DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Janusz Kibic13-06-2008
Dobro przeciw złu, cz.X

Dziennik "Łowiecki", to nie pierwsze medium ogólnopolskie, które zainteresowało się tym, co dzieje się w okręgu szczecińskim PZŁ. Jeszcze zanim przewodniczący ZO PZŁ Wiesław Dobrzeniecki składał swoje podpisy pod uchwałami akceptującymi wykluczanie z kół Witolda Maziarza i W.K., a organa dyscyplinarne z Głównym Sądem Łowieckim i jego prezesem Zygmuntem Jabłońskim włącznie, doprowadziły do wykluczenia Witolda Maziarza ze Zrzeszenia, Telewizja Polska nagrała program o wykluczeniu z koła i z PZŁ Tadeusza Bronowskiego i jego córki Krystyny Bronowskiej, członków KŁ "Tumak" z okręgu szczecińskiego. Najważniejsze fragmenty tego programu telewizyjnego można obejrzeć poniżej.

Czytelnikom, którym łącze nie pozwala obejrzeć całości filmu, streszczę go w kilku zdaniach. Tadeusz Bronowski był członkiem KŁ "Tumak" 20 lat, pełniąc w tym czasie funkcje prezesa, przewodniczącego KR i łowczego tego koła. Na początku lat 90-tych, KŁ "Tumak", jak wiele innych kół, sprzedawało polowania myśliwym dewizowym, ale Tadeusz Bronowski zauważył, że do obwodów jego koła przyjeżdżali nieoficjalnie myśliwi niemieccy, którym strażnik i członkowie koła umożliwiali polowanie nielegalne, kasując za to honoraria. Kiedy złapał na takim procederze strażnika, z kilkoma jego kolegami i złożył doniesienie do okręgowego rzecznika dyscyplinarnego, to mu to przewodniczący ZO Wiesław Dobrzeniecki od razu wytknął, że zakłóca tym obchody 70-lecia PZŁ. Zanim OSŁ w Szczecinie zajął się sprawą kłusujących kolegów, zarząd koła zdążył złożyć doniesienie na Bronowskiego, że to on właśnie nielegalnie polował z myśliwym niemieckim, bo w domu tego myśliwego w Niemczech, jeden z członków koła zauważył o dwa poroża rogacza więcej, niż ten myśliwy podprowadzany przez Bronowskiego strzelił. Pomimo tłumaczeń, że są to poroża pozyskane legalnie przez Bronowskiego i zaewidencjonowane na wystawach, na które je wypożyczał, a temu myśliwemu je podarował, ani ORD, ani OSŁ nie mieli wątpliwości i Tadeusza Bronowskiego z PZŁ wykluczyli. Żeby dodać smaku sprawie, OSŁ wykluczył go jeszcze przed rozprawą tych kolegów, których Bronowski na kłusownictwie z Niemcami nakrył. Rzeczą oczywistą więc było, że kłusowników złapanych przez Bronowskiego OSŁ w Szczecinie uniewinnił. W KŁ "Tumak" pozostała jeszcze córka Tadeusza Bronowskiego, Krystyna, na którą też szybko znaleziono zarzuty podobne do tych stawianych Witoldowi Maziarzowi i W.K., wykluczając ją z koła. ZO PZŁ nie znalazł oczywiście podstaw, żeby odwołanie Krystyny Bronowskiej uwzględnić. Reporterzy TVP udali się do siedziby ZO PZŁ w Szczecinie, ale Wiesław Dobrzeniecki odmówił im skomentowania sprawy przed kamerą. Dziennikarzom interweniującym w Ministerstwie Środowiska, sprawującym nadzór nad PZŁ, przedstawiono stanowisko Polskiego Związku Łowieckiego, który pismem prezesa NRŁ stwierdził, że wykluczenie Tadeusza Bronowskiego i Krystyny Bronowskiej było jak najbardziej zasadne i zgodne z prawem.





W kolejności chronologicznej KŁ "Tumak", KŁ "Trop" i WKŁ Nr 206 "Sokół" pokazały, że wystarczy tylko chcieć, a dla chcącego nie ma nic trudnego. Każdego "szkodnika" można się pozbyć z koła, a jeżeli nie środkami prawnymi, to .... ZO PZŁ pomoże i usankcjonuje działania pozaprawne. Kiedy z koła wykluczano Tadeusza i Krystynę Bronowskich oraz Witolda Maziarza, nie było możliwości odwołania się do sądu. Kiedy z koła wyleciał W.K., kontrola sądowa nad działaniami organów PZŁ już istniała i wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie w jego sprawie, suchej nitki nie zostawił na pseudo-prawnych wywodach zarządu koła i ZO PZŁ, przywracając członkostwo zainteresowanemu. PZŁ nawet nie próbował apelować, bo wywody sądu były dla zarządu koła i ZO PZŁ miażdżące Wykluczenie Witolda Maziarza z PZŁ też znalazło się pod kontrolą sądu powszechnego. Pierwsza rozprawa 16 czerwca br. godz. 13:30 w sali 213 Sądu Okręgowego w Warszawie. Jeżeli działacze nie zmienią swojej postawy, to procesów takich będzie więcej. Dziś jeszcze przegrany działacz, jak np. Zbigniew Kałużny zaraz po przegranym procesie szykuje i przeprowadza powtórne wykluczenie swojego kolegi z koła. Nadejdą jednak czasy, że po przegranym procesie straci stanowisko i tego oczekują myśliwi od swoich przedstawicieli w organach Zrzeszenia. Kropla drąży skałę i wydrąży w końcu wśród działaczy w organach PZŁ szacunek dla członków, jednakową miarę dla każdego oraz praworządność w postępowaniu działaczy.

PowiększKończąc cyk dziesięciu artykułów "Dobro przeciw złu" chciałbym powrócić jeszcze na chwilę do KŁ "Trop" i do jego prezesa Janusza Marciniaka. Dobro, o które tak oddanie walczył zaczęło się coraz mniej podobać. Coraz więcej osób, nie wiadomo właściwie dlaczego, zaczęło utożsamiać się ze złem. Zło podnosiło głowę, ośmielając przedstawiciela dobra nazywać złodziejem, a słowa te zamieniały się w napisy, które nieznana ręka poczyniła na wiacie koła w obwodzie łowieckim, na kwaterze myśliwskiej własności Janusza Marciniaka oraz na drzwiach sklepu myśliwskiego, co uwieczniły aparaty fotograficzne. Warto zachować sobie te zdjęcia na pamiątkę, bo samo malowanie napisów było dla przeciwników dobra niewystarczające. Nieznani sprawcy spalili dwa domki myśliwskie Janusza Marciniaka oraz domek Ryszarda K., zawsze popierającego swojego prezesa. Nie powinno nikogo dziwić, że śledczy bardzo dokładnie przesłuchiwali Witolda Maziarza, ale ten nie miał nic wspólnego z działaniami sprawców, którzy nie zostali nigdy wykryci.

Powiększ Powiększ


Głosy niezadowolenia stawały się coraz bardziej jawne i w kole przeciwko prezesowi zawiązała się w silna grupa, której nieformalnym przywódcą był Krzysztof Kotowicz. Podczas tegorocznego walnego zgromadzenia doszło do rozgrywki Kotowicza przeciwko Marciniakowi. Janusz Marciniak najwyraźniej policzył dokładnie głosy i doszedł do wniosku, że przeciwnicy mają większość i mogą go odwołać ze stanowiska prezesa. Zgłosił więc swoją rezygnację, a w ślad za nim zrobiła to jego córka Magdalena Pilipczuk sekretarz Zarządu. Wybrano nowy Zarząd, w którym łowczym pozostał Krzysztof Kotowicz. Na koniec prezesury Janusza Marciniaka zło uszanowało jednak dokonania dobra i przegłosowano wniosek o wystąpienie dla niego o odznaczenie "Złom". Na jednej z najbliższych list odznaczonych na pewno znajdzie się jego nazwisko.

Nie tylko Janusza Marciniaka spotkały nieprzyjemności. Skarbnikowi w jego zarządzie Krzysztof Turbaczewski, temu z którego tarasu odstrzelono 7 dzików z przyczyn humanitarnych, też ich nie oszczędzono. Najpierw ABW i prokuratura zatrzymały go z zarzutami zarobienia 1,6 mln dolarów amerykańskich uszczuplających budżet miasta, kiedy pełnił funkcje radnego.

Później miał mieć też Krzysztof Turbaczewski problemy w kole, o czym mówiono z ust do ust, ale nikt tego potwierdzić oficjalnie nie chciał. Podobno bez uprawnień selekcjonerskich strzelił jelenia byka na polowaniu zbiorowym i aby uniknąć konsekwencji, udał się z prezesem koła do ORD PZŁ w Szczecinie, znanego już nam Zbigniewa Pomianowskiego, w wyniku czego, rzecznik miał nie wszczynać dochodzenia, a Krzysztof Turbaczewski wpłacił do koła Trop "darowiznę" w wysokości 2,000 zł. Jeżeli przedstawiciele KŁ "Trop" wiarygodnie potwierdzą, że nigdy żadna darowizna od Krzysztof Turbaczewskiego nie wpłynęła na konto koła, to za powielanie zasłyszanych plotek publicznie przeproszę.

Jeżeli powyższe było jednak prawdą, to nie będą dla nikogo zaskoczeniem inne zdarzenia, w których uczestniczył Krzysztof Turbaczewski. Miał on w drugim członkiem koła Ryszardem Fedorowskim, tym, którego pamiętamy również z akcji odstrzelenia 7 dzików w Starym Kostrzynku, polować bardzo często i strzelać dziki na prywatnych polowaniach zbiorowym przy maszynach pracujących przy zbiórce rzepaku. Nie znam wyniku sprawy prowadzonej przeciw obu myśliwym przez OSŁ w Szczecinie, ale wiem od redakcji dziennika, że próbuje się ona dowiedzieć szczegółów tej sprawy w Głównym Sądzie Łowieckim. Prawdopodobnie obaj zostali zawieszenie w tym roku w prawach członków PZŁ, ale odwoływali się do GSŁ.

Kończę ten cykl artykułów z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony udało się ujawnić sprawy, które choć normalnie są skrywane w organach Zrzeszenia, może przez ich ujawnienie spowodują oczekiwane zmiany. Z drugiej jednak strony, okres objęty tymi artykułami jest na tyle długi, że wskazuje na nagminność opisywanych sytuacji, a nie na ich incydentalność. Mało jest więc prawdopodobnym, żeby organy PZŁ rozumiały niewłaściwość swojego postępowania i prędzej liczyłbym na próby tropienie mnie jako szkodnika narażającego dobre imię zasłużonych działaczy, a w konsekwencji całego Polskiego Związku Łowieckiego, niż na samodzielne oczyszczenie się Związku z tych działaczy.




16-07-2008 07:11 drwal2 Witam,
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwe. Jednak dwa lata czasu wpłynie zdecydowanie na dzerszą dostępność członków PZŁ do Internetu, co umożliwi spojrzeć szerzej na szereg problemów PZŁ, poza włsny okręg, a ponadto każdy z piszących ma swoje kontakty, które może skutecznie wykorzystać. Zadanie z pewnością trudne, ale w pełni realne.
Co do wysokich odszkodowań, za niesłuszne wykluczenie czy zawieszenie, a tym samym uniemożliwienie polowania, to choć z punktu widzenia pokrzywdzonego i obserwatora były by słuszne, ale wysądzenie ich przed sądami będzie graniczyło z cudem. Aby coś wyegzekwować trzeba będzie udowodnić, że określone straty się faktycznie poniosło, co nie będzie wcale proste. Każdy przypadek będzie indywidualnie rozpatrywany i osoby, bez profesjonalnej pomocy prawnej pozostają bez szans na uzyskanie czegokolwiek. Trzeba szukać innych rozwiązań rozbicia tej "ekipy", bo nim się obudzimy po następnych wyborach, to się przekonamy, że te same osoby piastują te same funkcje i za nasze pieniądze dalej "nas gnoją".
14-07-2008 20:31 _39 Odnośnie zorganizowania się myśliwych do walki z obecnym systemem socjalistycznego PZŁ, to nie widzę na to żadnej szansy. Niezadowolonych z obecnych porządków w PZŁ jest zbyt mało myśliwych a internautów w PZŁ jest może 5, może 10 procent myśliwych PZŁ. Ale jest inna droga, która nie wymaga zorganizowania się myśliwych. Trzeba Władzy dobrać sie do "dupy". W wypadku wygrania sprawy w sądzie powszechnym, występować o wysokie odszkodowania finansowe za czas pozbawienia możliwości polowania, a zasobniejsi myśliwi winni polować za granicą i wysępować póżniej o pokrycie tych kosztów polowań przez poszczególnych odpowiedzialnych za to działaczy PZŁ. O wygranych sprawach należy informować jak najszerszą grupę członków PZŁ. DB
14-07-2008 18:22 _39 Z upoważnienia kol. Maziarza podaję, że Sąd Okręgowy w W-wie, I Wydział Cywilny wydał wyrok 26.06.2008 r.:
1. odrzuca pozew w zakresie żądania uchylenia wyroku OSŁ w Koszalinie
2. uchyla orzeczenie SGł. PZŁ w W-wie o wykluczeniu z PZŁ Witolda Maziarza
3. zasądza od PZŁ kwoty 780,0 zł na rzecz W Maziarza tytułem kosztów procesu.
W ocenie SO w W-wie doszło do istotnego naruszenia procedury dyscyplinarnej określonej wewnętrznymi aktami PZŁ, w sposób realny ograniczającego prawo odwołującego się do obrony. Wyrok jest nieprawomocny.
Ciekawą sprawą będzie sprawa wyroku OSŁ w Koszalinie o trzyletnim zawieszeniu kol. Maziarza w prawach myśliwego z obowiązkiem ponownego składania egzaminu.
Sąd Główny PZŁ w W-wie wyrokiem z dnia 24.05.2005 r. wyrok SO PZŁ w Koszalinie zmienił wymierzając karę wykluczenia. Zdaniem wielu kolegów, tego wyroku SO w Koszalinie w tej sytuacji niema. DB

14-07-2008 00:01 drwal2 Witam,
Na myśli miałem podjęcie próby zorganizowania się rozrzuconych po całym kraju członków PZŁ, nie mającym innej realnej możliwości wzajemnego osobistego poznania się, którym taki sposób zarządzania Związkiem, jaki obnaża łowiecki, oraz ujawniają piszący na forum, się nie podoba. Chodzi o bliższe poznanie się osób, które z arogancją i cynizmem władz Zrzeszenia zetknęły się osobiście i mają swoje przykre doświadczenia. W końcu chodzi o wymianę poglądów i wizje zmian, które ulokowały by Zrzeszenie na właściwym miejscu. Sama krytyka poszczególnych osób, czy okręgów nic nie wniesie. Nie zmieni to mentalności "działaczy", dla których funkcja w Związku była alternatywą czy zamiennikiem dla wcześniej zajmowanych stanowisk, które z różnych względów musieli utracić. A w ramach rotacji, dla zapewnienia im ciągłości wpływów, zostali "delegowani" do Związku. Ludzie niekompetentni, łamiący prawo, tolerujący kłusownictwo i różnego rodzaju kombinatorstwo w kołach, wspierający kolesiostwo, czy "odkuwający" się na uczciwych i czystych członkach, których jedynym, dyskwalifikującym przewinieniem "łowieckim" było to, że ośmielili się poddać słusznej krytyce niekompetencje czy nieuczciwość "władzy", powinni zostać ze stołków "wysadzeni". Ale żeby osiągnąć ten cel, trzeba poznać mechanizmy powodujące, że osoby dopuszczające się takiej "działalności" od lat, ciągle tkwią na "swoich" funkcjach. A bez dotarcia do pokrzywdzonych, którzy dla ogółu są anonimowi, poznania tajników sprawiających, że funkcje i etaty w Związku stają się dożywotnie, co w różnych okręgach różnymi metodami może być osiągane, przeprowadzenie jakichkolwiek zmian nie będzie możliwe. Forum mogło by stworzyć możliwość porozumiewania się ludzi poszkodowanych czy skrzywdzonych przez "działaczy", z tymi, którzy mają inną, zdrową wizję schorowanego Związku. Wzajemne poznanie się, wymiana doświadczeń oraz wypracowanie form współdziałania, mogły by umożliwić przygotowanie operacji "oczyszczenia". Bez szerokiej i ścisłej współpracy ludzi z różnych okręgów i o różnych poglądach oraz doświadczeniach, żadne zmiany nie będą możliwe, bo "władza" jest dobrze zorganizowana i dysponuje różnymi "środkami wspomagającymi". I co ważne, że poznając się osobiście, będzie można dużo łatwiej odróżnić "działacza" od członka. Pozdrawiam i DB
13-07-2008 15:38 Piotr Gawlicki Nie wiem, co miał na myśli drwal w poniższym komentarzu, ale może stanowisko wyrażone tutaj http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=244206&t=244110, jest częścią odpowiedzi na jego propozycję. Na pewno jednak, każda inicjatywa oddolna, czy to organizowania się, czy to proponująca określone zmiany w obecnym sposobie zarządzania PZŁ będą w portalu i dzienniku opisywane i przedstawiane, o ile tylko coś w tym temacie z inicjatywy kół, czy indywidualnych myśliwych się urodzi. Z inicjatyw własnych redakcji mogę przypomnieć, że po zakończeniu debaty nt. nowego statutu w PZŁ w roku 2004/2005 obiecałem ponowienie dyskusji nt. tego statutu i tego należy się spodziewać w portalu przed końcem kadencji obecnych organów, które kończą swoją kadencję chyba za 2 lata, a nie za rok. Kierunek zmian został wskazany przeze mnie w 2004 r. tutaj http://www.lowiecki.pl/redaktor/opis.php?id=44, a ponieważ sformułowane tamże postulaty nie zostały zrealizowane, pozostają aktualne do dzisiaj.
11-07-2008 19:45 drwal2 Witam Kolegów,
Myślę, że po tak długiej przerwie i ochłonięciu po emocjach związanych z oceną opisywanych nieptawidłowości w Związku, wypada zacząć rozważać możliwości i formy organizowania się przed przyszłymi wyborami do władz Zrzeszenia. Jest jeszcze dość dużo czasu, aby sprawą zainteresować większość kół łowieckich w kraju. Zdecydowana większość członków pisujących w portalach DŁ jest niezadowolona z metod zarządzania Związkiem. Myślę, że za zgodą Pana Redaktora Nadzelnego, potral DŁ mógłby być miejscem porozumiewania się Kolegów, którzy zechcieli by włączyć się w taką akcję. Zwracam się więc do Pana Redaktora Piotra Gawlickiego o zabranie głosu, czy taką propozycję jest w stanie zaakceptować, a jeżeli tak, to na jakich warunkach ?
Pozdrawiam i DB
09-07-2008 13:36 drwal2 Podaję dane instytucji do których warto się zwrócić w sprawie :dyspozycyjnych" sędziów. Tylko należy operować swoimi danymi, sygn. akt spraw, w których zapadły nieuczciwe rozstrzygnięcia oraz merytorycznie uzasadnić skarge. Życzę sukcesów i pozdrawiam. DB

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
Aleja Solidarności 77
00 - 090 Warszawa
telefon (+ 48 22) 55 17 700
fax. (+ 48 22) 827 64 53
e-mail rzecznik@rpo.gov.pl


KRAJOWA RADA SĄDOWNICTWA
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa

fax: 695-23-16
poczta elektroniczna: biuro@krs.gov.pl


Ministerstwo Sprawiedliwości
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
tel. 022 52 12 888
09-07-2008 12:06 lelek_nowy Paweł dalej swoje, na argumenty nie odpowie, ale przywalić i obrazić drugą stronę, to do tego jest pierwszy. A opowieści o zwalnianiu z kosztów w sprawach o ochronę dóbr osobistych lub przywrócenia członkostwa w PZŁ włóż sobie do przegródki bajki, szczególnie, że są to groszę w porównaniu do taksy adwokackiej, z której nawet po wygraniu otrzymasz mały procent, za jaki żaden adwokat nawet palcem nie kiwnie, a co tu mówić o możliwym występowaniu w kilku instancjach z kasacją włącznie, jak W.K. w sprawie o przywrócenie członkostwa w PZŁ opisywanej w tym cyklu. Typowe mącenie w głowach mniej zarientowanych i wytwarzanie wrażenia, że wszystko jest super, tylko winni są konkretni ludzie, których demokratycznie można wymienić, jak Gomułka, wymienił Bieruta, Gierek Gmułkę, Kania Gierka i Jaruzelski Kanię. Wszystko w ramach tej wspaniałej demokracji, której wichrzyciele (w tym ja) nie chcą zrozumieć i napadają ten uformowany kryształowo w roku 1959 PZŁ.
09-07-2008 11:55 192326w KRS i RPO. Podaj kolego pełne nazwy i adresy tych "firm".D.B.
09-07-2008 11:01 drwal2 A najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że sędziom łamiącym w sposób ewidentny przepisy obowiązujacego prawa, nie spada nawet włos z głowy. Zatem jeżeli macie Koledzy wiedzę na temat takich przypadków, w których sędziowie w sposób rażący naruszali przepisy prawa, to proszę o sygnatury akt tych spraw, a zainteresuje nimi Krajową Radę Sądownictwa i Rzecznika Praw Obywatelskich. I zrobienie tego samego radzę wszystkim, których na skutek podobnych działań ze strony "niezawisłych sędziów" czy "przepracowanych prokuratorów", spotkały jakiekolwiek ujemne konsekwencje. Być może, że jak na biurka KRS i RPO wpłynie kilka takich spraw z jednego okręgu, to ktoś wreszcie przejrzy na oczy i zainteresuje się tym problemem. Bo nie słyszałem, aby prokuratorzy czy sędziowie byli zwolnieni od obowiązku przestrzegania obowiązującego prawa. Pozdrawiam i DB
09-07-2008 10:36 Paweł54 a`propos sądów i sądzenia. Polecam taki utwór:

cóż mówisz o obronie mojej |-
gamierze, jako ci się zdawa |-
wszelki zwierz o swe futro stoi |-
gdy nań ktoś dybie i nastawa |-
umyka z karkiem, ile zdoła |||-


gdy mnie na czyste powieszenie |-
skazano, przez szalbierstwo zgoła |-
byłże czas wtedy na milczenie |-
byłże czas wtedy na milczenie |||-


gdybych Kapelom był pokrewny |-
co się z rzeźników ponoś wiodą |-
nie czczono by mnie, jestem pewny |-
tak szczodrze w jatce onej wodą |-
rozumiesz te figielki, ano |-


gdym przed regentem to rzeczenie |-
"Masz dyndać!", słychnął, w onej dobie |-
byłże czas wtedy na milczenie |-
byłże czas wtedy na milczenie |||-


czyś myślał wręcz, iż się najduje |-
w tej główce tyle przytomności
by w sam czas wrzasnąć: „Appeluję” \_
owo tak, proszę ich miłości |-
mimo iż niezbyt dufny w sobie |||-


skoro na czyste osądzenie |-
homilie te mi odśpiewano |-
byłże czas wtedy na milczenie |-
byłże czas wtedy na milczenie|| |-


książę, gdybych miał w gębie skóbel |-
już byłbych, krukom na pieczenie |-
byłże czas wtedy na milczenie |-
byłże czas wtedy na milczenie |-
Słowa: François Villon

