DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk24-10-2009
„Duża afera” o małe zające!

Spory o właściwą gospodarkę łowiecką prowadzoną przez PZŁ to jeden ze stałych punktów myśliwskich dyskusji. Jednym z elementów tej gospodarki jest realizacja planów łowiecko-hodowlanych. W jaki sposób realizują te plany niektóre koła łowieckie przypatrzmy się na podstawie konkretnych przykładów. Przy okazji zobaczymy także, jakie jest podejście Związku do przepisów prawa łowieckiego

Przed około rokiem komendantem PSŁ w Lublinie został Stefan Kowalewski. Nie mając przygotowania do pełnienia tej funkcji oraz żadnego doświadczenia w pracy na tego typu stanowisku, gdyż całe życie zajmował się tankowaniem pojazdów samochodowych i styczności z pracą w aparacie władzy państwowej nie miał, stanowisko to otrzymał z klucza partyjnego, czyli od Polskiego Stronnictwa Ludowego. Taki stan w sposób naturalny wywołał krytyczne spojrzenie mediów. Komendant wziął się ostro do działań mających na celu wykazanie jakim to jest „dobrym szeryfem” skutecznie zwalczającym przestępstwa łowieckie. Idąc tropem naszych publikacji, a zwłaszcza tego artykułu, Stefan Kowalewski nie bez trudu uzyskał wykonania planów łowieckich dotyczących wszystkich obwodów znajdujących się na terenie województwa lubelskiego. Otrzymane dane wykazały spore ilości przekroczeń pozyskania zatwierdzonych planów rocznych. Poniżej wykaz zwierzyny bezprawnie pozyskanej w województwie lubelskim, w sztukach ze wskazaniem kwot należnych Skarbowi Państwa - za ostatnie 3 sezony łowieckie:

1. Dzikie gęsi: 7 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 7 000 zł.
2. Gołębie grzywacze: 161 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 161 000 zł..
3. Łyski: 96 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 96 000 zł.
4. Lisy: 885 szt. 885 szt. x 1000 zł. .( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 885 000 zł..
5. Zające: 515 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 515 000 zł..
6. Bażanty: 313 szt. x 1000 zł.. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 313 000 zł..
7. Cielęta: 1 szt. x 5800 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 2 w/w rozporządzenia ) = 5800 zł.
8. Kuna: 44 szt. x 1000 zł.. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 44 000 zł.
9. Jenot: 19 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 19 000 zł.
10. Słonki: 10 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 10 000 zł.
11. Norki amerykańskie: 7 szt. x 1000 zł.. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 7 000 zł..
12. Borsuki: 21 szt. x 1000 zł.. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 21 000 zł..
13. Tchórz: 13 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 13 000 zł.
14. Kuropatwa: 69 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 69 000 zł.
15. Czapla: 5 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 5 000 zł.
16. Sarna: 3 szt. x 2000 zł.. . ( opłata z §2 ust. 1 pkt 6 w/w rozporządzenia ) = 6 000 zł.
17. Kozioł sarna: 1 szt. x 2000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 6 w/w rozporządzenia ) = 2 000 zł..
18. Piżmak: 154 szt. x 1000 zł. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 154 000 zł..
19. Byk jeleń: 1 szt. x 5800 zł.. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 2 w/w rozporządzenia ) = 5 800 zł..
20. Dzikie kaczki: 1998 szt. x 1000 zł. . ( opłata z §2 ust. 1 pkt 8 w/w rozporządzenia ) = 1 998 000 zł..
21. Dziki: 11 szt. x 2300 zł.. ( opłata z §2 ust. 1 pkt 5 w/w rozporządzenia ) = 25 300 zł.

Razem: 4 361 900 zł.-
Oczywiście kwota ta nie obejmuje wartości tusz i trofeów.

Domniemać należy, że ujawnione w województwie lubelskim naruszenia norm prawnych w równym stopniu maja miejsce w pozostałej części kraju i stratę skarbu państwa należy szacować na kwotę 69.790.400 złotych!!!
W środowisku myśliwych zawrzało. Przekroczenia planów łowieckich dotykają bowiem wiele wpływowych osób oraz usytuowanych w elicie władz łowieckich lub powiązanych korupcyjnie. Komendant PSŁ zauważywszy jak wielką i zarazem skandaliczną „aferę zającową” wykrył zaczął poszukiwać metod, aby zalagodzić skutki ujawnionych przez siebie faktów świadczących, że brak respektu dla przestrzegania przepisów Prawa Łowieckiego jest powszechny i sięga wyżyn władzy łowieckiej. Mając wiedzę z otrzymywanych planów, Nadleśnictwa także nie wykazały się szacunkiem dla obowiązujących ich przepisów i nie reagowały na ostentacyjne łamanie prawa. Tak więc zamiecieniem sprawy pod dywan zainteresowanych jest cały ogrom wysoko usytuowanych osób w tym pełniących wpływowe funkcje w PZŁ.

