DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Hubert Zentkowski08-04-2009
Działaczy bronimy i służymy im wiernie

Chciałbym przypomnieć czytelnikom swój artykuł w sprawie niegospodarności w KŁ Nr 76 "Jeleń" w Parczewie, do których dopuścił prezes tego koła mgr inż. Ryszard Gierliński, równocześnie przewodniczący Głównej Komisji Rewizyjnej PZŁ. W III części tego artykułu przytoczyłem orzeczenie OSŁ w Białej Podlaskiej i GSŁ w Warszawie wobec przewodniczącego KR w/w koła Wiesława Tajera, którego sądy łowieckie ukarały za zgłoszenie nieprawidłowości finansowych w kole do organów prokuratury.

Wiesław Tajer uznany został winnym tego, że wystąpił do prokuratury jako przewodniczący komisji rewizyjnej, do czego nie miał mieć prawa, bo powinna zrobić to cała komisja. W uzasadnieniu powyższego orzeczenia Stefan Karasiński, prezes OSŁ w Białej Podlaskiej napisał m.in.:
W ocenie Okręgowego Sądu Łowieckiego w Białej Podlaskiej obwiniony Wiesława Tajer dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu polegającego na naruszeniu § 137 ust.1 pkt 2 i 4, gdyż pełniąc funkcje przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Koła "Jeleń" Nr 76 w Parczewie, wbrew wynikającym z tej funkcji obowiązkom wynikającym z § 70 pkt 6 i § 71 Statutu PZŁ, działając osobiście, bez konsultacji z zgody pozostałych Członków Komisji Rewizyjnej, złożył doniesienie do organów ścigania"....

Ani Sąd Okręgowy w Białej Podlaskiej rozpatrujący sprawę pod przewodnictwem swojego prezesa Stefan Karasiński, ani później skład orzekający Głównego Sądu Łowieckiego przy rozpatrywaniu odwołania Wiesława Tajera, obradujący w składzie Grzegorz Borkowski przewodniczący, oraz Jan Świecki i Marian Lendzioszek, nie zechcieli zauważyć, że Wiesław Tajer sporządził doniesienie do prokuratury pod swoim imieniem i nazwiskiem, podając swój prywatny adres zamieszkania. I choć nie posługiwał się papierem nagłówkowym koła, nie wspominał ani jednym słowem, że prezentuje w doniesieniu stanowisko komisji rewizyjnej, oba sądy uznały, że wystąpił w imieniu komisji rewizyjnej koła, do czego niby nie miał uprawnień. Zdaniem sądów łowieckich wybór obywatela do tak ważnego organu jak komisja rewizyjna koła, pozbawia go praw obywatelskich i wolno mu tylko tyle, na ile zezwolą pozostali członkowie komisji.

Opisałem w swoim artykule ustalenia komisji z Okręgowej Komisji Rewizyjnej w Białej Podlaskiej, która pierwsza nieprawidłowości w KŁ Nr 76 "Jeleń" w Parczewie wykryła oraz przytoczyłem ze szczegółami zeznania przed sądem Romana Laszuka, łowczego okręgowego i Aleksandra Witt-Kompą, prezesa ORŁ w Białej Podlaskiej, mówiące, że Wiesław Tajer informował ich o nieprawidłowości podczas wspólnego spotkania w ZO. Pomimo tego oraz upływu 2,5 roku od ujawnienia nieprawidłowości spowodowanych przez mgr inż. Ryszard Gierliński, przewodniczącego Głównej Komisji Rewizyjnej PZŁ w swoim kole łowieckim, sądy uznały, że składając zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do organów ścigania, Wiesław Tajer nie wyczerpał możliwości postępowania wewnątrzorganizacyjnego, milczeniem pomijając, że organa PZŁ przez 2,5 roku nic nie zrobiły, choć o sprawie poinformowani byli przez Wiesława Tajera najwyżsi rangą działacze w okręgu oraz przewodniczący Głównej Komisji Rewizyjnej. Jakie jeszcze postępowanie wewnątrzorganizacyjne miał wszcząć Wiesław Tajer i ile jeszcze lat czekać na wyjaśnienie sprawy nieprawidłowości w swoim kole?

Za opisane wyżej niecne czyny, Wiesław Tajer, 75-letni myśliwy z 50-letnim stażem w PZŁ, posiadający brązowy, srebrny i złoty Medal Zasługi Łowieckiej, ukarany został karą zawieszenia w prawach członka PZŁ na okres 1 roku. Sądy zobowiązały też Wiesława Tajera do przeproszenia wszystkich członków zarządu koła i dwóch członków KR, podpisanych na doniesieniu na niego do GRD, poprzez wywieszenie tekstu przeprosin na tablicy ogłoszeń w siedzibie ZO PZŁ w Białej Podlaskiej.