A wy narzekacie na współczesne sądy :))) Uwaga: linijki wiersza oddzieliłem znakami |- , koniec zwrotki |||-
09-07-2008 09:32 _39 Całkowicie zgadam się z Kol. Drwal2 na temat sądów szczecinskich. Obecnie trwa przed sądem w Szczecinie protest głodowy przeciwko ich orzeczeniom. Na potwierdzenie zarzutów przeciwko sądom szczecińskim podam, że Turbaczewski wygrywał w sądach szczecińskich wszystkie sprawy. Nawet sprawę o „zakaz publikacji i zbierania materiałów nt. SM Bryza”, w której był umoczony. Dopiero Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił tą skandaliczną decyzję sędziny szczecińskiej. Nie ma się więc co dziwić, że kol. Maziarz przegrał sprawy w sądzie Okręgowym i Apelacyjnym w Szczecinie, gdzie stroną był właśnie Turbaczewski.
DB
09-07-2008 07:06 drwal2 Witam wszystkich Kolegów,
Odnosząc się do uwag odnośnie skuteczności działania sądów powszechnych wypada o wprowadzenie uwagi, że wszystko jest możliwe, tzn. zwolnienie z kosztów, wygranie sprawy czy innych korzystnych rozstrzygnięć, jeżeli rozpatruje to Niezawisły Sąd. Jeżeli natomiast jest to "Sąd Układowy", o czym pisałem wcześniej, to nawet sterta dowodów bezspornie potwierdzających twoje racje, nie jest w stanie zmianić ostatecznego rozstrzygnięcia, bo co najwyżej, jak są niewygodne, to się ich nie bierze w ogóle pod uwagę. I sprawa kolkakrotnie, na skutek odwołania będzie wracała do sądu I instancji, a ogólne zasady rozstrzygania się nie zmieniają. Przetestowałem to sosbiście w dwóch różnych sprawach w szczecińskich sądach.
Pozdrawiam i DB
08-07-2008 23:39 Paweł54 lelek_nowy. znowu nie odrobiłeś lekcji. Nie jestem delegatem do władz PZŁ i już kilka razy to pisałem , natomiast Ty znowu nic sensownego nie wnosisz do dyskusji. Nie potrafisz nawet wyłapać sensu poszczególnych zdań, które przecież i tak nie do Ciebie napisałem. Zwolnienie z opat sądowych funkcjonuje w Polsce od dawna i żaden lelek nowy czy stary tego nie zmieni, szczególnie jak nie bardzo rozumie o co chodzi. ad.192326w skoro jest to takie proste, to czemu jeszcze nie opatentowałeś ?
08-07-2008 22:43 lelek_nowy Paweł, piszesz "sprawa o odszkodowanie jest naprawdę uzasadniona" - a jak jest tylko uzasadniona i zrzutki nikt nie chce zrobić?; "PZŁ nie ma prawa ignorować wyroków sądów powszechnych" - ale przecież to robi!; "złożyć skargę do organu sprawującego nadzór nad PZŁ czyli MOŚZNiL" - znasz jednego, któremu taka skarga pomogła? Wyżej masz stanowisko MŚ (MOŚZNiL już nie ma co ci umknęło) w sprawie Bronowskiego, w którym bezradny urzędnik rozkłada rece, bo skargę do MŚ odrzucił PZŁ!!; "Zapominasz jeszcze o jednym kanale składania skarg obywatelskich a mianowicie o RPO" - daj jeden przykład, że jest to droga, która coś dała myśliwemu!!!; "PZŁ jako monopolista ............ też nie jest ponad prawem" - większość artykułów w tym dziale pokazuje, że jest ponad prawem!!!!; "Już dawno powinny zostać oprotestowane składki na PZŁ, składki od kół łowieckich, opłaty za kursy i egzaminy bo są one rażąco zawyżone" - to może jako właściwie wybrany delegat na zjazd okręgowy skutecznie zaprotestujesz i to zmienisz demokratycznie? Masz szansę raz na 5 lat!!!! Pytasz się o argumenty? Masz je w każdym moim wpisie niżej i w tym komentarzu również, a Ciebie personalnie się nie czepiam, co Ty stosujesz jak argumentów nie masz.
08-07-2008 22:38 192326w Kol. Pawle54 zlikwiduj dziadostwo w PZŁ w postaci sadów łowieckich i idiotyczne § ze statutu, a nikt tych bzdur nie będzie musiał czytać. "Wystarczy, ze powód jest emerytem "socjalnym" a nie "mundurowym"."
JAKIE TO PROSTE-OPATENTOWAĆ!!!
08-07-2008 22:16 Paweł54 ad. Kazimierz Szumski. Prawdę mówiąc proces o przynależność do koła łowieckiego nie jest kwestią życia i śmierci więc pewnie masz racje, ale nie takie rzeczy w sadach przechodziły. Pewna pani mecenas- radca prawny procesowała się o alimenty ze swoim byłym, też mecenasem -adwokatem i ten pan przedstawiał zaświadczenia, że jest w trudnej sytuacji materialnej i o dziwo, większość żądań powódki była oddalana. Facet przychodził w poszarpanych dżinsach na sprawy sądowe i udowadniał, że jako wzięty prawnik klepie biedę i uzyskuje dochody w granicach minimum socjalnego ;). Przy dominującym dzisiaj, socjalistycznym modelu łowiectwa, w którym 10 procent myśliwych poluje, 70 procent płaci składki na koło a reszta jest zwolniona z racji wieku, zasług lub bycia w zarządzie, nie takie rzeczy przechodzą. Wystarczy, ze powód jest emerytem "socjalnym" a nie "mundurowym".
08-07-2008 21:10 Kazimierz Szumski Paweł, żeby taka instytucja zwolnienia miała szanse powodzenia, musisz do wniosku dołączyć zaświadczenie, że ci GOPS karmi dzieci. Życzę powodzenia. Pozdr.
08-07-2008 20:26 Paweł54 _39. Od czegoś jednak trzeba zacząć. Nie zapominaj o instytucji zwolnienia z opłat sądowych ze względu na zły status materialny powoda, poza tym można spróbować zrobić zrzutkę na opłaty sądowe i dobrego adwokata jeżeli sprawa o odszkodowanie jest naprawdę uzasadniona. Poza tym PZŁ nie ma prawa ignorować wyroków sądów powszechnych, jeżeli to zrobi to można złożyć skargę do organu sprawującego nadzór nad PZŁ czyli MOŚZNiL. To akurat nic nie kosztuje. Zapominasz jeszcze o jednym kanale składania skarg obywatelskich a mianowicie o RPO. PZŁ jako monopolista i przedstawiciel upoważniony do wyłącznego organizowania łowiectwa na styku obywatel - państwo też nie jest ponad prawem. Już dawno powinny zostać oprotestowane składki na PZŁ, składki od kół łowieckich, opłaty za kursy i egzaminy bo są one rażąco zawyżone w stosunku do rzeczywiście ponoszonych kosztów wydania określonych decyzji administracyjnych wiążących się z prawem do polowania.
08-07-2008 19:07 192326w WYŁĄCZNIE wyroki Sądów Powszechnych powinny pozbawiać członkostwa w K.Ł.i PZŁ.
08-07-2008 18:44 _39 Zgadzam się z tym, że można poszczególnych działaczy czy też członków PZŁ oskarżyć za działanie na szkodę i np. bezzasadne zawieszenie w prawach członka PZŁ. Można uzyskać wyrok korzystny dla siebie, choć nie zawsze ! I na tym sukces się kończy. Bo PZŁ wyroku sądów powszechnych nie musi brać pod uwagę. Były już przypadki, że sąd powszechny uznał, że myśliwy nie kłusował, a władza łowiecka mimo to skazała myśliwego za kłusownictwo. Musi się iść dalej i w powództwie żądać wysokiego odszkodowania finansowego za pozbawienie możliwości polowania. Ale tu trzeba wyłożyć dużą sumę na opłaty sądowe i ryzykować, że pieniądze wpłacone do sądu i na adwokata będą utracone. DB
08-07-2008 17:24 Paweł54 ad. lelek_nowy przecież ty żadnego argumentu ani razu nie wymyśliłeś więc do kogo ta mowa?
08-07-2008 15:57 lelek_nowy Stara i wypróbowana metoda działaczy PZŁ. Jak się nie ma argumentów, a oni właśnie nie mają, to się atakuje osobę. U mojej cioci na imieninach spotykają się przede wszystkim myśliwi znający mechanizmy rządzenia w Związku - żaden nie jest działaczem. Nic nie muszą wymyślać i to Cię boli.
08-07-2008 14:54 Paweł54 lelek_nowy. Ciebie też wyrzucili tylko z koła czy już z PZŁ ? Tak dobrze znasz mechanizmy rządzące PZŁ, że albo jesteś strona w całej sprawie albo działaczem ZG PZŁ . Pozostaje jeszcze trzeci wariant - słyszałeś to wszystko u cioci na imieninach. Innych możliwości nie ma.
08-07-2008 14:27 lelek_nowy Paweł jak mantrę powtarza: .."Nie da się inaczej zmienić żadnego stowarzyszenia jak przez wybranie innych ludzi do władz".., bo nie może zrozumieć, że system utrwalony w PZŁ przez ostatnie 50 lat, został wymyślony w okresie realnego socjalizmu, w któtym przecież istniały "wolne wybory", tylko system władzy był tak zbudowany, żeby zawsze właściwi rządzili. Tak samo jest w PZŁ. A wiara, że jak cię niesłusznie sąd łowiecki ukara, to sprawiedliwości należy szukać w sądzie powszechnym, bo na pewno skazano na podstawie fałszywych zeznań, jest tak oderwana od rzeczywistości, że aż się śmiać chce. Sprawa Maziarza jest tego dobrym przykładem. Jest oczywistym, że działacze w Szczecinie czuli się skrzywdzeni działaniami szergowego członka, któy podwazał ich wiedze i umiejętności, mówiąc o tym publicznie. Czy po orzeczeniu zawieszenia na 3 lata w OSŁ w Koszalinie Maziarz miał wystąpić do sądu o to, że go pomówiono? Przecież nikt go nie pomawiał, a zeznajacy mówili prawdę. Tylko z tej prawdy, która nijak się miała do przewinień łowieckich, OSŁ i GSŁ zrobili szopkę i pokazali Maziarzowi gdzie jego miejsce. Opamiętaj się Paweł i nie rób ludziom wody z mózgu.
08-07-2008 14:05 Paweł54 ad.drwal2. Nigdzie nie napisałem, że ktokolwiek ma zaskarżać orzeczenia sądów łowieckich. Nie sądów łowieckich tylko osoby, które składały fałszywe oskarżenia wobec skazanej osoby. Statut PZŁ nie daje możliwości zaskarżania innych orzeczeń niż pozbawianie członkostwa. Ale statut nie zabrania myśliwemu bronić swojego dobrego imienia przed sądem powszechnym. Orzeczenia zapadają na podstawie zeznań określonych osób. Jeżeli potrafisz udowodnić przed sądem cywilnym, że główny świadek oskarżenia naruszył Twoje dobra osobiste mówiąc nieprawdę, to masz prawo żądać przeprosin i odszczekania kłamstw. Mając wyrok sądowy potwierdzający, że osoba x mówiła nieprawdę na Twój temat, masz podstawy prawne żądania uchylenia orzeczenia OSŁ gdyż zmienił się stan faktyczny ustalony błędnie przez Sąd Łowiecki. Tylko w ten sposób możesz bronic swojego dobrego imienia. Jeżeli przegrasz to niestety, ale oskarżony przez Ciebie też ma prawo się bronić przed pomówieniem go o kłamstwo. Kolego, zastanów się co by było, gdyby nie było "góry" PZŁ ? W.Z. kół łowieckich jeszcze szybciej i odważniej pozbywały by się niewygodnych członków bo teraz jest niepisana zasada, że osoba w ogóle nie karana dyscyplinarnie lub "porządkowo" nie może być wykluczona z koła za "niekoleżeńskość" bo taka uchwałę W.Z unieważni ZO. Jeżeli nie było by trybu odwoławczego to od razu "wyrzucony" musiał by odwoływać się do sądu cywilnego, który "ze względów społecznych" wcale nie musi podzielić zdania "skazanego na banicję". P.S. gdzie ja pisałem o "budowaniu pomników" ?
08-07-2008 13:43 drwal2 Witam Wszystkich Kolegów. Kol. Pawle54 trzeba oddać Kol. rację, że od czsów powołania i uśpienia WRON-u upłynęło trochę wody w rzekach. Lecz z pozostałą argumentacją i porównaniami, trudno się zgodzić, bo "pachnie" to demagogią Leppera. A okoliczność, że wielu piszących porównuje obecną sytuację w PZŁ do czasów panowania PZPR w kraju jedynie wskazuje, że dostrzegają pewne podobieństwo w działaniach obu tych instytucji. A przeszłość wielu obecnych "działaczy" PZŁ oraz ich stosunek do tych "szaraczków" z kół łowieckich, wskazuje na pewną ciągłość w metodach działania tych organizacji. Więc jeżeli ktoś dokonuje takich porównań, to wcale daleko nie odbiega od rzeczywistości i nie ma się co bulwersować, chyba, że jakieś osobiste względy o tym decydują. Nieprawdą jest, że każdą sprawę można rozstrzygać przed sądami powszechnymi. A szczególnie, jeżeli chodzi o sprawy związane z członkostwem w PZŁ. I posługując się językiem Kolegi trzeba stwierdzić, że to Kol. wypisuje bzdury sugerując, że skarżyć przed sądami powszechnymi można każde rozstrzygnięcia wydane przez sądy koleżeńskie PZŁ. Jakie sprawy z członkostwem w PZŁ związane można rozstrzygać przed sądami powszechnymi reguluje Statut Zrzeszenia. I każde odstępstwo od tej normy prawa wewnątrzzwiązkowego będzie skutkowało odmową przyjęcia sprawy przez sąd powszechny. Następnie Kolega objaśnia, jak można zmienić władzę w PZŁ i radzi, aby najpierw zacząć ten proces od przekonywania do swoich racji w kołach. I chwała Koledze, za to uświadomienie. Ale z kolei nasuwa się pytanie, skąd ta pewność, że tego już nie uczyniono i wielu z domagających się zmian w PZŁ Kolegów, nie pełni funkcji w organach kół łowieckich ? Sądzę, że nie posiada Kolega skali porównawczej, aby móc obiektywnie ocenić, jak kiedyś zachowywali się działacze PZŁ wobec swoich wyborców, do sytuacji z jaką mamy do czynienia obecnie i ogólnego "olewania" wszystkich (pomijając kolesi). Więc budowanie pomników obecnym działaczom, choć z całą pewnością są i tacy, którzy sobie na to zasłużyli, lepiej pozostawić potomnym. Pozdrawiam i DB
08-07-2008 12:48 Paweł54 192326w. Jeżeli możesz to podaj również treść wyroku i jego stan prawny tj. czy jest to wyrok prawomocny czy jeszcze nie. Chodzi mi oczywiście o wyrok sądu powszechnego a nie korporacyjnego.
08-07-2008 12:30 192326w Postaram się Tobie o nr. wyroku.
08-07-2008 12:19 Paweł54 Który z 'działaczy" przegrał "bitewki" ? Nie rozumiem o co ci chodzi. Nie ma pojęcia "przegrał bitewkę" jest tylko pojecie prawomocny wyrok skazujący. Znasz taki wobec jakiegoś działacza, skazujący go na zakaz pełnienia funkcji społecznych na x lat ? Podaj przykłady. Powtarzam jeszcze raz. Wyrok sadu powszechnego - cywilnego i najlepiej - karnego a nie orzeczenia pseudoprawników z sądów korporacyjnych.

ad. nowy21. Skierowałeś pytanie bezpośrednio pod moim adresem więc czemu się dziwisz, że ci odpowiedziałem ? Nie potrafisz zrozumieć nawet tego co sam piszesz ?

jeszcze jedno: cytat z felietonu::"W dniu 21 maja 2004 roku złożył on cywilny pozew w Sądzie Okręgowym w Szczecinie w imieniu swoim własnym oraz koła, przeciwko Witoldowi Maziarzowi, o ochronę dóbr osobistych.Żądaniami pozwu było m.in. zaprzestanie nieprawdziwych informacji o rzekomym naruszaniu przez Janusza Marciniaka przepisów ustawy 'Prawo łowieckie' oraz wpłacenie przez Witolda Maziarza 15,000 zł. na rzecz Fundacji Ratujmy Ptaki. "
"Sąd Okręgowy, a potem Apelacyjny prawomocnie w 2006 roku, a więc po 2 latach uznały, że swoim zachowaniem i używanym słownictwem Witold Maziarz działał bezprawnie i naruszył dobra osobiste KŁ "Trop" i prezesa koła Janusza Marciniaka"
nowy21. Zanim zadasz pytanie, spróbuj przeczytać ze zrozumieniem tekst do którego sie odnosisz.
08-07-2008 12:14 192326w ad. Pawełek54. "Dziś jeszcze przegrany działacz, jak np. Zbigniew Kałużny zaraz po przegranym procesie szykuje i przeprowadza powtórne wykluczenie swojego kolegi z koła. Nadejdą jednak czasy, że po przegranym procesie straci stanowisko i tego oczekują myśliwi od swoich przedstawicieli w organach Zrzeszenia."
08-07-2008 12:02 nowy21 Paweł54 powiedziałeś,że się wyłączasz z tej dyskusji. Bądż konsekwentny
bo stajesz się niewiarygodny.Jeżeli chodzi o sądy przyznaje ci rację
każdy kogo pomówił Maziarz ma prawo go podać do sądu powszechnego, tylko
jakoś nie podają??????.D.B.


08-07-2008 11:51 192326w Brawo Pawełku 54.Kiedy według Ciebie wylatują z PZŁ z wielkim hukiem i żaden sąd cywilny im nie pomoże działacze, którzy przegrali swoje "bitewki"? D.B.
08-07-2008 11:31 Paweł54 Czasy komisarzy WRON-u minęły jakieś ćwierć wieku temu a na forum wielu cały czas oczekuje, że przyjdzie jakiś komisarz albo sekretarz partyjny i zrobi porządek w PZŁ . Nie da się inaczej zmienić żadnego stowarzyszenia jak przez wybranie innych ludzi do władz. Najpierw przekonajcie do swoich poglądów członków swoich kół łowieckich i spowodujcie, aby to was wybrano jako przedstawicieli na OZD i tam przekonajcie sobie równych do swoich racji. PZPR już dawno nie ma w wy ciągle płaczecie że nie ma kolejnego Lenina, Stalina, Castro, Mao czy innego Ernesto "Che-" którzy za was zrobią "rewolucję". Tylko zastanówcie się Kto chce tej "rewolucji". Na razie czytam wasze teksty w stylu braci Kaczyńskich, że to tylko oni wiedzą jak rządzić Polską a reszta to wredne komuchy i złodzieje. Zapominacie, że każdą sprawę można założyć w sądzie powszechnym z powództwa cywilnego przeciwko konkretnej osobie, która dopuściła się pomówienia czy szkalowania czyjejś osoby. Po co wam sądy PZŁ ? Niech sobie ORD składa sprawy do OSŁ a i tak, jeżeli ktoś czuje się skrzywdzony lub poszkodowany to powinien założyć sprawę cywilną ale nie rzecznikowi PZŁ jako instytucji tylko konkretnemu panu X, który dopuścił się naruszenia waszych dóbr osobistych. Uzyskajcie korzystny, prawomocny wyrok w sądzie powszechnym i wyślijcie ORD i OSŁ na drzewo razem z GSŁ PZŁ. Mamy demokrację i każdy kto chce, może składać w sadzie pozwy o co tylko chce. Zapłaci opłatę sądową i wygra proces (albo nie). Jak wygra proces to PZŁ musi przywrócić "poszkodowanemu" wszystkie prawa, jak przegra, to .. wyleci z PZŁ z wielkim hukiem i żaden sąd cywilny mu nie pomoże.
08-07-2008 09:28 nowy21 Kol.Paweł54 ilość wpisów wcale nie świadczy o stażu myśliwskim i wiedzy
na temat polskiego myśliwstwa.Nie masz już żadnych argumentów i wypisujesz głupstwa.D.B.
07-07-2008 21:03 drwal2 Kol. Pawele54 w żadnym swoim wystąieniu nie twierdziłem, że Madziarz jest winien czy też nie, bo nie posiadałem bezpośredniej wiedzy na ten temat. Informację w tym zakresie czerpałem z felietonów, i jestem przekonany, że gdyby opisane zdarzenia były nieprawdziwe, już dawno ich autor miałby poważne problemy. A nic na ten temat mi nie wiadomo. Natomiast fakt, że Sąd Okręgowy w Warszawie zajął w sprawie Madziarza takie a nie inne stanowisko dowodzi, że okoliczności nie były tak oczywiste, jak Kolega sugeruje. Nie wiem, czy miał coś na sumieniu, czy nie, ale fakt, że przeciwko niemu uruchomiono całą machinę szykan i represji jest oczywisty. Co do powiązań różnych działaczy z Policją i wymiarem sprawiedliwości, nie mam najmniejszych wątpliwości, bo osobiście doświadczyłem tego skutków. Co zaś do przynależności do Zrzeszenia mogę Kolegę zapewnić, że dostatecznie długi czas w nim jestem, aby wyrobić sobie własną opinię na ten temat. A pamiętam czasy powiatowych rad łowieckich, których Kolega z pewnością nie zna, których działacze faktycznie pracowali społecznie i na których pomoc zawsze można było liczyć w każdej sprawie. Obecnie jest niewiele mnniej okręgów, których działaczy musimy utrzymywać i znosić niejednokrotnie z ich strony chamstwo, cynizm i upokorzenia. Pozdrawiam i DB
07-07-2008 19:27 192326w "paru zakapiorów forumowych" pokazało jak "pracują niektórzy działacze PZŁ" i co sobą reprezentują.............Ponadto pokazało uchylanie wyroków sądów łowieckich i powszednich wydawanych przez ........pozatym to nie my dostaliśmy odznaczenia łowieckie za strzelanie z tarasu w celach humanitarnych...Potem taki niezakapior zeznaje..."wnętrze dzika cuchnęło, co świadczyło o tym, że przed samym odstrzeleniem dzik ten musiał przesiąknąć wodą"...??!!NAPEWNO NIE ZOSTAŁ ZRANINY I NIE UTOPIŁ SIĘ!!!.Poprostu przesiąknął wodą.....
07-07-2008 16:25 Paweł54 ad. wielotykowiec1, drwal2, -39. Zastanówcie się jakie głupstwa wypisujecie. Zmowa PZŁ z Prokuraturą i Sądami ???? Do tego zapewne jeszcze dojdzie masońsko-komunistyczny Trybunał Sprawiedliwości w Strasburgu jeżeli Maziarz przegra. Ludzie . Podważacie system ustrojowy państwa i ani na chwilę nie zastanowicie się czy naprawdę facet, który przegrał we wszystkich normalnych instancjach postępowania cywilnego nie jest winien ? Czy normalne jest to, że osoba, która zrezygnowała z koła, pisze przez następne lata donosy na członków koła do którego nie należy ? Wylądujcie na Ziemi bo już dawno takich głupot nie czytałem. Macie po kilka wpisów na forum, zapewne w związku też niewiele dłużej jesteście i już wszystko wiecie, wszystkich w PZŁ znacie i wszystkiego złego doznaliście. Ja się z tego wyłączam i proszę już do mnie nie kierować żadnych zapytań i komentarzy bo nie zamierzam dalej ciągnąć tej farsy. Sami wybieracie sobie delegatów na OZD a potem piszecie farmazony. że to nie wy, że to nie wasi przedstawiciele. Nie wasi a skąd się wzięli ? Z Kosmosu ? Demokracja wam nie w smak, większość nie ma racji tylko paru zakapiorów forumowych rości sobie prawa sądzenie wszystkich i wszystkiego. Nie pasuje wam ? Ze Szczecina macie tylko parę kilometrów do "lepszego świata", gdzie obwody darmo wydzierżawiają, żadnego prawa nie trzeba przestrzegać i można każdego opluć ile się tylko chce. Tylko czy aby na pewno ?
07-07-2008 15:04 wielotykowiec1 .........."trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że w obronie tych mafijnych układów w PZŁ stoją Policja, Prokuratura i nawet Sądy."............
Dopowiadam sobie, że nie policja, prokuratura czy sąd, tylko nieuczciwi urzędnicy powiązani mafijnymi układami.
Może to zwykli, mali, ludzie, nieuczciwi i dyspozycyjni wobec tego wszystkiego co wydaje się im, aktualnie bardziej atrakcyjne, z punktu widzenia ich kariery, uposażenia czy innych profitów......................

