DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Ryszard Piechocki07-02-2006
Łowiec, elaboracja i czterech pionierów

Elaboracja, magiczne słowo. Łowiec, wiadomo- lutowy numer 38 i 39 strona. Czterech pionerów to Krakus, Skaut, John i Ładowniczy. Jest w artykule kilka tez, nad którymi warto się zastanowić, przybliżyć aspekt i nie zgodzić się. Jest kilka podstaw elaboracji. Jedną z nich jest precyzja w działaniu, drugą nieprzekraczanie granic, ba - nawet nie podchodzenie do nich. Trzecia wreszcie, to sprawdzanie na sobie - wszystkiego od A do Z. Wreszcie tym, którzy chcą miec gotowce warto wyłożyć kawa na ławę.
I otym idzie rzecz poniżej.

1. Teza autorów:
„Podnoszone często przez..., a budzące pewne wątpliwości przepisy Rozporządzenia Rady Ministrów „ w sprawie rodzajów broni i amunicji oraz wykazu wyrobów..., na których wytwarzanie lub obrót jest wymagana koncesja”, nie mają zastosowania do domowego scalania amunicji myśliwskiej na własne potrzeby.”

Uwagi:
Szkoda, że autorzy nie podali o jakie wątpliwości chodzi. Natomiast nie powinno budzić wątpliwości fakt, że zarówno rozporządzenie, jak i ustawa, na której to podstawie roporządzenie wydano generalnie nie ma zastosowania dla użytkowników broni i amunicji, ale dla osób prowadzących działaność gospodarczą. Bowiem o tym świadczy sam tytuł ustawy – "o wykonywaniu działalności gospodarczej....." . W ustawie dalej czytamy:

Przepisy ogólne
Art. 1.
Ustawa określa zasady podejmowania i wykonywania przez przedsiębiorców działalności
gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu ..., amunicją ....

Art. 2.
Wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu ..., ... jest dozwolone wyłącznie po spełnieniu warunków
określonych w ustawie.

Przepisy karne
Art. 36.
1. Kto wykonuje działalność gospodarczą w zakresie wytwarzania lub obrotu ..., amunicją ... bez koncesji lub, wbrew warunkom określonym podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
podlega karze grzywny.



Nie powinno więc budzić wątpliwości, że ta ustawa i wydane na jej podstawie rozporządzenia nie dotyczą domowej elaboracji amunicji z przeznaczeniem na użytek własny oraz z takim przeznaczeniem, które nie daje podstaw, by elaborację uznać za wykonywanie działności gospodarczej. Warto zwrócić uwagę, że również w przepisach karnych postanowiono : Kto wykonuje działalność gospodarczą w zakresie wytwarzania... . Co innego, gdyby zapis brzmiał:
„Kto wytwarza amunicję bez wymaganej koncesji..”, wtedy każda domowa elaboracja podlegałaby, przynajmniej karnie pod tę ustawę.

Należy się również zatrzymać nad samym pojeciem „działalności gospodarczej”, tzn działalności wykonywanej zarobkowo. Czy jeśli mam powtarzające się zlecenia od kolegów na elaborowanie, to jest to działaność gospodarcza, czy nie. W zasadzie jest. Wątpliwość może budzić jedynie określenie jednorazowo odpłatnej elaboracji. Raz komuś coś zrobiłem, i mi zapłacił. Czy takie działanie podpada pod działalnośc gospodarczą czy nie, to nie podejmuję się wjaśnienia, bo czasem przepisy są zbyt zawiłe, nawet jak dla oczytanych w tym zakresie.


2. Teza autorów
„Prawo do nabycia i posiadania wszystkich komponentów koniecznych do elaboracji wynika bezpośrednio z ww ustawy. Art. 9 ust 1 Art. 14. dają każdemu posiadaczowi broni prawo do nabywania i posiadania amunicji do posiadanej broni, a art. 5 rozszerza te uprawnienia również na komponenty.”