Wiesław Tajer przez swojego obrońcę, wniósł 13 grudnia ub.r. prośbę do prezes GSŁ Zygmunta Jabłońskiego o skargę nadzwyczajną, od tego niesprawiedliwego orzeczenia. Miał nadzieję, że po publikacji autorstwa właśnie Zygmunta Jabłońskiego w Łowcu Polskim, cytowanego przez dziennik Łowiecki 22 stycznia br., jak niżej:
..."każdy obywatel i myśliwy ma obowiązek zawiadomić o popełnieniu przestępstwa lub przewinienia łowieckiego (art. 304 k.p.k. i par. 5 ust. 2 Regulaminu postępowania dyscyplinarnego PZŁ)."...,
może liczyć na powtórne rozpatrzenie jego sprawy, w zgodzie z poglądem wyrażonym publicznie przez prezesa GSŁ.

Do dnia dzisiejszego, a więc przez prawie 4 miesiące, odpowiedzi się nie doczekał. Ale w jego sprawie działacze nie zasypiali gruszek w popiele. Z-ca Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego PZŁ Wojciech Tomczyk złożył skargę nadzwyczajną na niekorzyść Wiesława Tajera, zarzucając poprzednim sądom ..."rażącą niewspółmierność kary w stosunku do stopnia szkodliwości społecznej czynu"...

Za doniesienie do prokuratury o nieprawidłowościach w gospodarce koła spowodowanych przez mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego, przewodniczącego Głównej Komisji Rewizyjnej PZŁ, kara musi być rzeczywiście przykładna, żeby żadnej komisji rewizyjnej koła i żadnemu szeregowemu członkowie Polskiego Związku Łowieckiego nie przychodziło do głowy składanie doniesień na prominentnych działaczy Zrzeszenia. To prawo mają tylko sami działacze oraz "swoi" w okręgach i to w ich imieniu prezes GSŁ Zygmunt Jabłoński w Łowcu Polskim przypominał o obowiązku informowania organów ścigania o zauważonych przestępstwach. Szeregowym członkom, nie zaliczanym do "swoich", od tego wara. Ostrzegać ma ich przed takimi pomysłami wniosek Z-cy GRD Wojciecha Tomczyka, który zażądał dla Wiesława Tajera przykładnej ..."kary zasadniczej zawieszenia w prawach członka PZŁ na okres 3 lat, a nadto orzeczenia kary dodatkowej pozbawienia prawa pełnienia funkcji w organach Zrzeszenia i koła na okres 5 lat"....

Coś mi się zdaje, że sprawa Witolda Maziarza niczego nie nauczyła ani GSŁ, ani jego prezesa Zygmunta Jabłońskiego. GSŁ i jego prezes brną w następne bagno, z którego mogą wyjść tylko tak samo skompromitowani jak w sprawie w/w myśliwego z okręgu szczecińskiego. Niemożliwe? To przeczytajcie drodzy czytelnicy całą skargę nadzwyczajną skierowaną do GSŁ przeciwko Wiesławowi Tajerowi, którą publikuję niżej. Pusty śmiech mnie ogarnął, kiedy przyjrzałem się jakie daty wpisane zostały na skardze i w jakim tępie prezes GSŁ Zygmunt Jabłoński skierował skargę do rozpatrzenia.

Skarga oznaczona jest datą 21 marca 2009 r., a wpłynęła do Głównego Sądu Łowieckiego dzień wcześniej, bo 20 marca 2009 r. Tak się Z-ca GRD spieszył, że skargę przyniósł do GSŁ dzień wcześniej, niż ją napisał. Poza tym, nie omieszkał pochwalić się prezesowi GSŁ i przewodniczącemu ZG PZŁ, czego Regulamin postępowania dyscyplinarnego w PZŁ nie przewiduje (przewiduje tylko informowanie się o wnioskach stron o skargę nadzwyczajną i ciekawe, czy prezes GSŁ poinformował GRD i przewodniczącego ZG, że W.Tajer wniósł do niego o skargę w swojej obronie), że zadanie wykonał i Wiesław Tajer niedługo już zostanie ukarany dodatkowymi 2 latami zawieszenia.

Ale nie on jeden działał z szybkością bliską prędkości światła (szczegóły w opisie teorii Einsteina), bo nie wiele wolniejszy był prezes GSŁ Zygmunt Jabłoński. W ciągu 7 dni zdążył powołać skład orzekający, wyznaczyć termin rozprawy, a jego sekretarka mgr Joanna Ciotucha już 27 marca 2009 r. wysłała odpis skargi do Wiesława Tajera i jego obrońcy, z wezwaniem na rozprawę w dniu 5 maja br. Prędkość działania prezesa GSŁ zawrotna, szczególnie jak porówna się ją z 4-miesięcznym oczekiwaniem obrońcy na odpowiedź Zygmunta Jabłońskiego, na wniosek w sprawie skargi nadzwyczajnej w obronie Wiesława Tajera.

