w żadnych uregulowaniach prawnych, bo nie istnieje obowiązek składania jakichkolwiek egzaminów w w/w obszarach.

Jerzy Żagiell odpowiedział, że w stosunku do strażników łowieckich nie istnieje rzeczywiściwe wymóg zdania egzaminu, ale zgodnie z Art. 38 ust.1 plt.8 ustawy 'Prawo łowieckie', kandydat na strażnika zobowiązany jest do ukończenia z wynikiem pozytywnym przeszkolenia i takie właśnie szkolenia ZO organizuje.

W stosunku do użytego w komunikacie pojęcia "egzaminu na broń kulową", kol. Żagiell wyjaśnił, że to Komenda Wojewódzka Policji stawia taki wymóg członkom PZŁ, którzy posiadali pozwolenia, pod rządami wcześniejszej ustawy o broni zawężone do broni myśliwskiej śrutowej, a obecnie chcieliby uzyskać pozwolenia na broń kulową. Przyznając rację sugestii naszej redakcji o niewłaściwości użycia sformułowania "egzamin" poinformował, że sformułowanie to zastapione zostanie pojęciem "szkolenie". Z punktu widzenia pytania do ZO PZŁ można sprawę uznać za wyjaśnioną, ale żądanie przez policję w Katowicach zaświadczenia o szkoleniu, czy też egzaminie na broń kulową nie ma żadnego umocowania w ustawie o broni, ale to już temat na inną publikację kierowaną do policji, a nie PZŁ No chyba, żeby zapytać jeszcze ZO PZŁ, dlaczego godzi się z takim żądaniem komendy policji w Katowicach, zamiast zdecydowanie stanąć po stronie myśliwych i sprzeciwić się żądaniom policji jakiegokolwiek szkolenia czy egzaminu w tym zakresie. Jeżeli ZO w Katowicach odpowie nam na to pytanie, poinformujemy o tym naszych czytelników.

W ostatniej poruszonej przez nas sprawie, tj. "egzminów" na kierowników polowań, kol. Jerzy Żagiell poinformował, że niektóre koła w okręgu wystapiły do ZO o zorganizowanie szkoleń dla prowadzących polowania i uznał, że jest to rzeczywiście niefortunne sformułowanie, które zastąpione zostanie w okręgu pojęciem "szkolenie". Jeżeli koła chcą dobrowolnie takich szkoleń i kierują na nie swoich członków, to zorganizowanie takiego szkolenia w ZO w Katowicach należy ocenić tylko pozytywnie. Koła muszą wiedzieć, że w ZO znajdą zawsze wsparcie dla rozwiązywania swoich problemów.

Na zakończenie swojego pisma, przewodniczący ZO PZŁ w Katowicach zapewnił mnie, że wszystkie działania podejmowane przez członków Zarządu Okręgowego podyktowane są troską o najlepsze przygotowanie myśliwych do realizacji zadań łowieckich, zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz tradycją i etyką łowiecką. Nie znam oczywiście wszystkich działań ZO w Katowicach, ale przedstawienie redakcji dziennika "Łowiecki" rzetelnej informacji na podniesione tenaty oraz dokonanie zmian niefortunnych sformułowań z komunikatu tego zarządu pozwalają założyć, że słowa kol. Jerzego Żagiella nie są tylko stwierdzeniem okolicznościowym. Rolą prasy łowieckiej jest m. in. wskazywanie nieprawidłowości w zakresie organizacji łowiectwa, a rolą organów naszego Zrzeszenia jest ich likwidowanie. Co najmniej w okręgu katowickim te obowiązki są chyba dobrze rozumiane przez obie strony.




05-11-2005 20:15 Zbigniew13 Odnośnie egzainów na prowadzenie polowań niech Zo Katowice poda jakie to koła chciały szkolenia
28-09-2005 20:24 hunter ( BT) Jak najbardziej zgadzam się z Nemrodem , widać ,że Kol. Jerzy Żagiel dąży do uregulowania zaległych spraw , dba o dobre imię myśliwego i łowiectwa, widać w jego działaniach chęć naprawy błędów jego porzedników i olbrzymie zaangażowanie w prace zarządu okręgowego w Katowicach .
Tegoroczne spotkanie w Brynku było wreszczie pierwszym sensownym spotkaniem poruszającym problemy myśliwych i kół łowieckich.
Widać ,że idziemy ,, ku lepszemu"! Oby takich ludzi jak Kol. Jerzy Żagiel wiecej było w zarządach okręgowych
28-09-2005 16:33 nemrod2 Osobiście wiążę duże nadzieje z kol. Jerzym Żagllem, zwłaszcza po spotkaniu przedstawicieli kół w Brynku. Było to pierwsze sensowne i rzeczowe spotkanie i ufam, iż "poukłada" łowiecko okręg. Słucha argumentów, analizuje, dyskutuje ale jako Kolega nie władza. Kryteria selekcji w okręgu są tego przykładem. Nowum ale miłe.
28-09-2005 14:14 fotogamrat kilka lat temu pracownicy ZO w Słopsku wyjechali z podobnym pomysłem - mam na myśli ŁP.Na moje sugestie,ze może przyniośe BŁ zareagowali z oburzeniem i stwierdzili, że to czasopismo jest niegodne czytania itp.Dla mnie to kolejny dowód, że należy coś zrobic z tą kliką.
28-09-2005 13:58 Kulwap Z tekstu tego gdzieś tam w tle przebija osnowa, którą stanowi normalność ZO w Katowicach. Można to wywnioskować choćby z tego, że łowczy okręgowy nie broni buńczucznie swego stanowiska, wyjaśnia, prostuje i przejawia troskę o...........

Czy w Lubelskim jest podobnie? Może będzie. Pojawiła się bowiem taka nadzieja...

Jeśli chodzi o "szkolenia": jak zwał tak zwał ale słusznie w Katowicach dostrzegają potrzebę szkoleń dla prowadzących polowania. Jak z tym jest? Wszyscy wiemy. Świadomość podstawowych przepisów nawet takich w jakiej sytuacji wolno na stanowisku strzelać do ukazującej się zwierzyny jest bardzo różna. Często koledzy na forum stwierdzali, że strach stać obok takich co to tylko cel widzą i mięso. Dlatego wprowadzenie w czyn takich szkoleń jest ze wszech miar słuszne. I dobrze, że kol. Piotr Gawlicki to zauważył.

A obowiązek czytania w tym najszybszego pisma jakim jest "Dziennik Łowiecki" powinna wynikać z potrzeby wewnętrznej posiadania informacji nie nakazów. Tryb nakazowo-rozdzielczy nie tylko w Katowicach winien jak najszybciej przejść do lamusa.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.