DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: mieszko113-07-2009
Nietradycyjna broń w łowisku

Dla wielu myśliwych ich przygoda z łowiectwem zaczęła się w wieku młodzieńczym, gdy polujący rodzic czy krewny zabierał młodego człowieka na ekscytujące wyprawy do lasu. Był to moment pierwszego kontaktu z bronią, tradycjami myśliwskimi i lata spędzone w ten sposób w łowisku wyrabiały u przyszłego myśliwego stosunek do wielu aspektów łowiectwa, także opinię nt. broni zabieranej na polowanie. Część młodych ludzi zaczyna swoją przygodę z bronią wstępując w szeregi armii, gdzie do ręki dostają broń niezbyt piękną i celną - bo nie te cechy wymusza doktryna wojskowa.

Moja przygoda z bronią zaczęła się od rozmów z przyjaciółmi, z których wielu to nie tylko mistrzowie strzeleccy, ale także znawcy broni myśliwskiej - także tej dedykowanej wcześniej do zastosowań sportowych czy militarnych. W efekcie tych rozmów rozpocząłem trening strzelecki, zacząłem brać udział w zawodach, wstąpiłem na staż i ostatecznie zostałem myśliwym. Doświadczenia wyniesione z zawodów i stażu zadecydowały o tym, iż do każdego rodzaju strzelań, czy to sportowych czy w łowisku dobieram broń dedykowaną i w danym momencie najbardziej odpowiednią do sposobu i obiektu polowania czy dystansów na zawodach. Widuje się oczywiście strzelców zabierających do lasu i na zawody tę samą jednostkę – ale rzadko sprawdza się ona idealnie w obu przypadkach.

Jako początkujący adept łowiectwa bez „pamiątek” w szafie pod postacią schedy po rodzicu czy krewnym stanąłem przed wyborem – jaką jednostkę broni potrzebuję do uprawiania mojego hobby, które z czasem stało się ważną się częścią mojego życia. Nie stać mnie na eksperymenty więc polegałem na doświadczeniu nie tylko swoim ale także moich kolegów i przyjaciół. W trakcie stażu miałem szansę ocenić przydatność wybranych kalibrów w łowisku, to w jaki sposób broń o różnej długości i ciężarze sprawdza się na ambonie czy podczas podchodu. Zacząłem mieć coraz więcej wątpliwości czy tradycyjna broń myśliwska – a mam na myśli typowy sztucer – spełnia moje oczekiwania w zakresie uniwersalności, wygody użycia czy wielu innych cech użytkowych, o których piszę w dalszej części artykułu.

Największą wadą tradycyjnych sztucerów z mojego punktu widzenia jest ich długość a także wynikające z niej rozłożenie środka ciężkości broni. Próba operowania na ciasnej ambonie, ułożenie broni w otworze i składu do strzału zabierał czas, a co najważniejsze, wymagała dużo uwagi celem uniknięcia wywołania hałasu potrąceniem czegokolwiek w pobliżu. Również skład przy strzale do dzika czy lisa w przebiegu wymaga dużego doświadczenia i tutaj też poszukiwałem jakiegoś wsparcia po stronie konstrukcji broni.

Z bardzo otwartą głową rozpocząłem swoje poszukiwania. Sam kaliber nie miał większego znaczenia ze względu na to, iż świadom byłem tego, iż moją przygodę z polowaniami powinienem rozpocząć od zwierzyny w niższych przedziałach wagi – lisów, szkodników, czy małych dzików – mogłem więc brać pod uwagę .223.

Zdecydowanie najważniejsze dla mnie były małe rozmiary karabinu. Producenci znaleźli sposób na zmniejszenie długości broni bez konieczności skracania lufy, co z dużą pewnością wpłynęłoby na jej celność – a mianowicie wbudowanie zamka w kolbę. Taki układ nosi co prawda nazwę „bezkolbowy” – nie mniej producentom udaje się bardzo estetycznie ukryć mechanizmy w tradycyjnych rozmiarów kolbie zapewniającej oparcie dla ramienia i kości jarzmowej policzka. Taka konstrukcja jest dostępna na rynku także w osadzie drewnianej i całość przypomina jeszcze tradycyjny sztucer myśliwski nie mniej układ ten wprowadza pewien dyskomfort w postaci konieczności manipulowania zamkiem bardzo blisko twarzy strzelca złożonego do strzału. Nie jest to ani wygodne ani praktyczne z punktu widzenia szybkości osadzenia następnego naboju w komorze. A dla mnie czas repetowania jest kolejnym ważnym elementem, ponieważ pasjonuję się polowaniami na lisa, a tego bardzo rzadko można go spotkać w łowisku statycznie oczekującego na myśliwego. Najczęściej sznuruje w poszukiwaniu zdobyczy lub bardzo szybko biegnie w kierunku wabiącego nemroda. Poza tym, iż lis jest bardzo ruchliwy stanowi także stosunkowo mały cel – pierwszy strzał nie zawsze jest celny – tym bardziej ja jako początkujący myśliwy nie mogę zakładać, że pierwszy strzał będzie zawsze celny. Stąd postanowiłem zainteresować się sprzętem semi-automatycznym.

Przy takim założeniu wybór broni uległ już mocnemu ograniczeniu. Moje zamiłowanie do tradycji, grawerunków, poczucie estetyki stanęło twarzą w twarz z wyżej już wymienionymi potrzebami w odniesieniu do walorów użytkowych. Decyzję podjąłem na pierwszym miejscu stawiając cechy broni, które pozwolą mi być skuteczniejszym i bardziej etycznym myśliwym, przez co rozumiem także wszystkie te cechy broni, które pozwolą mi oddać celny strzał niezależnie od formy składu przy jego oddawaniu. Wybór padł na myśliwski semi-automatyczny sztucer w układzie bezkolbowym. Nie była to łatwa decyzja ponieważ znam stosunek wielu myśliwych do nowinek technicznych wprowadzanych do łowiska. Spędziłem na rozmowach na ten temat sporo czasu, i na szczęście dla mojego wyboru większość kolegów wymieniała wyłącznie aspekt czysto estetyczny i te kwestie etyczne związane z użyciem broni w łowisku, które dla mnie są całkowicie zrozumiałe i również bardzo istotne.