Porównanie przywołanych wyżej czasów reakcji prezesa GSŁ nie pozostawia chyba złudzeń, jakie stanowisko zajmie GSŁ w sprawie skargi, którą GSŁ rozpatrzy poza jakąkolwiek kolejnością. Wiesław Tajer ma 3 lata zawieszenia w członkostwie w PZŁ jak banku, no chyba, że GRD zmieni zdanie na rozprawie i zawnioskuje o wykluczenie z PZŁ, co oczywiście byłoby jak najbardziej adekwatną karą dla osoby, która ośmieliła się wystąpić przeciwko prominentnemu działaczowi szczebla krajowego, mgr inż. Ryszardowi Gierlińskiemu, przewodniczącemu Głównej Komisji Rewizyjnej. Taki czyn, to przecież więcej niż zbrodnia i należy się za nią przykładna kara.





16-04-2009 13:59 192326w Drawl-u 2!
Pytasz się jak on w oczy spojrzy.
Jak SS-man ŻYDOWI, ponieważ pozbawiony będzie KOOOORYTA pełnego pieeeeeeeniędzy..........Myślisz iż oni nie wiedzą że popełniają przestępstwo...............?
12-04-2009 11:22 drwal2 Trzeba postulować, aby do pełnienia funkcji ORD powoływać cieśli, stolarzy, zdunów itp. Tacy z pewnością nie będą mieli takich problemów ze zrozumieniem tego co robią i piszą, jak ci obecnie działający stróże prawa łowieckiego w niektórych okręgach i centrali. Szanowny Panie Wojciechu Tomczyk, Zastępco Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego PZŁ, rzecznik dyscyplinarny ma służyć Zrzeszeniu, a nie interesom kombinatorów, cwaniaków czy złodziei. O jakim dobrze Zrzeszenia Pan prawi w uzasadnieniu swych wypocin ? Co wg Pana tym dobrem Zrzeszenia jest. Interes ludzi, którzy na Zrzeszeniu i kołach od lat żerują i robią prywatne interesy, czy też jakieś inne wartości przyświecają pańskim działaniom. Jest Pan zwykłym dyspozycyjnym małym pachołkiem, wykonawcą woli panującego doktora, dla którego niszczenie ludzi, którzy dostrzegają w PZŁ zjawiska patologiczne stało się celem nadrzędnym. Jak Pan kiedyś spojrzy, tym gnojonym przez siebie ludziom w oczy ? Pełnienie funkcji dobiegnie końca i trzeba będzie funkcjonować dalej.
Wszystkim Koleżankom i Kolegom myśliwym, dla których łowiectwo stanowi pasję życia, i jest czymś więcej niż realizacją osobistych interesów składam WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH.
Pozdrawiam i DB
10-04-2009 13:04 gekon Z pisma GRD:"postępowanie obwinionego ... Tajera...dyskwalifikuje go jako przewodniczącego komisji rewizyjnej koła" - napisł GRD.

Wśród zarzutów jest też ten, że: " podważał decyzję Prokuratora".
Boże, jaka zbrodnia!!!
To dołóżcie mu jeszcze bozbawienie praw publicznych na zawsze.
A POSTĘPOWANIE GIERLIŃSKIEGO NIE DYSKWALIFIKUJE GO JAKO PRZEWODNICZĄCEGO GKR?
Nie umie powiedzieć usłużnym chłoptasiom z Nowego Swiatu, nie kompromitujcie PZŁ i mnie, znęcając się nad moim osobistym przeciwnikiem w kole, z którego uciekłem przed zarzutami?
To przecież prymitywna zemsta i porachunki silniejszego ze słabszym.