Jednym z takich wpływowych osób jest Ryszard Mączyński prezes Koła Łowieckiego nr 18 „Ponowa” w Białej Podlaskiej, które swym lekceważącym stosunkiem do prawa już kilkakrotnie zwracało na siebie uwagę środowiska. Za sprawą prezesa koła Ryszarda Mączyńskiego koło stało się tematem felietonu o poprawianiu ustawy łowieckiej oraz następnego i kolejnego.

W kole łowieckie nr 18 „Ponowa” kierowanym przez prezesa Ryszard Mączyński, PSŁ w Lublinie ustaliła następujące ilości przekroczenia planów pozyskanej zwierzyny i wynikające z nich należne Skarbowi Państwa kwoty, wynikające z Rozporządzenia MŚ z dnia 21 czerwca 2005 r. w sprawie zwierzyny bezprawnie pozyskanej:
Na obwodzie nr 11:
Dziki- 7 szt. x 2300 zł. = 16100
Lisy – 35 szt. x 1000 zł = 35000
Jenot – 1 szt. x 1000 zł = 1000
Borsuk – 2 szt. x 1000 zł = 2000
Kuna – 2 szt. x 1000 zł = 2000
Tchórz – 1 szt. x 1000 zł = 1000
Kaczki – 40 szt. x 1000 zł = 40000
Gołębie grzywacze - 2 szt. x 1000 zł = 2000
Słonka – 5 szt. x 1000 zł = 5000

Na obwodzie nr 14:
Dziki- 3 szt. X 2300 = 6900
Gołębie grzywacze – 8 szt. = 8000 zł

Razem: 119.000 złotych

Inne skandalizujące koło, znane min. z napaści pijanego strażnika na legalnie polującego myśliwego, gdzie gospodarkę łowiecką prowadził członek Zarządu Okręgowego PZŁ Jan Czarnecki też przekraczało plany pozyskania. W tej sprawei koło zaliczyło juz postepowanie prokuratorskie ws. przekroczenia dozwolonych ilości odstrzelonych zajęcy umorzone ze względu znikomą szkodliwość czynu, pomimo pozyskania 12 sztuk zajęcy ponad plan. Wartość należności wobec Skarbu Państwa, nie licząc wartości tusz i kosztów likwidacji, wyniosło 12.000 złotych, ale dla prokuratury było to "znikoma" szkodliwość. Aktualnie koło przekroczyło plan „tylko” o dwie sarny na obwodzie nr 23, tworząc należność dla Skarbu Państwa, tylko z tytułu ekwiwalentu za bezprawnie pozyskaną zwierzynę, w kwocie 4000 złotych.

Państwowa Straż Łowiecka na mocy ustawy Prawo Łowieckie ma prawo wnoszenia i popierania oskarżeń w sprawach o przestępstwa łowieckie. Ani w sprawie przekroczeń planów łowieckich, ani w żadnej innej PSŁ w Lublinie żadnej sprawy do sądu nie wniosła. PSŁ podjęło „intensywne” działania polegających na licznych wyjazdach na przesłuchania do kół, w których wykryli przekroczenia planów pozyskania. Przesłuchania te odbywają się w siedzibach ZO co powoduje, że często udział w nich biorą osoby nie będące w danej chwili przesłuchiwane. Tak było min. w ZO w Białej Podlaskiej, gdzie przesłuchiwano łowczego Koła Łowieckiego nr 63 „Dąbrowa”. Po przesłuchaniach, PSŁ wyręcza się w swoich działaniach prokuratorami, kierując do nich zebrane materiały wraz z wnioskiem o umorzenie. Najwidoczniej komendant PSŁ w Lublinie uważa, że pieczątka prokuratora umarzającego sprawę „z powodu niskiej szkodliwości czynu” nada mu ważności i zdejmie ewentualną odpowiedzialność za brak reprezentowania interesu Skarbu Państwa. PSŁ w pismach do prokuratury należności z tytułu ekwiwalentu nie uwzględnia, gdyż mogłoby to wywołać inną niż zamierzony efekt reakcję prokuratora. Mając przed sobą informację, że w Kole Łowieckim nr 18 „Ponowa” kwota ta wnosi 119 tysięcy złotych musiałby się zastanowić, czy umarzając taką sprawę przypadkiem nie pozbawia siebie podwyżki pensji opłacanej właśnie z pieniędzy Skarbu Państwa. Państwowa Straż Łowiecka nie zawierając także i tej okoliczności w swoich pismach, w moim pojęciu poświadcza nieprawdę, co jak na urzędników państwowych skutkować powinno konsekwencjami z kodeksu karnego.

