DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Ryszard Piechocki16-10-2005
.. i skończyły się podpowiedzi.

Odpowiedź na 'urwany tytuł' można znaleźć w forumowym wątku pt. Prośba o tłumaczenie.

Nie ukrywam, że liczyłem również na forumowiczów 'z za wielkiego błota'. Nic to.
Poprosiłem o przetłumaczenie, żeby się upewnić czy sam dobrze przetłumaczyłem i coś mi się w głowie nie pomieszało. A było tak.

W dzienniku ustaw 189 z tego roku, pod poz. 1583 opublikowano "Europejską Konwencję o kontroli nabywania i posiadania broni palnej przez osoby fizyczne, sporządzoną w Strasburgu dnia 28 czerwca 1978 r."

Od razu informuję, że dopiero teraz opublikowano, bo całkiem niedawno ratyfikowano. Reszta różnicy dat zbiegła się na przystosowanie naszych zasad i przepisów do konwencji. Ot takie dyplomatyczno-biurokracyjne pierepały.

No wiec opublikowano w 2005 roku i dalej czytamy:
W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ podaje do powszechnej wiadomości.:

Tu następują trzy kolumny tekstu
Pierwsza po polsku z nagłówkiem "Przekład'. Druga po angielsku i trzecia po francusku.
Nie dziwota, bo moc wiążącą ma konwencja w tych dwóch ostatnich językach. Skoro jednak Prezydent ogłosił, to należy się spodziewać, że przekład winien być największego lotu. Tak zupełnie przypadkiem, tego typu teksty są najlepszymi leksykonami wielojęzycznymi. Jeżeli jeszcze na dodatek jest lista definicji, to już na całego winno być 'miodzio', albo jak kto woli malina maliniasta. Do tekstu konwencji zajrzałem również i z innego powodu. Biorąc się za dostosowanie naszego prawa do unijnego, urzędy przerabiały hurtem teksty przepisów. Wiadomą rzeczą jest, że musiały się 'rąbnąć'. Bywało, że KIE tłumaczył ten sam tekst co ministerstwo i wychodziły paradoksy. Vide Dyrektywa 477 . Bywało, że nie czuli kontekstu i tłumaczyli jak leciało. Tak było z pojęciem 'broni podobnej do wojskowej", gdzie w oryginale jest 'broń wyglądająca jak wojskowa". Niby nic, ale jednak różnica istotna. Taki SIG 550 jednostrzałowy z kolorową komorą zamkową nie jest wg Szwajcarów bronią wyglądającą jak wojskowa, ale wg naszych speców jest bronią podobną do wojskowej. Chlipie więc Zdzichu (pozdrawiam Zdzicha), bo sobie nabyć nie może.

Wracamy jednak do Konwencji. Przeczytałem szybko całość i od razy mnie tknęło:
Załącznik I
A. W rozumieniu niniejszej Konwencji termin ‘broń palna’ oznacza:
1. Każdy przedmiot
i) wykonany lub przerobiony tak, że stanowi broń, z którego można oddać strzał, wystrzelić nabój lub inny pocisk albo oszałamiający gaz,..

„Wystrzelić nabój lub inny pocisk..” A to dobre. Patrzymy wiec do tekstu angielskiego:

Appendix I
A. For the purposes of this Convention "firearm" shall mean:
1. Any object which
i. is designed or adapted as a weapon from which a shot, bullet or other missile, or a noxious gas, ….may be discharged

Na pewno już cześć Forumowiczów wie o co chodzi. No to już jesteśmy w domu. Ktoś przetłumaczył, wielu czytało, prezydent opatrzył i poszło w świat, że w Polsce można z broni wystrzelić nabój w taki sam sposób jak pocisk, czy inną rakietę oraz, że jedynym tłumaczeniem na nasze, z angielskiego „ shot” i francuskiego ‘plomb’ jest NABÓJ !! Przekład daje nam do wiadomości, że broń, która strzela śrutem nie jest bronią palną. Dobre sobie.

