DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: fenek13-01-2009
"Mafia" łowiecka..., przykład z Białej Podlaskiej, cz.IV.

Niedawno opisywałem mechanizm powstawania "uchwał" ZO w Białej Podlaskiej w wykonaniu Romana Laszuka - Łowczego Okręgowego. Tomasz Rappe, znienawidzony przez prezesa KŁ "Dąbrowa" Antoniego Sacharuka, za krytykę bezprawnego postępowania i publiczne napiętnowanie traktowania koła, jako narzędzia do zdobywania wpływów politycznych, był dwukrotnie wydalany z "Dąbrowy", także za ujawnienie fałszerstwa dokumentu finansowego i przywłaszczenie pieniędzy składkowych w wykonaniu przewodniczącego KR tegoż koła.

Aby przejąć absolutną władzę w kole i w ten sposób otworzyć sobie perspektywę zasiadania w NRŁ, nie zawahał się przed bezpodstawnym pomawianiem członków byłego zarządu o przestępstwa gospodarcze na szkodę koła. Użył do tego, jako narzędzia, Stanisława Marczuka - byłego wojewodę bialskiego, a obecnie biegłego (o zgrozo) sądowego z zakresu księgowości, aby "siwą głową" uwiarygodnił oskarżenia. Stanisław Marczuk, w wyniku postępowania przed sądem powszechnym przepraszał pomówionych za swoje oskarżenia, które ochoczo odwoływał, czym jednocześnie wykazał absurdalność ataków Sacharuka.

ORŁ przyglądała się temu ze stoickim spokojem komentując całą sytuację ustami Aleksandra Witt-Kompy - (tego od medali łowieckich) - "niech się sami wykrwawią". Roman Laszuk, w celu przypodobania się Sacharukowi, a jednocześnie rozwiązania palącego problemu z niepokornym myśliwym, po myśli swego mocodawcy, Antoniego - oszukał członków ZO i podjął samodzielnie "nie podjętą" uchwałę, o odrzuceniu odwołania od wykluczenia. Ponieważ członkowie ZO napisali oświadczenia, że niczego nie uchwalali, ZG uchwałę spiesznie anulował i..... zaczęły się ponownie problemy.

Ustalono że pięciu członków ZO to zbyt wielu do "falandyzowania" okręgu a'la Sacharuk. Trzech odważnych, a przypomnę że byli to Paweł Ligaj, Zenon Dymicki i Jerzy Jakubiuk, zostało zaszczutych przez ORŁ i Laszuka, do tego stopnia, że złożyli rezygnację. To oficjalnie, a nieoficjalnie, oświadczyli że dalej w takim bajzlu nie chcą uczestniczyć.

Teraz już Sacharuk, posiadający większość (wespół ze swoimi zwolennikami) w ORŁ, miał wolną rękę. Natychmiast zorganizowano wybory uzupełniające i do ZO oprócz Romana Laszuka i skompromitowanego, ale oddanego woli Sacharuka, Jana Czarneckiego, został "wybrany" kolejny entuzjasta Antoniego - Artur Soszyński.
W ten sposób Sacharuk obsadził ZO swoimi ludźmi i już nikt nie będzie przeszkadzał w sianiu łowieckiego bezprawia. Dymicki i Jakubiuk odeszli w cień, natomiast Paweł Ligaj odszedł na zawsze, bo choć trudno Jego śmierć powiązać bezpośrednio z tymi wypadkami, z pewnością przyczyniły się do wylewu. Sacharuk ma czyste pole do działania. Schedę po jednym Nadleśniczym skwapliwie objął drugi nadleśniczy. Piszę z małej litery, bo taki to, zdaniem środowiska łowieckiego, kaliber człowieka.