Jako wartość powstałej szkody PSŁ podaje jedynie wartość tusz ustaloną w specjalnie w tym celu organizowanych wyjazdach do punktów skupu dziczyzny znajdujących się w pobliżu miejsca przestępstwa, a pomijając należności wynikające z przywołanego wyżej Rozporządzenia MŚ w sprawie zwierzyny bezprawnie pozyskanej. Sprawy bezprawnego pozyskania zwierzyny w większości wypadków są umarzane przez Prokuraturę zgodnie z rekomendacją PSŁ. Wojewoda Lubelski nie zaskarża niekorzystnych dla Skarbu Państwa wyroków sądowych w tej materii. Jest bezczynny. Dotyczy to wszystkich stwierdzonych przestępstw łowieckich. Powyższe wskazuje, że PSŁ nie chcąc narażać się mocno wpływowemu lobby pozoruje działania, których efekt jest z góry przewidziany. Potwierdza to niejako także pismo UW w Lublinie informujące, że za kadencji komendanta Stefana Kowalewskiego ...„Od września 2008 roku w wyniku pracy terenowej PSŁ wykryła 16 przestępstw natomiast w wyniku analizy otrzymanych z nadleśnictw planów łowieckich ujawniono 93 przypadki przekroczeń pozyskania zwierzyny”...

Trywializując można by stwierdzić, że od czasu objęcia fukcji komendanta PSŁ w Lublinie przez Steafana Kowalewskiego, żyje ona z wykrytych i sukcesywnie umarzanych przestępstw korzystając przy tym z rozlicznych wyjazdów i delegacji służbowych. Jednym słowem: PSŁ jest od tracenia państwowych pieniędzy bez żadnych efektów oprócz satysfakcji przestępców, którzy przeciwnie niż uczciwi myśliwi, cieszą się z takiego komenderowania PSŁ.

Polski Związek Łowiecki, mimo, iż zgodnie z art. 304 §2 kpk, powinien zgłosić prokuraturze zaistniałe przestępstwo łowieckie, od wielu lat toleruje ten proceder i nie informuje organów ścigania o istniejących nieprawidłowościach, gdyż sprawcami są koledzy – myśliwi, choc to tajemnica poliszynela. Uprawdopodobnieniem tego założenia jest chociażby fakt, iż od lat większość bezprawnego pozyskania zwierzyny na Lubelszczyźnie ma miejsce w kołach łowieckich, w których polują znani politycy, sędziowie, prokuratorzy, samorządowcy itp. Osoby powyższe pełnią także funkcje w Polskim Związku Łowieckim, związane z łowieckim wymiarem sprawiedliwości, tj. są sędziami sądów łowieckich i rzecznikami dyscyplinarnymi - a więc poniekąd sędziami we własnej sprawie i mogą nie być zainteresowani ujawnianiem szerszej opinii publicznej nieprawidłowości w organizacji, w której zajmuja znaczące pozycje.

Innym zagadnieniem, jest dopuszczenie do obrotu gospodarczego tusz zwierzyny bezprawnie pozyskanej, w sytuacji, gdy powinna one podlegać określonemu badaniu, zgodnie z przepisami weterynaryjnymi wskazanymi w prawie krajowym polskim oraz w przepisach unii europejskiej, czego także nikt w PZŁ nie przestrzega.

PS - Powyższe wykazy został sporządzone w oparciu o dane pisma z dnia 13.08.2009 r. z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, Wydział Geodezji, Nieruchomości i Rolnictwa; adres: ul. Spokojna 4, 20 -914 Lublin – znak pisma: GNiR. IV/0551/7/09.




