DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Redakcja "Łowiecki"05-02-2014
Konflikt w ZO Olsztyn narasta

O sytuacji w okręgu olsztyńskim Polskiego Związku Łowickiego pisaliśmy już kilkukrotnie. Między innymi rejestując na video wypowiedź Mieczysława Wójcika, eksperta krajowego wyceny i oceny trofeów łowieckich, delegata na zjazd okręgowy PZŁ w Olsztynie, zatrudnionego w ZO PZŁ w Olsztynie, któremu przewodniczący Zarządu Okręgowego Dariusz Zalewski odmówił przedłużenia umowy o prace o 30 dni, brakujące zainteresowanemu do przejścia na emeryturę. O Mieczysławie Wójciku pisaliśmy również w felietonie z listopada ub. r., kiedy skierował osobisty list do redakcji.

Mało się musiało zmienić od tego czasu w okręgu olsztyńskim, bo otrzymaliśmy od Mieczysława Wójcika kopię listu otwartego, skierowanego do przewodniczącego Zarządu Głównego PZŁ dr. Lecha Blocha, który to list otrzymały również redakcje Łowca Polskiego i Braci Łowieckiej. List publikujemy poniżej.

list w wersji .pdf

Nie będziemy komentować tego listu, ani sugerować, jakie stanowisko mają w jego sprawie zająć krajowe organa PZŁ, ale ponieważ zostaliśmy imiennie przywołani w tym liście, jedna informacja należy się naszym czytelnikom. Redakcja rzeczywiście kieruje do sądu administracyjnego w Olsztynie kolejne skargi na niezgodne z prawem działania lub zaniechania ZO PZŁ i jego przewodniczącego Dariusza Zalewskiego, a więc może Mieczysław Wójcik ma rację, że przewodniczący ZO jest nimi "podpuszczany" dla pokazania swojego prawdziwego oblicza, bo jak się poczyta akta tych spraw, to można poznać jak ZO PZŁ i ORŁ w Olsztynie kombinują, żeby ukrywać przed myśliwymi fakty ze swojej działalności, które nie powinny być żadną tajemnicą, bo przecież działają w imieniu i na rzecz myśliwych i kół w okręgu, a dodatkowo za ich pieniądze. Organa lub ich pełnomocnicy wytaczają przy tym absurdalne zarzuty, które sądy im potem wytykają, a to, że nie istnieje Okręgowa Rada Łowiecka w Olsztynie, tylko Mazurska Okręgowa Rada Łowiecka, albo, że nie znają dziennikarza proszącego pisemnie o udzielenie informacji pod nagłówkiem redakcji, kiedy równocześnie w innej sprawie spotykają się z nim na sali sądowej jako dziennikarzem i pełnomocnikiem redakcji "Łowiecki".

Należy przy tym dodać, że organa PZŁ w Olsztynie nie są tu jakimś specjalnie negatywnym wyjątkiem, bo zdecydowana większość okręgów PZŁ broni się jak może przed ujawnianiem spraw i publikowaniem dokumentów, jak np. protokołów i uchwał ze swoich posiedzeń, które powinny być wręcz opisywane i publikowane na bieżąco np. na stronach www okręgu i nie jest to tylko ich lokalne okręgowe stanowisko. Do większości spraw w Wojewódzkim i Naczelnym Sądzie Administracyjnym pełnomocników przysyła okręgom przewodniczący ZG PZŁ dr. Lech Bloch, spośród etatowych pracowników ZG PZŁ, sam często podpisując się pod wnioskiem, że dana sprawa to tajemnicą. Po prostu utajnianie wszystkiego co dzieje się w organach PZŁ jest podstawą polityki informacyjnej Związku, co pewnie znaczącej liczby członków PZŁ nie dziwi, kiedy spojrzy się na życiorysy najbardziej prominentnych osób w Związku, wysługujących się w poprzednim systemie służbie bezpieczeństwa komunistycznej Polski.

A redakcja wie, że ma rację i na wydanych w naszych sprawach kilkadziesiąt wyroków WSA i NSA jeszcze się nie zdarzyło, żeby informacja, o którą zapytuje redakcja została przez sąd uznana za tajemnicę, której organom PZŁ nie wolno ujawniać. Pomimo tego, nawet jak o to samo, co zostało w jednym czy kilku okręgach uznane przez sąd za informację, którą należy ujawnić, to na wniosek o te same informacje w innym okręgu otrzymujemy odmowę lub milczenie i kolejny sąd wojewódzki musi prowadzić rozprawę z udziałem prawników ZG PZŁ, którzy za nasze składkowe pieniądze podróżują po kraju, żeby w końcu otrzymać wyrok, że kolejny ZO PZŁ musi informację ujawnić. No ale cóż, jaki pan, taki kram.




08-02-2014 14:38 Troper Ja napewno nie.Pozdrawiam DB
05-02-2014 21:14 Led Czy ktoś zaprzeczy, że to nie MAFIA?
05-02-2014 12:38 werant " No ale cóż, jaki pan, taki kram. " - posiadam pisma MŚ Departamentu Leśnictwa i Ochrony Przyrody, DLP-VIII-052/45/45151/13 z dnia 2013-11-13 i DLP-VII-052/45/3723/14 z dnia 29.01.2014 r., które potwierdzają ten stan rzeczy i opinia prawna w sprawie (...).
W drugim piśmie, w ostatnim zdaniu, zawarta jest prośba do, " Szanowny Panie Przewodniczący, ", " (...) Departament Leśnictwa i Ochrony Przyrody prosi o rozważenie powyższego i powiadomienie o ostatecznie zajętym stanowisku. "



Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.