Sacharuk prowadził z Soszyńskim negocjacje podczas polowania hubertowskiego w "Dąbrowie" tak długo i skutecznie, że nadleśniczy zasnął zasłużonym snem z głową w talerzu. Moja ocena dotyczy człowieka, a nie pracownika ALP. Takie napady "senności" doprowadziły, podobno, wcześniej do czasowego zatrzymania przez Policję prawa jazdy (dziwne że pozwolenia na broń, nie ) oraz były przyczyną częstego braku możliwości nawiązania kontaktu, kiedy to Artur Soszyński prowadził skup dziczyzny przy leśniczówce Lutnia.

Już 01.12 2008 ZO w nowym składzie ochoczo zabrał się do podejmowania uchwał w sprawach wnoszonych przez Tomasza Rappe. Odnośnie niezgodnie ze Statutem PZŁ zwołanego WZ "Dąbrowy", (przypomnę, że Tomasz Rappe nie został powiadomiony) nie dopatrzono się nieprawidłowości - czyli nie powiadamiajmy opozycji, bo może przyjść i trudniej będzie omamić zebranych, a tak uzasadniono, że jeden głos przeciwny niczego by nie zmienił. Przewrotność i obłuda takiej argumentacji jest wygodna dla nieuczciwych działaczy, bo niweluje opiniotwórczą rolę każdej jednostki mającej odmienne poglądy.

Druga uchwała podtrzymała uchwałę NWZ "Dąbrowy" o wykluczeniu Tomasza Rappe z koła. Pomimo faktu, że w odwołaniu do ZG był podniesiony problem przeterminowania 6 z 8 zarzutów ujętych w uchwale "Dąbrowy", (nie wnikam w ich prawdziwość i wagę, bo to już prawomocnie rozstrzygnął Sąd), a pozostałe 2 właściwie nie mogą być za zarzuty uważane, ZO uchwałę podtrzymał, nie ustosunkowując się do powyższych tez. Stawiam pytanie - dlaczego myśliwy znowu ma oddawać sprawę do Sądu, ponosić koszty i tracić czas, jeżeli ze swoich składek utrzymuje aparat działaczy powołanych do zapobiegania takim sytuacjom?

Zadaję jeszcze jedno pytanie, skierowane do ORŁ w Białej Podlaskiej oraz ZG i NRŁ, bo wiem, że to czytają i analizują. Czy nie dość tolerowania chorobliwych zapędów do władzy Antoniego Sacharuka, bo doprowadziło to do niekoniecznie chcianego przez władze zainteresowania okręgiem bialskim, naraziło na śmieszność władze okręgowe i władze naczelne, spowodowało procesy sądowe.

Skompromitowało takich jak Aleksander Witt-Kompa - Przewodniczący Kapituły Odznaczeń, Roman Laszuk - Łowczy okręgowy, (myśliwy zawodowy, jedyny w Polsce), Ryszard Mączyński - Prezes KŁ. 18, Jan Czarnecki - członek ZO w Białej Podlaskiej, mgr inż. Krzysztof Gierliński - Przewodniczący GKR, Waldemar Szpiler - ORD w Białej Podlaskiej, Kazimierz Nowosielski - ORD w Siedlcach, Stefan Karasiński - Prezes OSŁ w Białej Podlaskiej, Wojciech Kobylarz - z zawodu policjant z Terespola, członek zarządu KŁ "Dąbrowa", Stanisław Marczuk - były wojewoda bialskopodlaski, obecnie członek KR "Dąbrowy", Bogusław Żądło - były starosta bialskopodlaski, obecnie Przewodniczący KR "Dąbrowy" (to ten fałszerz dokumentów finansowych), Andrzej Waszczuk - były "przyboczny" Laszuka, a obecnie już tylko pracownik ALP i wielu innych nie wymienionych oraz tych oczekujących na wzmiankę? Czy nie macie dość?

Twierdzę że opublikowana prawda wyszła i wyjdzie na dobre nam wszystkim, ale czy nie dość tej beznadziejnej głupoty pokazywanej dzień po dniu w wykonaniu wskazanych działaczy? Pytanie jest retoryczne. Odpowiedzi raczej nie oczekuję bo ZG i poniższe instancje nie odpowiadają, ale problemy przez to nie znikają.