Jeżeli nie zdarzy się "przełom stosunku do uczciwości" to będziemy trwali, zatykając nosy i udając, że "szambo to perfumeria"...................
Bez przełomu, bez mocnego "impulsu" na rzecz uczciwości w PZŁ, może być tak, że część młodych adeptów łowiectwa, dzięki naukom Pawła54 i jemu podobnych, wyprzedzi ich w cynicznym traktowaniu swojej organizacji, współtowarzyszy i zwierzyny. Na podstawie lektury "łowieckiego" dojdą do wniosku, że uczciwość w PZŁ nie popłaca, skoro Jego "wysocy" przedstawiciele
akceptują i a nawet gloryfikują nieuczciwość.
Wtedy dopiero Pawłowi54 wyrośnie silna konkurencja, której będzie mógł, nazywać się "ojcem". DB
07-07-2008 14:30 drwal2 W pełni podzielam uwagi Kolegi, co do mafijnych powiązań działaczy PZŁ i dziwnych działań oraz zaskakujących rozstrzygnięć szczecińskich prokuratorów. Jednak nad przebiegiem tych spraw "czuwał" z pewnością były ORD, który w końcu sam także nie dopatrzył się przewinień łowieckich w strzelaniu z tarasu do dzików "z pobudek humanutarnych".
Ale pisząc o tych sprawach publicznie trzeba mieć nadzieję, że dotrze to w końcu do właściwych osób i instytucji, które wcześniej czy później "rozpędzą" to "towarzystwo wzajemnej adoracji".
Osobiście także znam dziwne i wielce kontrowersyjne rozstrzygnięcia szczecińskich prokuratur. Natomiast co do opóźnienia prokuratora we wniesieniu aktu oskarżenia do sądu, skutkującego przedawnieniem czynu przestępnego, powinien być sąd dyscyplinarny. A prokurator, który w "tak skomplikowanej" sprawie miał problemy z zebraniem dowodów i sporządzeniem aktu oskarżenia we właściwym terminie, powinien zmienić profesje na mniej pracochłonną. Mam tylko wątpliwości co do tego, czy problem dotyczy jedynie prokuratury szczecińskiej, czy większości prokuratur w kraju. Ale trzeba mieć również nadzieję, że w obronie rzetelnie wypełniających swe obowiązki prokuratorów, wystąpią korporacje prawnicze, a może i zwierzchnicy zainteresują się nieprawidłowościami w podległych im instytucjach i zrobią porządek. Pozdrawiam i DB
07-07-2008 12:29 _39 Niestety z działaniami na rzecz demokratyzacji polskiego łowiectwa będzie o wiele trudniej, niż to przedstawiają dyskutanci. Bo trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że w obronie tych mafijnych układów w PZŁ stoją Policja, Prokuratura i nawet Sądy. Jak prześledzimy wydarzenia w szczecińskim, to KW Policji nie zareagowała na doniesienie Prokuratury na oddanie serii strzałów z terenu wsi z broni myśliwskiej, a Prokuratura w Gryfinie tak prowadziła dochodzenie, że nastąpiło przedawnienie spraw Turbaczewskiego i Kotowicza o strzelaniu z terenu wsi. Trudno uwierzyć, że było to tylko przeoczenie. Prokuratura ponadto przyjęła bezkrytycznie oświadczenia ORD, Zbigniewa Pomianowskiego, że nie było naruszenia przepisów łowieckich mimo posiadania niezbitych dowodów, że takie naruszenia były. Zebrania zeznań wzajemnie się wykluczających składanych przed Policją i ORD PZŁ,
przez Prokuraturę Rejonową w Gryfinie winno zakończyć się ustaleniem prawdy, a sprawcy złożenia zeznań nie zgodnych z prawdą pociągnięci do odpowiedzialności z z art. 233 § 1 KK i Art. 239. § 1, zagrożonych karą więzienia do lat 5.
05-07-2008 15:23 drwal2 Witam ponownie,
Być może nie do końca zrozumiale dotychczas się wypowiadałem, ale nie krytykuję PZŁ jako instytucji, ale moje uwagi dotyczą osób, które różnymi, niezawsze uczciwymi i demokratycznymi metodami, zostały "ulokowane" w jego władzach,i w żaden sposób nie odpowiadają standardom przypisanym służebnej roli, jaką w tych organach winny pełnić. Wielu z tych "działaczy" wcześniej było "zasłużonymi społecznikami" instytucji i stowarzyszeń (PRON, ORMO i im podobnym), które z różnych względów musiały zostać usunięte z życia społecznego demokratycznego państwa, a którym trzeba było zapewnić dalszy "godny" byt. I to ci "wytrwali i sprawdzeni" w różnych "bojach" społecznicy stanowią największe zagrożenie dla Związku. To oni hermetycznie "jako władza" izolują się od reszty. "Świeża krew" systematycznie zasila koła łowieckie. Znam bardzo wielu młodych ludzi z wykształceniem i zdrowym podejściem do spraw łowiectwa, jednak ci nigdy nie znajdą się w "odizolowanej" władzy, bo ta ich nie dopuści, ponieważ stanowili by dla niej poważną konkurencję i zagrożenie. I dokąd o zmianach w organach Zrzeszenia decydować będzie "władza", dotąd "świeża krew" nie będzie w stanie się przebić. Chyba, że będą to potomni obecnych decydentów. A taka zmiana może jedynie utrwalać dotychczasowe "zdobycze" Zrzeszenia. Porządki trzeba zacząć od kół łowieckich, choć z pewnością w wielu przypadkach, gdzie większość stanowią "społecznicy" nie będzie to możliwe. Jednak mam nadzieję, że takich kół jest nieznaczący odsetek, a w pozostałych częściowo już zrobiono porządek, a w innych stanie się to niebawem. Bo trzeba sobie zdawać sprawę z faktu, że jeżeli nie zrobimy tych "porządków" i nie oczyścimy kół z kłusowników, oszustów, kombinatorów i innej maści psełdomyśliwych, to nie ma szans na zrobiebienie porządku wyżej, a w konsekwencji jako "rozrabiacze", my staniemy w obliczu konieczności opuszczenia Zrzeszenia. Pozdrawiam i DB.
05-07-2008 08:34 Step2 drwal2: z pewnej ostrożności życiowej piszę o "odchwaszczaniu", mimo że wewnętrznie byłbym skłonny poprzeć radykalne cięcia organizacji - tragedią każdej organizacji jest brak "świeżej krwi", dotyczy to również kadr zarządczych. Trudno jest przyjąć za normę opinię, że cały PZŁ wraz ze swoimi strukturami to jedno wielkie "FE" ale napewno prawdą jest, ze jest to jedna z organizacji, gdzie jest bardzo łatwo o manipulowanie, intryganctwo, "załatwianie spraw i niewygodnych adwersarzy".... etc. Szkoda czasu na utyskiwanie - tacy są wybrani, jak ich wyborcy, nie inaczej... Dla mnie osobiście poza wszelką dyskusją jest fakt, że sposób zarządzania łowiectwem w Polsce jest ze wszech miar narażony na korupcję i niegodziwe zachowania zdecydowanej wiekszości uczestników. Dlaczego? Proste, brak normalnego, niezależnego nadzoru nad tym co się w tej "fajnej firmie" dzieje. I nie chodzi tu o jakieś ludzkie urazy tylko o zdroworozsądkowe widzenie tego, co sie wokół kazdego z nas dzieje... Idylla w łowiectwie to mrzonki młodego nemroda, po prawie trzydziestu latach członkowstwa w organizacji widać jej wielkie mankamenty - członków zrzeszenia. Nic innego, jak cywilizacyjnie określone słabości ludzkie prowadzą do zachowań, określanych mianem niegodziwych, nieprawych i walka z nimi to jest walka z ułomną naturą ludzką, skłonną do wszelkiego rodzaju wynaturzeń... Ideałów również w PZŁ niema, dzisiaj u steru zarządzania są ci ze swoją ekipą klakierów, jutro będą inni - zachowania bydlęce i u jednych i u drugich są spotykane - .....
04-07-2008 16:23 drwal2 Witam Kolegów,
Trudno jest mi zgodzić się z Kol. Step2. Z pewnością są okręgi, gdzie operacją "odchwaszczenia" można uzdrowić sytuację. W opisanych w niniejszym i poprzednich felietonach DŁ okręgach, taka operacja nie przyniesie żadnych efektów. Bo, kto zdaniem Kolegi jest "chwastem", którego odsunięcie miało by przynieść jakiś skutek, w sytuacji, gdy bezprawne działania prezesa koła i członka ZO wspiera okręgowy rzecznik dyscyplinarny i łowczy okręgowy, a bezprawne działania wymienionych wspierane są dalej przez OSŁ i ORŁ a następnie władze centralne ZG, GRD i GSŁ. To nie jest sytuacja, którą da się uzdrowić odsunięciem od władzy jednego czy dwóch "działaczy".
Pozdrawiam i DB
03-07-2008 23:54 Step2 Temat został opisany bardzo dokladnie przez kol. "Kibic"-a. Nie wymaga komentowania faktów - zostały z dziennikarską dokładnoscią przedstawione i zrelacjonowane. Wnioski, przez jednych potepiane, przez innych przyjęte jako "orzeczenie w sprawie" są czasami skarjne - prawda jak zwykle jest zawarta miedzy nimi - gdzies posrodku. Faktem pozostaje, ze zrzeszenie wymaga ciagłej pielegnacji i usuwania "chwastów" - przez to poprawia się kondycja zielnika...
03-07-2008 19:35 drwal2 Arogancja i chamstwo, personalne ataki niektórych uczestników tego forum tylko dowodzą, że łatwiej jest kogoś "opluć" niż mu odpowiedzieć na wcześniej zadane merytoryczne pytania. Taka postawa słusznie sugeruje, że osoby te wszelką krytykę odnoszą do siebie, a zatem, że mają ścisły związek z krytykowaną władzą, która w wielu przypadkach powinna natychmiast zostać usunięta decyzją władz zwierzchnich, co o dziwo nie następuje. Tolerowanie "humanizmu" opisywanego w publikacji Kol. Kibica, a nawet chronienie odpowiedzialnych za te zdarzenia, nie tylko powinno pociągać za sobą zdjęcie ze stanowiska, ale wydalenie z szeregów Związku. Nie dopuszczam, że informacje podane w publikacji były nieprawdziwe, bo rychło po nich pojawić się powinny wyjaśnienia czy sprostowania, których nadal niestety brak. Więc obrońcy takich metod "polowania" powinni szybko zrewidować własne poglądy, bo chluby to nie dodaje, a wymusza wniosek, że to nie myśliwi a "rakarze".
Pozdrawiam i DB
03-07-2008 17:47 czarny flet  Kol. Azil nie przeginaj, obrażając mających inne zdanie nie dodasz sobie ani więcej inteligencji ani (tym bardziej) racji. Nie byłoby nad czym dyskutować gdyby się wszyscy ze sobą zgadzali, doceniam tu postawę Pawła54, który mimo, że się w wielu kwestiach różni z pozostałymi uczestnikami dyskusji, nie wyraża takiej arogancji dla poglądów innych niż jego. Pragnę zauważyć iż sam ukrywasz się pod niewiele mówiącym nickiem i zapewne jesteś członkiem albo ZO bądź ZK. Byłbym wdzięczny gdybyś Kolego
był bardziej powściągliwy w kwestii stawiania diagnoz paramedycznych. Nawiasem mówiąc macie w waszym okręgu niezły b....l. Szanuj więc Kolego zdanie innych, będą szanować Twoje. Dla mnie najistotniejsze w całej sprawie jest to, że ZG i ZO zamiast stać na straży przestrzegania ustanowionego prawa i dyscyplinowania, zwłaszcza Zarządów Kół, przyjęły postawę wyczekująco aprobującą jego łamanie. Dotyczy to zarówno okr. szczecińskiego jak i pozostałych opisywanych na "Forum...." Odnoszę również wrażenie, że cała sekcja prawna ZG pracuje nad tym jak usankcjonować błędy, wypaczenia i sprzeczne z prawem decyzje zarządów kół i uchwały WZ i tu ad. Paweł54 jeśli rolą Pana dr Blocha i władzy centralnej jest popieranie (za wszelką cenę ) bubli prawnych, na bazie których usuwa się wartościowych ludzi z łowiectwa, a Sądy powszechne obalają te krzywdzące decyzje, to jak nazwać takie zachowania jak nie PRL-em bo i wtedy góra miała w doopie doły. Pozdrawiam D.B. P.S. ..to oczywiście tylko hipotetyczne rozważania ale gdyby wszyscy!!!(lojalnie) odmówili wpłaty na PZŁ, czyli centralę, to doszłoby do rozwiązania PZŁ??? Może wówczas mielibyśmy jasność w temacie kto kogo utrzymuje
03-07-2008 16:46 192326w Sentymenty i "wtyczki" w "firmie" pozostały?
03-07-2008 16:45 azil Uderz w stół, a 192326w "nieudacznik i chory na nerwice roszczeniową" sie ujawnił. Zauważcie jak szybko!!! Jaki bełkot i świetliste wnioski!!!..."Konfidencie i hieno cmentarna" (wiesz, których twoich zachowań na tym forum, dotyczą te określenia) przesyłam ci słowa pokoju i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. I tym optymistycznym i serdecznym akcentem - kończę moją obecność w zaprezentowanym tutaj temacie. Wszystkim Darz Bór
03-07-2008 16:16 192326w POWTÓRKA ad. Azil. Te "prawdy" podane przez ciebie dnia 09-06-2008 o godz. 12:58, które po komentarzu "Kibica" o godz.17.24 w tym samym dniu okazały się stekiem BZDUR i twoje skomlenie z dnia 09-06-2008 o godz. 19:32 "Kol. Kibic. To mój ostatni komentarz i proszę nie odpowiadaj. Z pełnym szacunkiem.Ty wiesz, że ja wiem i gdzie pies pogrzebany. Dlaczego odmawiasz mi prawa wyrażenia własnej opinii i wiedzy dot. tego tematu?" To ostatnie zdanie po ustosunkowaniu się do niego Kol.Kibica" powinno się czytać tak:DLACZEGO ODMAWIASZ MI WYRAŻANIA KŁAMSTW DOTYCZĄCYCH TEGO TEMATU.
---Tak więc dziki na rozlewisku Odry, to bajki, Maziarz- taki nigdy nie istniał, problemy w PZŁ? takich nie było, nie ma i nie będzie. Wykluczeni z PZŁ ? Działacze PZŁ i pieniądze? TO WSZYSTKO KAPITALISTYCZNA ZGNIŁA PROOOOPAGANDA!!!!! Przecież Oni pracują społecznie.....
03-07-2008 15:45 azil Z informacji, jakie tutaj zamieszczają Koledzy wynika, że sąd powszechny uchylił tylko decyzje GSŁ z powodu błędu proceduralnego. Nikt nie przytoczył całej sekwencji wyroku. Sądy łowieckie, również GSŁ sa sądami koleżeńskimi i obwinieni mogą z nimi „lecieć w kulki”. Ustawiczne nieprzyjmowanie wezwań, przeciąganie rozpraw przez brak osobistego wstawiennictwa itp. Z sądami powszechnymi trudno tak postępować. Nie zwalnia to jednak sądów od zachowania wszystkich procedur. Kto z obecnych tu komentatorów aktywnie uczestniczy w życiu PZŁ, jest członkiem zarządu w kole, komisji rewizyjnej itd.? Na jakiej podstawie, siedząc w ostatnim rzędzie, pokrzykujecie o niby skompromitowanych działaczach? Co upoważnia was do ubliżania z nazwiska ludziom, których nie znanie, a po przeczytaniu tendencyjnego felietonu, ukrywając się za nickami wypluwacie swoje frustracje. Pseudoreformatorzy – ujawnijcie swoje nazwiska i życiowe doświadczenia, kompetencje. Pokażcie jakim autorytetem cieszycie się we własnym kole. Pozwólcie wybrać się na delegatów na OZD i reformujcie. Są sprawy, które należy zmienić, ale nie przez anonimowe opluwanie całej organizacji, do której należycie. Prezentowane tutaj postawy niektórych „komentatorów” świadczą o niskich pobudkach, kompleksach, niekompetencji i braku jakiegokolwiek doświadczenia w funkcjonowaniu zrzeszenia. Jedynym istotnym faktem w tej sensacyjne opowieści w odcinkach jest błąd proceduralny. Rozbudowana, tendencyjna, bogato uzupełniona komentarzem opowieść, godna jest czytelników „kronik towarzyskich”.
Mam nadzieję, że wkrótce przeczytamy coś w podobnym stylu o ciekawostkach z okręgu gdańskiego, którego redaktor naczelny jest „uważnym” obserwatorem i ma informacje z „pierwszej ręki”.
..............................................
Pawel54 - daj spokój! Szkoda czasu na uświadamianie frustratów i nieudaczników. To choroba zwana "nerwicą roszczeniową"!!!!! Wszystkim komentatorom Darz Bór!!!
03-07-2008 14:56 Step2 W czasach, kiedy został na modę "gospodarki rynkowej" zawłaszczony PZŁ zgłębiałem praktycznie tajniki gospodarki kapitalistycznej w obszarze budownictwa na rynku jednej z lepiej rozwiniętych gospodarek a mianowicie niemieckiej za rzeczką Łabą, czyli w "starych landach". Po powrocie do kraju prawie dziesiątkę lat "zaliczyłem w ramach spóźnionych prac społecznych" jako "prezes zarządu koła" ( zgodnie z tytułomanią obowiązującą w zrzeszeniu....)na rzecz ogólnonarodowego dobra ale takiej "rozpi...y" jak obecnie w zrzeszeniu to jeszcze za czasów "bogatej komuny" nie pamiętam... I tylu wspomnień "kombatanckich", i tylu odwołań sie do przeszłości.... Jest to jak sadzę, efekt otwartosci mediów i stąd ta zmasowana krytyka zrzeszenia o cudnej nazwie PZŁ - boz chyba nie wynik totalnego "zepsucia obyczajów" i "szerzącej się wszędzie, niczym nieograniczanej swobody watażków na poziomie kazdergo szczebla zrzeszenia: koła, okręgu, centrali....
03-07-2008 12:28 192326w POWTÓRKA Przypomnij sobie Kol.ujawnione na tym forum sprawy i odnieś się do nich,do ZO PZŁ w Szczecinie i Lublinie.Wypowiedz się również na tematy poruszone o 02.07.2008 o 20.58."Jaki pan, taki kram"
03-07-2008 08:55 Paweł54 Nie, po prostu przed chwila dostałem maila od jednego z czytelników forum. Jeżeli chodzi o "nazywanie" "who is who" to przecież Ty nazywasz "po imieniu" tych, których nie lubisz. Kilka osób Ci wtóruje i niektórzy usiłują wmówić mi taką a nie inną przeszłość. Ty już też zaczynasz ulegać tej manierze;).
03-07-2008 08:47 192326w Za każdym razem ,gdy brakuje argumentów filarom PZŁ wracają do GŁÓWNEGO- KTO TY JESTEŚ ?---Na codzień mam inne zajęcie niż stanie przy szlabanie do zaświatów. Wychodzi iż masz Kol. wejścia nie tylko w Szczecinie, jeżeli ustaliłeś iż st.instruktor nie wybrał się do krainy wiecznych łowów.---"dopaść" i "załatwić łacha". -to Wasza specjalność .
03-07-2008 08:40 Paweł54 Kolego. chciałem Ci tylko zwrócić uwagę na fakt, że Michał Wawryk nie żyje od tygodnia i o zmarłych nie wypada się źle wypowiadać. Powodzenia.
03-07-2008 08:21 192326w Przypomnij sobie Kol.ujawnione na tym forum sprawy i odnieś się do nich,do ZO PZŁ w Szczecinie i Lublinie.Wypowiedz się również na tematy poruszone o 02.07.2008 o 20.58."Jaki pan, taki kram"
03-07-2008 08:16 Paweł54 jeszcze jedno. kol.192326w Czy możesz mi napisać, a jaki sposób zamierzasz "dopaść" kol. Michała Wawryka ? Taki jesteś mocny, że masz koligacje w .. zaświatach ? Nie rozumiem też, dlaczego każdemu, kto Ci "podpadł" przypinasz łatkę PRL-owskiego działacza i chowasz się za "nicniemówiącym" nickiem ? Życie mnie nauczyło, że najbardziej ortodoksyjny jest ten, kto ostatni "zmienił wiarę". Przykłady z historii: napoleoński minister policji Vidoq był wczesniej przestępcą, jeden z filarów ultrakatolickiego PiS-u Ludwik Dorn też od niedawna jest katolikiem, wcześniej był "starszym bratem w wierze". Skoro tak dziarsko posługujesz się epitetami post.. to wniosek nasuwa się sam ;).
02-07-2008 22:22 Paweł54 ad. 192326w Prawdopodobnie nie znalazłeś odpowiedniego fragmentu więc sobie wyszukałeś to, co Ci najbardziej pasowało dlatego zamieszczę cytat "Autor: Wirak
Data: 11-02-08 07:19
Ad.Rafał Witkowski.
Nie mogliście pisać do wyższych organów PZŁ?To przecież nie jest do pojęcia.Za kogo Zarząd się uważa?