02-11-2009 20:52 determinator  Mączynski po raz kolejny pokazuje jaki z niego prawy i znajacy temat MYSLIWIEC ! Kulwapie ile to razy juz Ruchu byl bohaterem felietonow? Bo mam wrazenie , że przewyższa swojego góru Sacharuka ?! I o ile o tym drugim osatnio nic nie słychac(wiec moze troche przyhamował w swoich zagrywkach poniżej pasa)to bohater mączyński z jednej afery przeskakuje na druga...! Wiekszość swojego czasu spędza na pisaniu donosów albo na przesłuchaniach w prokoraturze ,policji czy na sprawach sądowych...! A wszystko ku chwale łowiectwa ! Zadzwiajacy jest fakt , że tak żenująca ,chciwa i podła osoba, wywija sie niczym żmija ze wszystkich afer... Kto mial jaką kolwiek styczność z tym człowiekiem wie , że jest poprostu zakompleksionym prostakiem a jego wiedza łowiecka jest równa 0.Jaki przykład taki człowiek może dac mlodym adeptom łowieckim????? Może nauczyć ewentualnie pisania anonimów ! Towarzysze ZG , ZO czemu go bronicie? czy nie lepiej "sprzatnać" takiego pryszcza który przynosi rozgłos nie koneicznie pozytywny i miec o 3/4 problemow mniej w tym i tak zdemoralizowanym juz okregu ? Ba ! moze i nawet 9/10 ??? Zastanowcie sie czy nie czas najwyższy ! Koledzy z Ponowy otwórzcie oczy i odsuncie tego toksycznego pożal sie boże presesa od łowiectwa ,a zyska i koło i nasza cała spolecznosć mysliwska ! Łowiectwo = przyjemność .Panie pezesie koncz(swoja kariere mysiliwego) waść wstydu oszczędź ...
DB determinator
27-10-2009 14:24 surykatka ANDY! Przepraszam za nieco zbyt ostre sformułowanie. Nie miałem zamiaru z Tobą polemizować. Też jestem myśliwym, mało tego, sympatykiem Twoich opowiadań! Wyraziłem moje poglądy, do czego mam prawo. pozdrawiam d.b.
26-10-2009 11:43 antypod Niezależnie od stanowisk dyskutantów, przedstawicieli "luzackiego" czy "rzetelnego", stosunku do przestrzegania obowiązującego prawa, które zresztą nie mają żadnego wpływu na ewentualne konsekwencje, zjawisko ma charakter "tańca na linie".
Co innego próby poprawy w ramach legislacji, których zresztą nie widzę, a co innego lekceważenie zagrożenia.
A zagrożenie jest. Dla łowczych, bo raptem mogą się okazać przestępcami. Nawet dla tych z "plecami", co to w PZŁ są "ponad prawem", jak bohaterowie negatywni publikacji w Łowieckim, bo jak widać w sądach powszechnych, zwykle "moc" i konspekt ich opuszcza. Dla wszystkich członków kół też, bo możemy zubożeć raptownie, gdy się okaże, że zachłanne Państwo przypomni sobie o milionach do wzięcia.
A przykłady są, że "bierze" co się da, jak do studni bez dna.
A co robią i myślą w tej sprawie Organy PZŁ? Może choć myślą, bo wątpie czy coś poza kampanią wyborczą i selekcją "kandydatów na kandydatów", robią. D.B.

25-10-2009 17:58 Łupur21 tu: http://www.ozywicpola.pl/artykul116.php oraz tu: http://www.ozywicpola.pl/artykul201.php
25-10-2009 17:25 ko-s Przykro czytać , te spory godne są kiepskich księgowych a nie miośników łowiectwa.Wyjść trzeba z poziomu inwentaryzacji , czy spelnia swe zadanie w sposob gwarantujący utrzymanie stanów zwierzyny na poziomie gospodarco znośnym, czy nie. Jest wiele przykładów dowolności w zatwierdzaniu planow i " Tworzenia ", tak wlaśnie tworzenia protokołów inwentaryzacyjnych. W minionych latach stosowany był 5% margines tolerancji w wykonaniu planów odstrzału. Czy zasadnie ? uważam , że tak ! Z przyczyn praktycznych. Nasze koła liczą po 50 do stu czlonków i przepraszam ale wydanie tylko trzech odstrzałów na dzika ma się jak do równości ? Podzielam pogląd , że koledzy definitywnie będą rezygnować z pełnienia funkcji w zarządach i zastanawiam się czy nie o to chodzi pomysłodawcom wszelakich, rozporządzeń w tym o wykonywaniu polowania ? Jednocześnie proszę zważyć , że wniosek o zwiększenie planu pozyskania dzików, jeleni , jest rozpatrywany bez problemu. Tu również mamy do czynienia z przekroczeniem planu. Koledzy nie dajmy się zwariować...
25-10-2009 17:19 ajwa 
25-10-2009 16:36 ANDY Ad. surykatka,
tendencyjnie - do mnie - bez sensu. Ja myśliwym jestem .
DB
25-10-2009 16:20 surykatka Andy! Jest wiele racji w tym co napisałeś, ale tylko w przypadku incydentalnego i nieumyślnego przekroczeniu pozyskania na polowaniu zbiorowym. Przecież wystarczy jak prowadzący powie stop - plan wykonany. Nie można zakładać tendencyjnie, że przekroczenie planu nastąpiło na skutek kanonady spowodowanej nagłą inwazją np. zajęcy. Te przekroczenia planu pozyskania wystąpiły także podczas polowań (niekontrolowanych, lub specjalnie umożliwianych) indywidualnych na zwierzynę grubą, i trudno je usprawiedliwić taką samą kanonadą w odpowiedzi na epidemię np.jeleni. Zgoda że potrzebny jest rozsądek w ocenie zjawiska, jeżeli jest ono marginalne, ale na usprawiedliwianie niekontrolowanego pozyskania, zwłaszcza w najlepszym modelu przyzwolenia być nie może. No i jeszcze ta ostentacyjna ignorancja w wykonaniu PSŁ! pozdrawiam d.b.
25-10-2009 16:05 Łupur21 Ad. ajwa.