W Polsce taki typ broni oferuje jedynie firma Steyr-Mannlicher. Na szczęście konstrukcja broni oferowanej przez tą firmę spełniła wszystkie moje oczekiwania w zakresie cech użytkowych, aczkolwiek ma jedną bardzo poważną wadę – jedynym jej elementem, który przypomina tradycyjną broń myśliwską jest luneta. Poza estetycznym aspektem nie odnalazłem w AUG żadnych „wad”, które wpłynęłyby niekorzystnie na jej wykorzystanie w łowisku.

Steyr AUG-Z jest bardzo krótki – przy długości całkowitej 79cm i ciężarze 3,6kg jest niezwykle „poręczny”. Pistoletowy uchwyt polubią zapewne wszystkie osoby mające doświadczenie w sportach strzeleckich a 50 centymetrowa lufa zapewnia skupienie na tarczy oddalonej na 100m na poziomie 3cm w przypadku użycia fabrycznej amunicji. Kaliber .223 już sam w sobie zapewnia niewielki odrzut dodatkowo niwelowany cofającym się zamkiem. Przy tym broń jest tak krótka, iż można nosić ją na pasku pod ramieniem co dramatycznie przyspiesza skład co bardzo pomaga mi to podczas operowania wabikiem podczas podchodu gdy lewą dłonią trzymam przy ustach wabik, a prawa spoczywa na rękojeści.

Moja przygoda z bronią myśliwską zaczęła się w sposób przeze mnie wymarzony choć stosunek myśliwych do AUGa nie jest przychylny. Ci z nich, którym użyczyłem go choćby na chwilę w większości uznali moje argumenty za wykorzystaniem w łowisku. Chciałbym pozostałych nemrodów, którzy z bardzo dużą rezerwą podchodzą do wykorzystania nowoczesnej broni w łowisku przekonać do tego, iż wiele osób idących w moje ślady wybiera ten konkretny typ broni ponieważ potrzebuje w łowisku bardzo specyficznych cech, niedostępnych w sprzęcie typowo myśliwskim, a nie dlatego że chcą wyróżnić się w gronie kolegów – choć tacy zapewne również się znajdą. Oczywiście można podnieść argument, iż broń etycznego myśliwego niekoniecznie musi być komfortowa w użyciu i gwarantować szybki skład nie mniej w tej naszej przygodzie z łowiectwem i tak w większości zaakceptowaliśmy już nowoczesny sprzęt, lunety z podświetleniem, lornetki z wbudowanym dalmierzem, jak również mechanizm automatycznego repetowania. Steyr’a nie da się kupić w osadzie drewnianej z grawerunkiem na zamku ale fakt, iż przy konstrukcji wykorzystano elementy plastikowe nie dyskwalifikuje go jako broni myśliwskiej. Osobiście bardzo polubiłem tą broń i zachęcam innych myśliwych szukających karabinu w kalibrze .223 do rozważenia tej propozycji.

Darz Bór!




18-07-2009 16:03antypodTak jest, jak napisał yogy:
"223 Remington nie nadaje się do strzelania dzików przez niedoświadczonych myśliwych."
Ale też, jak autor, uważam, że to dobry kaliber na większość zwierza u nas.
Znam myśliwych, którzy po 30-06 ciągle, zwykle mają kłopoty ze znajdowaniem postrzałków. Wśród przyczyn jest opłakany stan wiekowej /prawie dosłownie/ często, broni albo brak obycia z bronią i polowaniem.
Wracając do głównego wątku to moim zdaniem nie efektywność o zawsze, a bardziej "efektowność", mnie jako polującemu chodzi. Dlatego nie kuszą mnie tzw. nowoczesne wynalazki. Wręcz przeciwnie.
Choć popatrzeć i poczytać o nowościach lubię. D.B.
16-07-2009 09:17KulwapWyrażam sie merytorycznie! Np. o produkcji nie "garażowej" broni!
16-07-2009 09:06mieszko1p. Kulwap- w takim razie prostuje. Nie mniej prosze o zaprzestanie pozamerytorycznej dyskusji na tym forum.
16-07-2009 07:39KulwapMarek Biały! Niesforne dzieciaki karcę. Nie molestuję!!!
16-07-2009 06:18Kulwapmieszko 1- Proszę o sprostowanie: żadnej niechęci nie wyrażałem! Przywołana produkcja nie jest "garażową"!
16-07-2009 00:30yogyczyli w tym też się różnimy, ja nie uważam kalibru .223 Remington za odpowiedni do polowania na dzika, gdyż wg moich obserwacji dzik jest bardzo odporny na strzał, a kula kalibru ~5,6 mm nie jest w stanie zagwarantować dobrego efektu.

Ja gdy strzelam chcę by dzik padł w ogniu, nie po to, żeby wyeliminować ewentualne szukanie, ale po to, żeby dzik zanim dotknie gwizdem ziemi już nie żył - nie lubię gdy zwierz się męczy.
Dlatego niezbyt toleruję strzelanie nocne do dzików z małych kalibrów, gdzie łatwo o pomyłkę odległości, o błąd strzelca.
7demka, .30stka czy większe kule wybaczą drobne błędy, .223 Rem nie..
dlatego nie uważam tej kuli za odpowiednią.
Dlatego bulwersuje mnie fakt, iż do polowania na dziki dopuszczony jest np .243 Winchester (do którego osobiście nic nie mam), a kula kalibru 9,3x72R czy .360-8x57R już nie...
pozdrawiam
p.s. co do argumentu o uniwersalności - miałem właśnie na myśli stosowanie tej kuli od lisa do dzika; źle się wyraziłem, niejasno, za co chciałbym przeprosić.
15-07-2009 21:31Marek BiałyW sumie te mozolenie się nie było takie nieprzyjemne, ale przy swoim zdaniu pozostaje.
15-07-2009 21:20mieszko1nie - Pana Kulwapa; Pan sie juz tutaj namozolil dosc ze mna! :)

apropos: w kwestii broni kolega Kulwap promuje produkcje rodzima/krajowa - wrecz garazowa! http://media.lowiecki.pl/zdjecia/opis.php?p=8568

z milosci do Ojczyzny chcialbym mentalnie wesprzec Pana Kulwapa do podazania dalej ta droga! :)