Uwagi:
‘..z ww ustawy ..’ . Pytanie brzmi o jaką ustawę tu chodzi, skoro w poprzedzającym tekście nie ma przytoczonej żadnej ustawy?. Albo więc redakcja ŁP coś wycięła, albo trzeba się domyślać, że chodzi o ustawę o broni i amunicji.
‘..dają każdemu posiadaczowi broni..” . Niestety nie dają.

Art. 9.
1. Broń palną i amunicję do tej broni, ..., można posiadać na podstawie pozwolenia na broń ... .

Art. 14.
Amunicję można nabywać na podstawie legitymacji posiadacza broni lub świadectwa
broni, wyłącznie dla tej broni, która jest określona w legitymacji albo na podstawie
świadectwa broni i pisemnego zamówienia podmiotu uprawnionego do nabycia amunicji.


O możliwości, upoważnieniu lub uprawnieniu, a nie prawie do nabycia amunicji stanowią te dwa artukuły ustawy . Ponadto, o tych to możliwościach nie decyduje posiadanie broni, ale posiadanie legitymacji posiadacza broni. Znalazłem w krzakach broń i zniosłem sobie do domu. Jakby nie było jestem jej posiadaczem. Mam prawo z tego tytułu kupić amunicję? Odpowiedź prosta, nie. Drugi przypadek – mam wszystko jak trzeba i pełną szafę broni i pozwolenie i czerwoną książkę, w kórej potwierdzono fakt zarejstrowania mojego arsenału. Tak wiec jak najbardziej jestem i właścicielem i posiadaczem broni. Pech chciał, że podprowadzili mi portfel z dokumentami i ‘czerwoną ksiązkeczkę’. Mam prawo kupić amunicję? Nie mam, bo nie posiadam przy sobie legitymacji posiadacza broni. Innymi słowy, przepis skonstruowano tak, żeby chętny do nabycia amunicji mógł od razu udokumentować legalność posiadanej broni i potrzebę posiadania amunicji. Nie każdej amunicji, ale określonej kalibrem zarejestrowanej broni.

Więc jeśli w Art. 14. czytamy: „Amunicję można ......, wyłącznie dla tej broni, która jest określona w legitymacji”, to kupujemy proch. Skoro nie napisali, że „wyłącznie dla tego rodzaju broni...”, tylko „wyłącznie dla tej broni” to nie mogę kupić prochu dla każdej amunicji myśliwskiej. Muszę tylko takie, z których można coś wyelaborować do mojego kalibru. Załóżmy, że tak pokochali elaboratorów, że w każdym sklepie dostęny jest każdy możliwy proch. Zachciało mi się coś ‘scalić’ w 223 Rem i uparłem się nie tylko na Vihtavuori, ale i na dwa prochy – coś z serii N300 – 24N41. Zgodnie z zapisem w naszej ustawie nie mam prawa do kupienia tych typów prochów, bo
a) seria N300 przeznaczona jest do amunicji pistoletowej
b) 24N41 do .50BMG
- jedno i drugie nie dla mnie. To samo, gdybym chciał kupić N150, bo tego do 223 Rem Vihtavuori nie przeznacza. Elaboracje z N150 zaczynają się dopiero od 22-250.


3. Teza autorów:
„Prawo do samej elaboracji wynika pośrednio z wydanego na podstawie ustawy rozporządzenia MSWiA w sprawie rodzajów szczególnie niebezpiecznych broni i amunicji...... Minister indywidualnie dostrzega amunicję elaborowaną i wyłącza ją z listy rodzajów amunicji szczególnie niebezpiecznej.. tym samym dopuszczając elaborowanie, posiadanie i stosowanie amunicji własnoręcznie scalanej.”

