DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk31-07-2007
Czy tylko sprawa jednego lisa?

Stefan Karasiński członek Koła Łowieckiego nr 18 „Ponowa” w Białej Podlaskiej, dnia 24 czerwca br. o godzinie 3:30, zajął stanowisko w rejonie R-1 obwodu łowieckiego nr 15. Łowisko obdarzyło go tego dnia widokiem lisa, najprawdopodobniej wędrującego w poszukiwaniu pokarmu dla swojej rodziny. Stefan Karasiński podniósł broń do oka i celnym strzałem skrócił starania rudzielca. O godzinie 6:00 zakończył polowanie, zapisują ustrzelonego lisa do książki wyjść w łowisko.

Polowanie i precyzyjnie ulokowana w lisie kula nie wzbudziłyby zapewne żadnej sensacji w środowisku, gdyby nie fakt, że 24 czerwca to okres ochronny na lisy, o czym najlepiej Stefan Karasiński, prezes Okręgowego Sądu Łowieckiego w Białej Podlaskiej i w życiu zawodowym czynny adwokat, powinien wiedzieć i znać poniższy zapis Prawa Łowieckiego:
Art. 53 Kto (...) pkt. 3 poluje w czasie ochronnym, (...) – podlega karze pozbawienia wolności do lat 5
Stefan Karsiński wiedzę tą utrwalał sobie jeszcze nie tak dawno biorąc udział w składzie sędziowskim, który ukarał nie tylko strzelca lochy w lutym, ale i myśliwego, który w tym polowaniu uczestniczył jedynie jako osoba towarzysząca i pomagał w patroszeniu już zastrzelonej lochy.

Stefan Karsiński zapytany o przebieg tego polowania stara się bagatelizować temat. Mówi, że nie pamięta, czy lis był parchaty czy nie i stwierdza, że chyba nie mamy się czym zajmować skoro zajmujemy się takimi głupstwami.
- Zajmujemy się min. łamaniem prawa łowieckiego - stwierdzam.
- Lisów jest dużo, drobnej zwierzyny nie widać - opowiada S. Karasiński - w łowiskach nie ma zajęcy, bażantów i kuropatw.
Zajmowanie się obroną lisów wydaje się mu dziwne.

Środowisko łowieckie w Białej Podlaskiej znając pryncypialność kierowanego przez Stefana Karsińskiego OSŁ, który za naruszenie tego samego paragrafu ustawy Prawo Łowieckie karał szeregowych członków, jak choćby w sprawie prowadzonej pod jego przewodnictwem, dziwi się takiemu zachowaniu. Kilku pragnących zachować anonimowość myśliwych z KŁ nr 18 "Ponowa", w tym ten, który lisa zakopał, nie kryje oburzenia na nie podejmowanie przez zarząd koła działań w tej sprawie. Zamiast powiadomić stosowne organa, zarząd robi wszystko, aby sprawę zatuszować! Stefan Karasiński jest bowiem także członkiem zarządu koła, a więc objęty jest „abonamentem bezkarności” - twierdzą.

- Wczoraj mieliśmy posiedzenie zarządu, na którym poruszaliśmy min. i tą sprawę - twierdzi prezes Ryszard Mączyński, ten sam, który w sprawie strzelonej w jego kole lochy zachował bardziej radykalną postawę.
- Koło ma obowiązek dostarczania lisów do badań. Kol. S. Karasiński zastrzelił lisa zgodnie z prawem i dostarczył go do badań i na potwierdzenie tego radzi mi zadzwonić do Jacka Martyniuka, z-cy powiatowego lekarza weterynarii.

J. Martyniuka zastaję pod komórką w trakcie podróży. Gorąco namawia mnie do zadzwonienia jutro, bo nie ma ze sobą rejestru przyjętych do badań lisów. Asekuracyjnie twierdzi, że nie wszystkie lisy są rejestrowane (sic!!!) np. chore, parchate itp. nie są przyjmowane do badań(???). Twierdzi, że rejestrów jest kilka - każdy pracownik ma swój!
- W którym kole Pan poluje - pytam na koniec rozmowy.
- Jestem członkiem Koła Łowieckiego nr 18 „Ponowa”- odpowiada Jacek Martyniuk.

Stanisław Lesiuk z powiatowego inspektoratu weterynarii, szybko odnajduje rejestr informując przy okazji, iż jest to jedyny taki dokument, w którym rejestruje się przyjęcia do badań. Ostatnim zapisem w książce jest przyjęty w dniu 21 czerwca lis, zapisany pod pozycją 87. Jest także adnotacja wskazująca, że lis „pałętał” się koło szkoły w Sforach i został odstrzelony jako podejrzany o wściekliznę. Od tamtej pory, aż do chwili obecnej żadnych zapisów nie ma.

Stefan Karasiński niechybnie należy do "swoich".




11-08-2007 03:31 Spring Ad.Selecjoner XXL, Brawo, wreszcie, dobrze piszesz, cytuje; "Jedyny dowód to jakiś opis zdarzenia napisany przez Kulwapa" koniec cytatu, to jednak jest ten opis? to nie wszystko, tam jest jeszcze zdjecie tej "slonki zielononozki". Kulwapa nie mozna wyprzedzic w donosach, bo On jest lepszy od Pawki Morozowa, tamten doniosl na swojego ojca, a Kulwap doniosl nawet sam na siebie. Donos Kulwapa przywolalem po to, by "Rodzina DM" atakujac kolejnych ludzi zobaczyla jednak swoje pod nosem, zamiast cudze pod lasem, co tez sie stalo jak widac w twojej zacytowanej na wstepie wypowiedzi.
11-08-2007 00:31 selekcjonerXXL Wojowniczy i donoszący Spring złożył donos na Kulwapa, że strzelił słonkę. Jedyny dowód to jakiś opis zdarzenia napisany przez Kulwapa. To już tak się zaplątałeś w tej nienawiści że tym razem wierzysz Kulwapowi?
Gdybym chciał tak samo się ośmieszać, jak Spring złożyłbym donos na Springa, że służył w zbrodniczej organicacji NKWD. Dowód-sam Spring przyznał się do tego w komentarzu 6.08, godz. 13.40. Bzdura na resorach? No pewnie, że tak. Ale czy tylko Spring może kleić głupa?
Za każdy artykuł o nieprawidłowościach w PZŁ Spring napada na Dziennik Łowiecki i broni każdego kto ma coś na sumieniu.