To co się dzieje w niektórych kołach aż podnosi włos na głowie.
Niestety są nieraz przyczyną tego koledzy zamiejscowi.

A często kłusole to są poprostu myśliwi z innych terenów.To poprostu są ludzie którzy nie zasługują na miano mysłiwego bezlitośni mordercy pozbawieni człowieczeństwa.
Leśniczy z ząsiedniego koła pojechał na podsyp strzelić dzika w czasie pełni.Podsyp był na łące.Zamiast dzików wyszły jelenie ok 200m od ambony na drugim krańcu.Nagle pojawił się teenowy samochód zapala się halogen-szperacz i pada strzał.Łania zostaje na miejscu.Myśliwy zszedł z ambony i probował zajść drogę kłusolom ale uciekli pozotawiając tuszę.
W kilku sąsiednich kołach znajdowano od czasu do czasu całe tusze skłusowanej zwierzyny.
I oco im chodz?Rajcuje ich to zabijanie bez sensu?Mają niewiadomo jake sprzęty i trzepią teren aż szum idzie.To taki nowy sport?Co złapiesz i co zrobisz sam jak takich wypaczeńców bedzie ze trzech?Nie zawachają się zeby pogrozić bronią a nawet strzelić do strażnika czy myśliwego.
".....
z wątku:http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=243218&t=235027

Kolego. Ja naprawde nie wiem dlaczego jesteś w konflikcie z Zarządem koła i nie wnikam jakie były tego przyczyny, ale odnoszę wrażenie, że na podstawie zdarzeń, z którymi miałeś do czynienia, wyciągasz zbyt daleko idące wnioski. Zakładasz, że każdy, kogo ukarał albo próbował ukarać Zarząd dowolnego koła, jest niewinny i bezpodstawnie szykanowany a tak nie jest. Bardzo rzadko wina leży wyłącznie po jednej stronie i niby dlaczego nagle ZK zaczął kogoś "nielubieć" ? jesteś przekonany, że nie było powodów ? Przecież ktoś myśliwego przyjmował go koła i wtedy musiało być OK a teraz nie jest ? Zarząd zmienił zdanie czy myśliwy dał ku temu powody ? Nie bardo rozumiem dlaczego oczekujesz, aby ZO bezkrytycznie stawał w obronie każdego myśliwego, który jest w konflikcie z Zarządem Koła i "większością" członków.Gdyby tak było to już kilka miesięcy temu aktualny Prezydent RP olałby wyniki wyborów i mianował Premierem swojego brata i wprowadził dyktaturę. Skoro tego nie zrobił, to oznacza, że szanuje demokrację, więc czemu oczekujesz na to, że PZŁ zmieni Zarząd Koła tylko dlatego, że się nie podoba mniejszości ?
02-07-2008 21:41 192326w Ad.Pawe54. Rafał Witkowski na temat skłusowanego żubra........
" Nie można oczywiście przesądzać że sprawcą jest ktoś z członków koła. Dziwne w tym wszystkim jest jednak to że, Zarząd Koła odmawia przeważającej większości miejscowych myśliwych (14 osobom na 16) prawa do polowania. Nikt z nas będących w opozycji wobec działań ZK, pomimo wielokrotnych pisemnych próśb ,nie otrzymał odstrzału w bieżącym sezonie. Nie otrzymal też żadnego wytłumaczenia takiej decyzji ZK. Mamy wrażenie że Koledzy z Warszawy zrobili sobie prywatny obwód i przywożą jakich nieznanych kolesi. Efektem tego sa takie własnie "kwiatki" jak powyżej. Ten żubr prawdopodobnie jest kolejna pomyłką nocnego polowania na dziki".
02-07-2008 21:22 192326w Kol. Wielotykowiec1 w Szczecinie masz ich min. trzech, a Ty piszesz o kilunastu w PZŁ.........?!
02-07-2008 21:18 Paweł54 Kolego 192326w. nie widzisz jak się udowadnia "winę" lub "niewinność" ? Słowo przeciwko słowu. Jeżeli dowody sa niewystarczające dla sądu bo nie złapałeś złodzieja z dzikiem w bagażniku, tylko dlatego, że jako myśliwy nie masz prawa zrewidować samochodu podejrzanego a policjant po 15.00 siedzi zamknięty na posterunku i udaje, że go nie ma, to co ma zrobić Zarząd Koła ? Film nie jest dowodem, zdjęcia też nie, kłusownik z bronią prędzej ci ucieknie niż ktokolwiek upoważniony zdoła przyjechać a Ty piszesz, że Zarząd uczestniczy w przstępstwie ? Czy Ty kiedyś próbowałeś zatrzymać kłusownika albo udowodnić mu winę ? Poczytaj sobie wątek założony przez Rafała Witkowskiego na temnat żubra skłusowanego na Podlasiu.
02-07-2008 20:58 192326w Ja nie pisałem o amnesti.Lepiej jest ułaskawić 10 winnych , aniżeli skazać jednego niewinnego.
Poniżej Paweł54 stwierdza iż w bardzo wielu przypadkach zarządy K.Ł. nie powiadamiają organów ścigania o przypadkach kłusownictwa członków swojego K.Ł.(TO JEST PRZESTĘPSTWO!!!)EUREKA!!!!Dlatego też np. w Lublinie, Szczecinie wyrzuca się z K.Ł. za zgłaszanie takich przypadków do prokuratury przez szeregowych członków Koła."Naprawdę chcesz mieć raubszyców spowrotem w kołach łowieckich?" Kol. Pawle54 Raubszyc bez poparcia Zarządu Koła???.Wprowadż Kol.Pawle54 procedurę wydawania "odstrzałów" bez możliwości powtórnego ich wypisywania według własnych potrzeb członków zarządów - "odstrzałów" o tym samym numerze kolejnym i wprowadż procedurę określania klasy i wagi sztuk branych na własny użytek, a zobaczysz jak wzrośnie pogłowie saren i nie tylko saren w łowiskach, jak również ich kondycja (czytaj waga).
Unieważnienie § 44 pkt.2. może być pierwszym krokiem do... NAJLEPSZEGO MODELU.....
02-07-2008 20:06 kuba12 Tak, Antypod, nie o kłusowników chodzi, to tylko przykrywka.
Tomasz R.-wykluczany od dwóch lat, przez prezesa koła i członka ORŁ.

Wykluczony za niby niekoleżeńskość.

ZO podtrzymał decyzję.

Sąd uchylił.

W sądzie świdczyli przeciwko niemu:
1-prezes koła, obrażony za to, że nie umiał przeprowadzić wyborów ani podjąc uchwał i musiał wszystko poprawiać. Nadal prawo mu śmierdzi.
2-uznany winnym przez sąd łowiecki za zabicie lochy w czasie ochronnym,
3-uznany winnym przez sąd łowiecki za kłusownictwo,
4-uznany winnym przez sąd łowiecki za zabicie dzika loftkami,
5-upomniany za polowanie w rejonie niezgodnie z własnymi zapisami,
6-przewodniczący KR, uznany przez sąd winnym przywłaszczenia pieniędzy koła,
7-członek KR, w I instancji, uznany winnym przez sąd karny i skazany na karę więzienia z zawieszeniem i po odwołaniu zmuszony do przeproszenia za fałszywe zeznania o innych myśliwych,

Takie towarzystwo wywala Rappe z koła i obiecywało w sądzie, że "załatwi łacha".
I kto się ma takiej grupie przeciwstawić w kole, jak im tyle przestępstw jest nieobcych.

Wszyscy mają słuszny żal do Rappe, że doprowadził do ich skazania lub ujawnienia ich przestępstw albo za odmowę pomocy z jego strony w próbie mataczenia w ich sprawach.

Nie tylko ZK jest Kol. Paweł54 odpowiedzialny. Gdy ZO posiada wiedzę, że ZK jest umoczony w przestępstwie też jest odpowiedzialny.
O żadnym wykluczonym kłusowniku nie słyszałem.
Teraz go wykluczyli po raz drugi, a ZO tym razem nie odpowiada już 4 miesiące na odwołanie od wykluczenia.



-
02-07-2008 19:30 antypod Dobrze się nami Paweł54 bawi w ciuciubabkę:
"za rezygnację myśliwego z koła odstępują od powiadomienia organów ścigania np. o strzelaniu dzików "do bagażnika". Jak myśliwy nie chce zrezygnować a Zarząd nie ma ochoty "ciągać się po sądach" to stawia wniosek o wydalenie z koła".

Znane i głośne sprawy wykluczania z koła dotyczyły w "łowieckim" spraw innych i często odwrotnych sytuacji: wyklucza się myśliwego bo nie dopuszczał innych do kłusownictwa i łamania prawa.
Tak było w znanej sprawie Mieńczuka, który gdyby nie nagłośnienie sprawy pewnie by wyleciał, bo przestrzegał prawa i traktował wszystkich równo, nawet Koneckę.

Kto tutaj, na forum, broni przed wykluczeniam kłusownika?
Nikt, chodzi tylko o te wykluczenia, których dopuszczają się baronowie na tych, którzy im przeszkadzają kraść albo krytykują ich partactwo jako działaczy.
Te wykluczenia przeważnie są niezgodne z prawem i mogłyby być przez ZO czy ZG od razu uchylane, ale nie są, bo te organy nie są obiektywne. Więc sądy uchylają zamiast PZŁ, bo się baronów nie boją i z nimi nie trzymają. D.B.
02-07-2008 18:59 wielotykowiec1 Nie odmawiajcie, Koledzy, racji Pawłowi54.............. W przedostatnim poście napisał, "brutalnie", jak jest z tą nieszczęsną demokracją w PZŁ i w kraju....................... W pewnym sensie jest to demokratyczne............... Może, po prostu, jest, demokratyczne.
Jednostki "sprytniejsze", bardziej od innych przewidujące, bez skrupułów wykorzystujące, każdą okazję do "robienia kariery" i tam i tu, wtedy i dzisiaj, znajdują miejsce, wyżej i bliżej.... .
.................
A Kolega Deer35 niepotrzebnie podnosi "larum". W końcu tych, o których napisali forumowicze poniżej, było niewielu.............
Członków PZPR, tzw. "funkcyjnych", w aparacie partyjnym i owego, jej, zbrojnego ramienia, tych najbardziej zasłużonych utrwalaczy reżimu, góra kilka tysięcy osób.........................Wśród nich myśliwych, może, kilkuset.
Z tej grupy, tych, znanych już z publikacji "łowieckiego", którzy "dokazywali" bezprawiem i zastraszaniem innych członków PZŁ, dosłownie, kilkunastu.
Historia "przemian", mogła się tak ułożyć, że np. zostaliby odsunięci prawem od pełnienia prestiżowych funkcji i "świat by się, dla nich i dla pozostałych, nie zawalił".
Teraz też, zresztą, nie. DB
02-07-2008 18:55 Paweł54  192326w. Dokładnie tak. To Zarząd Koła, jako odpowiedzialny za gospodarkę łowiecką i egzekwowanie prawa powinien kierować do organów ścigania zawiadomienia o pepełnieniu przestępstwa z ustawy łowieckiej a nie wyższe szczeble PZŁ. Jak już napisałem PZŁ powinien w sprawach dyscyplinarnych decydować, komu odebrać medal zasługi łowieckiej albo udzielić upomnienie za niewłąściwe zachowanie na akademii ku czci... . Czy ogłosić pełną amnestię od wydalenia z PZŁ ? Oj tutaj bym się poważnie zastanowił. Jest wiele przapadków, kiedy Zarządy kół za rezygnację myśliwego z koła odstępują od powiadomienia organów ścigania np. o strzelaniu dzików "do bagażnika". Jak myśliwy nie chce zrezygnować a Zarząd nie ma ochoty "ciągać się po sądach" to stawia wniosek o wydalenie z koła i na tym poprzestaje. Naprawdę chcesz mieć raubszyców spowrotem w kołach łowieckich ?
02-07-2008 18:19 Deer35 No to się zaczeło.Wszystkich urodzonych przed 1989r w kosmos...
Aleluja i do przodu.Amen
02-07-2008 18:07 192326w Na dzień dzisiejszy interesuje mnie Przewodniczący ZO PZŁ Wiesław Dobrzeniecki, Zbigniew Pomianowski(były prokurator?) Starszy instruktor ZO PZŁ Michał Wawryk (milicjant?), Starszy instruktor ZO PZŁ Zbigniew Kałużny(chorąży WP?), Instruktor w ZO PZŁ w Szczecinie Magdalena Pilipczuk-Marciniak, córka Janusza Marciniaka,(członka ZO PZŁ w Szczecinie)i rozliczenie ich z pracy którą wykonali , lub też nie wykonali, a powinni.
Pozbyć należy się utrwalaczy łowieckich - PRODUCENTÓW pieniaczy,opluwaczy i szkodników, a razem z nimi słynnego § 44 pkt.2. Naczelna Rada Łowiecka powinna zastanowić się nad unieważnieniem wszystkich uchwał wykluczających członków PZŁ z Kół Łowieckich, których "rażąca wina" nie została dowiedziona w SĄDZIE.
To Zarząd Koła powinien kierować do Sądów pozwy przeciwko myśliwym łamiącym prawo łowieckie, a nie odwrotnie(Myśliwy skarżyć komiczne wyroki sądów łowieckich).Niech PZŁ weżmie się za opiekę nad majątkiem narodowym mu powierzonym i polowanie, a sądzenie i karanie niech zostawi SĄDOWI I PROKURATURZE!!
02-07-2008 17:09 Paweł54  192326w. Kolego a Kto siedzi na 99 procentach wszystkich lukratywnych posadach w Polsce ? Kto rządzi "sprywatyzowanymi" bankami, elektrowniami i innymi przedsiębiorstwami ? Ci sami co zawsze, mniej lub bardziej "przefarbowani" ale ci sami.Skąd wywodzą się generałowie i wyżsi oficerowie polskiej armii. Ilu posłów nie było w PZPR ? Z kosmosu przyleciałeś czy co ? Kolego Piotrze Gawlicki. Jeżeli ktoś ma nóż na gardle i nie walczy to już niewiele da się zrobić. Jest opcja sądowa zwolnienia z kosztów postępowania, więc jeszcze nie jest tak źle. Proponuję poczytać wypowiedzi niektórych kolegów w wątku dotyczącym "warchlaków". Składki, jakie płacą myśliwi na koło dochodzą do 1200 PLN rocznie i więcej i w perspektywie raczej ich obniżenie nie grozi mając na uwagę przewidywalny.lawinowy wzrost wypłacanych odszkodowań. Jeżeli kogoś nie stać na 50 złotową, miesięczną składkę to raczej i tak się w łowiectwie nie utrzyma.
02-07-2008 17:08 192326w Pełne poparcie dla Kol."Antypod"...........
To już Koledzy było.To tylko dla utrwalenia."" Przecież wiadomo iż wiele, jak nie większość stanowisk w PZŁ zajmują byli członkowie PZPR-u, milicjanci, żołnierze zawodowi i pochodne tych "specjalności łowieckich". Nasi kochani utrwalacze władzy łowieckiej powinni podopisywać przy swoich nazwiskach posiadane wykształcenie oraz zawody i funkcje które wykonywali i pełnili przed podjęciem odpowiedzialnej walki o utrzymanie najlepszego modelu łowieckiego(własnych stołków).""Wówczas te dyskusje o powodach, dla których mamy najlepszy model łowiecki stały by się zbędne. D.B.
02-07-2008 15:41 antypod Paweł54 Napisałeś tak: "kolesie z PO zatąpią kolesiów z PiS, kolesie z PiS zamienią się z byłymi PZPR-owcami"
Nie udawaj głupiego i nie rób "wody z mózgów" łowieckiej braci.
Dobrze wiesz, że nie ma, żadnych kolesi z PO czy PIS.
PZŁ nazywa się siedliskiem czy przechowalnią MO, SB i PZPR.
Wszystkie największe zło w PZŁ czynią dawni "wszystkomogący" utrwalacze dawnego ustroju z PZPR lub jego zbrojnego ramienia.
Nie umieją się dostosować do warunków, w których już nie mogą pastwić się nad innymi w glorii tamtego nie-demokratycznego, prawa, więc stosują dawne zwyczaje w innych warunkach.
Zastraszanie pozbawieniem prawa do posiadania broni, zastraszanie wykluczeniem z PZŁ, czyli, w sytuacji monopolu, zabraniem dostępu do polowania, wykluczania za krytykę, stosowanie innych form przemocy.
A potem cynicznie się naśmiewają z "mas", jak przed 1989 rokiem, że jest demokracja i każdy może wybierać. Taka jest to demokracja w PZŁ, jak za komuny była.
Zgadzam się, że w PO i PIS może być nie lepiej, ale na razie PZŁ jest opanowany, tylko przez tamtych i już wiadomo, jacy są.
Zgadzam się, że nie ma PZPR. Oni teraz są albo bezpartyjni albo w SLD. Łączy ich to że za komuny coś znaczyli i ludzie się ich bali i chcieliby, żeby teraz też. I nie piszę o innych dawnych dygnitarzach paryjnych, którzy obecnie nie czynią krzywdy, bo są po prostu teraz w porządku.
Piszę o tych co sieją zło, wykluczają i zastraszają, tylko czasy się zmieniły i jest trudniej, bo poza PZŁ obowiązju prawo i co odważniejszy przestał się bać, a sądzie coraz częściej łapki baronów za krótkie.
Jeżeli PZŁ wybiera na swego prezesa milicjanta, który wiadomo, że służył partii, socjalizmu, dla przyjażni z ZSRR. Przegrał wraz z tymi, których bronił przed narodem. To chyba coś znaczy.
Dla mnie to dowód, że przed PZŁ duże wyzwania, aby stał się demokratyczny. D.B.
02-07-2008 13:13 lelek_nowy Deer35, nie rozumiesz "co ma piernik do wiatraka”, w przywoływaniu w dyskusji niemal w każdym poście okresu PRL. To ci jednym zdaniem wyjaśnię. Mechanizmy utrzymania się u władzy ludzi związanych z system PRL były identyczne jak te, które utrzymują w organach PZŁ tych samych ludzi, którzy NIGDY nie zgodzą się na takie zmiany w PZŁ, jak dokonały się w PRL w 1989 r., bo w pełni oddani są strukturze władzy w Związku wymyślonej w ramach ustawy o łowiectwie z 1959 r., którą pielęgnują w kolejnych statutach PZŁ, bo gwarantuje im to błogie życie do emerytury i wychowanie swoich następców, którzy też potrzeby zmian nie widzą.
Paweł, moja pełna zgoda co do konieczności wyeliminowania w naszego Zrzeszenia tego pseudo-sądownictwa, będącego narzędziem utrzmania rygoru i podporządkowania się organom, czego wykluczanie Maziarza było przykładem. Powiedz tylko, jak praktycznie w ramach obecnego "demokratycznego" statutu zamierzasz to zrobić? Pewnie przez równoczesny wybór w co najmniej 50% kół w kraju takich delegatów na zjazdy w 2010 r., którzy poprzez dalsze "demokratyczne" wybory wybiorą takich ludzi na KZD, który jako pierwszą decyzje wyrzucą sądy łowieckie ze statutu. Mżonka, choćby dlatego, że porządek obrad KZD ustalają działacze poprzedniej kadencji, a przekonanie 50% kół o konieczności wyboru takich delegatów, którzy zapewnią usunięcie sądów łowieckich to więcej niż mżonka, to utopia.
02-07-2008 13:11 Piotr Gawlicki Paweł54, nie wiem czy Kolega jest świadomy, że choć odwoływania się do sądu po każdym wykluczeniu z PZŁ i koła, jest ze wszech miar wskazane, generuje to znaczne koszty postępowania, które przechodzi najcześciej dwie instancje, albo i więcej, co wymusza wydatek do kilku tysięcy złotych od tych, którym w znacznej części nawet 50 zł. na miesięczna składkę w kole jest już zdecydowanie za dużo. A zasądzone po wygranej koszty postępowania opierają się na najniższej taksie adwokackiej, za którą żaden adwokat nie podejmie się postępowania. Wyrzuconego musi po prostu być stać, żeby procesować się z PZŁ, stąd ciągle mała jeszcze ilość takich procesów.
02-07-2008 10:40 drwal2 Obecny statut Zrzeszenia także przewiduje 5 letnią kadencję wszystkich jego organów. Problem polega na tym, że brak zapisu ograniczającego ilość kolejnych kadencji, jak w przypadku innych organizacji czy np. prezydenta, jakie na określonej funkcji dany delikwent może pełnić. Stąd długowieczni łowczowie okręgowi, sędziowie i rzecznicy, prezesi kół i tp. Ale to uchwalono w trosce, aby nie skrzywdzić tych "zasłużonych" działaczy. Z myślą o nich nie zredukowano d. zarządów wojewódzkich z chwilą zmiany systemu administracyjnego kraju, do faktycznej ilości województw, tylko utworzono okręgi, aby ich zatrzymać, bo w takiej "kupie" mają określoną siłę przebicia i wpływu. I te zapisy trzeba ustawowe trzeba zmienić, tylko obecna władza Związku opiniowaniem wprowadzenia takich zmian nie jest zainteresowana. Dlatego wracamy do punktu wyjścia, że dopuki nie zmieni się władzy, nie można oczekiwać zmian. Pozdrawiam i DB
01-07-2008 19:02 Deer35 Czytam i nie potrafię zrozumieć ,,co ma piernik do wiatraka”, a mam na myśli przywoływanie w dyskusji niemal w każdym poście okresu PRL. Powiedzmy sobie szczerze dzisiaj zamiast aparatczyków mamy baronów i to różnej maści.Tego się nie uniknie. Jak wszyscy wiemy przyroda nie znosi próżni. W zamian szlachetnych roślin bez pielęgnacji wyrastają chwasty.
Gwoli przypomnienia poprzedni statut stanowił o kadencyjności władz. Zmiana tego zapisu przyniosła wiele złego, być może autorzy chcieli dobrze a wyszło tak jak wyszło. Zdecydowano odgórnie za nas bez nas, a przecież to tez demokratycznie bo jest głosowanie.
Moim zdaniem należało, by ten zapis zmienić i wprowadzić poprawkę też demokratyczną
Niech tak zostanie ,że władza wybrana poprzednio może kandydować w następnych wyborach ale poprzeczka idzie w górę 75% oddanych głosów. Jeżeli się sprawdził jako trybun ogółu to go poprą , ale by zebrać z flaszką ilość potrzebnych głosów to już będzie trudne. Liczyć na odwagę poszczególnych członków zrzeszenia, że wygarną to co leży na wątrobie bym nie liczył czego przykłady mamy nawet na portalu a nie mówiąc w kole czy na zjeżdzie.Dla przykładu: znam koło gdzie vice łowczym od lat jest członek PZŁ wybrany rok po zdaniu egzaminu łowieckiego który dzisiaj dla niego siutka to niewiadoma. Polowanie indywidualne, jak przez kilka lat był dwa razy to wszystko. On sam nie zrezygnuje, ale go zawsze wybierają. Chyba na zasadzie,że taki to nie zaszkodzi. I co ma tu PRL do IV RP albo dalej. Przy zgodzie demokratycznej większości taplamy się w tym błotku na zasadzie aby do jutra a po nas niech kamień na kamieniu nie pozostanie.Tak jest z koleżeństwem tak jest z selekcją tak jest z wykonywaniem regulaminu i prawa nie tylko łowieckiego. Zwalanie na poprzedników wszystkiego złego to jeden ze sposobów gloryfikowanie swojej osoby jak i zmiany pokoleniowej a jaki koń to wszyscy widzą tylko nic z tego nie wynika.DB

