DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk14-10-2015
Sąd nad dzikami w Olsztynie

Nie tak dawno mieliśmy okazję śledzić sprawę oskarżenia Mariana Chróścickiego o zastrzelenie dzika, którego posiadał w upoważnieniu na odstrzał… dzika! Wydawało się, że jest to sporadyczny przypadek wynikający z niewiedzy, nieudacznictwa czy zwykłej złośliwości prezesa i łowczego koła czy błędu w zarządu okręgowego PZŁ.

Okazuje się, że jakiś dziwny amok czy niewiedza i to na poziomie podstawowych zagadnień przyrodniczych towarzyszy nie tylko „władzy łowieckiej” ale i organom wymiaru sprawiedliwości utrzymywanym z kieszeni podatników. Przedstawiamy kolejny przypadek, w którym niedoskonałość przepisów łowieckich, ich niezrozumienie lub niewiedza, skutkują mało poważnymi wyrokami sądowymi, a wskazana przez władzę łowiecką okoliczność rzekomego przestępstwa wbrew logice i faktów powielana jest automatycznie w kolejnych organach, które choćby z racji profesji zobligowane są do rzetelnej i uczciwej oceny sprawy.

Okazuje się, że na taką rzetelność nie stać sądu w Olsztynie, w tym i Prokuratora Generalnego, nie zawsze potrafiącym posłużyć się prawem, logiką i elementarną wiedzą na poziomie szkoły podstawowej. Niestety cierpią na tym Bogu ducha winne osoby, jak w opisywanym niżej przypadku, gdzie strzelenie warchlaka zamiast przelatka, wycinka, czy odyńca jest kłusownictwem, odmiennie jak w sprawie Mariana Chróścickiego.






Brak komentarzy do tej publikacji

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.