Napadał na Kulwapa za artykuły o braciach Ż. z koła łow. Dąbrowa, jeden przew. Kom. Rew. "zapomniał" zwrócić pieniędzy koła i fałszował dokumenty, drugi o podejrzeniu kłusownictwa przez drugiego brata. Efekty obrony Springa to wyroki sądowe. Jednego brata, który fałszował dokumenty koła żeby ukryć przekręt sąd powszechny uznał winnym, a pieniądze przewodniczący KR zwrócił dla koła. Drugi brat został niedawno skazany przez sąd łowiecki za kłusownictwo. Twoje poparcie Spring jest jak pocałunek śmierci. Zlituj się nad następnymi i ich nie popieraj to może dostaną niższe wyroki, a poza tym wojuj sobie do woli skoro nie masz ciekawszych zajęć.
DB i długiego życia aby starczyło na wszystkie wojny. A a wypiję Twoje zdrowie. DB jeszcze raz.
10-08-2007 18:35 Spring Ad.Gekon, szkoda, ze obrzydzeniem nie napawa Cie pisanie klamst i twoja bohaterska tajnosc, ale jak pisalem "Rodzina DM" tak ma. Wszystkie informacje jakie posiadam o Cieniasie pochodza z tego forum, nie mam lepszych zajec jak kontaktowac sie z kims z waszego wieeeeelGiego swiaaaaata, sam jestem oczywiscie wielkim przestepca, jeszcze wiekszym jak Mazur i tylko czekac kiedy Ty przy pomocy insynuacji zalatwisz moja ekstradycje. Oczywiscie, moja charakterystyka napisana przez Ciebie jest niebywale trafna, ale to nie mnie wyrzucona z kola po trzez latach czlonkostwa, to nie ja usilowalem przy pomocy intryg wyrwac innym KL obwody, to nie ja strzelilem slonke zielononozke, nie ja robilem wloczke strzelonym psem i to nie ja mialem kilkadziesiat rozpraw sadowych ze swoim otoczeniem, to wszystko ma autor kolejnego napastliwego artykulu. Jesli jako "Rodzina DM" macie racje, to dlaczego musicie rodzinnie ciagle klamac?
10-08-2007 13:10 Kulwap To nie narzekanie..... To jest "fotografowanie" zrzeszeniowej rzeczywistości!
10-08-2007 12:06 peterhunter Z organizacją, o której pisze Kulwap jest jak z naszym rządem. Wszyscy widzą niedociągnięcia, błędy, potrafiąpodać sposób naprawy, a on trzyma sie stołków mocno.
Stary Nie jestem. Pamietam czasy, gdy koła strzelały 5 lisów w sezonie i populacja została zachowana. Dziś jest ich tyle, że strzelają 50, choć spokojnie mogą strzelić 100. Kto poluje na lisa?
1/5 członków koła, czy mniej? W lisie dopatruje się upadku stanu zwierzyny drobnej. Wzmożony (a może normalny) ruch pojazdów pochłania (wg statystyk)ponad 10% zwierzyny z planu łowieckiego.
Koła ( a może tych kilku myśliwych) przeciwdziałają inwazji lisa, nie mogą wpłynąć na przepisy drogowe. Kulwap zarzuca nas sensacjami ze swojego ZO. Zastanawiam się, jak ja zostałbym potraktowany przez tę społeczność, gdybym oddał strzał do lisa w celu posyskania do badań, ale bym go nie doszedł. Zastanawiam się również w jakim terminie przestałbym być myśliwym.
Wielu nazywa siebie Zielonymi, wieszając się na drzewach, nie potrafią natomiast swojej inwencji proekologicznej.
Czy tenświat tak już zgnił, że Kulwap potrafi (tak jak 100% Polaków) tylko narzekać.
Pod rozwagę: Opowiadania Andy`ego czyta się z przyjemnością.
07-08-2007 17:01 gekon  Do Springa. Kolego kiedyś zadałem Ci pytanie, co skłoniło Cię do wyjazdu za ocean. Odpowiedzi nie uzyskałem ale przypadkiem wiem, że miałeś coś na sumieniu. Może, skoro wywołałeś temat uczciwości to zacznij od siebie. Obrzydzeniem napawa mnie fakt,iż posunąłeś się do tego,(żeby zasięgnąć informacji o Cieniasie), kontaktowałeś się z przydupasami Antka S. Kiedyś mogłem się tylko domyślać, a teraz już wiem kto wyszkolił prezessimusa K.Ł.63. Dla mnie nie jesteś "wiosennym tchnieniem" bo wprowadzasz do D.Ł smrodliwe czepialstwo i jad skierowany wyłącznie na Kulwapa, P. Gawlickiego i tych,którzy chcą by przestrzegano prawo łowieckie. Dla mnie to co płynie z Twoich wypowiedzi to niczym nie uzasadniona nienawiść, bo nie przypominam sobie abyś napisał o kimkolwiek dobrze (chyba że, byli to ludzie którzy wsławili się w gnębieniu innych członków PZŁ). Z czego to wynika kol. Spring. Tego typu zachowania mają zazwyczaj początek w dzieciństwie (jeśli było trudne to jestem w stanie Cię zrozumieć)lecz jeśli wyssałeś swój charakter z mlekiem matki to już gorszy przypadek bo nieuleczalny. Żeby nie posądzono Cię o tendencyjność cytujesz nam Kard. Życińskiego i Nitzchego, a przecież za czasów Twojej ulubionej władzy mówiono że panuje " ..filozofia kanta i niczego" i to w przybliżeniu pokazuje sens Twoich wypowiedzi. W związku z tym wiem, że przy najbliższej okazji pojedziesz sobie po mnie jak po łysej kobyle dlatego też proponuję nazywanie Cię stringiem bo wcinasz się jak gacie w d... . Niemniej pozdrawiam i DARZ BÓR
07-08-2007 00:11 cienias Ad. Spring, myślę, że do najbliższej okazji, gdy będzie szansa dokopać Kulwapowi lub każdemu kto nie podziela Twojej, względem niego, obsesji.
Obym sie mylił.
Pozdrawiam.
06-08-2007 19:03 Kazimierz Szumski No i taki z boku obserwator to dalej nie wie czy tego lisa na okrągło ogniem i mieczem? Wielokrotnie też był ten temat poruszany w HP, gdzie (z profilu wynikało) raczej młodzi forumowicze byli zachwyceni eksterminacją lisa w dzień i w nocy, w ciąży i karmiące. A zastanawialiście się jakie to robi wrażenie? Najciemniejszy chłop w wiosce 40 dymów (pomijając prezesów noworyszy) nie skrzywdzi ciężarnej lub karmiącej myszy bo jasnym jest, że jak nawet myszy nie ma, tak piz....c z gospodarką. Komentarze przypominają dziecięcą grę w pomidor – zwłaszcza Springa, jeżeli na Łowieckim będzie napisane, że suka wykidajły z Kaczego Dołu poszła w długą z kundlem osobistego traktorzysty prezesa to komentarz i tak będzie jeden: Pawluk kłamie bo suka była obojnakiem...... i tu dla powagi cytat z hierarchów. Od kiedy to kochani moi tak chętnie cytujemy hierarchów? A legitka zakopana w piwnicy „ na wsiaki pożarny”? Pozdr. z Riviery Dalmackiej.