01-07-2008 18:46 drwal2 Bazspornie wypada się zgodzić z twierdzeniami, że "demokracja" w PZŁ ma zabarwienie czerwone, o czym świadczy przeszłość zdecydowanej większości "działaczy" różnego szczebla. Jednak trudno podzielić pogląd, że nie można z tym nic zrobić i już tak musi pozostać. To trzeba zmienić. Tylko warunkiem jest zorganizowanie się, choćby za pośrednictwem portali internetowych i DŁ. Jest jeszcze dostatecznie dużo czasu do kolejnych wyborów, aby takie działania podjąć i skutecznie je przeprowadzić. Samo narzekanie i wymienianie wypaczeń, jakie z pewnością mocno zakorzeniły się w Zrzeszeniu, wcale nie oznacza, że musimy się biernie temu przyglądać aż do śmierci. Podtrzymywanie tego układu zgodnie z wolą "naszych reprezentantów" okręgowych i krajowych jest działaniem przeciwko sobie. Mam nadzieję, że wymiana poglądów w tej sprawie, choć momentami moim zdaniem zbyt ostra, może doprowadzić do właściwych wniosków końcowych. Pozdrawiam i DB.
01-07-2008 18:09 Paweł54 Ciekawe skąd się biorą "kombatanci", którzy z taką swadą i zapamiętaniem opisują swoją "walkę z komuną" i to już od 1971 roku. Jak to się stało, że tak "gnębieni" i pozbawiani swobód obywatelskich zachowali członkowstwo w PZŁ i pozwolenie na broń ? A może ci "kombatanci" walczyli z komuną we własnych snach i marzeniach ? Czarny flet. Nie wiem, jakie masz traumatyczne przeżycia związane z PZŁ ale uważam, że pomysły typu "powołać komisarza" do niczego nie prowadzą. Jedna klika zastąpi drugą, kolesie z PO zatąpią kolesiów z PiS, kolesie z PiS zamienią się z byłymi PZPR-owcami i karuzela będzie trwała nadal. Ciekawe skąd chcesz wziąć kolejnych działaczy ? Nie ta droga i nie te pomysły. Na dzień dzisiejszy trzeba konsekwentnie doprowadzić do tego, aby PZŁ nie miał prawa decydować o zawieszaniu i pozbawiania myśliwego prawa do polowania i aby od tych spraw był sąd cywilny i karny. Od czego zacząć ? Od tego, aby każda decyzja o wydaleniu z szeregów PZŁ i o zawieszeniu w prawach członkowskich - czytaj prawie do wykonywania polowania, była oprotestowywana w Sądzie cywilnym. Sądy Dyscyplinarne PZŁ powinny zajmować się co najwyżej karami upomnienia, nagany i pozbawienia PZŁ-owskich odznaczeń łowieckich. Od czuwania nad przetrzeganiem prawa łowieckiego jest Zarząd Koła, Straż Leśna, Straż łowiecka, Policja, Leśnicy wszystkich szczebli, inspektorzy WOSZNiL odpowiednich urzędów, od spraw finansowych jest Urząd Skarbowy a od "taryfikowania" jest sąd karny. PZŁ ma być od wydawania, w imieniu administracji rzadowej, zaświadczeń o zdanych egzaminach, nadawania orderów, prowadzenia szkolenia, organizowania strzelectwa myśliwskiego, kultywowania tradycji łowieckich, kynologii łowieckiej i badań naukowych z dziedziny łowiectwa.
Pomysły głoszone w DM. aby jednych "działaczy" zastępować innymi, przynoszonymi w teczkach róznego koloru jest paranoiczny.
Czarny_flet. Nie zapominaj, że to Koło Łowieckie jest od prowadzenia gospoddarki łowieckiej i ponosi całkowitą odpowiedzialność prawną i finansową za skutki swojego "gospodarowania" i żaden "superkomisarz" z przymiotnikiem związkowy/rządowy/ministerialny/parafialny czy inny niczego nie zmieni i nie naprawi.
01-07-2008 17:31 czarny flet  Kolego Paweł54 przez moment myślałem, że coś wylogiczniałeś, a Ty znów z tą "demokracją". W życiu politycznym o nią trudno, choć media ciągle patrzą politykom na łapy, a co dopiero w takiej organizacji jak PZŁ. Wchodzenie w polemikę na ten temat, o tyle nie ma sensu, że Twoje zawsze musi być na wierzchu. Zwróć Kolego uwagę, na te wszystkie afery, o kórych czytaliśmy na "Łowieckim",najpierw ze wschodniej Polski, teraz w Szczecinie. Poziom ignorancji wobec demokracji (tej prawdziwej) jest wprostproporcjonalny do bezkarności za jej nieprzestrzeganie. Dlatego organa PZŁ są pełne Sacharuków, Konecków, Wosiów, Marciniaków, Dobrzenieckich, Czarneckich, Karasińskich itd,itd.... Ile jeszcze Kolego Pawle padnie nazwisk na tym portalu, żeby się przekonać, że cały PZŁ " PRL-em stoi". Demokracja w wydaniu regionalnym wygląda tak, że zainteresowny wygraniem wyborów osobiście odwiedza każdego głosującego, oczywiście z flaszeczką i karpikiem i głos ma jak w "banku", a Cornu utwierdził mnie jeszcze bardziej w przekonaniu, że demokracja nie jest nistety dla wszystkich, bo i nie wszyscy za nią tęsknią. Kolega Maziarz nie doczekał się odpowiedzi z ZG, Tomaszowi Rappe z Białej Podlaskiej w ogóle nie odpowiadają, złożył odwołanie do ZO od decyzji WZ w lutym. Poproszono Go na posiedzenie ZO w celu złożenia wyjaśnień na początku czerwca, a do tej pory nie doczekał się odpowiedzi, przy pełnej aprobacie ZG. Pieniądzy, które "zagarnął" mu ZK /składki za czas bezprawnego wykluczenia/ do tej pory mu nie zwrócono. O tym, że wykluczano go 2 lata temu bezprawnie, "dziecko" wiedziało, tylko nie ZO i ZG. Co ma do takich skandalicznych zachowań głosowanie nad delegatami czy innymi władzami. ZG, którego jak sądzę jesteś Kolego przynajmniej teoretycznie, zwierzchnikiem, utrwala "władzę" regionalną po to, by zagwarantować sobie spokojną posadę przez długie lata i wspomaga te jedynie gdy jest potrzeba wybronienia "swoich". Nie wypowiadaj więc już nigdy słowa "demokracja" bo do PZŁ pasuje jak wół do karety, co już nawet "ciemne masy" z terenu widzą. pozdrawiam D.B
01-07-2008 17:12 Cornu Paweł 54 to nie miejsce i czas na szczegóły,to już historia.
Dla mnie to był zły czas do którego nie chcę wracać.
Pozdrawiam. Cornu
01-07-2008 16:56 Paweł54 lelek_nowy. Ty w ogóle pamiętasz te czasy czy tylko o nich czytałeś ? Strasznie trąbisz, mam wrażenie, że należysz do odpowiednika IV legionu.
01-07-2008 16:35 lelek_nowy Ha, ha, ha. "Zwołaj Nadzwyczajny KZD i odwołaj wszystkich. Na tym polega demokracja". Szkoda, że nie zastosowałeś tych rad w 1971 i 1981 roku. Trzeba było odwołać Sejm i rząd (KZ PZPR przy okazji), to ani Solidarność, ani Wałęsa nie byliby potrzebni. Szkoda, że Tobie ludzie z Nowego Światu i Szymczaka się podobają, bo może byśmy razem ten KZD zwołali. Na Białorusi też jest demokracja, dlatego zawsze wiadomo, kto zostanie tam wybrany. Jak w PZŁ.
01-07-2008 15:17 Paweł54 Cornu. Jaki okreg i jakie powody formalne ? Brak uchwały W.Z.Cz.K. czy zmiana delegata po W.Z. ?
01-07-2008 15:10 Cornu Byłem dwa razy wybrany przez W.Z. na delegata na zjazd okręgowy. W zjeździe nie brałem udziału,mój wybór unieważnił Zarząd Okręgu
z tzw. powodów formalnych.
Nie byłem swój człowiek , to powód rzeczywisty.
Na zjeżdzie wyselekcjonowani delegaci wybrali swoich przedstawicieli na zjazd krajowy ,wszystko pod kontrolą, zgodnie z planem , żadnych niespodzianek i tak od 50 lat.
Pozdrawiam . Cornu
01-07-2008 14:16 Paweł54 lelek_nowy. Masz jakieś kompleksy ? Szukasz jeleni, którzy za Ciebie zrobią porzadek ? Szukaj dalej. Piotr Gawlicki potrafi zapytać sie kompetentnych władz związkowych dlaczero robią tak a nie inaczej spowdował, że kilka spraw załatwiono z korzyścią dla myśliwego a nie urzedników a Ty co ? Czekasz aż przyjdzie sekretarz POP i za Ciebie załatwi. Lelek_nowy. Masz coś do Przewodniczącego ZO w Warszawie ? Znasz go osobiście ?
nowy21. To ich zmień. Zwołaj Nadzwyczajny KZD i odwołaj wszystkich. Na tym polega demokracja.
01-07-2008 13:34 lelek_nowy I dzięki temu, że "protegowany" nie został wybrany, to okręg warszawski jako jedyny w kraju ma światłych działaczy, przewodniczący ZO to nowa "krew", ORŁ konroluje ZO, który broni członków, ZG się nie wtrąca, żadnych przekrętów, miód malina i to taki wrzód śmiał wyrosnąć tak blisko Nowego Światu.
01-07-2008 13:23 nowy21 Paweł, dobrze wszystko rozumie. Rozumie i wykorzystuje.
To właśnie część ludzi zarzuca żyjącej komfortowo z PZŁ grupie ludzi z Warszawy, którzy dobrali sobie, z terenu, bardzo spolegliwych "działaczy", że poprowadzili ten PZŁ drogą PRL-u-bis, gdy w kraju od takiej drogi się odchodzi.
Gdyby PZŁ dokonał demokratycznych reform po 1989 roku, można by mówić o wolnym wyborze i odpowiedzialności za ten wybór myśliwych
w kole czy okręgu. Teraz, jak w PRL wybory w większości to kpina z demokracji o czym Paweł dobrze wie i na co liczy w przyszłości.
Ja myślę, że im dłużej PZŁ bęzie opierał się demokracji, tym mocniejsze będzie to pier.....cie, co wyrzuci z PZŁ trwaczy i utrwalaczy.
D.B.
01-07-2008 13:23 Paweł54 lelek_nowy. Opowiadasz głupstwa. Delegat naszego koła już dwie kadencje temu na OZD zgłosił zastrzeżenia co do kandydatury do ORŁ jednego z "protegowanych" ZO i "protegowany" nie został wybrany. Naszemu delegatowi włos z głowy nie spadł i nikt nie miał do niego większych pretencji. Pomijam "obrażonego" "wnioskodawcę" i "kandydata" ale to już inna sprawa. Nie opowiadaj, że się nie da. Kto chce szuka sposobu kto nie chce szuka powodu. jak mówi stare przysłowie ludowe. Kolego. Zacznij wreszcie szukać sposobu i nie płacz, że ciągle masz "powody". Warszawa miała 650 kilometrów do "Europy", Szczecin miał niewiele ponad 100 a Ty ciągle z PRL-em wyjeżdżasz.
01-07-2008 13:11 lelek_nowy Paweł, jeżeli Twój nick wskazuje na datę urodzenia, to 4 razy w życiu głosowałeś w PRL. Czyżbyś też niewłaściwych ludzi wybierał, że stoczniowcy musieli Cię wyręczać? Nie ma znaczenia, kogo wybierzemy w kole, tak jak było bez znaczenia na kogo głosowałeś w PRL, bo na zjeździe delegat będzie sam jak palec nie znająć nikogo i zagłosuje na członków ORŁ i na delegata na zjazd, nawet w najlepszej wierze, co i tak żadnych zmian nie wymusi. ORŁ w składzie kilkunastoosobowym, na przewodniczącego ZO może wybrać tylko osobę wskazaną przez przewodniczącego ZG (tego ustępującego), a jeżeli kandydatury nie przyjmie, to nie będzie ZO, a ORŁ czeka odwołanie na zjeździe nadzwyczajnym, bo nie potrafią wyłonić ZO. Następni już kandydata od łowczego krajowego zaakceptują. A kontrola, to rzeczywiście w pełni demokratyczna istnieje, bo jak się zjazd po 5 latch powtórnie zbierze, żeby wybrać nowych członków organów, to oczywiście delegaci będą już wiedzieli, kogo tym razem najlepszego wybrać i bajka rozpoczyna się od początku, na następne 5 lat. Tak to działa w PZŁ od 50 lat, a Ty tego jeszcze nie zauważyłeś?
01-07-2008 11:51 Paweł54 lelek_nowy. To Ty nie rozumiesz. Jeżeli jesteś członkiem koła łowieckiego i wybierasz delegata na zjazd okręgowy to kto Ciebie zmusza do wybierania tego a nie innego kolegi ? Jeżeli podnosisz rękę jak wszyscy to dlaczego oczekujesz, aby ci "inni" zrobili porzadek w PZŁ za Ciebie ? KTO ma to zrobić jak nie mysliwi ? Delegaći kół, wybrani większościa głosów członków koła wybierają większością głosów członków władz wojewódzkich itp. Masz inny pomysł ? Raz na pięc lat wybierany jest "nowy" skład władz PZŁ. Czyja to jest wina, że ten "nowy" jest ciągle taki sam jak ten "stary" ?
Chłopie. Jakie mechanizmy kontroli ? Najlepszym mechanizmem kontroli jest demokracja i niewybranie kogoś, kto źle reprezentuje interesy określonej społeczności. PRL skończył się 19 lat temu a Ty ciągle PRL-em straszysz. Wybierajcie na delegatów ludzi najbardziej wygadanych a nie Prezesów kół, którzy potem na OZD gęby nie otwierają i głosują jak w piosence Jerzego Połomskiego "Cała sala śpewa z nami...".
01-07-2008 11:18 lelek_nowy Paweł, czy ty udajesz i podpuszczasz, czy też naprawę nic nie rozumiesz? W PRL 98% obywateli chodziło do wyborów i wybierali na swoich reprezentantów tych, którzy utrwalali władzę ludową. Czy od głosowania tych ludzi zmienił się ustrój? Tak samo jest w PZŁ, bo struktura i sposób wyłaniania organów są IDENTYCZNE jak to było w PRŁ, stąd bez znaczenia kogo wybierzemy w kołach, zawsze "właściwi" ludzie trafią na stanowiska, z których usuwalni są tylko wtedy, kiedy "towarzysz" przewodniczący zechce. Tak jak w PRL możliwe jest jeszcze usunięcie przewodniczącego i wybranie nowego, który jak Gierek po Gomółce, czy Kania po Gierku obieca likwidację wypaczeń w ramach istniejących struktur, a w rzeczywistości nic się nie zmieni. Gwarantuje to system władzy wymyślony w PRL, który w PZŁ utrwalany jest co najmniej od 1959 r., czyli od najdłużej obowiązującej ustawy łowieckiej, nie mający ŻADNYCH wiarygodnych mechanizmów kontroli, który będzie się trzymał tak długo, dopóki nie zostanie rozwalony, jak ten PRL-owski w 1989 r.
01-07-2008 09:35 Paweł54 kolego drwal2. Cechuje Ciebie niepoprawny optymizm i wiara w człowieka. Odpowiedz sobie na pytana: KTO wybierał ludzi na działaczy ZG i ZO PZŁ ? I drugie pytanie : KTO wybierał w kołach łowieckich delegatów, którzy wybierali działaczy Zarządów Okręgowych ? Z czyjego polecenia ? Czy od czasu, kiedy wybierano skompromitowanych działaczy okręgowych zmienił sie skład osobowy ludzi delegowanych przez Koła Łowieckie ? Jak myślisz KTO i KOGO wybierze przy okazji kolejnych wyborów ?
01-07-2008 08:34 drwal2 Witam Kolegów, Kol. Deer35
W pełni podzielam Kolegi wątpliwości i podejrzewam, że większość czytających te posty także. Jednak taka operacja przyniosła by taką korzyść, że każda następna ekipa, przejmując stery władzy okręgowej, musiała by w swych przyszłych działaniach zakładać, że jeżeli się sprzeniewierzy oczekiwaniom wyborców i zacznie "działać" jak jej poprzednicy, to zostanie wyrzucona, i co najważniejsze, że jest to możliwe. Dotychczas "działacze" ci czuli i czują się zupełnie bezkarnie, co potwierdzają swoimi działaniami, o czym mówią publikacje zamieszczane w DŁ. A taka operacja skutecznie przeprowadzona choćby w jednym okręgu, ostudzi cynizm i arogancję tych "naszych reprezentantów" w skali kraju.
Pozdrawiam i DB
30-06-2008 18:05 Deer35 drwal1 i oby nowi wybrańcy stanowili rzeczników tych co ich wybrali.
Mam jednak jakieś dziwne przeczucie, że tak sie nie stanie.Pozdrawiam DB.
30-06-2008 16:44 drwal2 Kol. Nowy 21 nie mam złudzeń, co do tego, że kruk krukowi oka nie wydziobie. Ale trzeba też spojrzeć na to realnie, że jednomyślności w gronie 15 członków ORŁ w ocenie tych kwestii także z pewnością nie ma i nie będzie. I wcale nie powiedziane, że jest większość. Jednak zakładając, że taka większość się znajdzie i nic nie wyjdzie z odwołania skompromitowanych członków ZO i dyspozycyjnych sędziów, to jest to podstawowa przesłania, aby się zorganizować i doprowadzić do zwołania Nadzwyczajnego Okręgowego Zjazdu Delegatów i zrobić porządek z ORŁ. A nowa Rada zrobi porządek w ZO i OSŁ, bo ma takie kompetencje. Chyba, że są wątpliwości jak zachowają się delegaci na OZD. Jednak innej drogi nie ma. Na ZG PZŁ w tych sprawach nie ma co liczyć, bo sami drżą o swoje stołki. Inaczej się tego nie zmieni i trzeba będzie czekać do wyborów. Pozdrawiam i DB.
30-06-2008 13:22 nowy21 Drwal 2 nie łudz się ORł do tej pory udawała, że nie widzi problemu, nadal będzie postępować tak samo.Pamiętaj kruk krukowi oka nie wydziobie.D.B.
30-06-2008 11:01 drwal2 Witam,
Wypada wyjaśnić, że KRS zajmuje się tylko sędziami sądów powszechnych, natomiast oceny sędziów OSŁ powinna dokonać właściwa ORŁ. I po stwierdzeniu nieprawidłowości czy rażącym nagminnym naruszaniu procedury postęowania przed tym sądem winna odwołać dyspozycyjnych sędziów i powołać w ich mmiejsce innych. To w jej kompetencji leżą te sprawy. A więc apel do ORŁ w Szczecinie, aby dokonała takiej oceny i zajęła właściwe stanowisko, jeżeli za jej kadencji przypadki dyspozycyjności sędziów i wydawanie krzywdzących wyroków miały miejsce.
Pozdrawiam i DB
29-06-2008 23:14 192326w A więc dodać do tego trzeba sędziów Sądów Powszechnych oraz Sądów Łowieckich.Wielu sędziów z Sądów Powszechnych jest Sędziami Sądów Łowieckich.
Apel do kolegów Myśliwych o podawanie wyroków, które Waszym zdaniem z prawem za dużo do czynienia nie miały.
Pozdrowienia
D.B.
29-06-2008 20:58 drwal2 Witam ponownie,
Analizując te wszystkie "zasługi" działaczy ZO PZŁ ze Szczecina wymienione w felietonie Kol. Kibica i uzupełnione szeregiem zarzutów internautów, które nie doczekały się żadnej reakcji i czytelnego stanowiska krytykowanej strony skłania do refleksji i wniosku, że kadencja tego zarządu dobiega końca. W tej sytuacji wypada zwrócić się do członków Okręgowej Rady Łowieckiej, aby zajęła oczekiwane i adekwatne do stopnia zarzutów wysuniętych pod adresem pracowników ZO PZŁ w Szczecinie stanowisko i zwolniła w trybie natychmiastowym wszystkich wymienionych, którzy pozostają na etatach Związku.
Innej reakcji być nie może. Trudno godzić się, by pieniądze związkowe trafiały do osób, które działają na jego szkodę.
Pozdrawiam, DB
29-06-2008 14:44 drwal2 Dziękuję Kol. 192326w za informację. Spróbuję zebrać dane tych sądziów, którzy wydają wyroki i postanowienia w oparciu o własne kryteria stosowania prawa z naruszeniem wszelkich obowiązujących norm i procedur procesowych. Z powtarzającymi się nazwiskami zapoznam Krajową Radę Sądownictwa. Efekt końcowy trudny do przewidzenia, bo tam także siedzą sędziowie. Jednak akceptacja takiego stanu rzeczy i nie robienie w ogóle nic, jest zjawiskiem znacznie gorszym.
Pozdrawiam i DB
29-06-2008 08:07 Miłosz Żądaniem pozwu było uchylenie orzeczenia GSŁ, ale nie zniesienie postępowania przed nim. Uwzględnienie powództwa powinno zatem oznaczać, że przestaje funkcjonować orzeczenie GSŁ, a sprawa wraca do etapu postępowania przed GSŁ, który winien na nowo rozpoznać odwołanie od zaskarżonego orzeczenia OSŁ, uwzględniając wytyczne sądu (tyle, że teraz wchodzi w grę jeszcze przedawnienie). Z mocy wyroku sądu okręgowego nie uzyskuje natomiast mocy orzeczenie OSŁ.Wydanie zaś przez GSŁ decyzji o umorzeniu postępowania spowoduje definitywną bezskuteczność orzeczenia OSŁ.
28-06-2008 21:31 Paweł54 Kolego_39. Czy Miłosz nie napisał sentencji wyroku w punkcie 4 ? Czy jeszcze może się coś zmienić ?
28-06-2008 20:55 _39 Prawdopodobnie wyrok OSŁ w Koszalinie jest nieprawomocny, bo zostały naruszone wymogi regulaminowe. GSŁ nie będzie miał innego wyjścia jak uchylić go. Trzeba czekać na orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie wraz z uzasadnieniem.
JS
28-06-2008 19:40 Paweł54 Czyli Witold Maziarz nie został wykluczony z PZŁ ale cytuję: " zawieszeniu na 3 lata w prawach myśliwego i konieczności zdania egzaminu łowieckiego" ta część orzeczenia OSŁ pozostała w mocy.
28-06-2008 17:05 Miłosz Gwoli uściślenia:

