DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Drapieżnik17-10-2005
Potrzebna pilna interwencja

Szanowna Redakcjo!

W związku z zaistniałą sytuacją na terenie na którym poluję, zwracam się z gorącą prośbą o interwecję w sprawie dotyczącej próby powołania przez Pana Wojewodę Zachodniopomorskiego - Stanisława Wziątka (oficjalnie sprawą kieruje w zastępstwie Pan Wicewojewoda) nowego obwodu łowieckiego w Nadleśnictwie Połczyn (okolice Połczyna Zdroju), zabierając część obwodu KŁ „Sokół” w Koszalinie, KŁ „Szarak” w Połczynie i część obwodu Nadleśnictwa Połczyn. Pan Wojewoda chce utworzyć ten obwód na wniosek (oficjalnie obwód potrzebny będzie dla Akademi Rolniczej w Szczecinie), a tak naprawdę stoi za tym spółka „Agro-Brusno”, z siedzibą w Kocurach 14; 78-327 Popielewo (koło Połczyna Zdroju).

Nasuwa się od razu pytanie: dlaczego? i po co? tak dalego od Szczecina (150 km !!!)

Do tej pory wymienieni zarządcy prowadzili, i nadal prowadzą, gospodarkę łowiecką na tym terenie bardzo dobrze, nie przynosząc strat i przyczyniali się do podnoszenia stanu populacji zwierzyny. I nagle Pan Stanisław Wziątek chce powołać nowy obwód dla Spółki „Agro-Brusno” (oficjalnie obwód potrzebny jest dla Akademi Rolniczej w Szczecinie) !!! Czy to nie wydaje się niepoważne...? Tak naprawdę, to chodzi o utworzenie PRYWATNEGO OBWODU ŁOWIECKIEGO dla Niemca z Hamburga, który to będzie mógł sobie polować tu w Polsce.

Już dawno spółka „Agro-Brusno” poczyniła ku temu kroki, a mianowicie: prowadzi hodowlę danieli i jeleni w zagrodzonych obszarach na terenie swoich pól (dodatkowy płot jest zrobiony w płocie). Hodują też dziki już od dłuższego czasu i w chwili obecnej mają w zagrodzonej hodowli ponad 150 sztuk! Mało tego, został zakupiony specjalnie samochód – Mercedes chłodnia i półtusze strzelonej zwierzyny w tym płocie są wywożone z tego terenu. Dziwne, że myśliwi z kół i Nadleśnictwa nie mogą tam polować, bo to teren ogrodzony i ustawa Prawo Łowieckie tego zabrania – ale spółka może!?

Spółka prowadzi hodowlę bażantów oraz kuropatw. Wykopała wiele stawów, na których hoduje dziką kaczkę krzyżówkę. Wykopanie tych stawów spowodowało zniszczenie systemu wód gruntowych na tym terenie, przez co wyschły całkowicie płynące niegdyś strumyki. Pola uprawne Spółka ma ogrodzone siatką drucianą. Na tych drutach – jest to taki cichy „zabójca” - ginie wiele dzikiej zwierzyny, głównie sarny, ale są też przypadki śmierci jeleni. Dziki kaleczą sobie gwizdy o drut, co z kolei prowadzi do ich śmierci na skutek wycieńczenia, gdyż nie są one w stanie normalnie pobierać pokarm. Na drogach dojazdowych do pól spółki „Agro-Brusno” wykopane zostały doły i na nie założono metalowe ruszta - takie „wilcze doły”. Zwierzyna wpada w te metalowe oczka i łamie sobie cewki, badyle i biegi. Na czas jesieni i zimy płot rozgradzany jest w kilkunastu miejscach i przez te otwory zwabiana jest zwierzyna do środka. Ona wchodzi tam za żerem bez problemu. A potem latem płot zamykany jest przez Spółkę z powrotem i ta cała zwierzyna zostaje w środku w ogrodzeniu. Naprawdę płot ten wyrządził wiele szkód w pogłowiu dziko żyjącej zwierzyny.

Równolegle cały czas Spółka żąda odszkodowań za zniszczone uprawy od Kół i Nadleśnictwa, siejąc np. kukurydzę czy groch na polach blisko lasu... lub nawet w lesie w środku, na polu 1 czy 2 ha sieje kukurydzę... Czy Pan Stanisław Wziątek, który często bywał widziany w spółce „Agro-Brusno”, polował na polach i stawach tej spółki? Jeżeli tak, to próba powołania dla niej nowego obwódu jest jasna. Czy Pan Wojewoda zrobił coś, aby chronić dziką zwierzynę? Czy nie przeszkadza mu to, że działania Spółki powodują szkody w gospodarce łowieckiej? Kiedyś nie było tego metalowego płotu i zwierzyna nie miała o co się „zabijać”... Czy to nie jest dziwne...? Tworzyć nowy obwód 150 km od Szczecina dla Akademi ze Szczecina !?