06-08-2007 18:54 Spring Ad. Cienias. Twoj argument z ta moja statystyka jest zalosny, bo jesli CBOS podaje dane statystyczne o ilosci aresztowanych, to co? to CBOS jest odpowiedzialny za te aresztowania? jesli podaje dane o wypadkach drogowych to jest odpowiedzialny za wypadki, ale jeszcze gorzej; jak podaje o ilosci zgonow to jest odpowiedzialny za te zgony? malo tego CBOS te zgony powoduje? kuriozalna argumentacja, godna wielkiego umyslu. Cienias, podobnie jak CBOS zebralem dane i przytoczylem je na forum. Odnosnie milego i nie napastliwego, a uzytego przez Ciebie zwrotu "metody ubeckie" to chce Cie zapytac, jak nazwac taka metode postepowanie, ze najpierw przy pomocy napastliwych artykulow tworzy sie niekorzystny klimat wokol KL Jelen, a nastepnie przy pomocy znajomych usiluje sie zabrac obwod temu KL. Ty nazywasz takie postepowanie "inicjatywa" i chciales sie do tej inicjatywy podlaczyc, takie dzialanie to dla Ciebie napewno byl altruizm polaczony z checia "obrony pokrzywdzonych posiadaniem obwodu czlonkow KL". Natomiast wedlug mnie to wlasnie byla odgrzana ubecko-zlodziejska metoda, ale Tobie to do dzisiaj nie przeszkadza.Autor powyzszego dzialania pozostaje dla Ciebie zacnym obronca pokrzywdzonych...chyba przed posiadaniem obwodow. Wydaje sie, ze jestes wyjatkowo godnym czlonkiem "Rodziny DM". Odnosnie Tomasza R. potwierdzam, ze gdybym byl czlonkiem Waszego KL glosowalbym za jego wyrzuceniem tak tamtym razem jak i dzisiaj, to kwestia pogladow na pieniactwo w KL i mojego temperamentu. Natomiast wyrokow sadow nie mam w zwyczaju komentowac, tym bardziej, ze ich nie widzialem, a Ciebie musze zaliczyc do wyjatkowo prawdomownych, wobec tego twoje informacje sa zbyt wiarygone jak na moje potrzeby. Ta dyskusje wywindowales na bardzo wysoki(pewnie "ubecki"?) poziom, wiec nie bede mogl jej kontynulowac.
06-08-2007 16:57 cienias I oto właśnie poziom Springa. Wydaje się, że należy do, na szczęście nielicznych w PZŁ, dla których zawłaszczanie Związku przez wykluczanie i pacyfikowanie stało się metodą. Wydaje się im,że PZŁ jest ich, bo potrafią obrażać i pomawiać innych, więc są silni i mogą więcej, uznali, że można też wykluczać myśliwych bezprawnie. Nie można!!!! I Spring nie wszystko może, stąd inwektywy, epitety, niespotykana agresja, kłamstwo, pomówienie i inne, równie obrzydliwe metody wymuszania uległości, jak np. grzebanie w cudzej prywatności na dopuszczającym anonimowośc forum, jako odpowiedż na rozstrzygnięcia sądów oraz w celu zamykania ust oponentom.
Pisanie o statystyce oczekiwanych wykluczeń to także element zastraszania myśliwych. 0,5% do wykluczenia to 500 myśliwych, których Spring chciał pozbawić ich prawa do uprawiania myślistwa w ich własnym Związku.
Wobec wielu "sianie strachu" się udaje, czego doświadczyłem w moim środowisku.
Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że Tomasz Rappe nie utracił członkostwa w kole, więc nie "napuszczaj" na mnie Spring myśliwych z mojego koła, bo "większość" w kole już wie, że postąpiła niezgodnie z prawem, a część nie miała racji. Ty pewnie się do tego nigdy nie przyznasz.
Gdyby jednak Springa BEZPRAWNIE wykluczała jakaś "większość", mimo wszystko może liczyć na mój głos poparcia. Dla zasady.
Pozdrawiam wszystkich.
06-08-2007 16:38 disco Ad.Spring. Pisz kolego na temat.Czy jak wyrażę swoje stanowisko, które nie będzie się tobie podobało to zaszufladkujesz mnie do wymyślonej przez Ciebie "Rodziny DM". Przypominam, że artykuł dotyczył problemu, którym przesiąkł okręg bialski :
Jest jedna zasada,która mówi, że nie ma żadnych zasad.
Pozdrawiam.
D.B.
06-08-2007 15:08 fenek Spring! Jestem zamroczony uprawianą przez Ciebie destrukcją. Podpierasz się filozofami, aby w uproszczeniu oczywiście, udowodnić że grupa głośno krzycząca, a na dodatek liczna, ma pierwszeństwo w słuszności poglądów przed cichą jednostką. Gdyby tak było, co z Galileuszem, Kopernikiem? Miliony nie miały racji, nie podpieraj się wymyślonym na poczekaniu "syndromem Boga", natomiast faktem jest uznawanie przez wszystkie społeczności kodeksów postępowań, akceptowalnych zasad moralnych. Tego dotyczy tekst Redaktora Pawluka. W uproszczeniu-co lepiej- zabić ciężarną samicę, czy zagłodzić urodzony miot? Prosiłem o odpowiedź prezesa OSŁ w Białej Podlaskiej, bezskutecznie. Może Ty napiszesz coś na temat?