1.W części dotyczącej żądania zasądzenia odszkodowania oraz ustalenia, że powód pozostaje członkiem PZŁ, pełnomocnik W.Maziarza cofnął pozew, a pełnomocnik pozwanego ZG PZŁ wyraził na to zgodę, w związku z czym sąd umorzył w tej części postępowanie.

2. Podczas rozprawy w dn. 16.06 pełnomocnik powoda sprecyzował powództwo wnosząc o uchylenie orzeczenia GSŁ wraz z poprzedzającym je orzeczeniem OSŁ. Złożył też pismo, w który zarzucił naruszenia prawa materialnego i procedury w postępowaniu dyscyplinarnym (tutaj składam podziękowania dla Piotra Gawlickiego, z którym sprawa była konsultowana i który pomógł mi w zredagowaniu tego pisma).

3. Pozwany wniósł o oddalenie powództwa.

4. Wyrokiem z dn. 26.06 br. sąd uwzględnił powództwo w części dotyczącej żądania uchylenia orzeczenia GSŁ oraz odrzucił żądanie uchylenia orzeczenia OSŁ.
28-06-2008 12:13 drwal2 Witam Kolegów,
Mam pytanie do Kol. _39: Jako kto Janusz Marciniak miał wystąpić do GRD w opisanej przez Kol. sprawie ?
Pozdrawiam i DB
27-06-2008 23:45 drwal2 Odnoszę wrażenie, że musiał przekonać znacznie więcej osób, bo z chwilą wszczęcia postępowania o to przestęstwo powinien zostać pozbawiony pozwolenia na broń i broni. Chyba, że zapadł w tej sprawie prawomocny wyrok uniewinniający. Ale jeżeli nie, to być może waarto tą sprawą zainteresować Komendanta Głównego Policji. Choć na wschodzie, jak wynika z wcześniejszych publikacji, osoby pozbawione pozwoleń na broń, pełnią nawet funkcje w ZK.
27-06-2008 22:40 192326w O tej sprawie jest pod tym adresem:
www.bezcenzury.net/index.php?main=article&action=view&article=60&images=thumb180.
Jeżeli ktoś robi milion sześćset tysięcy dolarów z powietrza, to posiada środki do przekonywania nie tylko sędziny, ale też do przekonania np.Janusza M.
Sędzina z tamtej sprawy to Urszula Ch.Uważam iż każdy umoczony powinien opuścić szeregi PZŁ, ale po nich, jak woda po krzyżówkach.
Pozdrowienia D,B.


27-06-2008 21:18 drwal2 Nie mogę zrozumieć sformułowania "nakłonili sędzinę sądu powszechnego" użytego w stosunku do taj grupy zawodowej. To jest wieloletni układ. Sędzia albo bierze kase za "właściwe" załatwienie sprawy, albo w innej formie "taka przysługa" jest mu wynagradzana. Skoro już sprawa Kol. Madziarza trafiła do TS, to może warto skonfrontować nazwiska tych "zaufanych" sędziów, aby, jeżeli się powtarzają w wielu sprawach, spróbować pomóc im zmienić zawód. DB
27-06-2008 20:34 Redakcja portalu 1. ad sprawa Turbaczewskiego w GSŁ) - wg informacji przekazanej na zapytanie redakcji, GSŁ w Warszawie poinformował w dniu 17 czerwca, że sprawa Krzysztofa Turbaczewskiego nie wpłynęła dotychczas do GSŁ. Jeżeli więc miałyby odbywać się jakieś poufne rozmowy na temat umorzenia sprawy, to formalnie do GSŁ odwołania od wyroku jeszcze nie złożono.
2. ad uchylenie wyroku GSŁ przeciwko W. Maziarzowi) - to jedyną rzeczą, którą może jeszcze zrobić GSŁ po uprawomocnieniu się wyroku SO w Warszawie, jest umorzenie sprawy na podstawie §139 ust.2 Statutu PZŁ, bo upłynięły 3 lata od popełnienia tego "przewinienia łowieckiego", a każde inne działanie organów PZŁ jeszcze bardziej by je skompromitowało i angażowało sąd powszechny powtórnie.
27-06-2008 19:15 192326w ---Jeżeli nakłonili SĘDZINE SĄDU POWSZECHNEGO....
---Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił skandaliczną decyzję szczecińskiej sędziny".
---Jeżeli Janusz Marciniak wystąpił do GRD w W-ie o umorzenie sprawy K. Turbaczewskiemu, to ładnie musiał prosić jeden drugiego,albo obydwoje są- byli wzajemnie od siebie uzależnieni?
Janusz Marciniak wyżej cenił ze swojego łowieckiego stanowiska prywatne sprawy np. K.Turbaczewskiego aniżeli szeregowego członka PZŁ i dobro Związku?
Przewodniczący ZO PZŁ Dobrzeniecki tego nie widział?
27-06-2008 18:28 _39 Dzisiaj od rana obradował w ZO PZŁ w Szczecinie Sztab Kryzysowy. Niewątpliwie omawiano strategię ZO na najbliższy czas. Wielu myśliwych ma nadzieję, że na pożarcie rzucą byłego prezesa koła, Janusza Marciniaka. Byłaby to najmniejsza ofiara. Tym bardziej, że Marciniak podpadł całemu ZO, bo w tajemnicy przed wszystkimi wystąpił do GRD w W-ie o umorzenie sprawy K Turbaczewskiemu, za którą został Turbaczewski skazany na 18 miesiecy zawieszenia w prawach myśliwego przez OSŁ PZŁ w Szczecinie. Z tego powodu w ZO była wielka awantura.
Nie wiadomo jaka zapadła decyzja GS PZŁ. Znając orzeczenia sądów cywilnych szczecińskich w sprawach licznych procesów sądowych Turbaczewskeego, można się spodziewać nawet jego uniewinnienia w GSŁ.
27-06-2008 15:31 drwal2 Sąd nie dostrzegł potrzeby badania całości materiału dowodowego sprawy, skoro pogwałcono procedury postępowania, które okazały się dostateczną przesłanką do uchylenia wyroków wydanych przez obie instancje z ich naruszeniem. Co nie oznacza, że nie uczyni tego w przypadku ponowienia sprawy. Pozwolę sobie zauważyć, że znacznie zmieniły się realia. Nie ma już we władzach Koła, zasłużonego członka PZŁ, Janusza Marciniaka. Nie ma również óczesnych członków OSŁ i ORD. Trudno przewidzieć, czy obecnie urzędujący zmiennicy ówczesnych oskarżycieli zechcą kontynuować konflikt, który z pewnością nie przynosi ani Kołu ani PZŁ pozytywnego rozgłosu. Nie można też zakładać, że wszyscy obecnie funkcjonujący działacze będą posłusznie spełniać oczekiwania "władzy", która może skończyć "na bruku". Pojawia się szereg innych wątpliwości natury formalnej, które mogą spowodować, że oskarżyciele odpuszczą. A ponadto trzeba uwzględnić fakt, że "władza" jest świadoma, że zanim dojdzie do ostatecznych rozstrzygnięć, wcześniej będą wybory. A taka sprawa z pewnością może skomplikować dalsze funkcjonowanie w strukturach i utrudnić przyszłą agitację przedwyborczą. Tak czy inaczej piłka została skutecznie odbita na biosko przeciwnika i trzeba czekać na jego ruch. Czas działa cuda na umysły ludzkie. Może i w tej sprawie ktoś otrzeźwieje. Pozdrawiam i DB.
27-06-2008 14:14 192326w GRATULACJE "PIENIACZOWI" WITOLDOWI MAZIARZOWI.
-Przewodniczący ZO Wiesław Dobrzeniecki, Starszy instruktor ZO PZŁ Michał Wawryk (milicjant?), Starszy instruktor ZO PZŁ Zbigniew Kałużny(chorąży WP?), Instruktor w ZO PZŁ w Szczecinie Magdalena Pilipczuk-Marciniak, córka Janusza Marciniaka.JANUSZ MARCINIAK członek ZO PZŁ w Szczecinie.Czy te osoby opuszczą ZO PZŁ w Szczecinie?

- Czy przewodniczący komisji odznaczeń łowieckich Kol. Waldemar ŁASKAWIEC, i członkowie Kol. Jan MASNY, Kol. Józef SERDYŃSKI, zweryfikują fakt przyznania odznaczeń łowieckich osobom które przyczyniły się do bezprawnego traktowania członków PZŁ opisanych w reportażach?
-Czy Zbigniew KAŁUŻNY,członek komisji odznaczeń łowieckich, oraz komisji wyceny trofeów utracił zaufanie Kol. Waldemara ŁASKAWCA i Kol. Ireneusza KIRYKA i osób które przyczyniły się do obsadzanie tych stanowisk tą osobą?-Czy Michał WAWRYK posiada zaufanie społeczne potrzebne do pełnienia funkcji w organach PZŁ.Pozdrawiam D.B.
27-06-2008 13:58 nowy21 Gratulacje kol.Maziarz !!!!!.
27-06-2008 13:56 Paweł54 Zwracam uwagę, że sąd cywilny nie odniósł się w żaden sposób do meritum postępowania czyli do tego, czy wyrok był słuszny czy nie słuszny a tylko jednoznacznie wykazał, że wyrok był błędnie wydany. Należy spodziewać się powtórzenia procedury "osądzania" kol. Maziarza i ponownego wydania orzeczenia już ze "skutecznym" dostarczeniem zawiadomienia o rozprawie i z zachowaniem obowiązujących terminów i procedur. Czy OSŁ i GSŁ zmienią "wyrok" ? Osobiście wątpię, więc "serial" kolegi Kibica wkrótce zapewne będzie miał "ciąg dalszy".
Swoją drogą Prezes Bloch powinien zrobić porządek na Nowym Świecie 35 i piętro, które zajmuje "dział prawny" zamienić na hotel dla myśliwych. Przyniesie to to na pewno większy pożytek PZŁ niż utrzymywanie "darmozjadów", którzy nie potrafią poprawnie zorganizować i przeprowadzić najprostszego postępowania dyscyplinarnego.
27-06-2008 12:37 drwal2 Witam Kolegów,
Ciekawe rozstrzygnięcie. Gratulacje Kol. Maziarz. Być może coś dotrze, choć na to nie liczę, do niektórych dyspozycyjnych sądziów. Osobiście doświadczyłem, do jakiego stopnie są dyspozycyjni. W dwóch różnych sprawach, znanych redakcji, występowało dwóch różnych sędziów, którzy powinni opóścić wymiar sprawiedliwości. Mógłbym operować ich nazwiskami i sygnaturami akt spraw, w których się wykazywali dyspozycyjnością, ale jeszcze na to za wcześnie. To właśnie wynika z wpływów byłego ORD w wymiarze sprawiedliwości, o czym wcześniej pisałem.
Pozdrawiam wszystkich i życzę sukcesów Kol. Madziarzowi. DB
27-06-2008 12:21 Paweł54 Czyli procedury. I bardzo dobrze. Najwyższy czas aby "nasi" reprezentanci w sądach łowieckich zaczęli respektować podstawowe zasady postępowania dowodowego. Podobno część z nich jest prawnikami z wykształcenia :( ?
27-06-2008 11:07 _39 I jeszcze jedna ciekawa informacja. Kol. Maziarz wystapił do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu ze skargą na Sąd Okręgowy i Apelacyjny w Szczecinie, które uznały go winnym naruszenia dóbr osobistych Janusza Marciniaka i Koła Trop. I skarga ta została przyjeta.
27-06-2008 10:55 _39 Sąd Okręgowy w W-wie doszukał się naruszenia przepisów obowiązujących w postępowaniu w sądach łowieckich jak nie dotrzymanie terminu 14 dni zawiadomienia o rozprawie przed OSŁ w Koszalinie, nie zmienienie terminu tej rozprawy i nieskutecznego zawiadomienia Sądu Głównego PZŁ o rozprawie w Warszawie. Uchylony został w ten sposób wyrok Sądu Głównego o wykluczeniu z PZŁ i OSŁ w Koszalinie o zawieszeniu na 3 lata w prawach myśliwego i konieczności zdania egzaminu łowieckiego.
27-06-2008 08:52 Paweł54 Ale konkretnie, co powiedział sędzia w uzasadnieniu wyroku ?
26-06-2008 23:31 192326w  Błędy proceduralne? Uważam iż błędów nie popełniono.Jeżeli miały miejsce w postępowaniu przeciwko Kol. Maziarzowi kroki prawne które obecnie określono jako (błędy proceduralne), to popełniano je z PREMEDYTACJĄ mając w pogardzie racje odwołującego się członka PZŁ.
Udawali , że pracują."Wynagrodzenie" za tą sprawę wzieli.Jeżeli tak było,to czy przeproszą wszystkich członków PZŁ za celowe postępowanie w imieniu wszystkich członków PZŁ niezgodnie z obowiązującym prawem.Czy podadzą się do dymisji? Jeżeli tak nie jest, to czy mamy do czynienia z działaczami PZŁ którzy wiedzą co czynią?
26-06-2008 22:30 Paweł54 Jakie było uzasadnienie wyroku ? Błędy proceduralne czy niesłusznie skazany ?
26-06-2008 21:06 192326w Wyrok SO w W-wie jest korzystny dla Kol. Maziarza.
Pozdrowienia. D.B.
26-06-2008 16:14 nowy21 Czy już ktoś zna werdykt Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie przywrócenia członkostwa kol.Maziarza?
25-06-2008 07:56 _39 Apeluję do ZO w Szczecinie, który dokładnie czyta zamieszczone reportaże i komentarze – odezwijcie się. Tyle o Was pisze się niesłusznych rzeczy a Wy nie dacie temu odporu. A
macie przecież rację w swym postępowaniu, od lat, pod przewodnictwem Wiesława Dobrzenieckiego. A może odezwie się Komisja Etyki, Tradycji i Zwyczajów Łowieckich ZO w Szczecinie? Czekamy też na głos Zbigniewa Pomianowskiego! Już czas, aby przedstawić Wasze stanowisko. A może doczekamy się komentarza z Zarządu Głównego i wskazania właściwej drogi.
25-06-2008 07:54 drwal2 Osobiście tego pana nie znam. Natomiast z opowiadań wiarygodnych kolegów wywnioskowałem, że wcześniej był prokuratorem. Dotarło też do mnie, że dla utrzymania autorytetu w kołach przez , jak to kolega trafnie nazywa "utrwalaczy" jeździł po kołach w okręgu i "wykładał" zasady dyscypliny organizacyjnej. Dotarło też do mnie, że został pozbawiony członkostwa jednego z kół w tym okręgu, kiedy przestał pełnić tą zaszczytną funkcję. Bardzo trafny wybór wykładowcy. Tylko gratulować. Pozdrawiam, DB
24-06-2008 08:42 192326w Przecież wiadomo iż wiele,jak nie większość stanowisk w PZŁ zajmują byli członkowie PZPR-u, milicjanci, żołnierze zawodowi i pochodne tych "specjalności łowieckich". Nasi kochani utrwalacze władzy łowieckiej powinni podopisywać przy swoich nazwiskach posiadane wykształcenie oraz zawody i funkcje które wykonywali i pełnili przed podjęciem odpowiedzialnej walki o utrzymanie najlepszego modelu łowieckiego(własnych stołków). A kim Kol. Drwal 2 był ORD Zbigniew Pomianowski?
D.B.
24-06-2008 06:32 drwal2 Dziękuję kol. Kibicowi za szybką odpowiedź. A uzupełniając swoją wcześniejszą wypowiedź wypada dodać, że sądy łowieckie są powiązane choćby korporacyjnie z sądami powszechnymi. Przedstawiciele tych pierwszych byli bardzo często wcześniej pracownikami wymiaru sprawiedliwości posiadając tam, nawet po odejściu, swoje określone układy i wpływy. Takim przykładem był ORD Pomianowski. Znam również podobne powiązania innych osób funkcyjnych Zrzeszenia. Nie twierdzę, że wszyscy są dyspozycyjni, ale znaczny odsetek z pewnością tak. Rozstrzyganie w takich sprawach z zasady pozostawia się sędziom znającym problematykę łowiecką. I tutaj jest największe miebezpieczeństwo, ponieważ ci znający tą problematykę mają swoje powiązania w okręgach i wielokrotnie za nasze pieniądze korzystają z funduszy ZO. Czy oczekiwany wyrok zapadnie przed sądewm niezawisłym czy "układowym" będzie więc kluczowową przesłanką ostatecznego rozstrzygnięcia. Dopuki nie zrobi się porządku w okręgach i nie pozbędzie osób z 20-30 letnim stażem na stołkach organizacyjnych, doputy nie możemy oczekiwać, że coś się zmieni. Może znane są kolegom kulisy spotkań agitacyjno-przedzjazdowych, bowiem takie miały w opisywanym okręgu miejsce. Jeżeli tak, to warto o nich napisać, aby szerzej poznać mechanizmy tych działań, co pozwoli skutecznie im się przeciwstawić w przyszłości. Na samooczyszczenie nie ma co liczyć, bo stołki związkowe to intratne i dobrze opłacane posady. Trzeba też zważać, kogo wybiera się z koła na delegata na WZD, bowiem to ci ludzie przez nas wybrani później dokonują wyboru władz okręgu. I nie zawsze zgodnie z wolą swych wyborców z koła. Robi im się wodę z mózgu na spotkaniu, że Zrzeszenie upadnie, jeżeli do okręgu przyjdą nowi ludzie z zewnątrz. I to jest największe nieszczęście tego Zrzeszenia, że ci sami ludzie nim kierują od kilkudziesięciu lat, którzy swoje układy posiadają już wszędzie.
Pozdrawiam, DB
23-06-2008 22:53 Kibic Informacja dla Kolegi drwala2 oraz innych zainteresowanych. SO w Warszawie ogłosić ma wyrok 26 czerwca. Wyrok bedzie oczywiście nieprawomocny i należy się spodziewać apelacji ze strony przegranej, tak, że jeszcze parę miesięcy upłynie, zanim poznamy wyrok prawomocny.
23-06-2008 19:34 drwal2 Witam ponownie,
Czy może któryś z Kolegów zna rozstrzygnięcie Sądu w Warszawie w sprawie przywrócenia członkostwa w PZŁ kol. Maziarzowi?
Pozdrawiam i DB
23-06-2008 18:29 drwal2 Witam Wszystkich Kolegów,
Czytając cykl felietonów p. Kibica odnoszę wrażenie, że żyję w innej rzeczywistości. Ale ponieważ także jestem członkiem PZŁ nie są mi te sprawy obce i ze zdumieniem przyjąłem informacje, na temat funkcjonowania jego organów. Nie chcąc zajmować stanowiska po jednej ze stron konfliktu, nie potrafię oprzeć się spostrzeżeniu, że z chwilą wprowadzenia w kraju 16 województw, należało natychmiastowo zweryfikować i zredukować organy Zrzeszenia. Jednak, kto podcina gałęź, na której siedzi. Osobiście uważam, choć być może jestem w błędzie, ze utrzymanie 49. ZO PZŁ wyrobiło w działaczach w nich funkcjonujących poczucie zupełnej bezkarności. Układy z lokalnymi władzami doprowadziły do tego, czego autorem był nijaki p. Wawryk, który będąc st. instruktorem w ZO dopuścił się wystęku, w wyniku którego stracił pozwolenie na broń i sztucer. Ubolewać tylko wypada, że ORD nie dopatrzył się nieprawidłowości w tym wystęku, choć z urzędu miał obowiązek sprawę przekazać do prokuratury, bez względu na to, czy była ona znana tym organom, czy też nie. Podobne uwagi można odnieść do działalności sądów i rzeczników Zrzeszenia. Kwestie powiadamiania obwinianych o rozprawie są bardzo precyzyjne, a jak pokazała rzeczywistość, także można było je ominąć. Są to ewidentne przykłady arogancji i kolesiostwa. Jak działania tych organów mają się do obowiązujących je aktów prawa wewnątrzorganizacyjnego pozostawię do oceny Kolegów. Nie bez znaczenia w ocenach tych działań powinny znaleźć się kwestie dotyczące doboru osoób funkcyjnych w organach Związku. Przykład p. Marciniaka i jego córki jest najbardziej wymowny, jakie kryteria przesądzają. Zrzeszenie działa w strukturach rzekomo demokratycznych, a osoby funkcyjne zajmują z reguły swoje stanowiska od chwili powołania, aż do śmierci. I to jest nieprawidłowość, która powinna zostać natychmiast wyeliminowana. Bo to my, członkowie Zrzeszenia, za własne pieniądze utrzymujemy ludzi, którzy wielokrotnie, jak pokazuje życie, nam szkodzą zamiast pomagać. Trudno taką sytuację uznać za zdrową. A zajmowanie funkcji przez 20-30 lat demoralizuje tych ludzi, którym się wydaje, że są niezatąpieni i inni na ich miejscu sobie z pewnością nie poradzą. O przykrych przypadkach dotyczących mojej osoby ze strony przedstawicieli organów Zrzeszenia pisał nie będę, bo mogę zostać zidentyfikowany i podzielić los bohaterów opisywanych przypadków. Jednego jestem pewien, że przed przyszłymi wyborami do władz Zrzeszenia trzeba przeprowadzić analizę i ocenę poszczególnych ZO i ich przedstawicieli i wszystkich szkodzących Związkowi po prostu wyrzucić.
DB
19-06-2008 12:03 192326w azil w pełnej krasie.