Czy to Kolego groźba ?, na czyje polecenie ?, temat niewygodny ? Autora artykułu już pewni sądzą, sądząc, że ich nikt sądzić nie będzie. A tu może być jeszcze niespodzianka !
25-10-2009 16:02 ajwa Łupur,ja mam gdzie polować,nie jest tak żle,koła nie szukam.A jeśli chodzi o kraj to właśnie nie zauważasz że swoją głupotę rozsławiasz na cały kraj.Nie myśl że jesteś anonimowy Mariuszu bo twoje dane są znane nie tylko mi na tym forum,więc nie rób z siebie idioty.
DB
25-10-2009 16:01 fenek Ajwa! Każdy złodziej ma subiektywne trudności z przestrzeganiem prawa. Tragedia polega na tym że w normalnym społeczeństwie nie są tolerowani i nikt nie chce pomagać im w zniwelowaniu tych kłopotów. Dlaczego nagle jesteś taki pobłażliwy, a na dodatek wciskasz jeszcze demagogię na temat niemożności prowadzenia polowania zbiorowego bez ZAŁOŻENIA że plan zostanie przekroczony. To może tylko kupić fryc, i to mało rozgarnięty. Skup się lepiej na tym co wyprawia PSŁ, albo raczej na tym czego nie robi i dlaczego? Powinieneś, jako zwolennik przestrzegania prawa, podać receptę na usadzenie wszechwładnych, zamiast szukać wytrychów w postaci widełek, dopuszczalnych procentów i sposobów pokrętnego uzasadniania konieczności jego łamania, lub jak wolisz niemożności jego przestrzegania. No chyba że jesteś na "etacie" opisywanych przestępców spod znaku MYŚLIWEGO ZAWODOWEGO i jeszcze kilku mętnych działaczy owładniętych tytułomanią. D.B.
25-10-2009 15:53 Łupur21 Ad. ajwa. Twoje "zasługi" - w tej sprawie - dla władz zrzeszenia nie spowodują, iż zostaniesz automatycznie przyjęty do jakiegoś koła łowieckiego, twoje dobrosąsiedzkie stosunki z myśliwymi znane są w całym kraju, dlatego w zbiorówkach, to możesz brać udział, ale wyłącznie czysto komercyjnych, he,he,he.Jak chcesz to podeśle tobie namiary na dobre biuro polowań w Polsce, które słynie z polowań ziorowych. Proponuję skorzystaj z możliwości zobaczenia polowania ziorowego, byś więcej "nie błądził" ! Pozdr.