Uwagi:
„Prawo do samej elaboracji..” Nie od dzisiaj sam szukam tego prawa i jakoś nie znajduję. Elaboracja jest niczym innym jak wyrabianiem amunicji.
Wyrabianie amunicji w celach zarobkowych, jak wcześniej już opisano wymaga koncesji. Bez koncesji jest zabronione. Wyrabianie amunicji na potrzeby własne? – no właśnie. Gdzie to prawo do wyrabiania?. A rozscalenie amunicji fabrycznej i czegoś tam ‘podmianka’, to elaboracja, czyli wyrabianie, czy nie.
Są tylko poszlaki. Można iść tropem przepisów o broni.

Art. 6.
1. Zabronione jest dokonywanie przeróbek broni zmieniających jej rodzaj, kaliber
lub przeznaczenie, a w szczególności ........
2. Przeróbki broni, o których mowa w ust. 1, uważa się za wyrób broni.


Czy dokonywanie przeróbek zmieniających rodzaj, kaliber amunicji, to według ustawy o BiA wyrób amunicji? Można warabiać, zakazali, czy w ogóle nie określili ? O dziwo, mimo zakazu przerabiania broni, ustawa nie nakłada za to żadnej kary, chyba, że jest to łącznik do kodeksu karnego. To, że w treści ustawy nie ma nic o elaboracji/wyrobie amunicji, to nic dziwnego, gdyż to nie zakres tej ustawy. Jej zakres to:
„Ustawa określa zasady
wydawania i cofania pozwoleń na broń,
nabywania,
rejestracji,
przechowywania,
zbywania i deponowania broni i amunicji,
przewozu przez terytoriumRzeczypospolitej Polskiej oraz
przywozu z zagranicy i wywozu za granicę broni i amunicji,
jak również zasady posiadania broni i amunicji przez cudzoziemców
oraz zasady funkcjonowania strzelnic.”

Tak więc ustawa o broni i amunicji w ogóle nie reguluje sprawy wyrobu amunicji. Skoro nie, to i nie ma określenia ‘prawa do samej elaboracji’. Nawet z faktu prawa do posiadania gotowej, wyrobionej amunicji nie ma możliwości wyciągnięcia prawa do jej wyrabiania. Można również wyciągnać wniosek, że skoro nie istnieje prawo do legalnego wyrabiania amunicji sposobem domowym na własny użytek, to i nie ma prawa posiadania. A co z dysponowaniem domowo wyrabianą amunicją? Z jednej strony mamy zapis ogólny:

Art. 2.
Poza przypadkami określonymi w ustawie nabywanie, posiadanie oraz zbywanie ... amunicji jest zabronione.


W którym daremno szukać czegoś o wyrobie, więc nie ma zakazu. Z drugiej jednak mamy to:

Art. 14.
Amunicję można nabywać na podstawie legitymacji posiadacza broni ... wyłącznie dla tej broni, która jest określona w legitymacji ...

Art. 21.
1. Dopuszcza się zbywanie broni i amunicji do tej broni pomiędzy osobami posiadającymi pozwolenie na ten sam rodzaj broni.
2. Zbywający broń i amunicję do tej broni obowiązany jest niezwłocznie powiadomić pisemnie o tym fakcie właściwy organ Policji.

Art. 28.
..... amunicji do takiej broni (odpowiadającej celom łowieckim i broni odpowiadającej celom sportowym )można użyczać osobom posiadającym pozwolenie na
broń wydane w celach łowieckich lub sportowych.


Mimo restrykcyjnego charakteru ustawy, przy nabywaniu i dysponowaniu amunicją, nie określono źródła jej pochodzenia: ; wytworzona fabrycznie, wyrobiona przez rusznikarza, czy też wreszcie ‘wyealaborowana’. Nie wydziwiam, jest jak jest. Domowa elaboracja nie jest zdefiniowana, nie umożliwiono, nie uprawniono, nie przyznano prawa i wreszcie nie zakazano i nie określono kary (za elaborację na własne potrzeby, bo za wykonywanie na cudze zlecenie i to odpłatnie kara jest). Nadto nie ograniczono w żaden sposób praw do dysponowania w zakresie zbywania i użyczania.