06-08-2007 13:40 Spring Ad.Cienias. Wyluzuj,biedactwo Ty sprowokowane "ubecka metoda"(tak miedzy nami to ja z NKWD nie wiedziales?) bo jeszcze Ci sie cos stanie, a to tylko dyskusja, Za blad przeprosilem i jeszcze raz przepraszam, natomiast reszte podtrzymuje, czy Ty potrafisz to pojac czy tez nie to juz nie ma znaczenia. Dla podanej przeze mnie statyski mozesz przypisac dowolnie idiotyczne znaczenie, to tylko o Tobie swiadczy.Pasujesz do "Rodziny DM" jak ulal, Tobie sie wydaje, ze to tylko Ty uosabiasz wlasciwe poglady i wlasciwie interpretujesz prawo, w "Rodzinie DM" tak wszyscy maja, to i nic dziwnego, ze maja problemy z komunikacja z otoczeniem. Cierpisz na "syndrom Boga", dla Ciebie wszystko jest bezprawne co nie jest zgodne z twoimi pogladami,ale "syndrom Boga" to nie jest problem merytoryczny. Nie tylko ja sie nie zgadzam z Toba, ale wiekszosc czlonkow twojego KL tez sie z Toba nie zgodzila i nie plec o zmanipulowaniu bo obrazasz kilkudziesieciu ludzi.To haniebne,zeby byly prezes pisal na ogolnopolskim forum o swoim KL tak jak Ty piszesz.Klamiesz tez kolejny raz na temat tego twojego przylaczenia sie do "inicjatywy", tutaj cytat z twojego postu;"Jest faktem, że w przywołanej dyskusji Spring i ajwa pisali, że Pawluk zakłada koło, więc z powodu, że cenię sobie stanowisko Pawluka broniące myśliwych przed szykanowaniem, napisałem: "przyłączyłbym się do inicjatywy, aby być jak najdalej od Sacharuka", koniec cytatu. w tym pisaniu Ajwy stalo jak byk, ze to KL ma byc zalozone na wyrwanym od KL Jelen" obwodzie, cnoto Ty wielka, bo chyba nie liczyles, ze zaloza to KL na terenie Bialorusi. Podkreslam, zeby obsmarowywac innych nalezy samemu byc w porzadku i ja o tym pisalem w komentarzach do tego napastliwego artykulu, zwolenniku wrednych "inicjatyw". Czy ja w tym kaciku "Rodziny DM" powinienem pisac, oczywiscie, ze nie, bo dyskusja z tak uczciwymi jak Ty ludzmi nie ma sensu, ale trzeba Wasze sylwetki pokazywac tym ktorzy tutaj zagladaja sporadycznie i nie sa na biezaco z Waszymi swietlanymi postaciami i wiekopomnymi dokonaniami.
06-08-2007 10:12 cienias Gdy Spring kłamie to się myli, gdy cienias sie myli to kłamie. Zastosowałeś, zresztą tak już bywało, Spring, w swoim zaskakująco napastliwym, poprzednim komentarzu "ubecką" metodę prowokacji wobec mnie i gdy sprowokowany odpowiedziałem wykpiwasz mnie i moją pracę pisząc o lektykach, leżeniu itd. Tak, odczuwałem satysfakcję z pracy społecznej dla koła i okręgu. Jeżeli nawet Ty zauważyłeś sukcesy mojego koła z tamtego okresu to przyjmuję to, jako wyraz uznania dla koła. Ja nie uważam się za zasłużonego, myślę, że moje otoczenie też, nigdy nie prowokowany o nie pisałem o funkcjach i łowieckich sukcesach. Nie sięgałem do "żródła", skoro piszesz że 0,5%, a nie 5% to tak jest. Tylko to nie ma znaczenia. Choćby 0,01% stawia autora poza prawem. Za zgodne z prawem poglądy, niewygodne dla nieuczciwych przedstawicieli władzy patrzenie im na ręce, a nawet za frustracje, kolor włosów czy oczu nikogo,moim zdaniem nie można nikogo wykluczać. Przewidywanie w statystykach wykluczeń przypomina mi eksterminację i budzi najgorsze skojarzenia, których z szacunku dla forumowego adwersarza nie przywołam. Ja się "cipię". Na moich oczach zmanipulowana grupa dokonała bezprawia na myśliwym, więc stanąłem w jego obronie. Bez znaczenia jest czy mieszka w Białej, Opolu czy gdziekolwiek. Kulwap i "łowiecki", jako jedni z nielicznych stanęli po stronie prawa i wspomagali T. Rappe w jego dążeniu do sprawiedliwego osądu, więc nie oczekuj, że przyłączymy się do nagonki na nich.
Poza tym sie zgadzamy. Ja też do inicjatywy związanej z wyrywaniem cudzego obwodu nie przyłączyłbym się nigdy, co już wyjaśniałem wiele razy i już mi sie nie chce.
Pozdrawiam, wściekły na siebie, że dałem się sprowokować i zajmuję miejsce merytorycznym komentarzom do artykułu Kulwapa.
06-08-2007 04:21 Spring Ad.Cienas. Mylilem sie dwukrotnie; pierwszy raz twierdzac,ze Ciebie stac na to by zrozumiec co tutaj sie dzieje i mylilem sie drugi raz twierdzac, ze Cie nie wybrano do ZK, za ten drugi raz serdecznie przepraszm, bowiem ta teze zbudowalem na stwierdzeniu jednego z dyskutantow, ktory twierdzil, ze Antoni S. Cie wygryzl, a Ty wtedy nie oponowales, to moj blad. W pozostalych sprawach pozostaje przy swoim zdaniu i dodam, ze przywolujac procenty z mojej statystyki klamiesz, dla przypomnienia kopiuje to co kiedys napisalem, kopia; "Kiedys bawilem sie w bycie prezesem, a nawet czlonkiem ZO wtedy to bylo ZW, korzystajac z kontaktow z ZK innych KL, prowadzilem na wlasne potrzeby taka mala statystyke, tj ilu czlonkow jest aktywnych, ilu biernych, ilu stanowi opozycje, a ilu np. powinno sie wyrzucic. itp. Aktywnych jest, ok. 30% biernych ok.49% opozycja ok.15% do wyrzucenia ok. 0,5%, to nie bardzo jest kim tak orac, ale warto sprobowac."koniec kopii. Stoi wiec jak byk, ze 0,5% a nie 5%, podbarwiles Springa 10 razy nie mowiac o celowej niewlasciwej interpretacji. Jesli chcesz sie licytowac na postawy to trzymaj sie faktow,dla Ciebie napisze, ze rzeczywiscie nie mam w zwyczaju "cipac sie w szczype" z ludzmi zatruwajacymi innym zycie swoimi prawdziwymi, czy tez urojonymi frustracjami, ale do "inicjatywy" zwiaznej z wyrwaniem cudzego obwodu nie podlaczybym sie nigdy. Nie cierpie tez zasluzonych, ale tylko tych ktorym sie wydaje, ze tylko oni pracowali a inni lezeli i teraz powinni ci lezacy tych zasluzonych nosic w lektyce i wachlowac.
06-08-2007 00:56 cienias Wczoraj podzieliłem ogromnie pojemne hasło biskupa o solidarności. Ja, w przeciwieńsywie do nielicznych adwersarzy, w podzieliłem je kontekście solidarności z krzywdzonymi przez członków władz PZŁ myśliwymi. Tak, pełniłem przez kilkadziesiąt lat wiele funkcji w PZŁ, w tym przez 5 lat funkcję prezesa koła. Nikt nie miał możliwości, aby mnie nie wybrać, gdyż na dwa lata przed końcem kadencji, po doświadczeniach z metodami, w tym przestępczymi, do jakich potrafili się posunąć niektórzy przedstwiciele tzw. elit polityczno-towarzyskich gminno-powiatowego, politycznego, środowiska, wprowadzających zasady brudnej polityki do PZŁ w celu przejęcia władzy w Związku /do czegoś okazała nagle się im potrzebna/zapowiedziałem i słowa dotrzymałem, że nie podejmę w przyszłości wyzwania pracy na rzecz koła w ramach funkcji prezesa. Tym bardziej, że jedyny mój atut obok wielu wad, w tym mało "towarzyskim" sposobem bycia, doceniana przez wielu dogłębna znajomość tajników łowiectwa, w wielu jego odsłonach, głównie od strony praktycznej, od pewnego czasu, po wejściu "polityki" do Związku okazała się zupełnie nieprzydatna. Pryncypia to obecnie nie stany zwierzyny, czy zapewnienie komfortu myśliwym, z czym miałem do czynienia przez kilkadziesięt lat, a skuteczne utrzymywanie władzy i pacyfikowanie. Kwestię mojej uczciwości wobec koła i myśliwych, staroświecko i niepraktycznie, wobec metod stosowanych przez "nowe" nie podejmuję, Sąd Karny w Białej zajął jednak jednoznaczne w tej kwestii stanowisko. Konkretna odpowiedż na wszelkie insynuacje to fakty z okresu mojego przewodniczenia kołu.