Wracając do Uchwały ZG nr 72/2008 z dn.21.10.2008 - co prawda ZG uchylił decyzję "zawodowego myśliwego", ale poinformował pismem zainteresowanego, bez adnotacji o innych adresatach. To perfidnie postawiło myśliwego w sytuacji konieczności dowodzenia zarządowi koła, że "nie jest wielbłądem" i pozostaje członkiem koła. Pomimo że uchwała obowiązuje od dnia jej podjęcia, Sacharuk bezprawnie nie dopuścił Tomasza Rappe do polowania hubertowskiego w dn.08.11.2008, twierdząc, że oficjalnie nic nie wie o stanowisku ZG. Tymczasem, wcześniej, bo 4.11.08, w Sądzie w Lublinie, Roman Laszuk - Łowczy Okręgowy zapytany, poinformował Sąd oraz wszystkich obecnych, że ZG uchwałę uchylił, a Tomasz Rappe jest pełnoprawnym członkiem koła. Było to w obecności Antoniego Sacharuka. Tak więc skoro Laszuk wiedział oraz Sacharuk wiedział, wyproszenie Tomasza Rappe z polowania, a nawet uniemożliwieniu mu odczytania uchwały ZG, ma charakter ostentacyjnego bezprawia.

Podobnie bezpardonowo postąpił Sacharuk rok wcześniej, nie przyjmując do wiadomości prawomocnego wyroku Sądu w Lublinie i nie pozwalając na udział T. Rappe w polowaniu hubertowskim 2007. Wtedy oświadczył że nic o wyroku nie wie, bo nikt z koła nie był obecny podczas jego ogłoszenia, a poza tym go nie rozumie (czyli jednak znał stanowisko Sądu). W obu przypadkach Rappe zmuszony był takim bezprawiem czekać, aż Sacharuk się "dowie". Tego typu zachowanie i ZG i Sacharuka ma już charakter nie tylko bezprawia oraz jego tolerowania, a po prostu celowej dyskryminacji. Mam nadzieję że czytający już rozumieją z kim mają do czynienia i jaką jednostką jest Antoni Sacharuk, prezes "Dąbrowy", "niespełniony", członek NRŁ.

O przypadku śmiałego fałszerstwa, w najbliższej przyszłości.