„Prawo do samej elaboracji wynika pośrednio z wydanego na podstawie ustawy rozporządzenia MSWiA w sprawie rodzajów szczególnie niebezpiecznych broni i amunicji ..”

“ … wynika …’
Jakby tego rozporządzenia nie czytał, to nie wynika i nie może wynikać żadne prawo, ani bezpośrednio, ani pośrednio. Po pierwsze tylko ustawą można przyznać prawa I nałożyć snakcje. Po drugie ustawa o BiA nałożyła na ministra obowiązek tylko i wyłącznie określenia rodzaju broni i amunicji szczególnie niebezpiecznych oraz rodzajów broni odpowiadającej celom. Minister zadanie wykonał:

§ 2. Amunicją szczególnie niebezpieczną są:
6) amunicja wytworzona niefabrycznie, w tym także taka, do której wytworzenia wykorzystywane są fabrycznie nowe elementy amunicji, z wyłączeniem amunicji wytwarzanej na własny użytek przez osoby posiadające pozwolenie na broń myśliwską lub sportową.


Natomiast z tego, że minister określił jak określił, to wynika zupełnie co innego :
a) nie pośrednio, ale wprost, że amunicją szczególnie niebezpieczną jest amunicja wytworzona niefabrycznie –zakazana i spenalizowana. Każda, nawet ta o której pisze się dalej.
b) że spod penalizacji wyłączono amunicję wytwarzaną ( co to jest wytwarzanie?) na własny użytek przez osoby posiadające pozwolenie na broń myśliwską lub sportową. Co to oznacza? –że jest coś, co jest zakazane. Za zakazane jest kara, ale za to coś karanie się wyłącza. Jest istotna różnica między nie jest karalne, a jest karalne, ale wyłacza się spod karania. Np. Broni nie wolno posiadać bez zezwolenia. Istotne częsci broni uznane sa za broń, ale nie ma kary za posiadanie istotnych cześci broni, bo kary za posiadanie ich bez zezwolenia..... nie określono.
c) Że minister wprowadził nowy bałagan. – ‘wytwarzaną’, Wytwórstwo wg ustawy o BiA pojawia się kilkakrotnie. Definicji brak, ale ….

Art. 3 Przepisy ustawy nie dotyczą:
3) obrotu z zagranicą ... amunicją....
oraz wytwarzania, przewozu przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
przywozu z zagranicy i wywozu za granicę broni i amunicji w celach przemysłowych
lub handlowych, a także obrotu nimi na podstawie odrębnych przepisów

Art.. 6a
3. Uprawnionym przedsiębiorcą do pozbawiania cech użytkowych jest przedsiębiorca
wykonujący działalność gospodarczą w zakresie wytwarzania broni, w
rozumieniu ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej
w zakresie wytwarzania i obrotu

Art. 36
3. Dopuszcza się przesyłanie broni za pośrednictwem podmiotów, o których mowa
w ust. 1, pomiędzy przedsiębiorcami uprawnionymi na podstawie odrębnych
przepisów do prowadzenia obrotu bronią lub do jej wytwarzania.


Bałagan polega na tym, że ‘zgodnie z ustawą o BiA, wytwarzanie domyślnie przypisano działalności gospodarczej w różnych jej aspektach. Posiadaczom pozwolenia na broń w ‘celach’, jeden raz przypisano tylko czynność wyrabiania. Czy wytwarzanie i wyrób oznacza to samo wg ustawodawcy? Raczej nie. Tak więc można wysnuć wniosek, że w wyniku określenia przez ministra
“z wyłączeniem amunicji wytwarzanej na własny użytek przez osoby posiadające pozwolenie na broń myśliwską lub sportową. „
zapis oznacza wyjęcie spod penalizacji amunicji, która:
a) powstała w koncesjonowanym zakładzie
b) celem jej wytworzenia nie była dalsza odsprzedaż tylko użytek własny osoby wytwarzającej
c) osoba, którą ją wytworzyła (pracownik, szef) posiada pozwolenie na broń myśliwską lub sportową.