Zachodzi bardzo duże podejrzenie, że działanie wojewody nie jest czyste. Teraz, kiedy został wybrany do Sejmu – nie ma nic do stracenia i na obchodne będzie mógł chcieć utworzyć ten obwód… a Spółka drąży ten temat cały czas …

Ponieważ zaszło już to tak daleko z tym nowym obwodem, aż do Pana Wojewody Zachodniopomorskiego, stąd moja prośba o zamieszczenie tego listu, gdyż jestem przekonany, że znajdzie się ktoś w tym kraju, kto nie dopuści to tego, żeby Niemiec na prywatnym zamkniętym obwodzie polował w Polsce. Wiem, że portal jest czytany przez wielu ludzi, którym zależy na dobru Polskiego Związku Łowieckiego i dlatego proszę o publikację.
To wszystko, o czym piszę można sprawdzić w każdej chwili na tych terenach kół łowieckich Kocur i Brusna (gmina Połczyn Zdrój, województwo Zach-Pom.).

Z myśliwskim pozdrowieniem DARZ BÓR!


Od redakcji
Wystąpiliśmy do Wojewody Zachodnio-Pomorskiego z pisemnym pytaniem o sprawy podniesione w powyższym liście, ale nie czekająć na odpowiedź publikujemy ten list naszego czytelnika, bo biorąc pod uwagę obowiązek ustąpienia wojewody wraz z ustapieniem rządu, wojewoda może utworzyć nowy obwód łowiecki w ciągu kilku najbliższych dni. Jeżeli zaś w liście czytelnika sa podane fakty prawdziwe, to sama publikacja może powstrzymać od podejmowania decyzji pochopnych.




15-11-2005 12:02DrapieżnikZachodniopomorski Sejmik Łowiecki oraz Lasy Państwowe wydały NEGATYWNĄ opinię do projektu Wojewody... w międzyczasie wyszło również na jaw, że to nie Akademia Rolnicza wnioskuje o nowy obwód łowiecki do badań, tylko spółka "Agro Brusno" takowy wniosek złożyła dla Akademii z jednoczesnym zapewnieniem, że może udostępnić teren nowego obwodu do prowadzenia badań ... od samego początku "szyte było to grubymi nićmi" ...
21-10-2005 20:44PapaPo przeczytaniu prośby o interwencję, kolegi występującego pod pseudonimem „Drapieżnik ” zorientowałem się że sprawa dotyczy obwodu łowieckiego na którym i ja poluję.
W pełni potwierdzam zamiary Wojewody Zachodniopomorskiego co do utworzenia nowego obwodu łowieckiego z części obwodów będących obecnie w dzierżawie kół łowieckich „ Sokół ” Koszalin przy Politechnice Koszalińskiej, „ Szarak ” Połczyn Zdrój
i Nadleśnictwa Połczyn. Jest to już druga próba utworzenia tego obwodu. Pierwsze podejście pod kierownictwem Profesora Bobka - niby to reprezentującego Uniwersytet Krakowski (pomimo naszych starań uczelnia nie potwierdziła firmowania) nie powiodło się. Programowo mino prowadzić tam badania nad introdukcją zwierzyny drobnej (zając, kuropatwa) przy znacznej redukcji drapieżników w tym ptaków drapieżnych. Bzdura! Ta zwierzyna już tam jest, a ptaki drapieżne chronione są prawem.
Inicjatorzy zamierzenia spotkali się z stanowczym sprzeciwem Kół Łowieckich,
Administracji Lasów Państwowych, Sejmiku Łowieckiego województwa Zachodniopomorskiego, Zarządu Okręgowego w Koszalinie i Centralnych Władz Łowieckich w Warszawie.
Z docierających do nas informacji wiedzieliśmy że myśl ta nie umarła, że są próby docierania do decydentów administracyjnych w Szczecinie i Warszawie.
Na terenie będącym pod naszą opieką Agro Brusno nasiliło uprawy roślin
w których potencjalnie mogą wystąpić znaczne szkody łowieckie. Duże uprawy kukurydzy i grochu miały za zadanie rzucić finansowo Koła i Nadleśnictwo na kolana. Pomylili się. Nastąpiła mobilizacja. Zaprocentowało wieloletnie doświadczenie w ochronie pól, pomogły (mimo znacznych kosztów) środki techniczne.
Przedstawiciele spółki wielokrotnie podejmowali z nami rozmowy. Były próby
straszenia i kuszenia. Wiemy że wiele prominentnych osób było zapraszanych i goszczonych
w Agrobruśnie. Po co? Forma uzależnienia ? Lobing ?.
Bardzo obawialiśmy się czasu wyborów do sejmu. I stało się !!!
Akadamia Rolnicza w Szczecinie a może tylko sam pan profesor którego nazwiska niestety nie znam, zapragnął/a utworzyć na wymienionym już terenie obwód łowiecki. Podobno służyć ma również do celów naukowych. Wieści niosą że tym razem mają być to ŻUBRY , których chce się pozbyć Ogród Zoologiczny we Wrocławiu, jak i daniele, kaczki, bażanty, dziki oraz jeleń alpejski który został sprowadzony przez Agro Brusno dwa lata temu ( za czyim przyzwoleniem ).
Tym razem pod projektem przyszłego obwodu podpisał się vice Wojewoda
Zachodniopomorski. Mimo braku umocowań prawnych postąpił w myśl zasady – odchodzę więc na koniec pozamiatam. Możemy się tylko domyślać było czy nie było. Takich podpisów nie składa się tylko dlatego że się lubi.
Prawo łowieckie mówi bardzo wyraźnie komu, co i za ile. Określa prawa i obowiązki dzierżawców obwodów łowieckich. Wyznacza również zakres działania, zakres obowiązków administracji państwowej wobec obywateli i podmiotów gospodarczych jakimi są koła łowieckie.
Nie burzy się tego co działa dobrze, co jest wynikiem pracy dziesiątków lat
naszych myśliwych. Tam są nasze serca, tam jest wynik pracy naszych rąk.
To co się dzieje jest zakamuflowaną próbą prywatyzacji naszego łowiectwa
i obojętnie kto będzie firmował te zamiary, nie będzie tam rządzić !!! Stery są w całkiem innym miejscu.
Jeżeli nie nastąpi odpór temu projektowi to za nim pójdą inni. I co wtedy –
żegnaj łowiectwo !! Zostanie nam tylko gonić, szczekać i wspominać.