16-01-2009 09:49HYRAJeden z prominentnych działaczy wierchuszki PZŁ powiedział: "...poczekajmy, sami się wykrwawią...". I działacz czeka, biorąc za to czekanie, a więc nic nie robienie, nasze pieniądze. Podziwiam Waszą postawę działacze,że mając wiedzę o patologicznych sytuacjach w naszym związku, czekacie. Akceptujecie, a wręcz przyzwalacie zwyrodnialcom pseudomyśliwym na uprawianie sadyzmu wobec zacnych myśliwych. Podziwiam Wasze sumienie, jeżeli jeszcze je macie. Podziwiam też Wasze ryzykaństwo przy tak biernej postawie, nie licującej obowiązkami których żeście się podjęli wobec całego ponad 100-tysięcznego związku. Bo tymi którzy się wykrwawią, z bardzo dużym prawdopodobieństwm, możecie być WY. Podzwiam Waszą "odwagę"!!!
15-01-2009 09:33antypod192326w. Nie doceniasz chyba wartości faktu ujawnienia krętactw Organów.
Może śmieją się wam w oczy, ale przez łzy.
W całej Polsce myśliwi wiedzą o skpompromitowanych Organach w Szczecinie i nie mają wątpliwości co do klasy tych Organów. D.B.
15-01-2009 09:19192326wad.antypod
I co z tego iż przegrają proces............?
I kto i co im ktoś zrobi .
W Szczecinie powygrywali i co z tego ......... dalej nie polują, a słońce Szczecina konsumuje nasze składki córuchna prezes orł i emeryt wojskowy tak samo......I co z tego że ich śiństewka i delikatnie mówiąc NIEKOMPETENCJA została ujawniona.....Co z tego ???Śmieją się nam prosto w oczy i wyciągają łapy po nasze pieniądze.
Czym się różni napad na dyliżans od tego co oni wycinają ?
15-01-2009 08:50antypod"01.12 2008 ZO w nowym składzie ochoczo zabrał się do podejmowania uchwał w sprawach wnoszonych przez Tomasza Rappe. Odnośnie niezgodnie ze Statutem PZŁ zwołanego WZ "Dąbrowy", (przypomnę, że Tomasz Rappe nie został powiadomiony) nie dopatrzono się nieprawidłowości"
Żarty czy kpina z myśliwego i Statutu?
Przecież tak jawnie sprzeczną z prawem uchwałę ZO można zaskarżyć do ZG, a gdy ten potwierdzi pokrętne stanowisko ZO, to do sądu powszechnego.
ZO i ZG przegra "na bank" kolejny proces. D.B.
14-01-2009 14:55discoKoledzy, komentarz do listu powinien być zbędny, gdyż każdy uczciwy myśliwy oceni tę całą sytuację tak jak koledzy wypowiadający się poniżej.Wielu z nas spotkało się z patologiami w PZŁ. Ten system wyłaniania działaczy jest delikatnie mówiąc do "d...". Na ostatnim zjeździe delegatów byłem jednym z nich i jak zgłosiłem kandydaturę jednego z kolegów ( pewnie nie z takiej ustalonej wcześniej listy) do rady okręgowej, to została mi zwrócona uwaga, że nie było takich uzgodnień. Wtedy dotarło do mnie ,że ten zjazd to farsa. Liczyły się tylko stołki.Żadnej merytorycznej dyskusji na tematy czysto łowieckie, sprawozdania to jedno ble,ble ble..... Okręg bialski, najmniejszy w kraju, a wstydu jaki działacze nam dostarczają wystarcza chyba na wszystkie pozostałe okręgi .Ciekawe ile spraw w sądach powszechnych już przegrali ze swoimi członkami,którzy finansują ich egzystencję, bo chyba nie pracę. O wygranych procesach działaczy jeszcze nie słyszałem. Gdzie hodowla, kynologia, strzelectwo itd... , czyli tematy którymi powinni się zajmować. Z przyjemności jaką daje łowiectwo zafudowali nam polityczne podchody i podgryzanie innych, nie należących do ich sfory. Wielu z nas nawet gdyby chciało cos zrobić to nie mają przyjemności przebywać w ich otoczeniu, a już nie mówiąc o kojarzeniu swojej osoby z ich grupą. Przykładem są byli członkowie ZO w Białej Podlaskiej, których reputacja ucierpiała napewno. Dopiero rezygnacja z tej "zaszczytnej " funkcji poprawiła ich wizerunek. Na ich miejsce znajdą się oczywiście inni, głodni władzy i odskoczni w szukaniu innych zaściankowych układzików. Zmiany systemu wybierania działaczy nie oczekujmy, tylko rozwiąznie PZŁ lub powstanie innej niezależnej organizacji to zagwarantuje . Kto podetnie gałąź na której siedzi? Przykład Platformy Obywatelskiej. Szła do wyborów z hasłami m.in. zmiany ordynacji wyborczej , i co :)))). Karawana jak jedzie ,tak będzie jechać do czasu jak jakiś polityk nie zwietrzy interesu na niwie łowieckiej i nie rozp....naszego stowarzyszenia. Piszę "naszego" bo ciągle mamy szansę odnowy, tylko wiecej odwagi koledzy najpierw na poziomie swojego koła,a potem razem z innymi na zjeździe okręgowym wybierzmy na zjazd krajowy tych którzy nie są z wcześniej przygotowanej listy . Proponuję aby kandydatury były publicznie znane wcześniej, i aby była możliwość ich skomentowania i ocenienia na forum publicznym ( teraz kandydtury zgłaszane są z sali i w bardzo wielu przypadkach danej osoby nie znamy ,nie mówiąc już o jej kwalifikacjach i merytorycznym przygotowaniu) . To jest jedyne moim zdaniem w tym systemie logiczne rozwiązanie ,które pozwoli nam chociaż w części oczyścić ta stajnię Augiasza .
14-01-2009 14:54192326wMark - 2
To nie są HAKI.
To jest np. tak:Ja wam akceptuje słuszne podwyżki, a wy mnie zapewniacie o konieczności kupna samochodów po ....słusznej cenie .No wiecie......." Tanie rzeczy tylko dziady kupują". Codzienność wzywa nas do utrwalania naszego wizerunku. W związku z tym potrzebne są zlecanie na remonty, komputeryzację, konsultacje itp.........Och znam ja ci firmy i handlarzy alkoholem , tfuuu... samochodami . Wszystkie solidne i wszystkie posiadają konta na które będziemy mogli przelewać środki z naszych nieograniczonych składek.....
Kol.przewodniczący wiecie potrzebne jest stanowisko starszego instruktor myślistwa a ta panienka w sam raz na to stanowisko pasuje.....To że nazywa się Marc... to nieprawda. No może kiedyś się tak nazywała....Ze płeć nie ta.....A co wy mi tutaj...Wkapała się razem myśliwskim genem , tak.... po mnie . Listonosz nie miał nic z tym wspólnego.Kolego wiem co mówię.....
Aha kol. przypomniał mi się wniosek jednego z członków orł (której jestem prezesem) traktujący o przyznaniu kol. podwyżki w uznaniu kol. tfurczej pracy kol. i codziennego zaangażowania w sprawy związku.
Czy nie uważacie tego kol. za godnego wyróżnienia odznaczeniem łowieckim .....?