W dobie wyborów (i jednych i drugich), ujęty obywatelskim obowiązkiem i korzystając z pomocy zacnej damy, zadzwoniłem do MSZ. Sądziłem, że pod tym adresem będę mógł zgłosić wpadkę i póki co może zrobią poprawkę. Błędy rzecz ludzka. W jednym ‘podejrzanym’ o zajmowanie się międzynarodowymi konwencjami departamencie wyraźnie sprawą się nie zainteresowali. Jedynie dopytali się, jaka konwencja, kiedy podpisana, kiedy opublikowana i orzekli – departament X. (czytaj iks, a nie dziesiąty). No to dzwonimy, a tam - bardziej doświadczeni Forumowicze mogą się już domyślać, co tam usłyszałem. No co, no i dobrze!. Trafiony, zatopiony! – Usłyszałem: „to nie do nas z problemem, to sprawa MSWiA” . Jeszcze przez chwilę, a już bym zadzwonił do kancelarii prezydenckiej. Ale co tam, niech 'nowy' się tym zajmie.

Po tych rewelacjach poprosiłem na Forum o to, co na wstępie. O przetłumaczenie przez przygodnych. Sam natomiast, szukałem innych przekładów i tekstów w innych językach i formatach tekstowych. Jak to mówią: ‘szukajcie, a się zdziwicie”. W sieci widnieje Informacja nr 504 autorstwa .p. Marcina Mroza (biuro Studiów i Ekspertyz, 1997 r.), pt.: „Europejska konwencja o kontroli.....”. W tekście znajdujemy to:

W Aneksie I do Konwencji definiuje się dla jej celów broń palną (firearms, arms a feu) i wylicza jej czternaście kategorii, od a) do m). Zgodnie z przyjętą definicją, "bronią palną jest jakikolwiek przedmiot zaprojektowany lub przystosowany jako broń, z której wyrzucony może być śrut, kula lub inny pocisk, albo szkodliwy gaz, ciecz lub inna substancja, za pomocą ładunku wybuchowego, sprężonego gazu lub powietrza albo innego środka napędowego i której odpowiada jeden z poniższych opisów, przy czym punkty od a) do f) włącznie oraz i) dotyczą jedynie przedmiotów, w których wykorzystuje się w charakterze środka napędzającego ładunek wybuchowy:

Tutaj mamy śrut. Gdyby, ’ podkładacze’ przekładu zadali sobie trud, to by znaleźli w słownikach i leksykonach odpowiednie tłumaczenie ‘shota’ :
Np. SAAMI(USA):
SHOT
Spherical pellets used in loading shotshells. Commonly formed from lead but may be made from steel.
Czyli:
‘ŚRUT; okrągłe kulki używane w elaboracji nabojów śrutowych. Z reguły wytwarzane z ołowiu lecz również i ze stali.’

Po co o tym piszę. Po pierwsze wszechobecna spychotechnika. Tłumaczenie konwencji i nadzór nad przekładem, to nie domena MSZ? MSWiA się tym zajmuje? Jakaś ewidentna lipa. W zapisie stenograficznym(1601) ze 154. posiedzenia Komisji Obrony Narodowej i Bezpieczeństwa Publicznego (21.12.2004 r.) czytamy:
Serdecznie witam wszystkich państwa, państwa senatorów i przybyłych gości, witam serdecznie pana Piotra Ogonowskiego, zastępcę dyrektora Departamentu Prawno-Traktatowego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Serdecznie witam panią Monikę Rokitę-Górniewicz, specjalistę w Departamencie Finansowania Bezpieczeństwa Państwa w Ministerstwie Finansów. Witam również pana z Departamentu Zwierzchnictwa Prezydenta RP nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Proszę się przedstawić, bo wpisał pan odręcznie i nie bardzo mogę przeczytać........