nie jestem absolutnie zdziwiony niechecia do owocu moich przemyslen :)
15-07-2009 21:13Marek BiałyMnie Pan zachęca?
15-07-2009 21:07mieszko1ja juz sie swoimi dewiacjami obnazylem publicznie; mam nadzieje, ze teraz bedzie juz tylko ¨z gorki¨! zachecam Pana do odrobiny ekshibicjonizmu!
15-07-2009 21:04Marek BiałyKulwap, pisałem juz, że czuję sie molestowany przez ciebie. dla twojej informacji jestem heteroseksualny i do tego w szczęśliwym związku. Bardzo prosze daj mi spokój.
15-07-2009 20:58Kulwapmieszko 1- nie ma sprawy! Napisałeś to co uważasz i ja to doceniam! Nawet bardzo. Ba! Gdyby nie skostniałość poglądów to nie wykluczone, że od jutra zacząłbym chodzić z ..... no dobra! Niech tylko jeden dostanie baty za rzekoma "krypciochę"! Marek Biały! Współczuję przykrym a aktualnie ostentacyjnie ujawnianym doświadczeniom z twojej przeszłości, które jak widać odcisnęły się projekcjami dewiacyjnymi. Szkoda.
15-07-2009 20:01Marek BiałyKulwap, czuję się przez ciebie molestowany.
15-07-2009 19:49mieszko1nie bede sie wtracal w ta dyskusje - bo najczesciej w takich sytuacjach obrywa sie od obu; nie mniej gdybyscie Panowie podyskutowali miedzy soba nt. mojego artykulu (a-la Kurek vs. Kaminski) to moze ja bym zaoszczedzil wlasnej krwi i potu... :)
15-07-2009 19:27KulwapOdbierz to jako moje poświęcenie nad młokosami, których matka nie wychowała ucząc jedynie wulgaryzmów. Jeśli jeszcze kilku popracuje nad toba (tak jak np. niżej) to może jak w tej anegdocie: "z ...... zrobimy pana"! Ps. Dawanie na msze w tym przypadku to chybiona inwestycja! Następne intencje zamawiaj dla siebie. np. o dobre wychowanie.
15-07-2009 19:22Marek BiałyKulwap, dałem na mszę byś się za mna więcej nie pałętał! Czy nie zauwazyłeś, że unikam twojej osoby i dyskusji z tobą? Nie wiem jak wytłumaczyć twoje podążanie moim sladem... boje się, że to wynik czegos, czego ja nie akceptuję i co mnie nie bawi. Chcę bys wiedział, że nie jestem zainteresowany przygodami z tobą.
15-07-2009 19:20KulwapDo wos???? Donosy to chyba ty piszesz. Nie będę cię więc wyręczał...
15-07-2009 19:18Marek BiałyOskarżenie poważne i obraza takaż. A znasz chociaż jeden, który napisałem?
15-07-2009 18:47Marek BiałyTo napisz donos w tej sprawie ... :)
15-07-2009 18:22KulwapTak. Zwłaszcza miedzy Wami! To Mieszko I wyszedł na kulturalnego....
15-07-2009 18:20Marek BiałyTwój przykład pokazał, że w g... nie warto wdeptywac. Pan Mieszko jakieś, ale jednak argumenty ma-nie dogadalismy się pozostając przy swoich zdaniach. Widzi róznicę on?
15-07-2009 17:16KulwapMarek Biały! Widzę, że zabrałeś się za szkolenie kolejnego.... Tylko przy tym szkoleniu zabraknie ci niebawem kandydatów na szkolonych a i twoja biel jakoś robi się coraz bardziej szara.... Warto?
15-07-2009 15:42mieszko1spotkalem mysliwych, ktorzy strzelaja na komore majac pelna swiadomosc, ze .223 nie zatrzyma dzika w ogniu; ida na polowanie z posokowcem, ktory doskonale sprawdza sie w tej sytuacji; utrzymanie zdolnosci psa do dochodzenia postrzalka to czesc sztuki lowieckiej;

nie stawiam tezy, ze posiadacz psa powinien w ten sposob utrzymywac go w "formie"; nie mniej z autopsji wiem jaki jest efekt postrzalu na komore z kalibru .223; dobrze strzelony dzik nie odbiega dalej niz na 100m;
15-07-2009 15:34mieszko1zgadzam sie z teza ze .223 nie jest uniwersalny i ja go tak nigdy nie przedstawialem; prosze o ponowna lekture artykulu;

uzycie slowa "smieszny" bylo nieuprawnione; nie twierdze, ze nie ma Pan matury ale nie mam juz pewnosci czy nie spal Pan przypadkiem podczas wspomnianych nauk.... :)

z mojego punktu widzenia .223 dla osoby polujacej na lisy i male dziki jest calkowicie wystarczajacy;
15-07-2009 15:22yogyTak.
Uważam, że .223 Remington nie nadaje się do strzelania dzików przez niedoświadczonych myśliwych.

W dzień to i owszem, ale w nocy?
Poluję 2,5 roku, strzelam 14 lat. Snajperem nie jestem, ale kulą strzelam sporo powyżej średniej, ale pomimo wiary w swoje umiejętności z .223 Rem w nocy do dzika na odległośc wiekszą niż 40-50 metrów przy dobrej widoczności nie strzelę.
Tak więc argument o uniwersalności .223 Rem jest... śmieszny..
nie uważam również, że polowac trzeba z .375 Holland&Holland (bo domyślam się, że o ten nabój chodziło Panu).
Wystarczy np 7x57.

Tak więc nadal podtrzymuję swoją opinię o zaistniałych w Pana tekście sprzecznościach.
Bo skoro jest Pan niedoświadczonym myśliwym i strzelcem to mogę się domyślać, że może mieć Pan problemy z trafianiem precyzyjnym - a tego wymaga ten nabój.
Oczywiście nie twierdzę, że Pan pudłuje czy partoli strzały - nie wiem jak Pan strzela, opieram się na tekście, to są moje domysły.
Ale jeżeli Pan strzela dobrze, to argument o szybkim drugim strzale traci sens.. a jeżeli strzela Pan średnio... to wybór kalibru jest tragiczny...