itd. i tym podobne.....
14-01-2009 13:54Mark - 2Szanowni Panowie, a mnie zastanawia w tym wszystkim jedno.
Ile to wody w Wiśle musi jeszcze upłynąć - aby nastąpiło oczyszczenie tego "najlepszego modelu w Europie.".
Widać wyraźnie, iż głównym problem PZŁ - są niestety, układy i układziki i to niejednokrotnie począwszy od szczebla KŁ a im wyżej tym gorzej.Wychodzi na to iż już od ZO - rządzi nami jedna wielka "mafia" - coś na kształt tego jak w PZPN.
Przyzam się iż nie rozumiem, jakie to układy mają "bohaterowie" opisywanych tutaj spraw.
A może jest tak, iż jedni na drugich mają takie "haki", ze nie pozostaje im nic innego jak trwać w tym układzie.
Jakie to "haki" i układy ma "bohater" powyższego felietonu - że nawet sama "góra" nie jest w stanie go ruszyć ?. Bo jaka jest sytuacja - to chyba ta "góra" dobrze wie - a może wie i sytuacja ta jej odpowiada.
Bo jak się ruszy "kamyczek" - to cały z "mozołem" przez lata "konstruowany" układ - posypie się jak lawina - zmiatając wszystko na swej drodze.
Może jednak dobrym wyjściem na początek, byłoby jednak wprowadzenie kadencyjności i wolne wybory już od ZO. A zredukowanie okręgów do 16 (jak województwa) - pozwoliłoby na pewno pozbyć się części skompromitowanych, już na samym początku tworzenia nowych okręgów. Mątek zlikwidowanych można przecież sprzedać a pieniądze przeznaczyć na poprawę bytu zwierzyny.
Należałoby, by też nadzór i kontrolę nad majątkiem a szczególnie pieniędzmi powierzyć statutowo instytucjom do tego powołanym - tak jak w ustawie o stowarzyszeniach. I skończyć z tą fikcją iż sami siebie kontrolujemy, (Komisje Rewizyjne), przynajmniej finanse - bo jeżeli w dalszym ciągu nasze pieniądze pozostaną bez uczciwej i niezależnej kontroli - to dalej będzie jak jest.
Od czegoś trzeba, wcześniej czy później zacząć - a chyba lepiej wcześniej - niż obudzić się z ręką w nocniku - nieprawdaż.
D.B.
14-01-2009 13:13antypodAd. lelek_nowy.
Zlituj się. Pozwól w coś jeszcze wierzyć.
Chcę wierzyć, że są działacze i urzędnicy, którzy pomimo powszechnej wiedzy o sygnałach z centrali zezwolenia i może nawet zachęcania do bezprawia, pomimo znanych "instrukcji" i przykładów z "zapowietrzonych" okręgów, robią swoje, czyli dbają o dobre tradycję i łowiectwo w Polsce.
Nie są może pierwszymi do zawieszania na nich zdewaluowanej wartości, medali, ale chcę wierzyć, że jest ich większość.
Wielu w tym ja mamy też przykłady we własnych kołach, że jest o co dbać i można mieć satysfakcję.
"Budujący" przykład tych trzech członków ZO z Białej Podlaskiej, co woleli odejść niż się "zeszmacić" też o tym zaświadcza. D.B.
14-01-2009 12:19lelek_nowyantypod, to że jak mówisz wiele okręgów i ich działaczy zachowuje "twarz", spowodowane jest tym, że nikt jeszcze tymi okręgami się bliżej nie zainteresował. To nie jest tak, że Biała Podlaska, Szczecin czy Opole są niechlubnymi wyjątkami, a wszedzie indziej stosuje się pewne normy przyzwoitości wobec siebie i otoczenia. Choroba drążąca PZŁ objawia się we WSZYSTKICH okręgach, bo wszedzie obowiązują te sam mechanizmy. To, że nie ujawniono jeszcze skandali w Poznaniu, Gdańsku, Warszawie czy Siedlcach nie oznacza, że tam akurat jest lepiej, tylko oznacza, że ciemnych stron nie było tam jeszcze komu ujawnić.
14-01-2009 11:32antypodDemokratyczne mechanizmy w PZŁ już nie działają. Wyselekcjonowano osobników gwarantujących osobistą nijakość i służą do potakiwania.
To, że wiele okręgów i ich dzialaczy, poza Białą Podlaską, Szczecinem i wcześniej Opolem, zachowuje "twarz" to jedynie ich wybór stosowania pewnych norm przyzwoitości wobec siebie i otoczenia.
Gdyby tylko chcieli zejść na drogę amoralnych i aspołecznych zachowań,jak pseudodziałacze w Białej Podlaskiej to mogą i mają gwarancję wsparcia wodza i biur (bez)prawnych.
Jest jasne, że wpuszczanie "na salony" takich "zombi" jak opisywany (prawie)! członek NRŁ i prezes "koła-koszmaru" czy ten "zawodowy myśliwy-łowczy okręgowy" to świadomy wybór "elity" skupionej wokół prezesa ZG. Zablokowanie, a nawet wykluczenie z PZŁ prowincjonalnych aparatczyków z Białej Podlaskiej (to jest małe, nawet mniejsze niż Suwałki, miasto powiatowe przy granicy z Białorusią), ze względu na liczne akty bezprawia, jakich się dopuścili jest proste jak "budowa cepa". Ale sprawiedliwość w PZŁ ich nie dopadnie, bo są pewnie bardziej potrzebni wodzowi od uczciwych. Są na nich haki i nadają się do pacyfikowania myśliwych. D.B.