25-10-2009 15:47 ANDY Tego typu 'tematy' były juz wielokrotnie obrabiane i komentowane.Moja opinia jest taka:
- przekroczenia planu nie winny być rozliczane detalicznie a jedynie procentowo. Ma to zwiazek z 'inwentaryzacją' - zwykłe wróżenie z fusów. Zakładanie odstrzału na bazie tak wątpliwej oceny i jeszcze rozliczanie na jej podstawie - jest bez sensu.
- jesli wykonuje się polowanie i na lini stoi 20-30 mysliwych - jakiekolwiek wstrzymanie czy ingerowanie prowadzącego ( łowczego) jest mocno watpliwe,nawet technicznie wręcz niemozliwe,
- ingerencje na polowaniach zajęczych i bój o ubite wiecej 1-2 sztuki - jest dziwaczny . To nie jatka w chlewku a polowanie . Na polowaniu nie można przewidzieć wszystkich sytuacji - tracimy wtedy - otoczkę tajemniczości i działania w 'knieii',
- polowania zbiorowe na ptactwo - w rozbiciu na grupy je wykonujace wymagały by raportowania przez każdego mysliwego o odstrzale czegokolwiek na 'stację bazową ' i wymagałoby stosowania modułów łączności indywidualnej ( takich samch jak w jednostkach specjalnych),
- jesli nastapi na polowaniu - przekroczenie ilości - wg mnie nie można( nie pownno się ) operować - pozyskaniem nielegalnym - przecież mysliwi polują legalnie , mają stosowne dokumenty , zawiadomnienia gmin czy nadleśnictw( mowa o zbiorówkach) .Polowania indywidualne są możliwe do rozliczenia - choć.... . Trzeba rozróżnić chęć zagarnięcia od polowania . Nie można na równi stawiać - polowania i kłusownictwa . Nie można wymagać od właściciela( skarbu państwa) stosowania takich samych sankcji .
- jeśli sąd uznał i wyraził opinię iż ilość zwierzyny do odstrzału determinuje ilość myśliwych - to wg mnie nie ma zielonego pojęcia o polowaniu zbiorowym czy indywidualnym i jest to tylko ukłon w stronę sądów łowieckich , bowiem tylko one mogą rozstrzygać o specyfice czynnosci zwanej - polowaniem.No chyba ,że sędziów się przeszkoli w tej specyfice , lub sami będą mysliwymi....takimi z prawdziwego zdarzenia.
Szukanie dziury w całym jest zajeciem chwalebnym jeśli nie rodzi określonych konsekwencji . Zderzenie chciejstwa z realiami rodzi tylko usmiech - politowania.
DB
25-10-2009 15:43 ajwa Łupur a mnie przerażają twoje krętactwa na łowieckim,manipulacje faktami,insunuacje i kłamstwa.A jako (rzekomy)prawnik musisz mieć wyższe wykształcenie.
A odpowiadając na twoją wypowiedź to co z tego jak na zbiorówce łowczy poda że jest 6 dzików do końca planu jak pod lufy na linie wyjedzie pociąg i padnie dwie sztuki więcej.Nie wszystko da się przewidzieć w łowiectwie.Jak będziesz tak postępował jak piszesz to sam wpadniesz w sidła prawa i będziesz się cieszył jak prokurator będzie rozsądnym człowiekiem i umorzy sprawę.
DB
25-10-2009 15:10 Łupur21 Ad. ajwa. Przerażają mnie twoje wypowiedzi, gdyż są tożsame z tymi, jakie prezentują w większości władze zrzeszenia, w tej ujawnionej sprawie, tzn. nic się nie stało, to znikomy procent, nie rzutuje na działalność PZŁ jako opiekuna zwierzyny itp. Nie wiem, czy Kolega wie, iż np. na kuropatwy w wielu kołach łowieckich nie ma zbiorowych polowań, a myśliwym wpisywany jest LIMIT sztuk do odstrzału, a suma limitów to ilość zgodna z planem. Ponieważ Kolega nie jest członkiem żadnego koła, więc nie ma zapewne żadnego pojęcia o prowadzeniu polowań zbiorowych. Nie wie najwidoczniej Kolega, że np. przed zbiorowym polowaniem prowadzący podaje ilość i rodzaj zwierzyny do odstrzału. Nikt też nie nakazuje prowadzić polowania, gdy plan został już wykonany. Ilości przekroczeń świadczą o OSTENTACYJNYM ignorowaniu przepisów. Ptaszki w Lubelskim ćwierkają, że Komendant PSŁ ma wezwanie do MŚ w sprawie afery z zającami na Lubelszczyźnie. W UW w Lublinie podobno wielka panika, bo nie pobierano ekwiwalentu za zwierzynę bezprawnie pozyskaną, a kasa potrzebna rządowi, w dobie tzw. dziury budżetowej ! Pozdr.
25-10-2009 14:59 surykatka To PSŁ kieruje sprawy do prokuratury z wnioskiem o umorzenie? Kpiny jakieś czy co? Pewnie zarządy okręgowe mają w związku z tym nadszarpnięte budżety w dziale kosztów reprezentacyjnych! pozdrowienia d.b.
25-10-2009 14:57 ajwa Ad lelek_nowy
Jaki ma to związek z moja wypowiedzią?
Może jaśniej nie rozumiem.
DB
25-10-2009 14:54 ajwa Ad P.Gawlicki.Prawo jest ustanawiane po to aby je przestrzegać,co wcale nie oznacza ze zawsze jest to sprawiedliwe.Jesli zamiast trzech dzików w kole zostanie jeden,to zbiorowe na dziki się nie odbędzie a łowczemu zostanie tylko albo wstrzymać odstrzały na dziki albo losowanie komu wpisać dzika.Gorzej z płową bo niewykonanie planu to konsekfencje finansowe.Zostanie tylko losowanie.A co bedzie jak ten co wylosuje nie strzeli tego zwierza,bo mu np.dziecko czy żona zachorowała.Dlatego tez uważam że powinny być widełki w planie pozyskania.Złe prawo należy zmieniać.Nie można dopuścić do tego aby ktoś pracujący społecznie nie mógł z tego powodu spać w nocy. Prawo musi być jasne i przejrzyste bez dowolności interpretacji przez sądy czy prokuratury oraz w przypadkach kiedy występuje trudność w przestrzeganiu prawa powinno wskazywać jak te trudności zniwelować.