Znowu okręg Biała Podlaska, skąd Kol. Bloch selekcjonuje kadry do "kontrolowania" siebie.
Jak Sacharuk w kole bezprawnie pozbawia praw myśliwych to mówią, że został demokratycznie wybrany i nic nie można zrobić. A to, że Tajera też demokratycznie wybrali do KR to już rzecznikowi głównemu PZŁ wisi.
Czy to nie jest jeszcze dno?
10-04-2009 12:10 kresher Układów się broni do upadłego. W jubileuszowym ŁP jest nawet instrukcja nadprawnika PZŁowskiego, jak skutecznie wywalać z kół, żeby później władza wyższa nie miała problemów z apelacjami i innymi bzdurami, bowiem okazuje się, że Ci wyrzucani w ciemię bici nie są i bronić się potrafią.Natomiast władze kółkowe, to ciamajdy i niedojdy, co skutecznie wypinkować niewygodnych nie mogą. Już widzę jak w ZK knuć będą, podpierając się artykułem w ŁP i powołując się na autorytet obrońcy prawnego ZG PZŁ. Proponuję zorganizowanie przez władzę, stosownych kursów i szkoleń dla zarządów kół na temat: "Skuteczne wywalania myśliwych z kół, podstawy prawne, statutowe i bezprawne. Rola organów nadrzędnych w procesie wywalania myśliwych na przykładzie kol. Maziarza".
DB
09-04-2009 21:38 ST-BAR Drodzy koledzy, jaki koń jest każdy widzi !!!Prawo jest!!!-dla szaraków.
Jeszcze trochę wody upłynie nim skończą się kolesiowskie układy i układziki.Zabawa cudzym kosztem też.Upadł komunizm, upadł Związek Radziecki, upadnie i łowiecki.Przedstawiciele jedynej słusznej drogi w PZŁ zachowują się jak ci z PZPR. Czas musi to zweryfikować, a my szeregowi myśliwi musimy patrzeć im na ręce i napiętnować ich działania.
Wniosek jest prosty i oczywisty, dla dobra ogółu jako przedstawicieli do organów zrzeszenia wybierajmy ludzi prawych , odpowiedzialnych,będących poza wszelkimi układami a nie tych samych ,którzy tkwią w starym układzie.
09-04-2009 20:07 _39 Kolejny Minister środowiska to "dupa wołowa" i nic nie zmieni. Boi się własnego cienia. DB
09-04-2009 14:24 gach_ Minister Środowiska w trybie nadzoru powinien to zrzeszenie natychmiast rozwiązać.Natomiast ludżmi tam pracującymi zająć się powinien prokurator.Takie postępowanie władz to nic innego jak znęcanie się z premedytacją nad członkami zrzeszenia którzy wytykają nieprawidłowości i nadużycia.
09-04-2009 12:05 antypod Alej, po skandalicznych przykładach represjonowania Kol. Tajera przez aktualną ekipę władzy PZŁ, za naruszenie interesów jednego ze Związkowych decydentów, w tym przypadku, Gierlińskiego, powinieneś im uwierzyć "na słowo".
Pewnie przed sądem powszechnym wina funkcjonariuszy PZŁ zostanie dowiedziona. Przykłady orzeczeń niekorzystnych dla Organów już czytaliśmy w "Łowieckim".
Ja się zastanawiam, czy działania GRD, a wcześniej sądu, wobec Kol. Tajera nie mają charakteru świadomie i z premedytacją, popełnianego przestępstwa, które można przed sądem powszechnym, dowieść?
Prawo obywatela, zagwarantowane Konstytucją, zostało złamane z pewnością.
Można też próbować dowieść, że to celowe działanie, w ciągu innych nieuczciwych działań, zorganizowanej grupy z OSŁ,GRD,GKR i ZG, mające na celu bzwzględne podporządkowanie sobie, poprzez zastraszenie, z użyciem bezprawnych metod, dużej liczby członków PZŁ. D.B.
09-04-2009 11:06 Alej..... Jeżeli ktoś chciałby mi wmówić, osobiście, że doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestepstwa to jest przewinienie łowieckie, to ... uznać bym go musiał za kretyna.
Gdyby próbowano mi to wmówić zbiorowo, załóżmy we trzech rzeczników i w pięć sądów, to, bankowo, wziąłbym to, niestety, za kretyństwo zbiorowe!
08-04-2009 17:32 drwal2 Jak długo jeszcze przyjdzie nam znosić opisywane praktyki łowieckich mafiosów. Panie Ministrze Środowiska, sprawujący nadzór nad działalnością PZŁ, z tą bandą najwyższy czas ostatecznie zrobić porządek. Ci ludzie powinni zostać dośmiertnie pozbawieni członkostwa PZŁ. Nie powinni mieć nawet wstępu go lokali Związku, bo sieją zgorszenie.
DB
08-04-2009 17:30 czarny flet Myślę sobie teraz, jak się przewodniczący GKR Ryszard Gierliński odwdzięczy tym najwyższym organom PZŁ za podziwu godną determinację zaszczucia jego osobistego wroga z koła, co mu zaglądał w kole do prezesowskiej kieszeni i zmusił prawdopodobnie rejterady z koła w Parczewie.
Ja,podatny na pokusy, gdybym przypadkiem był przewodniczącym GKR, bym zaraz napisał takie sprawozdanie z kontroli, że najwyższa władza byłaby zachwycona. Przewodniczący GKR PZŁ to jednak nie w kij dmuchał.
Po zabiegach najwyższych organów PZŁ Tajer pewnie na słowo Gierliński przyklęka, aby nie dostać jakiejś czapy czy dożywocia.
08-04-2009 16:41 drwal2 Wpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: naruszenie dóbr osobistych osób trzecich.
08-04-2009 12:39 Borysoo TW Jabłoński i wszystko jasne...

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.