Tyle ode mnie, bo i tak pewnie zostanę zrugany, że znowu coś źle zrozumiałem..
a gwarantuje Panu, że z rozumieniem tekstu u mnie nie jest najgorzej..
cały I rok studiów wałkowałem wnioskowania i wykładnię tekstów pisanych.. z całkiem niezłymi wynikami.
15-07-2009 15:21Mark - 2A mnie się wydaje (a nawet jestem pewien), iż od czasów Mieszka I - nastąpił bardzo duży postęp w rozwoju broni dla myślistwa.
A szczególnie, wzrosła bardzo liczba i różnorodność systemów, marek, kalibrów itp.
Więc cała ta dyskusja i obrzucanie się inwektywami, nie ma sensu.
Każdy z nas poluje z tym co mu odpowiada i nie powinien innym narzucać swoich poglądów w tej dziedzinie.
W końcu jak mówi przysłowie - "Wolnoć Tomku w swoim domku" - czyż nie?.
15-07-2009 14:44wloochacz"prosze mi wierzyc, ze czuje sie wyjatkowo malo komfortowo nie mogac nawiazac rownorzednej dyskusj"
Nie dziwie się - z takim podejściem, to oczywiste. Co Ty Kolego myślisz, że to przedszkole? Tupniesz noga i wszyscy zaczną klaskać? Jajcarz...
Nie ma podstaw do dyskusji, w dyskusji powinny ścierać się opinie i argumenty - Ty nie masz argumentów, a jak zaczyna być troszeczkę goręcej to wyskakujesz z tyrolskim kapelusikiem, zwolennikami grawerunków, typowymi myśliwymi, a na koniec masz pretensje do wszystkich że nie czytają w myślach (vel. sprawa H&H i kalibru, bo H&H kalibrów stworzył kilkanaście).
15-07-2009 14:24mieszko1Amen!
15-07-2009 14:21Marek BiałyA ja z Panem nie zamierzam już wogóle rozmawiać. Pan juz pokazał i powiedział wszystko.
15-07-2009 14:12mieszko1tego nie napisalem; prosze sie trzymac merytoryki; nie zamierzam z Panem wchodzic w dysputy poza tematem artykulu;
15-07-2009 14:03Marek BiałyRozumiem, że ja jestem opisywanym przez Pana niezbyt rozgarnietym dyskutantem nadrabiajacym braki czy zaleglosci w roznych aspektach osobowosci i wiedzy poprzez dzielenie sie z nami/Panem swoim zasobem epitetow i przymiotnikow? Itd, itd...
15-07-2009 13:51mieszko1mysle, ze zdecydowanie lepiej czulbym sie w roli bufona niz niezbyt rozgarnietego dyskutanta nadrabiajacego braki czy zaleglosci w roznych aspektach osobowosci i wiedzy poprzez dzielenie sie z nami swoim zasobem epitetow i przymiotnikow; prosze mi wierzyc, ze czuje sie wyjatkowo malo komfortowo nie mogac nawiazac rownorzednej dyskusji; takze z Panem!

zachecam Pana do otwarcia osobnego watku na forum, gdzie bedzie mozna pogaworzyc nt. poziomu intelektualnego dyskusji i/lub jej autorow - w tym rowniez ich co powazniejszych przywar i zalet; zasob slownictwa i zarliwosc w tym zakresie predystynuje Pana do roli moderatora! :)

na moim forum goraco zachecam brylowac wylacznie w warstwie merytorycznej;
15-07-2009 13:42Marek BiałyZgadzam się z Panem Markiem Czerwińskim co do zalet repetiera w polowaniu na lisy. do tej zabawy używam albo Remingtona XCR 223rem albo Sako 243win gdy jest ryzyko, że trzeba będzie strzelić dalej. Jedna i druga broń ma dardzo dobra optykę-inna niz ta w galerii. Choć coraz częściej się zdaża, że poluję z kiplaufem Sabatti 5,6x50Rmag właśnie ze wzgledu na wagę i poręczność-nie pomaga mi tylko luneta 6x42, która tam jest osadzona.
15-07-2009 13:33Marek BiałyJa myślę, że Pan Mieszko jak juz nauczy się rozmawiać merytorycznie musi się też nuczyć tak konstruować wypowiedzi by nie zrażać do siebie ludzi. Chyba nie tylko mi przejadły się już niektóre zwroty Pan Mieszka. Ktoś nazwał Pana już bufonem, a myslę, że wielu w tym ja mocno hamowalismy się by nie użyc bardziej dosadnych okresleń.
15-07-2009 13:11mieszko1Panie Marku,
mysle, ze ja jeszcze do bardzo wielu rzeczy bede musial dojrzec;

jesli chodzi o sztucery - mojego sportowego CG63 oprawilem w mysliwska osade, z ktora przyjade do Bartoszyc we wrzesniu; zamowilem ponadto CG M94 (krotka wersje kawaleryjska); i nie pokłócą się one z AUGiem;

rozchodzi sie o to, zeby atmosfera przyjazni panujaca w mojej szafie udzielila sie takze innym mysliwym...
15-07-2009 12:53Marek CzerwińskiZnam kolegę Mieszka, z dobrej strony pokazał się na VII zawodach długodystansowych. Mam też AUG - a, w tej samej wersji (otyka 2,5 - 16 x 50) jak i wiele, wiele innych egzemplarzy broni o wojskowym rodowodzie. Padło przy jego pomocy parę lisów i na tym koniec. Na bazie mojego bardzo skromnego doświadczenia w polowaniach na te mądre drapieżniki, wydaje się, iż znacznie lepszą opcją jest lekki, jak najlżejszy repetier kal. 222 lub 223 Remington. Dla mnie idealnym okazał się stary Voere Titan .222 Rem. (masa 2,7 kg z lufą 560 mm), choć i innej, lekkiej broni z zamkiem czterotaktowym w szafie nie brakuje. Z optyką waży tylko 3,3 kg, zamek chodzi jak marzenie, poprawiać strzału - jak dotąd - nie trzeba. Tak więc AUG jak i liczne Wiepry czy Sajgi zaspokajają moją pasję do zasypywania kulami papierowej tarczy - wychodzi wojskowe wychowanie, natomiast łowy opędzam genialnym w swej prostocie repetierem. Mieszko spokojnie dojrzeje do klasycznej broni, jak prawie wszyscy łowcy.
Co do celności AUG - a na 200 i 300 m nie mam zastrzeżeń, sam ją sprawdzałem.
15-07-2009 12:31Jerseymoże skończmy z tym PANOWANIEM, zawsze mnie starsi myśliwi uczyli, że jesteśmy KOLEGAMI. ;-)
DB
15-07-2009 12:12mieszko1potwierdza Pan to z czego zdaje sobie sprawe od dawna, ze wszystkim tym "mysliwym" wlacznie z Panem w komentarzach chodzi o kwestie swiatopogladowe a nie merytoryke; bo ja bron kupilem ze wzgledu na jej cechy - a to ze bron musi sie strzelcowi podobac to oczywista oczywistosc; nie musi sie za to podobac calej reszcie- co nie znaczy, ze z tego powodu powinni sie tu ze swoja palpitacja unaoczniac;