14-01-2009 09:39albatrosKrew się w człowieku burzy po przeczytaniu takiego artykułu. Ale cóż my szaraczki. Przecież całe te wybory we władzach PZŁ to jedna fikcja. Jeśli z Koła delegatami wybrane zostaną osoby nie akceptowane w Okręgu, to i tak nie zostaną dopuszczone do żadnych funkcji. Próby wcześniejszego porozumienia się, pomiędzy Kołami, szybko zostaną zauważone i zapobiegnie się tym praktykom. Przecież mając władzę, ma się do tego odpowiednie narzędzia. Na zjazdach okręgowych podział stanowisk, tych decyzyjnych, już jest przecież dokonany w ciszy gabinetów, a nie na sali obrad. Tam, już ulegli delegaci, z otrzymanych wcześniej kartek (aby czasem czegoś nie pokręcili) odczytują kandydatury na poszczególne stanowiska. Prowadzący obrady, też nie dopuści aby nastąpiło zgłoszenie innych niż ustalona osób. Szybkie odczytanie kartek i zamknięcie listy zgłoszeń. W tym jest metoda. Po tym mamy to, co opisane w artykule. Bo jak mawiał jeden ze znanych mi proboszczów, "a kto mi co zrobi?" A, no nikt nic. Przecież wszyscy jesteśmy Kolegami. Władze z "centrali" tych z okręgów również. To ci z okręgów wybierają przecież "centralę". Zbyt aktywni nie zostali by ponownie wybrani. Ot i koło się zamyka. Jedyna nadzieja to stworzenie takiego prawa, które uniemożliwiało by tego rodzaju mechanizmy. Ale ja bym w to zbyt nie wierzył. Koledzy przecież nie dadzą sobie zrobić krzywdy. Szczególnie gdy łączy ich wspólna przeszłość, nie koniecznie łowiecka. Wszelkie komentarze negatywne na temat władz PZŁ są przez nich traktowane według starego rosyjskiego przysłowia "psy szczekają, a karawana jedzie dalej". Na razie nie widać przeszkody która mogła by zatrzymać tą karawanę.
13-01-2009 18:16Deer35Zastanawiam się jaki po przeczytaniu tego artykółu można napisać komentarz.Jedynie co mi przychodzi do głowy to życzeniowy; Boże spuść
nogę i kopnij w ...... wierchuszkę naszego zrzeszenia by odleciała w niebyt-amen.
13-01-2009 18:00192326wNowelizacja PŁ.
Autor: 192326w
Data: 13-01-09 16:45
[Wersja do wydruku]