Żeby wyłączenie było skuteczne, to te warunki muszą być spełnione łącznie i w tym ten bałagan widzę.

„Minister indywidualnie dostrzega amunicję elaborowaną i wyłącza ją z listy rodzajów amunicji szczególnie niebezpiecznej.. tym samym dopuszczając elaborowanie, posiadanie i stosowanie amunicji własnoręcznie scalanej.”

- nie wyłącza z listy amunicji szczególnie niebezpiecznej, lecz wyłącza jedynie spenalizowanie jej posiadania,
- nie dopuszcza elaboracji
- dopuszcza posiadanie
- o stosowaniu niczego nie napisał.
- Własnoręcznie tak, ale przez koncesjonowanego przedsiebiorcę, nie w domu, ale w zakładzie i to takiego który ma pozwolenia na posiadanie broni,nie dla kolegi, ale na własny użytek.


To tyle uwag odnośnie samych tez autorów, jak również poruszonych aspektów. Nadal jednak pozostaje pytanie co , kiedy, na jakich warunkach wolno i ewentualnie co za to.
Żeby to wyjaśnić, to trzeba siegnąć do innego źródła, kodeksu karnego:

Art. 263. § 1. Kto bez wymaganego zezwolenia wyrabia broń palną albo amunicję lub nią handluje,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Kto bez wymaganego zezwolenia posiada broń palną lub amunicję,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Kto, mając zezwolenie na posiadanie broni palnej lub amunicji, udostępnia lub przekazuje ją osobie nieuprawnionej,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 4. Kto nieumyślnie powoduje utratę broni palnej lub amunicji, która zgodnie z prawem pozostaje w jego dyspozycji,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


I tu się mądre głowy kłócą, lub jak kto woli wymieniją zdania i poglądy. Czy określenia z kodeksu karnego przystają do określeń z ustawy o broni i amunicji. O jednej takiej wymianie zdań było swego czasu głośno. Czy pistolety gazowe to broń palna, czy nie. Jeden sąd za drugi przeciw. Szumu wśród kryminologów i bronioznawców też się narobiło sporo. Pewnie jak ustaw nie pozmieniają, to i może o elaboratorach też może być głośno –oby nie było.
Pytanie jest takie – czy wyrób z KK to to samo, co wyrób/wytwarzanie z ustaw ‘broniowo-amunicyjnych’ ? Nie mam zdania. Dla mnie istotne jest co innego – „kto bez wymaganego zezwolenia”. Żeby spokojnie spać, to trzeba wykazać się zezwoleniem. Nie domysłami, ale konkretem. Zezwala albo przepis, albo urząd w oparciu o ustawę. Najprościej było w takim stylu:


Art. 93. Zezwala się na wprowadzanie do używania wyrobów pochodzących z rezerw państwowych, w rozumieniu...

(Ustawa o wyrobach medycznych)

Art. 58. 1. W okresie do dnia 31 grudnia 2007 r. zezwala się na obrót leśnym materiałem rozmnożeniowym w postaci jednostek nasiennych oraz materiału sadzeniowego, niespełniającym warunków określonych w ustawie.

(Ustawa o leśnym materiale rozmnożeniowym)

Albo w takim stylu:

Art. 4. 1. Działalność ... polegająca na wykonywaniu .... wymaga zezwolenia.
2. Udzielenie, odmowa udzielenia, cofnięcie, zmiana lub wygaśnięcie zezwolenia następuje w drodze decyzji administracyjnej.

Art. 5. 1. Nie wymaga zezwolenia ..... .

Art. 6. 1. Zezwolenie udzielane jest na czas nie oznaczony.
2. Zezwolenie może być udzielane na czas oznaczony na żądanie ubiegającego się o zezwolenie.