Z woli WZ nigdy nie sprzedawaliśmy zwierzyny dewizowcom, czyli nie było z tego tytułu dochodu, pomimo największych w historii koła, kosztochłonnych inwestycji, pomimo składki na poziomie 25 zł/mieś, pomimo faktycznego, nie wirtualnego, całorocznego karmienia zwierzyny w obwodach, generującego poważne koszty, pomimo wydatków związanych z organizowaną na niespotykaną wcześniej i potem, skalę, integracyjną pracę w kole, przy powiększających sie ciągle stanach pogłowia zwierzyny, udało sie kołu przez 5 lat majątek koła potroić. I co najważniejsze nikogo przez kilkadziesiąt lat z koła bezprawnie nie wykluczono, nawet nie było takich pomysłów, a,jako były prezes koła mam satysfakcję, że nikt w tym okresie nie został nawet formalnie ukarany. Chciałem i postępowałem tak wobec myśliwych, jak oczekiwałbym tego od następców wobec mnie.
Solidarnośc z Tomaszem Rappe, który otrzymał już w sądach powszechnych zadośćuczynienie za lata upokorzenia ze strony PZŁ wymuszała, jedynie moją aktywność i kontestowanie metod stosowanych przez winnych jego krzywdy w kole i okręgu i to jedyna moja motywacja. Po dokonaniu zadościuczynienia T. Rappe przez koło i okręg z pewnością stracę, zniechęcony i rozczarowany wynikającą ze strachu postawą wielu przyjaciół Tomasza, którzy głosowali za jego bezprawnym wykluczeniem, jakąkolwiek motywację uczestniczenia w życiu koła.
Wczoraj postanowiłem publicznie przestrzec moich kolegów, przed z góry skazaną na porażkę próbę przekonywania Springa do obiektywnego spojrzenia.
Dzielą was dokryny, dzieli wszystko, dzieli nawet szacunek dla logiki, która wam karze komentować "na temat".
Spring w jednym ze swoich postów szczerze wyznał, że dla własnych potrzeb prowadził statystyki "przydatności dla PZŁ czy koła" członków, których dzielił na czynnych, biernych i...5% do wykluczenia!!!
Dlaczego 5%, bo musi pozostać reszta, którą można "trzymać za pysk, na krótkiej smyczy"
Tu właśnie kończy się dialog i tyle chciałem wczoraj zasygnalizować, aby oszczędzić kolegom kolejnych rozczarowań.
Pozdrawiam.

05-08-2007 20:06 Spring Ad.lelek_nowy. Dziekuje Ci za zademonstrowanie w czystej postaci tzw."rzniecia glupa", ten "baaaaaaaaaaaardzo uczciwy" sposob uczestnictwa w dyskusji jest ulubiona forma dyskusji przez czlonkow "Rodziny Dziennika Mysliwych" w skrocie "Rodzina DM".
05-08-2007 11:22 lelek_nowy Spring piszesz: "...były funkcyjny Tomasz R.znalazł sobie marny pretekst do uruchomienia procesu sądowego". Mógłbyś rozwinąć watek "marnego pretekstu", szczególnie w kontekście, gdyby identyczny "pretekst" Ciebie dotyczył? Czy dalej pozostanie "marnym pretekstem" jak sądy przyznają Romaszowi R. ostatecznie rację? Poza tym ponawiam pytanie, czy zgłosiłeś gdzie trzeba jak wiesz kto i kiedy, szczegóły strzelenia krzyka? Kulwap mocno zaryzykował, gdyby jego artykuł okazał się kłamstwem. A ty potrafisz zaryzykować, czy dalej będziesz bił pianę?
05-08-2007 08:06 Spring Ad.Cienias. Spadles mi z nieba piszac te dwa teksty, ale najpierw dla uproszczenia mojego komentarza poczynie pewne ustalenia; a mianowicie, przez analogie do "Rodziny RM" pozwolele sobie; Grupe bezwarunkowo popierajacych tresci napastliwych artykulow Dziennika, nazwac "Rodzina DM".Znaczna czesc tej "Rodziny DM" to rzeczywisci czlonkowie rodziny autora ostatniego artykulu, cecha charaktyrystyczna tych ludzi jest taki sam stosunek do prawdy i poczucia sprawiedliwosci,np. jak czlonek rodziny chce wyrwac podstepem cudzy obwod, to jest cacy, jak w Zamosciu robia podobna rzecz to w/g glowy tej rodziny jest to zbronia zaslugujaca na wyrzucanie z KL, jak jakis mysliwy strzela lisa w okresie ochronnym to obowiazuja grozne paragrafy, jak glowa "rodziny" strzela "slonke zielononozke"to to jest niewazne i nieprawdziwe zdarzenie, itd.i itp. Wybacz Cienias, ze to co teraz bedzie, bedzie troche bolec, bo z pozoru nie pasujesz do "Rodziny DM", stac Cie intelektualnie zeby zrozumiec, ze w tym miejscu nie chodzi o walke z przejawami zla w PZL, ani o naprawe czegokolwiek, a chodzi tylko o preteksty do dyskredytowania PZL. Ty jestes bylym czlonkiem ZK, ktory przez cale lata mial wplyw na ksztaltowanie wlasnego KL i dzieki TWOJEMU KSZTALTOWANIU nie wybrano Cie ponownie z czym nie potrafisz sie pogodzic. Atmosfera w twoim KL i nowy ZK jest TWOJA ZASLUGA, Ty i inni byli funkcyjni, miast uszanowac wole swoich kolegow z KL, rzuciliscie sie do walki. To nie nowy prezes Antoni S. uruchomil procesowanie sie w KL, to byly funkcyjny Tomasz R.znalazl sobie marny pretekst do uruchomienia procesu sadowego i przedszkolakom mozecie opowiadac te bajki, ze to byl przejaw walki o uczciwosc. Cienias, czesto jest tak, ze jesli ktos nie potrafi sie odnalezc w jakiejs rzeczywistosci, to szuka gdzies tam winnych i w tym miejscu Tobie i innym radze po kolezensku, spojrzcie w lustro, a moze tam zobaczycie winnego.Jako byly funkcyjny swoim postepowaniem dajesz dowod braku szacunku do wyborow poczynionych przez czlonkow KL, a tym samym do nich samych.Wczesniej cytowalem, abp Zycinskiego, teraz dla odmiany, dla Ciebie zacytuje, pania prof.Srode, cytat; "Cokolwiek by powiedziec o Nietzschem, byl on swietnym diagnosta swoich czasów i dal nam narzedzia poznawcze uzyteczne i na wiecznosc, i na dzisiaj. Jednym z nich jest resentyment. Nietzsche mówi, ze to rodzaj duchowego samozatrucia zrodzonego z mariazu urazy i bezsilnosci, które syca sie zawiscia. Ludzie resentymentu to ci, których uczucia zazdrosci i nienawisci wobec lepszych ulegly kiedys stlumieniu i zatruwajac dusze, wracaja po latach w postaci zemsty tak silnej, ze majacej moc sprawcza. Resentyment przeksztalca wartosci, wywracajac je na opak. Wsparta na resentymencie "moralnosc niewolników" - jak pisal Nietzsche - "z góry neguje wszystko, co jest poza nia, co jest inne, co nia nie jest - i na tej negacji polega jej twórczy czyn". Jej wladza". koniec cytatu.