Panie senatorze Gorczyca!
Kolego Stanisławie!

Uważam iż zmiany proponowane To , cytuje za jednym z kolegów:
" jest wiele ważniejszych spraw które powinny być zmienione w przepisach dot. łowiectwa a te to tylko czysta propaganda "

Zmian należałoby dokonać we wiadomym miejscu, po to by patologie w postaci śmiesznych, obłudnych i mściwych i ......... decyzji członków zasiadających na różnych stanowiskach w PZŁ odeszły w zapomnienie.
Komunistyczny kaganiec w postaci paragrafu o niekoleżeńskości szeroko stosowany poprzez byłych członków PZPR-owskiej organizacji należałoby w końcu wytrącić z ręki byłym obrońcom socjalistycznej ble, ble, ble... ........." kacykom" .
Były minister Gdula z czasów stanu wojennego na stanowisku prezesa NRŁ to nie przypadek i nie powód do dumy .
Uważam iż ten jeden paragraf statutu odpowiedzialny jest za patologie w związku i bezsilność pojedynczych myśliwych niszczonych np. za zgłoszenie przestępstwa.
Poniżej podaje kilka adresów pod którymi może Kolega się zapoznać ze sprawami opisanymi powyżej.

http://www.lowiecki.pl/listy/tekst.php?id=70
http://www.lowiecki.pl/listy/tekst.php?id=70
http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=132

Z poważaniem
Darz Bór.

Ps. Większość krytykujących organy PZŁ występuje pod pseudonimami z obawy przed oskarżeniem o niekoleżeńskość i to jest Panie Senatorze ŻAŁOSNE.
Nie jest również powodem do dumy przynależność do organizacji rządzonej przez byłych przedstawicieli PZPR za składki członków robiących prezenty i kupujących auta po idiotycznie wysokiej cenie .............

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.