nie znam powodu, dla ktorego SL8 trafil na liste a AUG nie; wiekszosc milosnikow strzelectwa zapewne wyczekuje momentu, w ktorym administracja ta sfera przejdzie z WPA pod skrzydla samorzadow; sprawa SL8 a takze klonow AKMS trafi zapewne do NSA - polscy producenci w przeciwienstwie do firm niemieckich czy austriackich musza walczyc o mozliwosc sprzedazy na naszym rynku;
15-07-2009 11:59Jerseyto pozostają jeszcze dwa pytania : jak pod względem kosztów wyglądał zakup (samej broni pi*oko), no i czy nie było kłopotów z rejestracją - szczególnie po ostatnim ukazie, który skasował Saigę, Viepra, SL-8 z zastosowań łowieckich.
i jak pisał kol.Włochacz, trzeba było kolego zamiast wątłych (właściwie zerowych) argumentów, po prostu uczciwie przyznać (to nie grzech), że się tobie akurat AUG podoba i że po prostu go chciałeś mieć. tak poszły niepotrzebnie iskry.
15-07-2009 11:46mieszko1na polowaniach uzywam mysliwskiego Swarovski 3-12x50; montaz mozna dobrac tak, azeby kolba pasowala idelanie do kosci policzka
15-07-2009 11:39Jerseywidzialem zdjecie w galerii tego AUG. strasznie wysoki montaż. do tego ta optyka - nie wyglada mi to na szkielko nocne - wiec ten strzal do dzika z .223 jest jeszcze bardziej ryzykowny.
15-07-2009 11:30mieszko1zgadzam sie z kolega Jersey'em; twardy spust sprzyja zrywaniu strzalow; bezwzglednie wymagany jest trening na strzelnicy - w roznych pozycjach strzeleckich; to nie jest bron dla typowego mysliwego, ktory strzelnice odwiedza raz do roku przestrzeliwujac bron; tym bardziej, ze stosuje sie rozna amunicje - pelny plaszcz na drapiezniki (wymogi precyzji strzalu) czy polplaszcz na pozostale dopuszczone prawem;

jesli chodzi o Tigra bylbym ostrozniejszy w formulowaniu tego rodzaju sadow- celnosc Tigra a Dragunova to nieco inne parafie; wszystkich komentujacych celnosc AUGa zapraszam do zawodow na strzelnicy; chocby na dystansie do 300m (organizatorzy zawodow w Bartoszycach zapewne dopuszcza nas w kategorii "sztucer"); do czasu oceny wyniku na tarczy wszelkie tego rodzaju sady bede uwazal za przedwczesne;

styl ubierania sie to kwestia gustu; dobry kamuflaz na polowaniu osobiscie poważam bardziej niz krotkie spodenki na szelkach i tyrolski kapelusik - aczkolwiek to jest suwerenny wybór kazdego mysliwego i nic nam do tego;
15-07-2009 11:28Marek BiałyPanie Mieszko, proszę w przyszłości byc bardziej precyzyjnym. H&H to też nazwa pewnej konstrukcji broni...
15-07-2009 11:07mieszko1Panie Marku, prosze sie doksztalcic w kalibrach typowo afrykanskich
np. 375 H&H
15-07-2009 10:54Jerseyzawsze myślałem, że twardy spust sprzyja zrywaniu strzałow. dla niedoświadczonego strzelca - tylko belka pod nogi. można się przyzwyczaić do jedzenia surowych kartofli - tylko po co. raczej producenci chwalą się małym naciskiem na spust. np. Remington 700, T3 - gdzie na pierwszym miejscu, jako olbrzymią zaletę wymienia się minimalny nacisk.
do lisa strzelam na dużym dystansie jak się na chwilkę zatrzyma, a te w moim łowisku zatrzymują się zawsze. do dzika nawet małego z racji małego doświadczenia bałbym się strzelać z .223 - z obawy o emocje - inaczej się strzela do papieru, inaczej pierwszy raz w życiu do żywego stworzenia. to też zatem nie argument.
na strzelaniu dalekodystansowym jaki dystans może kolega robić .223 ? 300 m ?
rozumiem miłość do broni o wojskowym rodowodzie, sam mam słabość do Garanda, G3, czy Tigra - a choćby te jednostki są o niebo bardziej precyzyjne niż AUG. każda z nich była uzywana jako karabinek snajperski. a AUG ?
aha - AMBONA - mała ambonka jest moim zdaniem idealna, dobrze z niej widać, mamy w łowisku kilka krowich ambon - w tym jedną mojego autorstwa i trzeba szurać tyłkiem z lewa na prawo by zobaczyć jak coś się na 20 m wysuwa...
AUG na polowaniu wydaje mi się już przesadą, następny krok to już może być tylko kamizelka taktyczna, granaty hukowe, kominiarka i POMZy ? a może desant z powietrza na rewir - nie zostawia się w końcu tropów...
15-07-2009 10:34wloochaczMieszko, napisałeś: "przyswieca mi dosc prosta motywacja - przewalczenie niecheci mysliwych do tego typu broni"
Może i Ci przyświeca, ale na ambasadora tego typu broni nie nadajesz się w ogóle. Co to za dyskusja z bufonem, który wszystko wie lepiej, a czego nie wie to kwituje "pańska wiedza jest z roku zawartości pańskiej szafy". Zerowe argumenty, naginanie faktów (że niby taka broń zapewnia szybszy skład? Być może, ale w oferowanym kalibrze do czego będziesz strzelał w biegu? Do lisa/kozy? Faaaktycznie, zaleta nie do podważenia...).
Zresztą po co się męczyć, Mieszko wie już wszystko najlepiej, a nas raczej nie przekona - bo i czym? I w jaki sposób?
Przynajmniej mnie na pewno, a jestem młodym myśliwym który nie czuje miłego łaskotania na widok Mausera 98 ;-)
Ale temu Panu zdecydowany odpór.
15-07-2009 10:09Marek BiałyA Holland&Holland to jaki to kaliber ??? Chyba znowu się Panu coś poprzestawiało...
15-07-2009 10:07Marek BiałyTaaak... widzę, że nikt prócz Pana, panie Mieszko niedoświadczony mysliwy, strzelcu zaś doświadczony nie umie czytac oraz dyskusji prowadzić na właściwym poziomie. Niech ktos na Boga przycukrzy Panu Mieszko bo chlop gotów znowu całą dyskusję wykasować!!!
15-07-2009 09:12mieszko1Panie Yogy,
na tym forum duzo pisalem o umiejetnosci (a raczej koniecznosci jej nabycia) rozumienia czytanego tekstu; i do Pana zwracam sie z podobnym apelem;
ja nie pisalem, ze jestem doswiadczonym strzelcem czy mysliwym; fakt, bardzo szybko przyzwyczailem sie do jezyka spustowego;
Pana wynurzenia nt. nie podniesionej zwierzyny sa tyle bezpodstawne co reszta Panskich tez; nikt Panu nie probuje odebrac przyjemnosci napawania sie tradycyjnymi konstrukcjami;
jakie sprzecznosci? prosze wymienic jakies?