05-08-2007 00:36 cienias Przepraszam, to jeszcze raz ja. Aby nie było wątpliwości, okres "prostego porządku", który wspominam, przynajmniej w moim okręgu i kole to "dobre" lata po 90-tym roku ub.w., gdy zdezorientowana i przestraszona wtedy "hydra" zajęta własnym urządzaniem się nie podnosiła jeszcze głów. Chociaż tak otwarcie i tak bezczelnie, jak dziś, nawet za "głębokiej komuny", przynajmniej w moim otoczeniu, nie dzielono myśliwych na elity i masy.
Ad, fenek, doceniając bezkompromisową pryncypialność, Tobie też pragnę przypomnieć, że są ważniejsze, wymagające stałej obecności i troski "obszary" niż "syf", który piętnujesz. Może jestem mało ambitny, ale tak wygodniej.
Pozdrawiam.
04-08-2007 23:55 cienias Ad. Selekcjoner. Kilku forumowiczów "wyleczyło" mnie z chęci spierania się o pryncypia, chwalę to sobie i polecam. Każdy i tak pozostaje przy swoich racjach. Tak jak "przedmówca", ja też mogę śmiało powołać się na rzeczony cytat biskupa.
Mnie jednak marzy się porządek, w którym "białe jest białe" dla każdego. Na razie nie ma "klimatu" dla takiego prostego porządku, ani w Państwie ani w PZŁ, chociaż mogłoby być i z rozrzewnieniem stwierdzam, w czasie mojego myśliwskiego życia przez pewien czas było. Przyznaję, iż moje naiwne oczekiwanie, że PZŁ pozostanie "sprawiedliwą wyspą równych wobec prawa" w morzu politycznego piractwa, /teraz/,IV RP nie spełniło się i należy to, tak jak gorączkę przespać, bo, że cywilizowane normy wrócą do Związku i szerzej do całego społeczeństwa, to pewne. Tak już było, wszędzie, gdzie kształtowała sie demokracja.
Pozdrawiam.
04-08-2007 15:40 Spring Juz pisalem, ze jesli nie wierzysz w tekst napisany przez autora nt. "slonki zielononozki" oraz jej zdjecie tez zamieszczone przez autora,to jest wylacznie twoj problem. Sa to dowody materialne, istniejace na forum i niewiara w nie swiadczy poprostu o twojej zlej woli, jak rowniez o charakterystycznym dla kregu popierajacych Kulwapa stosunku do uczciwosci. Twoje stwierdzenia o mojej nienawisci do kogokolwiek, lub czegokolwiek to insynuacja, bo dla Ciebie jest oczywiste, ze ja nie mam lepszych adresow do lokowania wlasnych uczuc niz toczacy piane z klawiatury autorzy Dziennika , lub do jakiegos tabloidu, nie trzeba sobie tak brac do glowy znaczenia tych tekstow jak i Dziennika.Zacytuje Ci slowa abp Jozefa Zycinskiego z artykulu "Gdzie sie podziala nasza solidarnosc?" ktore dobrze oddaja istote rzeczy
"Ilez tekstów uragajacych moralnemu poczuciu odpowiedzialnosci za slowo musialoby trafic do kosza, gdyby nie praktykowano nowej wersji teorii dwóch prawd: prawdy gwarantowanej autorytetem najwyzszych wladz sadowych i prawdy tabloidu.
Brak pamieci o elementarnych rozróznieniach wprowadza ostre rozdarcie miedzy porzadkiem prawnym a dziennikarskim polowaniem na newsa." koniec cytatu.
04-08-2007 12:18 selekcjonerXXL Ad,Spring, swój, wynikający, jak wydaje się, z chorobliwej nienawiści, wykluczający jakąkolwiek wiarygodność, stosunek do Kulwapa, Gawlickiego, dziennika, też do adwresarzy, pokazywałeś tak wiele razy, że rewelacji o zielononóżkach nikt nie traktuje poważnie, raczej, jako kolejne pomówienie.
Jak chcesz, skopiuj swój tekst i powtarzaj go, ja Ci po prostu nie wierzę.
Sukcesy odnosisz takie jedynie, że gdy włączasz się do bardziej czy mniej merytorycznej dyskusji o artykułach, kończy się rozmowa, a zaczyna "jad". DB
P.S.
Stefan Karasiński, jest jak najbardziej "nasz", nie "obcy" i dlatego oczekiwania w związku, także z pełnioną, zaszczytną i odpowiedzialną funkcją w okręgu są bardzo wysokie, a jak sprawa została załatwiona na "szczeblu" koła to wiadomo.
Gdyby ukazał się artykuł o odstrzale słonki w okresie ochronnym przez Pawluka, zawierający wiarygodne elementy, myślę, że komentujący w większości, słusznie potępiliby zdarzenie i sprawcę, bo nie ma znaczenia gatunek a fakt złamania prawa i nie tylko prawa, ale trzeba podać jakąkolwiek dokumentację i nie ograniczać się jedynie do gołosłowia.