1)Ty wiesz, że ja wiem"....; WIE, ALE!???---2)"Znam historię z lisem w roli głównej, która pan Maziarz zataił, ale nie mam charakteru konfidenta, tak jak osobnik o pseudonimie 192326w i nie będę człowieka pogrążał, opisując jaki to prawy i etyczny myśliwy".ZNA, ALE!????. historia jest tak wstrząsająca, iż można o niej wyłącznie wspomnieć i to cichutko.
3)www.bezcenzury.net/index.php?main=article&action=view&article=60&images=thumb180
---"sąd zabrania Maziarzowi dalszego pomawiania koła i jego prezesa."
"przedsiębiorcy dokonali nadużycia sądowego, nakłaniając sędzinę Urszulę Ch. do wydania kuriozalnego wyroku;zakazu publikacji i zbierania materiałów nt. SM Bryza. Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił skandaliczną decyzję szczecińskiej sędziny".....---prokuratura nie dotrzymała rocznego terminu przedawnienia".....
18-06-2008 23:44 lelek_nowy azil, napisz choć jeden post na temat merytorycznych zarzutów stawianych twoim kolegom z ZO. Pomogę ci pytaniami postawionymi wcześniej, przed którymi uciekasz jak diabeł od święcinej wody: 1. Czy koło może finansować prywatny proces swojego prezesa pieniędzmi wszystkich członków koła? 2. Czy Maziarz był "pieniaczem" lub chociaż jedno postępowanie sądowe wszczął zanim wykluczono go z koła? 3. Czy WZ ma prawo zgodnie ze statutem, wykluczyć z koła za wysłanie zapytania do ŁP i nie przyjście na posiedzenie zarządu? 4. Czy ZO ma prawo utrzymać w uchwałę WZ w sprawie jak wyżej? Dodam do tego nowe: 5. Czy można organizować polowanie zbiorowe, o którym nie informuje się członków koła? 6. Czy zwierzynę odstrzeloną z powodów humanitarnych koło może sprzedawać, jak nie jest jej właścicielem? 7. Czy OSŁ może informować obwinionego, że minął termin na złożenie odwołania, a przyjmować odwołanie ORD 2 tyg. poźniej? 8. Czy można prowadzić rozprawę w sądzie łowieckim, jeżeli obwiniany nie został zgodnie z zasadami powiadomiony? 9. Czy może prezes GSŁ instruować myśliwych, że pomówienia nie są przewinieniami łowieckimi, a wyrokować odmiennie? 10. Czy można na kolejnych trzech WZ stawiać ten sam wniosek o wykluczenie członka koła, dopóki nie uzyska wymaganej większości? 11. Czy można wykluczyć z koła za czyny popełnione w czasie, gdy obwiniany członkiem koła nie był? 12. Dlaczego organy PZŁ tolerują w/w sytuacje? Chociaż na ostatnie pytanie nie musisz odpowiadać, bo to akurat jest pytanie retoryczne.
18-06-2008 22:24 azil Ad. Kulwap / To nie agresja!!!! „Czasami” mam taki styl bycia..... Zobacz swoją odpowiedź z dnia 15-06-2008 18:30........................
Ad. Paweł54. Odpowiadam, ponieważ Kol. należy do kategorii „rozsądnych” komentatorów. Nie jestem stroną w tych sprawach, o czym doskonale wiedzą redaktorzy. Moja własna wiedza na temat tych spraw upoważnia mnie do stwierdzenia, że jest przedstawiona bardzo jednostronnie. Do obywatela Maziarza nie mam osobistych urazów - on mnie nawet nie zna. Mam natomiast zastrzeżenia do metod i środków do jakich się posunął. Znam historię z lisem w roli głównej, która pan Maziarz zataił, ale nie mam charakteru konfidenta, tak jak osobnik o pseudonimie 192326w i nie będę człowieka pogrążał, opisując jaki to „prawy i etyczny” myśliwy. Cały materiał zawarty w felietonie został przygotowany przez pana Maziarza i przekazany redaktorowi. Redaktor wspomniał, ze proces w sądzie powszechnym z kołem i prezesem - Maziarz przegrał, ale nie przytoczył treści orzeczenie. W orzeczeniu sąd zabrania Maziarzowi dalszego pomawiania koła i jego prezesa. Pan Maziarz ma w d.... postanowienia sądu i dalej, przy pomocy pióra anonimowego redaktora publikuje swoją „twórczość”..........
Manipulowanie faktami, obszerny jednostronny komentarz, kilkadziesiąt nazwisk ludzi, nielegalny materiał z YouTube na potrzeby artykułu (nie wiem czy nie dokonano tu skrótów), dużej rozdzielczości foto z oszczerstwami, to wszystko ma „powalić”. Mnie to „zniesmacza”. Nie chce mi się więcej pisać, bo dla kogo? Sam Kolega widzi, jakie tu obiektywne towarzystwo. Kilka razy musiałem się zniżyć do poziomu adwersarzy. Redaktorzy zapewniają, że mają słuszne i czyste intencje. Chcę im wierzyć, ale metody i styl publikacji może ich wiarygodność osłabić. Nie życzę, aby lowiecki.pl był w niedalekiej przyszłości postrzegany jako anty-lowiecki.pl. Proszę nie komentować mojej odpowiedzi. Mam "płonną" nadzieję, że mnie już nikt tutaj opluwać nie będzie. Pozdrowienia Darz Bór
18-06-2008 09:30 Paweł54 kol.192326w i azil. czy któryś z was był bezpośrednim świadkiem bądź uczestnikiem opisywanych wydarzeń ? Czytam Wasze teksty i nie bardzo mogę się do nich ustosunkować. poruszacie wątki i tematy, których nie opisano w felietonie wiec się pytam : znacie sprawę z autopsji czy są to tylko wasze opinie na podstawie felietonu kol. Kibica ? Proponuję, aby każdy odpowiedział za siebie.
17-06-2008 19:36 Kulwap azil! I po co tyle agresji???? Stac Cię na merytoryczną dyskusję! I takiej od Ciebie oczekuję bardziej niż od innych.
17-06-2008 15:00 azil Osobniku 192326w – zwanym przeze mnie konfidentem. Miałeś ustalić numery obuwia, bo to twój poziom, a nie małpować redaktorów. Nie ubliżaj ludziom, których nie znasz!!! Informacje, które z uporem konfidenta uzupełniasz, nie maja nic wspólnego ze sprawą, a świadczą tylko o twojej konfidenckiej osobowosci.
Twój nick to chyba numer legitymacji ORMO (Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej. W komentarzach z 05-03-2008 piszesz (Zgłaszaliście takim milicjantom i policjantom przestępstwa? Ja znam równie dobrych emerytów. Koledzy. na wschodzie naszej krainy tak się nie "chwalcie". Na zachodzie są napewno "nie gorsi fachowcy".) .......Jeżeli twój nick to numer broni, lub FN BAR II ,to posokowce bawarskie z pewnością cię wytropią. Jak na Walnym Zgromadzeniu w twoim kole poczytają twoje plugastwa, to z pewnością na tym portalu będziesz „bohaterem” tutejszych komiksów... Jeszcze jedno – „protokołować” piszemy przez „o”, a na pewno – rozdzielnie. Nie obniżaj redaktorom poziomu. Nie ubliżaj ludziom, których nie znasz!!!
17-06-2008 11:26 192326w W walce o byt "na Szczecińskim świeczniku łowieckim" ujawnił się "azil"- następny piewca interpretowania prawa łowieckiego na swoje łowieckie-prywatne? potrzeby.
Tak więc mamy kopletny obraz ZO PZŁ w Szczecinie.
1. Przewodniczący ZO Wiesław Dobrzeniecki, któremu zakłócają obchody 70-lecia PZŁ.
2. Starszy instruktor ZO PZŁ Michał Wawryk (milicjant?) , który na mocy prawomocnego wyroku sądu karnego w Szczecinie, uznanym został winnym, że ..."oddał strzał z broni myśliwskiej - sztucera Steyr Daimler (...) w kierunku O. i jego małoletnich dzieci..."
3. Starszy instruktor ZO PZŁ Zbigniew Kałużny(chorąży WP?), który uzależnia wydanie zaświadczenia o nie zaleganiu z opłatami na rzecz koła, od zbycia kontenera-domku na rzecz członka koła tylko i wyłącznie za zgodą Zarządu”....
4. Instruktor w ZO PZŁ w Szczecinie Magdalena Pilipczuk-Marciniak, córka Janusza Marciniaka,(członka ZO PZŁ w Szczecinie),która zna się na prowdzeniu protokółowania przebiegów rozpraw, oraz na pisaniu oświadczeń na potrzeby OSŁ.
Dołączyć należy do tego składu "azila" zbulwersowanego ujawnieniem faktów przez "Kibica", które świadczyły o tym iż "azil" prawdy nie pisze.
16-06-2008 23:28 HYRA Tym wpisem, kolego Azil, wyjaśniłeś wszystko. Gratuluję!!!
16-06-2008 16:21 Kibic jurek123, przepraszam, ale w weekend nie zaglądałem tutaj, a zwracałeś się do mnie prywatnie. Nic takiego nie odebrałem, ale antyspam może wyciął. Pisz do mnie tutaj, bo wolałbym na razie nie ujawniać swojego adresu email.
16-06-2008 16:13 azil Ad lelek/ ty się lelek nie czepiaj spokojnych ludzi, których nie znasz, którzy cie ignorują i nie chcą z tobą gadać. Nie pomawiaj bezkarnie.............
Jeżeli chcesz to odpowiem ci w stylu Kulwapa.........................................................
„Jeżeli lelek swoim ptasim móżdżkiem nie ogarniasz tematu to zrozumiałe, ale stylu pisania redaktorów nie małpuj, bo bezrodowodowy jesteś (w profilu nie podajesz żadnych danych). Gdybyś czytał to co piszesz, to kompromitacji redaktorom byś nie przynosił. Jak masz jakieś pytania, to pytaj numerowanego - 192326w. On ze swoim konfidenckim instynktem i służalczym charakterem ustali ci nawet numery obuwia uczestników tego felietonu. Nie wyskakuj lelek przed orkiestrę ze swoim służalczym ćwierkaniem, bo ja tu w polemikę z „redaktorami” wszedłem. Oni już skończyli mnie pomawiać, a ty ich „twórczość” nieudacznie małpujesz i dziobem kłapiesz. Pamiętaj lelek – gniazdujesz na ziemi. Wysiaduj jaja - lelek i nie podfruwaj, bo ci ktoś je wybierze”.
15-06-2008 18:32 lelek_nowy azil, nie odpowiedziałeś na moje konkretne pytania, a masz pretensje, że ktoś odpowiedział na twoje pytania, które nazwałeś retorycznymi. Zwrócę ci uwagę, że retorycznymi są pytania, na które WSZYSCY znają odpowiedzi, a nie pytania, które sugerują odpowiedzi NIEPRAWDZIWE. Pisząc o jakimś bandycie, którego łączysz z WK, potwierdzasz, że wiesz coś więcej niż było w artykułach, więc pewnie siedzisz na stale w ZO. Jeśli tak, to nie dziwię się, że tematów jak przegrany proces w SO, zabawa z tarasu z topiącymi się dzikami dająca mięso do konsumpcji, czy nie ruszania sprzedaży nielegalnych polowań, bo 70-lecie PZŁ nadchodziło, boisz się jak ognia. A jak czytam niżej o zawieszeniu tego, który jako jedyny prawdę o rzezi dzików podał organom ścigania, to nie dziwię się, że metodą partii pisuarowej zaklinasz rzeczywistość. Wpierw o tym, jak nierzetelnie zamieszczono film w sieci, zamiast mówić o jego treści, dalej o tym, że o Turbaczewskim plotkowano, zamiast o tym, czy strzelał z tarasu domu i polował nieuczciwie zostając zawieszonym, potem o tym, że 80% to komentarz autora, ale ani słowa o tym, co jest gołym faktem i o tym, że artykuł pisano z osobistym i obłudnym zaangażowania, a nie o tym, jak organa PZŁ łamały wymyślone przez siebie prawo, a na koniec o tym, że twoja wiedzy nie upoważnia cię do podważania wyroków, bo od tego są odwołania, a nie o tym, jak pozbawia się prawa do odwołania i wyrokuje w GSŁ bez powiadomienia zainteresowanego. Wstyd, a już myślałem, że zamilkniesz nie chcąc się dalej kompromitować jak obiecywałeś.
15-06-2008 18:30 Kulwap azil! To nie agresja! Mam taki styl bycia....
15-06-2008 18:07 azil Kulwap. Po co tyle agresji!? Napisałem „Mówią z ust do ust ....” tak samo, jak określił to redaktor w swoim felietonie.. Ty określasz to jako insynuacje i mówienie nieprawdy, a jak określisz tekst kolegi po piórze? Zastosowałem taki sam wzorzec. Nie wątpię, że znasz komentatorów. ale nie sugeruj, że komentują tu w większości Twoi znajomi........ Życzenia dla redakcji były naprawdę szczere, ale Ty nie wierzysz w szczerość. Prawda? Nigdy nie czepiałem się Ciebie. Więcej – broniłem Ciebie przed oszczerstwami. Po co ta agresja? Pozdrawiam serdecznie
15-06-2008 16:46 Kulwap azil
Innych nauczasz a sam dajesz do pieca aż dymi!!! Co to za insynuacje, że ten numerowany to Maziarz! Ja akurat wiem, kto to jest i zapewniam że nie jest to Maziarz i azil oszukuje czytelników! Jeśli uważasz, że ten tekst jest nie klawy to napisz właściwy! Ograniczasz jedynie do stawiania wyimaginowanych tez i zarzutów. Lepiej byłoby abyś zatroszczył się o ten cały bałagan szczeciński a nie o Redakcje! Ta da sobie radę i bez twojej fałszywej troski. Dobrze byłoby abyś wzorem Zdzisława W. lub Andrzeja Sieńko zainicjował postępowanie prokuratorskie lub sądowe, że cię tymi felietonami skrzywdzono! Dla Redakcji to kolejna reklama a i tobie za brak obiektywizmu sąd mógłby dupkę obic jak tamtym, co by ci obiektywne spojrzenie poprawiło!
15-06-2008 16:03 azil Nie wpadłbym na to, aby odpowiadać na pytania retoryczne, ale red. naczelnemu wolno i wypada. Nie sądzi redaktor, że uwierzę w przypadkowość anonimowego umieszczenia filmu na YouTube z felietonem? Nawet czytelnik o inteligencji posokowca bawarskiego nie uwierzy w „szczere” zapewnienia redaktora, że w sprawie publikacji foto z oszczerstwami cyt. „z góry przeprasza i wyraża słowa ubolewania, że ktokolwiek mógłby nawet tylko tak pomyśleć”......................
Jak się ma rzetelność dziennikarska do cyt.” Później miał mieć też Krzysztof Turbaczewski problemy w kole, o czym mówiono z ust do ust, ale nikt tego potwierdzić oficjalnie nie chciał. Podobno bez uprawnień selekcjonerskich strzelił jelenia byka na polowaniu zbiorowym i aby uniknąć konsekwencji, udał się z prezesem koła do ORD PZŁ w Szczecinie, znanego już nam Zbigniewa Pomianowskiego, w wyniku czego, rzecznik miał nie wszczynać dochodzenia”?......... Publikacja pełna jest takich sformułowań........ 80% tekstu to komentarz własny redaktora, aby czytelnik (ten z inteligencją posokowca bawarskiego) „właściwie” poznał „ciemną stronę mocy”.............
Mowią z ust do ust, poza tymi komentarzami, że pod nickiem 192326w ukrywa się kol. Maziarz. Proszę czytelników o prześledzienie wszystkie jego komentarzy dot. tego artykułu. Tak osobistego o obłudnego zaangażowania trudno jest nie zauważyć. Prosiłem, aby mnie nie szkalował, ale z uporem robi to dokładnie tak, jak przystało na „bohatera” felietonu. Moja wiedza w temacie zaprezentowanym w felietonie nie upoważnia mnie do podważania decyzji i wyroków, które zapadły w tych sprawach. Od decyzji służą odwołania i sądy. Komentowanie decyzji niezawisłych sądów, jest chyba „grubym nietaktem”. Redaktorom życzę zgodnego z prawem i etyką, udanego kształtowania poglądów na rzeczywistość, nie tylko stałej i gorliwej, niezbyt licznej grupie komentatorów. Pozdrawiam serdecznie Darz Bór
15-06-2008 12:26 Piotr Gawlicki Kolega azil ma pytania retoryczne, ale mimo tego też na nie odpowiem. Jak wynika z treści artykułu, zdjęcia z napisami nt. J.Marciniaka nie miały na celu jego szkalowania, bo w żadnym słowie czy nawet sugestii autor nie wskazywał go jako złodzieja. Powiem więcej, redakcja nie ma żadnych informacji, żeby móc go tak nazwać i z góry przeprasza i wyraża słowa ubolewania, że ktokolwiek mógłby nawet tylko tak pomyśleć. Jedynym celem publikacji tych zdjęć odzwierciedlających przecież rzeczywistość, było pokazanie, że ten cieszący się tak długo poparciem członków koła prezes, nie dla wszystkich był kryształową postacią, czego ostatecznym efektem była wymuszona rezygnacja ze stanowiska. Nie jest obowiązkiem redakcji kontrola legalności stron, które ukazują się w Internecie i jeżeli TVP ma zastrzeżenia do publikacji na YouTube, niech to wyjaśnia. Skąd informacja, że W.K. nasłał „bandytę” na prezesa koła? Tego w artykułach nie było! To może ja też zadam trzy pytania. Jak zdjęcia ze słowem „złodziej” miały być szkalowaniem, to czy informacja, że W.K. nasłał na kogoś bandytę nie jest szkalowaniem i pomówieniem? A może ma Kolega na ten temat jakas wiedzę, z którą się podzieli? Czy informacja, że W.K. został bezprawnie wykluczony z koła „Sokół”, co potwierdził sąd okręgowy, uprawnia do ironii, że był „niewinną ofiarą spisku”? A co do użycia inicjałów tej osoby, to przypomnę prawo prasowe, że osoba udzielająca informacji prasie, ma prawo do zachowania swoich danych osobowych tylko do wiadomości redakcji i W.K. z tego skorzystał. Również nic wspólnego z naruszaniem etyki dziennikarskiej nie ma występowanie autora pod pseudonimem, na tej samej zasadzie, co wyżej w stosunku do W.K. Nie rozumiem, czym autor kogokolwiek z komentujących jego tekst pomówił. Jak będzie w tej sprawie konkretny zarzut, to będę mógł się w tej sprawie wypowiedzieć. Co zaś do odezwania się autora w komentarzach, to chyba nie można mu tego zabronić, szczególnie, że był proszony przez innych o wyjaśnienia, a w stosunku do komentarza Kolegi, po prostu prostował informacje nieprawdziwe. Jeżeli chodzi o sklasyfikowanie tekstu jako interwencji, to zdecydowała o tym redakcja, a nie autor, bo z całości jego tekstu wynika, że organa PZŁ mają do interwencji cały wachlarz spraw ujawnionych tymi artykułami i takiego działania spodziewa się redakcja, co już wyjaśniałem jurkowi123 niżej. Czy tak będzie od nas oczywiście nie zależy, a to słowo „interwencja” nie ma nic wspólnego z cytowanym kpc.
15-06-2008 11:50 _39 Myśliwi Koła Łowieckiego Trop w Szczecinie wysoko ocenili akcję ratowania dzików pod Starym Kostrzynkiem 15.12.2002 r. Wszystkich uczestników tej bezprzykładnej akcji, pełnej poświęcenia, tak niebezpiecznej, nominowali do wysokich odznaczeń łowieckich. Z okazji
50-lecia założenia koła, nominowani zostali do odznaczeń łowieckich– Krzysztof Kotowicz medalem Brązowym Zasługi Łowieckiej, Janusz Marciniak Medalem św. Huberta a Krzysztof Turbaczewski Medalem Zasłużonego dla Gospodarki Łowieckiej. Natomiast na tym samym zebraniu słusznie podtrzymano decyzję Zarządu Koła o zawieszeniu na sześć miesięcy Ryszarda Fedorowskiego za przyznanie się w zeznaniach przed Policją i ORD PZŁ w Szczecinie, Zbigniewem Pomianowskim do przywiezienia na miejsce wydarzeń sprzętu do
ratowania dzików i podania precyzyjnej godziny ratowania dzików, co mogło narazić ratujących na zarzut działania w czasie odbywania się mszy św. w pobliskim kościele.
Można mieć nadzieję, że te zaszczytne odznaczenia zostaną przyznane szybko.
Władze PZŁ winne wystąpić o wysokie odznaczenie dla ORD PZŁ w Szczecinie, Zbigniewa Pomianowskiego za pełne poświecenia wyjaśnianie spraw związanych z ratowaniem dzików i polowaniem zbiorowym na gęsi zorganizowanym przez Janusza Marciniaka, czym dał odpór skandalicznym zarzutom o naruszeniu przepisów łowieckich w tych sprawach.