ze niby kal .223 nie na dzika? stosujac pana logike musielibysmy wszyscy siegnac po Holland&Holland polujac nawet na warchlaki;

najwiekszy problem komentarzy to dosc niski poziom merytoryczny dyskusji i przede wszystkim emocjonalny stosunek do czytanego tekstu; zdaje sie, ze warto poczekac z komentarzem do czasu az zejda wypieki z twarzy - moze w tedy wnioslby tworczy wklad;
15-07-2009 02:47yogy"twardy spust, do ktorego doswiadczony strzelec z latwoscia sie przyzwyczaja"
"Poza tym, iż lis jest bardzo ruchliwy stanowi także stosunkowo mały cel – pierwszy strzał nie zawsze jest celny – tym bardziej ja jako początkujący myśliwy nie mogę zakładać, że pierwszy strzał będzie zawsze celny"
czegoś nie rozumiem..
najpierw ma Pan problem ze strzeleniem do lisa jedną kulą... a zaraz doświadczony strzelec przyzwyczajony do niewygodnego spustu...
Nowoczesna broń? z tego co kojarzę ten typ broni zaostał wprowadzony do produkcji w roku 1977..
nijak się to ma do nowoczesności Blasera R93, Strassera RS czy Mausera M03...
Skoro jest Pan niedoświadczonym myśliwym.. i strzela Pan do dzików z broni w kalibrze .223 Remington.. to ile ich odchodzi nie podniesionych ?
a jeżeli trafia Pan idealnie, to dlaczego nie może Pan trafić lisa ?
Tekst jest pełen sprzeczności...
Tu już nie chodzi o tradycję czy etykę, o której Pan tyle nawija..
skoro nie istnieje możliwość jednego skutecznego strzału do lisa.. to należy sobie strzał odpuścić..
nigdzie nie jest napisane, że strzelenie do każdego napotkanego lisa jest obowiązkiem...
a swoją drogą..
jeżeli stara broń, typu Mauser 98, czy system Mannlichera (nie mówiąc o trójlufkach, kniejówkach) cały czas mają się dobrze i maaasa ludzi je kupuje... to coś w tym musi być prawda?
14-07-2009 23:25Marek BiałyWymieniłem wszystkie znane mi cechy AUG istotne zarówno w sporcie jak i zastosowaniu militarnym skąd AUG próbuje trafić do zastosowań cywilnych. Do łowiectwa od 30-stu lat jakoś nie po drodze mu. Zapewne dlatego, że tysiące mysliwych z powodu samych zalet tej broni jej nie kupiło. Twardy, nieprecyzyjny spust w AUG jest faktem-mozna się do tego przyzwyczaić, ale fakt jest faktem. Sprzężone magazynki są zaletą w zastosowaniu militarnym i tylko tam-nie jest to mocna strona AUG również. Wysoki montaż to tez fakt-cecha nie zawsze pożądana w strzelectwie. 223rem jest klibrem slabym to tez fakt. Wymieniłem fakty. Mozne je akceptować bądź nie, ale takie sa. AUG nie robi kariery ani w wojsku, ani w sporcie, ani w końcu w lowiectwie. Jak Pan mysli jakiego powodu? W Bartoszycach będzie pan strzelał z AUG??? Na jakim dystansie?

Mój AR15 ma 16" lufę 1:9 i wykorzystuje tę broń wyłącznie w strzelaniu dynamicznym "do papieru", zgodnie niejako z jej przeznaczeniem cywilnym (sport). AR15 z definicji jak też AUG mając rodowód broni szturmowej nie jest i nigdy nie będzie bronią precyzyjną, chyba, że zostanie mocno tuningowany (AR15).

Proszę nadal popularyzować AUG, ale proszę też być dokladnym o opisie cech broni.

Steyr do łowiectwa dedykuje zupełnie inne konstrukcje-zapraszam do strony producenta. Będzie miał Pan czarno na białym.
14-07-2009 23:02mieszko1> twardy spust, do ktorego doswiadczony strzelec z latwoscia sie przyzwyczaja; bardzo przyjemnie mi sie strzela

> magazynek laduje rozpoczynajac podchod, wyjmuje konczac; nie musze wymieniac; nie urzadzam w lowisku kanonady; zreszta ja takiego dyskomfortu jak Pan przy zmianie nie odczuwam; tu moglby Pan rozwinac mysl....

> z tymi magazynkami sprzezonymi to chyba odplynal Pan myslami w kierunku jakiegos konfliktu zbrojnego....

> wysoki montaz lunety? nie mam problemu z celnoscia broni na dystansie do 200m

> ja wystrzału na twarzy nie czuje; ma Pan delikatniejsze zmysly :)

> leworęczni nie dostają łuskami po twarzy poniewaz wyrzutnik standardowo daje mozliwosc przekonfigurowania broni

> ¨broń strzela słabym kalibrem 223rem mocno ograniczającym zastosowanie w łowiectwie¨? skomentowalem w artykule

> ¨AUG nie jest bronia celna¨? chetnie sie z Panem zmierze na najblizszych zawodach w Bartoszycach; Pan prosze przywiezie swojego AR15....