04-08-2007 02:53 Spring Ad.Selekcjoner XXL
Znowu nie udalo mi sie wyjasnic Tobie o co chodzi? to trudno, sprobuje jeszcze raz, moze teraz sie powiedzie. Nie uwazam autora za kogos wyjatkowo prawdomownego bo wielokrotnie klamal na forum, ale strzelenie "slonnki zielonozki" opisal sam i zalaczyl zdjecie(adres podalem wczesniej), jesli to jest dla Ciebie niewiarygodne to twoj problem, ja akurat tym razem daje wiare temu co sam autor o sobie napisal.Kolega Fenek mial eksplozje pryncypialnosci z powodu tegoz lisa, to chcialem zrobic Mu przyjemnosc i podac drugi powod do takiej samej eksplozji pryncypialnosci. Okazalo sie jednak, ze nie tylko w okregu bialskim rozrozniaja "SWOICH" od obcych, ale krytykujacy taka postawe wlacznie z Toba tez tak sie zachowuja, to typowy przyklad "sprawiedliwosci Kalego", jest oczywiste, ze taka postawa jest gleboko amoralna i zasluguje na krytyke, co niniejszym czynie, do czego mam prawo.Krytyka tej nagannej postawy nie oznacza obrony obrabianego w artykule mysliwego,co probuje sie mi wmawiac a wprost przeciwnie, potepiajac strzelanie "slonek zielonozek" przez analogie potepiam, strzelanie lisow w okresie ochronnym. Prosze mi nie podpowiadac co ja mam pisac, zazwyczaj wiem co pisze, niekoniecznie pisze to co wiem. Pozostaje przy swoim, ze ludzie opisujacy bledy innych, sami podobnych bladow nie powinni popelniac, bo to pozbawia ich moralnego prawa do wystepowania w roli czyjegos sumienia. Cala ta sprawa, tej "slonki zielonozki" i tego lisa jest moim zdaniem malej wagi i z powodzeniem mogla byc zalatwiona na szczeblu KL, rowniez nie bardzo nadaje sie jako kompensator komplesow i frustracji, tak autora jak chetnych do oczywiscie kosmicznie bohaterskiego bo anonimowego bicia piany. Gdybys, znowu nie zrozumial co chce Tobie wyjasnic, to pisz, bede Ci wyjasnial az do skutku.
04-08-2007 00:43 selekcjonerXXL Lelek prosił Kolegę Springa, aby, jeżeli coś wie, podjął odpowiednie działania, lub napisał artykuł i będziemy go komentowali zgodnie z sumieniem. Ten artykuł dotyczy problemu prezesa OSŁ w okręgu bialskim. Jeżeli masz, Spring, coś do powiedzenia to komentuj, a jak nie to daj spokój bo to się robi żałosne, póki co walisz na oślep, nie na temat, jak zwykle i nie możesz trafić Kulwapa. Wcześniej zwyzywałeś P. Gawlickiego gdy opisał patologie w Opolu. Jeżeli zawsze stajesz po stronie łamiących prawo i zasady to dlaczego wobec rzekomych win Kulwapa robisz wyjątek. DB
03-08-2007 18:04 Spring Selecjoner XXL
Moze ja nie potrafie jasno formulowac mysli, wiec Ci powtorze, ze autor artykolu sam strzelil ptaka pod ochrona i sam zamiescil na forum temat o tym zdarzeniu oraz zdjecie, lecz nie dojrzal nagannosci tego zdarzenia, natomiast dojrzal ta nagannosc u innego mysliwego, wg. zasady "widziec cudze pod lasem, nie dojrzec swojego pod nosem". Autor stosowal wielokrotnie ta zasade i ja rozumiem, ze dla kilku piszacych komentarze w "Dzienniku Mysliwych"(wg. mnie to Dziennik Placzliwych) autor to "SWOJ". Dlatego, ze jestem przeciwnikiem stosowania roznych taryf dla "swoich" i obcych, pietnuje takie postepowanie, a przy okazji sprawdzam twoja oraz innych pryncypialnosc i rzeczywiscie kilku z Was zachowuje sie zgodnie z moim przewidywaniem, jak "swoj" to nie przyjmujemy wykroczenia do wiadomosci, jak obcy to podobne zdarzenie jest zbronia nieslychana.
03-08-2007 16:38 selekcjonerXXL Spring nazywa wypowiedzi fenka "bełkotem". Jak nazwać jego komentarz pod artykułem, gdy starając się odwracic uwagę od problemu pisze o słonkach, kszykach i dubletach?
Ważniejsza sprawa to co stanie się, gdy prezes OSŁ
w Białej Podlaskiej będzie sądził w przyszłości myśliwego za zabicie zwierzyny w okresie ochronnym? Mam nadzieję, że Kol. Karasiński jakoś wybrnie z tego, np. poddając się dobrowolnie karze czy coś podobnego, bo to był zawsze poważany myśliwy. DB
03-08-2007 09:34 bor195 Nie rozumiem postępowania takiego myśliwego, lis jest zwierzyną łowną,żywą i należy mu się taki sam szacunek jak każdej innej zwierzynie. To co kolega uczynił jest z gruntu naganne i powinien ponieść stosowną karę regulaminową.
02-08-2007 18:42 waldi560 Sprawa jest bardzo prosta skoro myśliwy strzelił lisa w okresie ochronnym a nie dostarczył go do punktu weterynaryjnego to popełnił przestępstwo. Darz Bór
02-08-2007 14:49 lelek_nowy Spring, bijesz pianę. Znasz szczegóły strzelenia krzyka, wiesz kto, kiedy i co nielegalnie strzelił? Zgłoś to gdzie trzeba, a jak odpowiednie organa będą sprawcę chronić, to napisz o tym artykuł w prasie, ŁP, Brać, Łowiecki lub gdziekolwiek indziej, bo inaczej to wychodzi, że naruszenia prawa łowieckiego to ci wiszą, byle Kulwapowi dokopać.
02-08-2007 14:44 Spring Ad.Fenek. Tak sadzilem, zamiast meritum belkot bardzo madry polaczony z insynuacjami, moja osoba nie ma tutaj nic do rzeczy, sklusowanie kszyka jest jednoznacznie naganne i autor powinien zajac sie przede wszystkim "swoim pod nosem", dla siebie cytowac te groznie paragrafy. Ja wiem, ze "wyznawcy pryncypiow" tak maja, kiedy im pasuje do schematu, strzelenie lisa w okresie ochronnym to zbronia, innym razem natomiast strzelenie ptaka bedacego pod ochrona jest "rozmowa o trofeistyce". Jeslis taki prycypialny, to dlaczego chowasz sie za zaslona anonimowosci? kiedy masz ambicje robic za sumienie innego mysliwego i potrzebe pisania bzdurnych insynuacji pod moim adresem, miej odwage sie przedstawic wyznawco prycypium "anonimowego jazgotu"
02-08-2007 13:03 lelek_nowy MARS, jeżeli strzelił lisa i zostawił na polu, to nie strzelał dla przeprowadzenia badań. Jeżeli nie strzelał dla przeprowadzenia badań, to złamał prawo. Jeżeli złamał prawo to:
- wersja I, odpowiada jak każdy szeregowy członek PZŁ;
- wariant II, nie odpowiada jako nietykalny członek organów - i o tym pisał Kulwap.