Tu mały wtręt. Taka zasłużona dla polskiej historii instutucja jak Senat, broniona wszelkimi 'ręcami i nogami' zaprasza na posiedzenie w/s ratyfikacji miedzunarodowej konwencji nie wie kogo zaprasza? To każdy może wejść na posiedzenie komisji senackiej?
My też? I wpiszą nas do protokołu? Ktoś nie dawno wprowadził wątek 'co mnie śmieszy'.
TO mnie śmieszy:
Proszę się przedstawić, bo wpisał pan odręcznie i nie bardzo mogę przeczytać........
Tak samo jak inny senator wyraził kiedyś zdziwienie, że się chce zakazać picia wódki na polowaniach. Wielce był zdziwion, że ludziska posłowie chcą pozbyć się tej, jak mówił tradycyjnej napitki, bez której nie ma polowania. Mało tego w piciu nie widział nic zdrożnego.
Może sam co wrócił z polowania?

ale do stenogramu:
.....Myślę, że do rozmowy na temat pierwszego punktu dzisiejszych obrad wprowadzi nas pan dyrektor, chodzi o ratyfikację konwencji o kontroli nabywania i posiadania broni palnej przez osoby fizyczne.
Bardzo proszę.
Zastępca Dyrektora Departamentu Prawno-Traktatowego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Piotr Ogonowski:
Dziękuję bardzo, Panie Przewodniczący.
Wysoka Komisjo! ..........


Koniec cytatu. Jak widać i czuć senackiej komisji daleko było z gośćmi do MSWiA. Kto przepuścił wadliwy przekład, to już wiadomo.

Co z tego dla nas?
Po pierwsze nauka, żeby w ślepo nie wierzyć w słowo pisane, nawet w drukowane w Dziennikach Ustaw.

Po drugie, czytać czasem odległe przepisy ale krążące wokół tematu. Warto, by z polskim tekstem konwencji zapoznali się Forumowicze 'czający się' na tanie zakupy broni w UE drogą prywatną i ‘egunową’. Przynajmniej kilmat tych rozwiązań może ich natchnie do bardziej rozważnego traktowania transakcji broniowo-importowych. Faktem jest, że gubią się nasi (przesławne –ustawa zobowiązuje do zgłaszania broni na cle, nawet karze za odstępstwa, ale nie ma co zgłaszać celnikom, -ani na granicy , bo ich nie ma , ani w swoim urzedzie celnym - bo wyrzucą. Zapis ustawowy nadal jest, ale wszyscy go lekceważą. Jak kto pamięta, to mam to nawet na piśmie z izby celnej). Gubią się też tamci. Dla niemieckiego urzędnika inne traktowanie obcokrajowca ze starego UE, inne z nowego UE, inne spoza UE a jeszcze inne z USA, to ju ż tragedia. To już pewnie lepiej dla niego, żeby wszystkim zakazali. Będzie sobie mógł zrobić pieczątkę – Nein.

Po trzecie mieć zawsze w głowie, że obrót bronią jest kontrolowalny. To, że jeszcze nic nie widać i nie słychać, to wcale nie oznacza, że papiery nie będą krążyć. Nie chcę szerzyć herezji, ale uprzedzam i w pewnym sensie zniechęcami ( póki co i na razie) do pewnych metod obrotu i przewozu broni w obydwie strony. U nas system przepisów broniowych nie jest dokończony i ma dziury, które wcale obywatelom nie służą. W przysżłym roku UE zabiera się za poprawkę dyrektywy 477, a u nas szykuje się też przemeblowanie i domeblowanie przepisów. Wtedy dopiero może będzie poukładane i o poprzekładane jaśniej i precyzyjniej.

Gdyby ktoś się dokładniej w przepisy wczytał, to by wyszło, że taki np. prosty przywóz amunicji z UE wogole żadnymi papierami nie jest obwarowany. Wiemy co UE-sklepy wyprawiają. Natomiast wystarczy wykonać dwa telefony. Jeden do polskiego ministerstwa a drugi do pewnego urzędu miejscowego. Dlaczego tego patentu nie podaję? Powód prosty. Nie chcę odbierać pięciu emaili dziennie z prośbą – "co teraz zrobić, jak pod stertą legalnej amunicji jakaś kontrol ze dwie małe giwerki znalazła :)))).


PS pamięci jakich urzędów tekst ten winien być polecony, to chyba już nie trzeba przypominać.





Brak komentarzy do tej publikacji

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.