> Producent broni nie przewiduje jej użytku w łowiectwie?
ma Pan to na pismie? :)

14-07-2009 22:32Marek BiałyAha... AUG jest ponad trzydzistoletnią konstrukcją posiadającą więcej wad niż zalet. Wolny i skomplikowany z powodów konstrukcujnych spust, utrudniona wymiana magazynka, brak mozliwości stosowania magazynków sprzężonych (zestaw podójny), wysoka linia celownicza, wysoki montaz lunety,bliskość wylotu lufy powoduje odczuwanie wystrzału na twarzy strzelca, strzelcy leworęczni dostają łuskami po twarzy,broń strzela słabym kalibrem 223rem mocno ograniczającym zastosowanie w łowiectwie, AUG z definicji nie jest bronia celna co przyznaje sam producent. Zalety są dwie: mozliwość zastosowania w układzie bezkolbowym dłuższej lufy (teoretycznie bo lufa 20" to żadne halo-wiele broni ma dłuższe lufy), zmiejszony odrzut broni, ale tylko w przypadku prowadzenia ognia ciągłego. Producent broni nie przewiduje jej użytku w łowiectwie. W zastosowaniu militarnym AUG stosowany jest przez kilkanaście trzecioligowych armii świata w tym przez Oman, Nigerię i Ekwador. Takie są fakty i nie wskazują one na szczególne właściwości AUG. Jak chce Pan z tymi faktami dyskutować?
14-07-2009 22:19mieszko1przyswieca mi dosc prosta motywacja - przewalczenie niecheci mysliwych do tego typu broni; prosze sie zastanowic z jakiego powodu Pan zaczal dyskusje ze mna a uswiadomi Pan sobie (najprawdopodobniej), ze z rownie przyziemnego jak w przypadku wiekszosci mysliwych (bylo kilka milych wyjatkow), ktorzy widuja mnie z nia w lowisku; pytani o rzeczywisty powod awersji wydukuja argumenty na poziomie 3 klasy podstawowki; wiekszosc listow nie przysparza chluby im autorom;

dopoki bron tego typu bedzie wzbudzala nieuzasadnione merytorycznie emocje - dopoki moze Pan liczyc na podobne ¨wrzutki¨ z mojej strony;

a im wiecej bedzie w niektorych komentarzach merytoryki tym mniej bede sie musial angazowac w wykazywanie ich miernoty;

pzdr
14-07-2009 22:06Marek BiałyPanie Mieszko ja nie potrzebuje się dowartościowywać w przeciwieństwie do Pana myslę.. Po co umieszczał Pan swój artykul? By słuchac pochwał czy raczej wymieniać się poglądami?
14-07-2009 22:02mieszko1Panie Marku, kazdy mysliwy Panu powie, ze doswiadczenia ze strzelnicy sportowej maja sie nijak do tych wyniesionych z lowiska;

BTW: jesli jedynym powodem kontynuowania przez Pana tej korespondencji jest chec udowodnienia forumowiczom, ze stanowi Pan bezcenne zrodlo wiedzy na kazdy lowiecki temat - to chetnie przyznam Panu racje w nadziei, ze ukoi to Pana nerwy;
14-07-2009 21:51Marek BiałyTak, trzymałem w rękach i strzelałem z AUG, kiedy szukałem karabinka do sportu właśnie. Mój wybór padł jednak na AR15 i uważam, że zrobiłem dobrze. Ja jestem przygotowany do rozmowy. Pan raczej do szybkich, niegrzecznych parsknięć.
14-07-2009 21:46mieszko1trzymal Pan kiedys AUG w rekach? uzyl Pan kiedys w lowisku?
moj jest zarejestrowany jako bron mysliwska - czy sie to Panu podoba czy nie;
prosze powrocic do dyskusji gdy sie Pan juz do niej przygotuje;
Pana wypociny a raczej kopia tego co podsunal Panu google nie maja zbytniej wartosci poznawczej niestety;
14-07-2009 21:40Marek BiałyOj... musi pan być mocno wyzuty z argumentów skoro Chiny pan miesza do dyskusji. Co do mojej broni chętnie o nie porozmawiam w mojej galerii. Zapraszam o ile ma Pan wiedzę w tym temacie.
Tu sam pan chciał dyskutowac o AUG. A może się mylę?
A czy wie Pan, że sam Styer nie zalicza AUG do broni mysliwskiej tylko sportowej (mówimy o rynku cywilnym http://www.steyrarms.com/products/sporting-rifles/ )? Rozumiem, że lepiej niz producent zna pan cechy AUG kwalifikującej go do użytku lowieckiego? Ja podobnie jak producent nie widzę zalet tej broni by móc ją wykorzystywać w łowiectwie. Kiedyś Panu wyjaśnilem kiedy i jak powstał AUG, gdzie na świecie jest używany i dlaczego ma więcej wad niż zalet. To były fakty-nie umiał Pan z nimi polemizować i nadal pan nie potrafi.

Karbinek fajny do zabawy w IPSC.
14-07-2009 21:22mieszko1Panie Marku, formula tego forum sprawia ze ostatni imbecyl moze wypisac co mu sie zywnie podoba; moglby Pan postawic teze o niekorzystnym wplywie uzycia AUG w lowisku na rozwoj dorozkarstwa w Chinach - i zapewne znalazl by Pan wyznawcow tej tezy;