DB
25-10-2009 13:47 fenek Bardzo ciekawy materiał. Obliczone dane zawierają ilości zwierzyny pozyskanej ponad plan jedynie do sierpnia, można więc przypuszczać że ilości będą wyższe. To duże pieniądze i zadziwiający jest fakt umarzania dochodzenia ze względu na niską społecznie szkodliwość czynu. No bo tym razem chodzi o myśliwych, a często o wierchuszkę PZŁ, mającą w dalszym ciągu rozległe koneksje z ogólnie mówiąc instytucjami prawnymi. Dziwne, ale jeżeli chodzi o zwierzynę tak samo pozyskaną bezprawnie - czyli skłusowaną przez szeregowych obywateli, światek myśliwski jest święcie oburzony za umorzenia na tej samej podstawie. Hipokryzja do kwadratu. Prawa trzeba przestrzegać bez względu na przynależność do PZŁ czy nie. A właściwie więcej powinniśmy wymagać od znających przepisy myśliwych niż innych, chociaż powiedzonko mówi " nieznajomość prawa szkodzi ". Ale czy wszystkim? Jak można tolerować przesłuchania podejrzanych o popełnienie wykroczeń decydentów w obecności osób postronnych? Czy te postronne osoby były upoważnionymi pisemnie obrońcami podejrzanych?. Ciekawe kwiatki na Podlasiu, pasjonujący spektakl w wykonaniu nieprofesjonalnych aktorów. A członkowie władz łowieckich lub przedstawiciele samorządu terytorialnego kibicujący przesłuchaniom to zupełne kuriozum. Wierzę niestety że plany faktycznie były przekraczane ilościowo, nie mniej ważnym jest też przekraczanie struktury pozyskania w niektórych gatunkach zwierzyny. Czy to jest istotne? - oczywiście. Nie bez znaczenia jest przekraczanie pozyskania w ramach płci, lub klas wiekowych, a tego niestety nie podano w zestawieniach. Prawdopodobnie byłoby jeszcze gorzej. Czego jednak można oczekiwać od takich łowczych jak w "Dąbrowie", kiedy na wyścigi z prezesem strzelają kapitalne odyńce przed huczką, byle tylko mieć więcej mięsa na kiełbasy! Nie myślcie czytelnicy że chciwi jedzą kiełbasę z uryną - doda się wieprzowiny i sprzeda! Ajwa podnosi fakt, że procentowo przekroczenia nie są tak wielkie. Kolego! Mnie nie interesuje fakt że przestępczość spadła o jakiś promil (część pijanych rowerzystów straciła uprawnienia i rowery, mniej ich można złapać ), ja chcę czuć się bezpiecznie, a nie mogę, bo nie jest przestrzegane prawo. Fakt przekroczeń planów na taką skalę wskazuje że nie są to incydentalne przypadki losowe, tylko świadome działanie w poczuciu bezkarności. To poczucie zwiększa i ułatwia taka postawa PSŁ i prokuratur, a do łamania prawa zachęca społeczne przyzwolenie, zaczynające się od "przymykania" oka. Część kolegów z pewnością się wstydzi, bo nie mieli wiedzy o takich sprawach, nie poczuwają się do winy. To znak, że trzeba więcej uwagi poświęcić na to, kogo się będzie wybierało do władz kół już w przyszłym roku! D.B.
25-10-2009 13:32 lelek_nowy ajwa, dość relatywnie podchodzisz do obowiązującego prawa. Wiesz jak małym procentem wobec wszytskich wykroczeń na drodze w Polsce jest wykroczenie jednego kierowcy w postaci przekroczenia dozwolonej predkości? To pewnie promil z promila, ale chyba tak nie uzasadniasz policji odstąpienia od karania jak ciebie na przekroczeniu prędkości łapią?
25-10-2009 13:26 Piotr Gawlicki ajwa, może niedługo nie być Ci do śmiechu, bo właśnie w tym tygodniu jeden z sądów okręgowych (powszechnych) rozpatrując apelację od wyroku uniewinniającego łowczego koła przez sąd rejonowy z zarzutu wystawiania większej liczby odstrzałów, jak liczba zwierzyny w planie łowieckim stwierdził, że łowczy może wpisać do wszystkich odstrzałów tylko tyle sztuk ile ma w planie, a w polowaniu zbiorowym może brać udział tylko tylu myśliwych, ile sztuk danego polowanego gatunku pozostało jeszcze w planie. Jak w planie zostały w styczniu jeszcze 3 dziki, to maksymalna liczba myśliwych na polowaniu zbiorowym, których dopuścić może do polowania dzierżawca obwodu są 3 osoby. Sąd sprawę skierował do powtórnego rozpatrzenia, ale sąd rejonowy związany jest wykładnią sądu wyższej instancji. Będzie się z czego śmiać, jak łowczy zostanie ukarany i zostanie wyrzucony z PZŁ. Już widze, jak łowczowie, a może i zarządy kół rezygnują ze stanowisk, bo kto będzie chciał ryzykować wyrzucenie z PZŁ za działania gwarantujące wykonanie planu i utrzymanie finansów kół na plusie?