Szanowna redakcjo !!
Ucieszyło mnie że Wasza Redakcja wystąpiła z pisemnym zapytaniem w poruszonej w liście kolegi sprawie. Boję się jednak, że odpowiedź którą otrzymacie z Urzędu Wojewody będzie gładka i umotywowana.
Nie wierzcie! My jesteśmy w posiadaniu całej dokumentacji w temacie.
To co ja przelałem na papier, może potwierdzić każdy członek naszych kół.


Kolego Kulwapie !!!
Wiemy że głową muru się nie przebije, ale trudno chować głowę w piasek i udawać że nic się nie dzieje. Piszesz że prawo służy władzy a nie ludziom. Więc uważam że jesteś w błędzie, a jeżeli do tej pory tak było jak myślisz, to pora to zmienić. Nie na miejscu jest Twój wytyk w stosunku do nowego statutu. Bo to ani przypiął ani przyłatał do naszego tematu. Możesz Związku nie lubić ale to Twoja sprawa. Chcę Ci tylko uświadomić że Ci którzy nam do tej pory pomogli i na których najbardziej liczymy - to władze Okręgowe, Sejmik Łowiecki, jak i władze Centralne naszego Związku. To my Ich wybraliśmy i tyko na nich możemy liczyć. Administracja państwowa nas olała – przynajmniej do tej pory. Idzie nowa władza więc bądźmy obaj optymistami. Jej deklaracje brzmią pięknie i zachęcająco. Może będzie to w końcu władza konsekwentnie realizująca swoje obietnice, a przede wszystkim w swoim działaniu oprze się na obowiązującym w naszym kraju prawie.

Darz Bór - Papa
20-10-2005 07:36specjallWitam, mam w swoim kole podobną sytuację. Z obwodu naszego jakieś koło z Wawy chce "wyrwać" ok. 1,6 ha. Prezes interweniuje u wojewody. Mam nadzieję, że Pan wojewoda, zresztą myśliwy, podejmie decyzję mocno dla nas właściwą. Coś dziś będę wiedział jak się sprawa ma.
Pozdrawiam specjall.
19-10-2005 18:43DrapieżnikLiczyłem na wsparcie, a nie "dobijanie"...
Może i nie przebiję muru, ale nie potrafię czekać z założonymi rękoma i przyglądać się z boku - co będzie...??? Nie mam pojęcia Kulwapie czy to kiedyś Ciebie dotknęło, albo jeszcze może Cię spotka... ale wierz mi - to bardzo niedobre - świadomość utraty macierzystego obwodu i to do tego w jaki sposób... ja nie mam nic osobiście przeciwko nauce i badaniom... tylko że w tym przypadku jest to "mydlenie oczu" delikatnie ujmując... i dla ludzi "z boku" wygląda całkiem inaczej niż dla mnie! bardzo liczę, że będzie sposób i pojawi się on bardzo szybko - aby ten nieszczęsny i niedobry "projekt" nie doszedł do skutku...
19-10-2005 08:04KulwapNie wiem jakim Drapieżnikiem byś nie był to głową muru nie przebijesz.....
Wadza zrobi co zechce. Takie mamy w Polsce prawo aby władzy służyło a nie ludziom. Tak jak niby przez nas uchwalony statut jedynie słusznego zwiazku służy wadzy a członkom.

Dobrze, że takie sprawy coraz częściej wychodzą na jaw. Media są jedyną bronią, której boją się ci, co mają coś do ukrycia.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.