Pana wiedza o broni jest rownie zmurszala jak karabiny, ktore Pan trzyma w szafie (http://media.lowiecki.pl/zdjecia/opis.php?p=16083
http://media.lowiecki.pl/zdjecia/opis.php?p=16082)

rozpamietywanie historii strzelectwa wyjdzie Panu bardziej na zdrowie niz dyskusja nt. AUG;
14-07-2009 19:17Marek BiałyPanie Mieszko o broni, w tym o AUG to ja chętnie porozmawiam, ale Pan się na tym nie zna! Chyba, że cos się zmieniło w iągu ostatnich dni-wcześniej nie miał Pan pojęcia o wadach i zaletach tej broni, a Pańskie komentarze i odpowiedzi pamietamy dokładnie wszyscy.
Przedstawiona przez Pana filozofia dokonania takiego, a nie innego zakupu broni w niniejszym artykule powala i śmieszy. Raz jeszcze dowodzi nieznajomości tematu.
A sama broń jest fajna, ale nie nowoczesna i napewno nie jest to broń precyzyjna jak próbował Pan dowodzić. Terminy, których Pan używa w artykule są Panu obce, a sama znajomość specyfiki polowania na lisy budzi nawet nie śmiech, a rechot głośny.
W broni o nie o grawer też chodzi...
14-07-2009 17:07mieszko1Ależ doceniam! i wręcz zachęcam do rozwijania swoich pasji w tym kierunku!
14-07-2009 17:03wloochaczNo widzisz - nawet nie potrafisz docenić pięknej pisanki z łowieckim grawerunkiem... Poza tym nie potrafiłbym "poprzestać na negliżu tej strony swojej osobowości", gdyż nie mam zielonego pojęcia o jaką stronę chodzi!
Tak więc, o co chodzi?
14-07-2009 15:16mieszko1Panie Wloochacz - nie oczekuje od osoby z tak rozbudowanym poczuciem estetyki (http://media.lowiecki.pl/zdjecia/opis.php?p=15269) zachwytu nad ta jednostka; mam nadzieje, ze poprzestanie Pan jednak wylacznie na negliżu tej strony swojej osobowosci...
14-07-2009 15:01wloochaczSię Mieszko opamiętaj (albo i nie - będzie zabawniej); empatia i AUG? Rozbawiłeś mnie do łez - poważnie.
A w ogóle - co to za tekst "zwolennicy grawerunków - nie czytać/komentować, bo nie interesuje mnie wasze zdanie. Interesuje mnie tylko i wyłącznie zdanie pustych pochlebców." Co Ty Mieszko, cierpisz na dysonans poznawczy? Kupiłeś barachło i za pomocą tej pisaniny chcesz przekonać sam siebie, że dokonałeś słusznego wyboru, pomimo tego że tak naprawdę czujesz iż jest dokładnie odwrotnie? Jeśli uda Ci się przekonać jeszcze kogoś, to nie będzie Ci tak głupio i poczujesz się lepiej?
Życzę powodzenia!
14-07-2009 13:48mieszko1wszystkim komentującym mój post serdecznie dziękuję za poświęcony czas! pozwolę sobie odpowiadać na zapytania czy uwagi odnoszące się do samej broni - do konotacji typowo łowieckich czy wynurzeń natury egzystencjalnej raczę nie nawiązywać; potencjał reklamowy tego artykułu niestety jest prostproporcjonalny do nie merytorycznej reakcji kolegów myśliwych. Walczących zwolenników grawerunków chciałbym przekonać albo do nie poświęcania czasu na tę lekturę albo do sięgnięcia po empatię przy ocenie motywacji innych myśliwych sięgających po AUG;
Darz bór!
14-07-2009 13:16azilGratulacje!!! Ładnie i sprytnie opracowana kryptoreklama!!! ..... Bez urazy, ale wielu młodych ludzi trafiło do łowiectwa tylko za sprawą fascynacji bronią palną. Tylko broń palna i możliwość skutecznego rażenia - uśmiercanie „żywych celów”, jaką jest zwierzyna, to jedyny ich cel i filozofia.
Cytując przeciwników łowiectwa - fascynacja „narzędziem do wykonywania wyroków na zwierzętach”, nie jest dla mnie interesującym tematem................ Określenie "broń" w tym konkretnym przypadku, brzmi co najmniej dwuznacznie. Należne miejsce dla "felietoniku", to dział akcesoria! Z pewnością - to subiektywna opinia. :-))
14-07-2009 12:46Marek BiałyAutorze...?
14-07-2009 08:28KulwapMarku Biały! Autor nie jest w stanie kasować niczego.
14-07-2009 08:14KordelasPo raz pierwszy dowiaduję się, że o zakupie broni decyduje ciasna ambona. Trzeba po prostu budować większe, wygodniejsze ambony, wtedy będziesz miał do wyboru pełen wachlarz broni.
DB
14-07-2009 00:16FrYcUMarku, obaj wiemy, że i tak wykasuje... Pan mieszko1 wszystko kasuje... Boi się czy cuś.... Pozdrawiam!!
14-07-2009 00:08Marek BiałyMożna i tak... swoje zdanie dodam jak autor zapewni, że tym razem nie wykasuje wszystkich komentarzy.
13-07-2009 16:46SpringStosunek do broni, jej "urody" i innych cech uzytkowych, to sprawa indywidualna, niezaleznie od indywidualnego wyboru dla otoczenia jest to nieszkodliwe, a argumenty w takich przypadkach zawsze sa subiektywne i tez nic nie ma w tym zlego.
13-07-2009 15:35specjallReklama, reklama...
13-07-2009 14:50wloochaczNie przekonuję mnie to - po prostu chciałeś mieć AUG i tyle. Wszystkie argumenty za są, lekko naciągane - moim zdaniem. Że niby tradycyjny sztucer jest długi i nieporęczny, a przy składzie leci na łeb?
Nie pozwolę się zgodzić - np. Merkel KR1 z lufą 51,5 cm daje całkowita długość ok. 82 cm, dostępny w kalibrach od .222 Rem. do 9,3x62 + naboje magnum i NIE JEST TO broń żywcem wyjęta z oddziału szturmowego. A pewnie znajdzie się jeszcze parę innych rozwiązań...
13-07-2009 14:19tjarekI wtedy dowiesz się, że polowanie na lisy z dubeltówką na wab to dopiero jest polowanie.
A poza tym chyba nie zrozumiałeś co Kolegom nie podobało się na twoim zdjęciu, którego komentarze zainspirowały Cie do napisania tego tekstu.
Db
13-07-2009 13:07Jump76mieszko 1 nie docierają do mnie argumenty użyte przez Ciebie dotyczące wyboru broni np.czas repetowana-możliwość szybkiego repetowania przy polowaniu na lisa?szybko sznurujacy lis?zakładasz iż pierwszy strzał do małego drapieżnika nie zawsze będzie celny i chcesz szybko poprawić?Proponuje poczytać trochę literatury ...o sposobach polowania na lisy ,biologi lisa.Najlepiej spotkać się przy zacnym trunku z zapalonym lisiarzem,który udzieli przydatnych wskazówek .
Pozdrawiam Rafał

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.