25-10-2009 13:11 ajwa Łupur,nigdy nie kwestionowałem tych danych i nie pisałem ze popieram przekroczenie planów łowieckich.Racz zauważyć że te przekroczenia to średnio łacznie 1,5% a przy zwierzynie grubej to tylko ułamek procenta.Więc nie widzę tutaj żadnej wielkiej afery.Jak pisałem są koła które planu w 100% nie wykonuja więc plan ogólny raczej jest przestrzegany i stan zwierzyny pozostał na poziomie planowanym.Niemniej,jak napisałem wcześniej las to nie biuro i o przekroczenie niezwykle łatwo,jesli tego nie możesz pojać to trudno.Ja ciebie edukował nie będę.Aby zapobiec takim sytuacjom jak w tym przypadku należy wnioskować o widełki w wykonaniu planu,procentowe lub ilościowe i wówczas dopiero przy przekroczeniu lub niewykonaniu wyciagać konsekwencje.Jak takiś wielki łowczy to co zrobisz jak masz wolne w planie np.50 zajęcy a na zbiorówce padło 60szt a spodziewałeś sie na pokocie max.20szt.Jak bedziesz uczciwy i uwzględnisz to w planach to dostaniesz po łapach i bedziesz bohaterem felietonu.Chyba że po każdym strzale do kota będziesz robił remanent.HE,he,he.Już widzę te polowanie z ciagłym liczeniem kotów.
DB
25-10-2009 10:14 Łupur21 Ad. ajwa
Kolega nie kwestionuje danych wskazanych przez autora oraz naganności przekraczania planów łowieckich ( TO POSTĘP ! ). Kwota ok. 70 mln zł.( bez wartości tusz i trofeów ) to już ładny grosz, nie można bagatelizować tej sprawy, a prawo należy przestrzegać! Prawidłowa księgowość wskazana jest w każdej dziedzinie, a więc także w łowiectwie. Pytanie: co należy zrobić, aby zaistniałą sytuację naprawić i przeciwdziałać takiemu przekraczaniu rocznych planów łowieckich ? Pozdr.
25-10-2009 09:48 ajwa Zadałem sobie troszkę trudu i oliczyłem jak te przekroczenie planu kształtuje się w procentach.Dane są za trzy sezony łowieckie w woj.lubelskim więc to kształtuje sie tak.
Dzik przekroczenie planu o 0,1%,jeleń 0,09%,sarna 0,02%,lis 2.04%,zając 5,4%,bażant 2,2% kuropatwa 0,2%,kaczka 0,77% wyliczone w skali woj.Lubelskiego dla danych z pozyskania z trzech lat.Nie popieram przekroczeń planów ale las to nie księgowość i takie rzeczy mogą się zdarzyć.Brak jest danych na temat niewykonania planu w woj. lubelskim a takie zestawienie powinno być równiez uwzględnione.
Dane te jedynie są wysokie w przypadku pozyskania zajaca i kuropatwy ale ma to zwiazek podejrzewam z polowaniami zbiorowymi na których jest trudno zaplanować prawidłową ilość odstrzelonych szt a śrut sypie sie gesto na takich polowaniach.
DB
25-10-2009 08:52 Łupur21 Może tutaj Rząd ( a więc i Wojewoda ) powinien poszukać pieniędzy, by "załatać" dziurę budżetową. Ok 70 mln zł., to już niezła suma, a myśliwi to z reguły bogaci ludzie, więc jest możliwość realnego i szybkiego ściągniecia tej kasy. PSŁ powinna zostać zaopatrzona w uprawnienia do egzekucji i zajmowania mienia koła i myśliwych. Domki, stanice myśliwskie będą niebawem zajmowane przez funkcjonariuszy PSŁ i wystawiane do licytacji, he,he,he. Można też zająć mienie ruchome ( samochody ) i nieruchomosci należące do PZŁ, na zabezpieczenie tych należnosci wobec Skarbu Państwa. PSŁ jest bowiem bardzo potrzebna ( z ich pomysłami ), he,he,he, szczególnie nam myśliwym.
25-10-2009 08:37 Spring A gdzie w tych zestawieniach zwierzyny "bezprawnie" strzelonej slawetna "slonka zielononozka"???http://www.lowiecki.pl/forum/read.php?f=15&i=39168&t=39095, dopiero wtedy suma "strat" wrosla by do miliardow!!! Zeby nie wiem jakie pokretne i "szlachetnie bezinteresowne" teksty pisac nt. komendanta PSL w Lublinie, to i tak zaden Pawluk tej pracy nie dostanie!
24-10-2009 22:37 Deer35 Szanowni koledzy czy jeszcze do Was nie dotarło, że przestrzeganie prawa jest tylko prawem dla maluczkich.......i nie tylko w łowiectwie.
Cytuję z uzasadnienia wyroku sądu powszechnego,,pokrzywdzony powinien przewidzieć potrzebę posiadania środków na prowadzenie procesu" Czy jeszcze coś trzeba tłumaczyć...........
24-10-2009 18:49 Rudi Stanislawie Pawluk,
Zwracam ci uwagę po raz kolejny, że komendant PSŁ nie zostal powolany z naruszeniem prawa. Wykazalem to wczesniej w tym temacie. To, że ci on "nie pasuje" to oczywiste.I międlisz ten temat do znudzenia, jak podoficer LWP.
24-10-2009 14:22 Ryszard nieśmiało zauważam, że od 1 kwietnia 2005 roku czapli nie ma na liście zwierzyny, wiec nie ta kwalifikacja
24-10-2009 12:51 Kazimierz Szumski Oczywiście majstersztyk w KŁ 63 "Dąbrowa". Łowczym jest leśniczy, jak zakabluje o przekroczeniu planu jako urzędnik LP, to musi potem odpowiadać za to jako łowczy KŁ. Uczcie się od prezessimusa zaradności życiowej. Pozdrawiam

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.