15-06-2008 11:26 Piotr Gawlicki W poniższych komentarzach zadano pod moim adresem szereg pytań, na które oczywiście odpowiem. W kolejności, wpierw pytania jurka123. Jakie znaczenie dla oceny jego 10 artykułów ma to, czy autor zarejestrował się 4 lata temu, czy wczoraj oraz czy dyskutował na forum, czy nie? Chciał zająć się opisywanymi sprawami i redakcja mu to umożliwiła. Jedynym warunkiem, który autor musiał dotrzymać, tak jak i każdy inny publikujący w dzienniku, jest oparcie się na sprawdzonych faktach i wiarygodnych dokumentach, a nie na spekulacjach i jednostronnych opiniach stron konfliktów. Nie oznacza to jednak zakazu własnej oceny, czy skomentowania tych faktów, tak jak nie zabraniamy, a wręcz zachęcamy do tego naszych czytelników. Czy przedstawionym faktom, bogato udokumentowanym cytatami z dokumentów, można zarzucić nieprawdę? Zresztą osoby i organa, które cokolwiek z tych artykułów uważają za nieprawdę, mogą to sprostować. Póki co o takie sprostowanie nikt nie wystąpił. Dla jurka123 ma też znaczenie czy formalnie artykuły miały opisać zło jakie dzieje się w ZO w Szczecinie czy też miały być wyznacznikiem pokazania zła jako PZŁ. Wielokrotnie przedstawiałem swoje stanowisko choćby tutaj http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=11&i=244206&t=244110. Nie prowadzę wojny z PZŁ jako organizacją, a jako medium "Nie stanowimy i nie zamierzamy stanowić żadnej siły umownie zwanej 'polityczną', która chciałaby walczyć o pozycję w Zrzeszeniu". Naszym zadaniem jest dostarczanie prawdziwej informacji, co oczywiście nie wyklucza prawa do oceny tej informacji. Nigdy też nie stawiałem tezy, że PZŁ to jest zło i tak samo traktuję cykl artykułów nt. okręgu szczecińskiego, jako wskazanie rzeczywistości, z którą powinny zmierzać się organy PZŁ. Redakcji, jak i pozostałym członkom Zrzeszenia przysługiwać będzie przy tym prawo do oceny, czy organa potrafią tego dokonać.
15-06-2008 10:51 192326w ad. Azil. Te "prawdy" podane przez ciebie dnia 09-06-2008 o godz. 12:58, które po komentarzu "Kibica" o godz.17.24 w tym samym dniu okazały się stekiem BZDUR i twoje skomlenie z dnia 09-06-2008 o godz. 19:32
"Kol. Kibic. To mój ostatni komentarz i proszę nie odpowiadaj. Z pełnym szacunkiem. „Ty wiesz, że ja wiem” i gdzie „pies pogrzebany”. Dlaczego odmawiasz mi prawa wyrażenia własnej opinii i wiedzy dot. tego tematu?" To ostatnie zdanie po ustosunkowaniu się do niego Kol.Kibica" powinno się czytać tak:DLACZEGO ODMAWIASZ MI WYRAŻANIA KŁAMSTW DOTYCZĄCYCH TEGO TEMATU.
Te nowe objawienia, to po naradzie ze "zaćmionym Słońcem" Szczecina, czy też po naradzie ze "zaćmionym Słońcem" Szczecina i jego "satelitami"?
15-06-2008 01:46 cienias "Trudno jest zająć obiektywne stanowisko w sporach "o miedzę" albo "o władzę".
Z tym stwierdzeniem Pawła 54 zgadzam się z satysfakcją, że chociaż z tym jednym.
Po lekturze, jak to zwykle bywa, gdy chodzi o mnóstwo szczegółów i nieznajome środowiska, pozostaje, owszem, pewien lęk przed oceną.
Z tym jednym, Kolego Pawle, bo moje postrzeganie Twojego udziału w komentowaniu "sprawy", pomimo, pozorowanego obiektywizmu, jest jednoznaczne.
Stoisz twardo po jednej stronie, stronie posiadających władzę i "instrumenty" wymuszania, wygodnego tej władzy, porządku i wykorzystujących te atrybuty, często, nieuczciwie.
To, w dużym stopniu, pewnie, intuicyjna, więc może, niekoniecznie, trafna, ocena. Ale tak to, czytając, odbierałem.
Ja zresztą też, obiektywizm mogłem "stracić" będąc swiadkiem wieloletniego "wykańczania" i szykan ze strony "wszechmocnego" prezesa, dwóch członków mojego koła za odwagę posiadania własnego zdania, słusznego zresztą co przyznają im dość powszechnie odpowiednie "organy", Państwa i Związku.
A chodzi o najbardziej "podstawowe" podstawy.
Na tle faktycznych zdarzeń, gdy wśród nas, polują osobnicy z kryminalną przeszłością, sprawcy przestępstw, w tym, łowieckich, z kłusownictwem, włącznie, którym, dość szybko "wybaczono" i albo po wyrokach, często w zawieszeniu, pozostają w PZŁ, albo wręcz ich naganne czyny zostały zręcznie przez "miłosierne" otoczenie "schowane pod dywan", mamy inną stronę madalu. Opisy bezwzględnego "eliminowania" z "szeregów", skazanych, wyjątkowo łatwo, na myśliwską "karę śmierci" ludzi, którzy nigdy przestępstw, jak ci wyżej, nie popełnili.
A zdarza się często, że wręcz przeciwnie, stali się "wrogami", bo przeszkadzali w przestępczym procederze.
W ciągu ponad 30 letniej "myśliwskiej przygody" od przekonania, że w MOIM Związku, na taki "upadek" sobie nie pozwolimy, doszedłem do przygnębiającego spostrzeżenia, że ..........ten PZŁ, jest coraz mniej, mój.
Coś, /wiem co, ale nie pora na włączanie spostrzeżeń o sposobach centralnego i w praktyce, jednoosobowego, zarządzania Związkiem, o sposobach na trwanie "przy władzy"/, przyciąga do PZŁ osobników, którzy mają niepohamowaną żądzę dominowania nad otoczeniem, a, że obszary "takiej", dominacji, kurczą się w demokratycznym społeczeństwie, a PZŁ spełnia oczekiwania, tychże, ściąga, ich jak lep i daje im namiastkę dominowania.
Nie wszędzie, oczywiście, nie zawsze i nie, mam nadzieję, powszechnie.
Co do win, to godząc się na pełnienie funkcji, bierzemy na siebie niezbywalne obowiązki, większe niz zwykły członek, za podopiecznych myśliwych, także.
Dlatego np. za "tarasowe polowanie" na dziki, na rozlewisku odpowiedzalność ponoszą władze PZŁ, a już, szczególną, za obdarowywanie medalami zamieszanych w skandal.
Cykl nie załatwia, oczywiście, wszytkiego.
Intencje autora, /nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, kto kryje się pod nickiem ważne, aby pisał prawdę/, to także drugorzędna kwestia.
Są na pierwszy rzut oka, oczywiste.
Ja odczytuję 10-częściwy projekt, jako kolejny, sygnał ze strony pokrzywdzonych i dziennikarzy do opinii myśliwskiej, do wszystkich uczciwych i przyzwoitych działaczy, tych bardziej odważnych, którzy sami widzą i sygnalizują otoczeniu patologie, a także do tych mniej odważnych, którzy, jakże często, stają się w oczach myśliwych, współwinni, bo nie podjęli sie trudu powtrzymania nieuczciwego procederu i winni są koninkturalizmu i zaniechania działania.
Jako sygnał do nieuczciwych działaczy, że ich "przekręty" ich krętactwa, ich, wreszcie, przestępstwa, będą monitorowane i nagłaśniane.
I to ma służyć, dla tych, których zawodzi własne poczucie i bariery przyzwoitości, jako straszak i działanie prwencyjne.
Aż do wyeliminowania nieuczciwych kreatorów Związku i wymuszenia na opornych obowiązku przestrzegania prawa.
Bo zmuszenie do przestrzegania prawa to dla nielicznych, ale, jakże szkodzących Związkowi, nieuczciwych, działaczy, zabieg, jak wyrwanie zębów wilkowi. Stają sie bezradni.
Cała reszta jest do dogadania.
Pozdrawiam.
14-06-2008 16:40 Paweł54 ad.nowy21. W kontekście ostatniego odcinka i na tle pozostałych jesteś w stanie jednoznacznie określić, kto jest "sp[rawiedliwy", kto jest "zły", kto "gnebi" a kto "jest gnebiony" ? . Ja odnosłem wrażenie, że w opisywanych kołach trwała brutalna walka kilku TWA o władzę i walka o ustalenie i uszanowanie "hierarchii w stadzie' na wzór wilczej watahy. Reszta to tylko opisy metod, jakimi się poszczególne TWA posługiwały. Dlatego, podobnie jak autor artykułu i kilku innych Kolegów, mam baaaardzo mieszane uczucia czytając wspomniane publikacje. Trudno jest zająć obiektywne stanowisko w sporach "o miedzę" albo "o władzę". Z drugiej strony, trzeba znać umiar i umieć określić granice, których się nie przekracza. Strony konfliktu o tej zasadzie zapomniały.
14-06-2008 13:24 azil Nie komentuję, jak obiecałem, Mam pytania - potraktujcie je jako retoryczne – nie odpowiadajcie!
Czy legalne jest zamieszczanie na stronie internetowej, „karalnych” napisów szkalujących osoby fizyczne? Czy jest to pomocnictwo?
Czy legalne jest zamieszczanie na YouTobe przez niejakiego „stefanmysliwy” (tylko te 2 filmiki zmieścił ww.) 9 czerwca.2008 r. na potrzeby tego felietonu, przegranej z taśmy wideo audycji z TVP naruszającej prawa autorskie, bez zgody właściciela tj. TVP?
Czy etyczne jest użycie w „interwencji” tylko w jednym przypadku inicjałów W.K (wyrzuconego z KŁ Sokół - niewinnej ofiary spisku), osoby, która nasłała „bandytę” na prezesa koła w celu zastraszenia? Czy etyczne jest ukrywanie się autora za pseudonimem Kibic? Czy dopuszczalne jest komentowanie przez autora - komentarzy i opinii dot. jego artykułu i pomawiania komentującego? Czy w interwencji, jak zaklasyfikował autor swój artykuł „Kto ma interes prawny w tym, aby sprawa została rozstrzygnięta na korzyść jednej ze stron, może w każdym stanie sprawy aż do zamknięcia rozprawy w drugiej instancji przystąpić do tej strony w charakterze interwenienta ubocznego (art. 76 k.p.c.) autor jest interwentem ubocznym?
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie Darz Bór
14-06-2008 12:53 nowy21 Po przeczytaniu wszystkich artykułów kol. Kibica włos się jeży na głowie. Nasuwa się jedno tylko pytanie. Jak długo jeszcze będą gnębieni uczciwi ludzie przez apartczyków którzy zasiadają w ZK,ZO,ZG.Apeluję ponownie do Pana Marszałka Komorowskiego i całej rządzącej koalicji o zajęcie się "polskim modelem łowiectwa" i podjęcie radykalnych działań.DB.
14-06-2008 12:27 192326w ZO PZŁ w Szczecinie i ZG PZŁ w Warszawie to dwie osobne instytucje nie mające nic wspólnego ze sobą?
Bez poparcia- zobojętnienia Warszawy, bezprawne działania ZO PZŁ i zarządów K.ł. jest możliwe?
Pozdrawiam
14-06-2008 11:33 jurek123 Skoro napisano nam że to koniec opowiadań wypadało by żeby na ten temat wypowiedziała się osoba najbardziej kompetentna tj Kolega Piotr Gawlicki.Sam temat zaczął sie od niejakiego Kibica wielkiego niemowy na tym forum bo jak wierzyc dokumentom zarejestrowanego przed czterema laty i niemającego nic do powiedzenia przez te lata. To że artykuły były dziełem redaktorów lub redaktora redakcji to nie mam żadnych złudzeń.Za dużo tu własnego komentarza za dużo odnoszenia spraw koła do całego Związku. Mimo tych uwag dobrze że taki cykl się ukazał. Na koniec chciałoby się zawołać jak to czyniono po spektaklu w teatrze, autor ,autor. Tego chyba się nie doczekamy tak jak nie doczekałem się odpowiedzi od kolegi Kibica pisząc na priw. Kolego Piotrze Gawlicki zabierz głos i odpowiedz czy formalnie artykuły miały opisać zło jakie dzieje się w Zarządzie Okręgowym w Szczecinie czy też miały być wyznacznikiem pokazania zła jako Polskiego Związku Łowieckiego bo uczucia mam mieszane. Pozdrawiam
14-06-2008 10:13 Kazimierz Szumski "Kuriozum wg. mnie to jest takie rozumowanie, ze przyjac Cie moze ZK tj. czterech facetow, a wyrzucic nie moze Cie nikt, " A to oczywiste kuriozum, gościu przeszedł pomyślnie wszelkie wymagane rygory kwalifikacyjne, opłaca składkę i żadnych czterech siurków nie powinno mieć nic do gadania, tak jak to jest w innych zrzeszeniach. Pozdr.
14-06-2008 10:08 192326w "Ten co mu na pukiel skakali" ma RACJE!!!.....
---Nie mają racji Ci którzy na murach wypisywali np."POLSKA WALCZĄCA"; "SOLIDARNOŚĆ"; "PRECZ Z KOMUNĄ".....
---Bronowscy mieli bez liku możliwości skutecznego zgłoszenia tych przypadków.....
---1"Brak przez długi czas odpowiedzi NRŁ spowodował, że interweniował tam telefonicznie oraz raz osobiście udał się do Warszawy, ale jedyne czego się dowiedział, to że ze względu na brak czasu sprawy jego jeszcze nie rozpatrzono. A w końcu jej nie rozpatrzono w ogóle, nie informując o tym nigdy zainteresowanego".....
---2"przedsiębiorcy dokonali nadużycia sądowego, nakłaniając sędzinę Urszulę Ch. do wydania kuriozalnego wyroku „zakazu publikacji i zbierania materiałów nt. SM Bryza”. Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił skandaliczną decyzję szczecińskiej sędziny".....
---3"Sąd Rejonowy w Gryfinie, Zamiejscowy Wydział Grodzki w Chojnie odmówił wszczęcia postępowania z oskarżenia Prokuratury Rejonowej w Gryfinie, ponieważ prokuratura nie dotrzymała rocznego terminu przedawnienia".....
---4"ORD w Szczecinie Zbigniew Pomianowski uznał, że zastrzelenie 7 dzików uwięzionych na rozlewisku Odry nie było polowaniem, a był to ..."akt działania z pobudek i w celach humanitarnych"".....
---5"Zarząd Wojewódzki w Szczecinie, pod przewodnictwem Wiesławem Dobrzenieckiego, pełniącego tę funkcję do dnia dzisiejszego, odwołania nie uwzględnił, a dodatkowo zdaniem wykluczonego, nie powiadomił go o czasie i miejscu rozpatrzenia odwołania".....
14-06-2008 09:26 Spring Ad.Kazimierz Szumski, ja mowilem o osadzaniu, porownywalem argumenty, nic nie mowilem kto to ma robic, wczesniej o tym kto w stowarzyszeniach moze? klarowal Ci Piotr Gawlicki. Kuriozum wg. mnie to jest takie rozumowanie, ze przyjac Cie moze ZK tj. czterech facetow, a wyrzucic nie moze Cie nikt, albo conajmniej ONZ na plenarnym posiedzeniu, a jak nie zechce sie zajmowac jakims specjalista od patrolowania, to co?, dozywocie na patrolu, to by bylo znecanie sie;-)
14-06-2008 08:44 Kazimierz Szumski "Przy osadzaniu dzialalnosci ludzi w sposob odpowiedzialny, nalezy wylaczyc emocje i sprobowac przy pomocy dowodow materialnych i zeznan swiadkow ustalic prawde materialna, przyjmujac, ze wszystkie watpliwosci swiadcza na korzysc obwinionego." Dobrze prawisz Spring z tym zastrzeżeniem, że w cywilizowanym kraju takie rozstrzygnięcia należą do sądów a nie ZK, ZO, ZG czy jakiegokolwiek towarzystwa wzajemnej adoracji. Przecież to kuriozum na skalę światową gdzie sami zainteresowani - strony wydają wyroki we własnej sprawie - czy zostały pomówione czy nie!!! Nawet u Łukaszenki są namiastki procesów jak ktoś naubliża Bat`ce. Pozdr.
14-06-2008 08:02 Spring Przy osadzaniu dzialalnosci ludzi w sposob odpowiedzialny, nalezy wylaczyc emocje i sprobowac przy pomocy dowodow materialnych i zeznan swiadkow ustalic prawde materialna, przyjmujac, ze wszystkie watpliwosci swiadcza na korzysc obwinionego. Akurat mnie nie bieze obowiazujacy tutaj schemat polegajacy na tym, ze wyrzucany mysliwy ma zawsze racje, a wyrzucajacy nigdy jej nie maja, oraz na tym, ze opisujacy i komentujacy sa lepsi i madrzejsi od wszystkich czlonkow dowolnego KL, wladz i organow PZL wszelkich szczebli. Odniose sie tylko do obejrzanych filmow, ktorymi jestem rozczarowany, bowiem przeciwko Tadeuszowi Bronowskiemu swiadczy piec porozy u Niemca w domu, natomiast On wykrywajac polowanie nielegalne nie wspomina porozy, tuszy, sladow farby i patrochow itp, dodam, ze osobiscie wywozilem poroza za granice(1997r.) i wtedy bralem zaswiadczenie z ZO PZL, ze nie sa to poroza medalowe, gdyby Bronowski tak zrobil mialby sprawe z glowy, dlaczego tak nie zrobil? Bardzo ciekawie mowi jak to "patrolowal?" teren i rowniez obejscie domu straznika jako przewodniczacy KR, bardziej by to pasowalo do K-ta ORMO(ale ORMO juz wtedy nie bylo) gdybym to ja wykryl takie "klusownictwo" bylaby na miejscu policja i ZK obowiazkowo, dlaczego Bronowski nie sciagnal policji i ZK? Na koniec te zdjecia z napisami oraz spalenie wiat "dobrze" swiadczy o graficiarzach i podpalaczach, sa to ludzie bardzo powsciagliwi w zachowaniu i nie msciwi, poprostu typowi przedstawiciele najwyzszego "DOBRA", ktorych, gdyby byli czlonkami KL nie wolno wyrzucic, a wprost przeciwnie, chronic jak przyslowiowa zrenice oka.





13-06-2008 22:35 Step2 Hmmmmmm..... W swojej historii członkostwa w zrzeszeniu doświadczyłem swego czasu podobnych historii. Cóż, chyba bardziej pryncypialnie traktowałem literę prawa łowieckiego i z bardziej wyostrzonym zmysłem ostrożności życiowej podchodzilem do swojej sytuacji wówczas. O wymienianych postaciach z GSŁ wbrew zawartej opinii w niniejszym cyklu mogę powiedzieć tylko, że sędzia Jankowski i cały skład w mojej sprawie orzekał w sposób, jaki mogę określić jako afirmacja niezależności sądu koleżeńskiego, z przytykiem dla GRD w osobie Kol. Andrzejczaka. Ale takiego bagna, jakie jest w Szczecinie to faktycznie, chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie tolerować. Jestem przekonany, że służby stosowne i organy PZŁ dołożą wszelkich starań, by szczecińskie "oczyszczone mogło być" z takich osobliwości. No i ten "Złom" powinien być cofni ety.... Może to być precedens, ale władze PZŁ nie były dostatecznie poinformowane.....
Step, daleki jak .....
13-06-2008 19:00 192326w Obywatelu Dobrzeniecki- Przewodniczący ZOPZŁ w Szczecinie. W tej sprawie stwierdziłeś wg. autorów tego reportażu iż sprawa brzydko pachnie (dla mnie CUCHNIE)i nie będziesz pokazywał twarzy do kamery-publicznie. Tych brzydko pachnących spraw jest więcej i toczą się praktycznie do dnia dzisiejszego.Czy w związku z tymi sprawami, Twoją wypowiedzią i publicznym stanowiskiem które zajmujesz, interesantów przyjmujesz w masce na twarzy? Jeżeli tak , to czy jest to maska taka jaką posiadał ZORO , czy też taka jakie nosili-noszą członkowie Ku klux klanu?
A może jest to maska liska chytruska?
Jeżeli już popierałś to HANIEBNE postępowanie przeciwko Tadeuszowi i Krystynie Bronowskim, to nie powinieneś się wstydzić swojego stanowiska w tej sprawie.
13-06-2008 14:05 posoka Nie wiedziałem, że należę do takiej sitwy. Tak nie obronimy myślistwa w Polsce i za 10-20 lat będzie zakaz polowań, a myśliwy będzie mógł strzelac tylko na strzelnicy. Należy wypędzić szkodniki z PZŁ.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.