02-08-2007 12:29 MARS Nie rozumiem trochę zarzutów złamania prawa - polowania w okresie ochronnym, skoro wojewoda dopuścił na tym terenie odstrzał konkretnej liczby sztuk z tys. ha w celu badań monitoringowych efektywności szczepień p/wściekliźnie. Co do etyki się nie wypowiadam bo to kwestia sumienia myśliwego. Fakt faktem że w całej Polsce trochę jednak się tych lisów do badań strzela. Co najwyżej można się czepić tego że do badań strzelił ale już dostarczyć - nie dostarczył.
02-08-2007 08:42 fenek Ad. Spring. Jeżeli chcesz urządzić konkurs z nagrodami- napisz do Łowca Polskiego. Tematem artykułu i komentarzy nie jest pomyłka ani bełkot o trofeistyce ze słonki tylko pozyskiwanie zwierzyny w okresie ochronnym. Piórko malarskie i bródka nic do tego nie mają i nie znajdziesz ich ani u lisa ani u lochy. W poszukiwaniach nie pomoże też chorobliwa nienawiść do Kulwapa. Życie bez pryncypiów świadczy o ubóstwie duchowym, cieszę się że mam takie wartości wbrew wysiłkom tych, co zatrzymali się na etapie Lenina i Rewolucji Pażdziernikowej. Spring! Bez niektótych pryncypiów ETYKA jest tylko pustosłowiem. Postaraj się to zrozumieć. W razie kłopotów czytaj kilka razy. Miłej lektury.
01-08-2007 18:24 Kulwap Fenek! Jest rzeczą oczywistą, że liczyłem na doniesienie. I było....... Na priv podsyłam Ci zdjęcie słonki razem z autorem.
01-08-2007 18:08 Spring Ad. Fenek.
Pod podanym adresem mozesz przeczytac jak autor sklusowal "slonke zielononozke" tzn, kszyka, podobno sie pomylil, mylil sie nie tylko kiedy kszyk byl w locie, ale nie rozroznil go od slonki kiedy mial go w reku martwego, sam usprawiedliwil sie z latwoscia, ciekaw jestem czy Ty teraz tez rozedrzesz sie tak pryncypialnie jak w sprawie opisywanego mysliwego. adres - http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=15&i=39095&t=39095
Dla ulatwienia kopiuje caly pierwszy post autora, ktory woli "widziec cudze pod lasem niz swoje pod nosem"
Autor: Kulwap
Data: 29-10-05 15:37

Zalacznik: slonka3.JPG (72k)

W wyniku zamieszania prawnego na slonki polujemy jesienia. Upolowanie slonki w tym czasie podobno jest bardzo trudne. Dlatego pozwalam sobie na zamieszczenie zdjecia slonki strzelonej w dniu dzisiejszym. Ci którzy nie widzieli slonki niech patrza na jakie ptaki beda polowac kolejnej jesieni. Ci co te ptaki dobrze znaja niech pomoga rozwiazac nastepujace problemy szczesliwego strzelca:
-co stanowi trofeum tego ptaka?
-gdzie go szukac?
-jakie praktyczne znaczenie mialy slonki w ksztaltowaniu sztuki?
Kiedys za prawidlowe odpowiedzi bylyby piersiówki z dedykacja. Ze wzgledu na uznanie je przez malkontentów za "lapówke" piersiówek nie bedzie. Ale beda podziekowania.
01-08-2007 16:09 fenek Panie Prezesie OSŁ. Jeszcze jedno. Sprowadzę problem do wyjaśnienia kwestii-co jest mniejszym bestialstwem-zabić ciężarną samicę(jak w przypadku lochy w lutym), czy zagłodzenie na śmierć miotu młodych (jak w przypadku zabicia karmiącego rodzica). Co na to etyka, PANIE MECENASIE?
01-08-2007 15:16 fenek To nawet nie jest smutne. To po prostu tragiczne! Prezes OSŁ nie zna kalendarza polowań, dopuszcza się barbarzyństwa, a jednocześnie śmie osądzać postępowanie innych! W Białej Podlaskiej to normalka. Zarząd KŁ 18 gimnastykuje się teraz co z tym fantem zrobić. Jacek Martyniuk-czy warto narażać na szwank swoją reputację? Pracowałeś na swoje stanowisko wiele lat a teraz kłamiesz osłaniając pseudo znajomych? Czy to warto? Oni na to nie zasługują. Sam mówiłeś że Sacharuk dostarczył w trakcie wyjaśniania pochodzenia dziwnej substancji wywalonej do lasu wszelkie niezbędne zaświadczenia i certyfikaty-to znaczy że żadnego badania składu chemicznego nie było. Teraz mydląc oczy "wieloma książkami" osłaniasz Karasińskiego i Mączyńskiego. Gdyby to był normalny Okręg PZŁ, Karasiński zostałby odwołany z funkcji, Mączyński powiadomiłby ORD, sprawa byłaby wyjaśniona zgodnie z przepisami. A tak będzie matactwo za matactwem,bo jak mataczyć pokazał wszystkim "specjalista od lisich afer" Sacharuk. Od tamtej pory nie ma na kogo liczyć. "Swego" będą bronić jak lwy. Jedyna możliwość jaka pozostaje kolegom z 18 to zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Swoją drogą wstyd jak beret. Prezes OSŁ, prezes koła-jest więcej grzeszków, smakowitych kąsków wiadomych dzięki zmęczonym ludziom z najbliższego otoczenia prezesa Mączyńskiego. Gdyby nie ich zdecydowanie, o wielu sprawach nikt by nie wiedział, nawet Kompa ani Laszuk. A tak, ciekawe co z tego wyniknie? D.B.
01-08-2007 05:27 Step2 Czy może być jeszcze coś ciekawszego niż "Zabawa w śnieżki"? Tworzenie prawa łowieckiego jako sposobu na uporządkowanie gospodarki łowieckiej przez jednych, nie stosowanie się do postanowień przepisów prawa przez drugich i "mało skuteczne nieściganie przypadków łamania prawa" przez trzecich - to wszystko tworzy temat by "czwarta władza" mogła istnieć i mieć pożywkę dla funkcjonowania jako ta ścigająca "obecne elity PZŁ" - czy aby nie trąca to myszką?
DB
31-07-2007 22:18 FraM Po prostu brak słów . Jeśli adwokat ,myśliwy i jednocześnie prezes OSŁ tak postępuje , to świadczy to o bardzo niskim poszanowaniu prawa przez tego pana .Okręgowa Rada Łowiecka powinna natychmiast odwołać tego pana z pełnionej funkcji .Następnie ORD powinien wszcząć przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne .Ale czy tak będzie ? Pewnie zamiotą to pod dywan i rozejdzie się po kościach .

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.