Art. 7. Wniosek o udzielenie zezwolenia powinien zawierać w szczególności:

Art. 8. 1. Organ udzielający zezwolenia odmawia jego udzielenia w razie niespełnienia przez przedsiębiorcę warunków, o których mowa w art. 11 lub art. 15.

Art. 9. ...., który posiada zezwolenie, jest obowiązany zgłaszać na piśmie organowi udzielającemu zezwolenia w ciągu 14 dni zmiany stanu faktycznego i prawnego odnoszące się do przedsiębiorcy i działalności gospodarczej, powstałe po udzieleniu zezwolenia, objęte danymi zawartymi we wniosku.

(Ustawa o warunkach wykonywania krajowego drogowego przewozu osób)

Gdyby coś takiego było, to każdy dzielnicowy, świerzo po lekturze KK mógłby spokojnie spać.

Osobiście nie moge spokojnie w temacie spać, bo widze coś takiego:
Sygn. akt I KZP 23/04

U C H W A Ł A
Dnia 30 listopada 2004 r.
Sąd Najwyższy Izba Karna w Warszawie

w sprawie Stefana N.
po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w K. postanowieniem z dnia 1 lipca 2004 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

„Czy znamiona przestępstwa z art. 12a ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2001 roku o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych (Dz. U. 01.31.353) realizuje jedynie takie zachowanie, które polega na wyrabianiu bez wymaganego zezwolenia alkoholu etylowego w ramach działalności gospodarczej, czy również takie wyrabianie alkoholu etylowego na własny użytek?”

uchwalił
udzielić następującej odpowiedzi :
Znamiona przestępstwa z art. 12a ust.1 ustawy z dnia 2 marca 2001 roku o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych wypełnia również wyrabianie alkoholu etylowego na własny użytek.
U Z A S A D N I E N I E
(...)
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Rozstrzygnięcie sformułowanego w niniejszej sprawie pytania wymaga przede wszystkim analizy językowej interpretowanego przepisu.
Pierwszy rzut oka na przepis art. 12a ust.1 ustawy z dnia 2 marca 2001 roku o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych może prowadzić do wniosku, że jest to przepis językowo jednoznaczny. Ponieważ w jego dyspozycji nie znajdujemy rozróżnienia dwóch sytuacji: wyrabiania alkoholu etylowego w ramach działalności gospodarczej z jednej strony i wyrabiania alkoholu etylowego na własny użytek z drugiej – oznaczałoby to, że karą przewidzianą w tym przepisie zagrożone jest każde z tych zachowań. Pewna wątpliwość pojawia się jednak wtedy, gdy zwrócimy uwagę na fakt, że przepis mówi o produkcji alkoholu etylowego „bez wymaganego zezwolenia”. O obowiązku uzyskiwania zezwoleń na produkcję alkoholu i trybie ich uzyskiwania mówią art.1 –7 ustawy. Przepisy te odnoszą się do produkcji alkoholu w ramach działalności gospodarczej, a w stosunku do podmiotu ubiegającego się o zezwolenie używają określenia „przedsiębiorca”. Nie wspominają natomiast o zezwoleniach na produkcję alkoholu etylowego poza działalnością gospodarczą, a więc przez osobę nie będącą przedsiębiorcą, w tym również o zezwoleniach na produkcję na własny użytek. W rezultacie może to oznaczać, że na produkcję alkoholu poza działalnością gospodarczą zezwolenia nie są w ogóle wymagane i jest ona generalnie dozwolona. Drugą możliwą konkluzją (drugim wariantem interpretacyjnym) może być twierdzenie, że ustawa nie przewiduje wydawania zezwoleń na produkcję alkoholu etylowego poza działalnością gospodarczą, a więc produkcja taka, m.in. produkcja na własne potrzeby, nigdy nie może być, w związku z treścią art.12 a ust. 1, legalna.
Zdaniem Sądu Najwyższego, za pierwszym wariantem interpretacyjnym nie przemawiają żadne, poza wspomnianą już niejasnością zwrotu językowego „bez wymaganego zezwolenia”, argumenty. Argument przytoczony przez Sąd Okręgowy, że nigdzie w ustawie nie ma ogólnego administracyjnoprawnego zakazu produkcji alkoholu, a przecież karalne jest tylko to co bezprawne, nie jest przekonywujący. Powszechnie przyjęte twierdzenie, że przestępstwem może być tylko czyn bezprawny oznacza bowiem tylko tyle, że czyn wypełniający znamiona przestępstwa nie jest nim, jeżeli z innych przepisów (często są to przepisy z innej dziedziny prawa, np. prawa cywilnego lub administracyjnego) wynika, iż zachowanie „sprawcy” jest w pewnym zakresie zalegalizowane. Nie oznacza natomiast, że w odniesieniu do każdego typu przestępstwa wymaga się, by istniał pozakarnoprawny zakaz określonego zachowania się, który to zakaz przepis karny dopiero wzmacnia, przez ustanowienie zagrożenia karą. Na przykład prawnokarny zakaz szpiegostwa (art. 130 k.k.) lub sutenerstwa (art. 204 § 2 k.k.) nie jest poprzedzony ustanowieniem bezprawności takich zachowań w innej dziedzinie prawa.
Słusznie natomiast zauważa Sąd Okręgowy, że pozakodeksowe prawo karne z istoty służy penalizacji zachowań polegających na naruszeniu zakazów lub nakazów zawartych w określonej ustawie. Również w tym wypadku trzymanie się przez ustawodawcę tego schematu, a więc zawarcie w ustawie ogólnego zakazu produkcji alkoholu etylowego lub przepisu wykluczającego uzyskanie zezwolenia na produkcję poza działalnością gospodarczą, pozwoliłoby uniknąć istniejących wątpliwości interpretacyjnych. Doświadczenie organów stosujących prawo skłania jednak do ostrożnego podejścia do koncepcji „idealnego ustawodawcy”, i do korygowania wyników rozumowania opartego o tę koncepcję przez argumenty innego rodzaju. Na przykład, gdyby kierować się przekonaniem, że ustawodawca ukształtował treść rozdziału XXXV Kodeksu karnego w sposób idealnie zgodny z zakresem wyznaczonym jego tytułem („Przestępstwa przeciwko mieniu”), należałoby, wbrew brzmieniu art. 291-292 k.k., używane w nich pojęcie „czynu zabronionego” rozumieć wyłącznie w znaczeniu „czyn zabroniony przeciwko mieniu”, a więc zmienić tradycyjną interpretację przepisów o paserstwie.
Należy też zwrócić uwagę na fakt, że tak istotny w interpretowanym w tej sprawie przepisie zwrot językowy „bez wymaganego zezwolenia”, używany jest również m.in. w art. 263 § 2 k.k., kryminalizującym posiadanie bez wymaganego zezwolenia broni palnej lub amunicji. Kwestię zezwoleń reguluje w tym wypadku ustawa o broni i amunicji z 21 maja 1999 roku (t. jedn. Dz. U. z 2004 r., Nr 52, poz. 525 ze zm.). Z ustawy tej i z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 20 marca 2000r. w sprawie rodzajów szczególnie niebezpiecznych broni i amunicji oraz rodzajów broni odpowiadającej celom, w których może być wydane pozwolenie na broń (Dz.
U. z 2000 r., Nr 19, poz. 240) wynika, że na pewne rodzaje broni szczególnie niebezpiecznej (np. na broń palną wyposażoną w tłumik lub przystosowaną do strzelania z tłumikiem) zezwolenie w ogóle nie może być wydane. Mimo to, nie ulega wątpliwości, że posiadanie pistoletu z tłumikiem będzie przestępstwem posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia.


Takie to są meandry prawa.Pocieszającym elementem tej uchwały jest informacja, że wino można spokojnie wyrabiać.
Tak więc jeśli wolno wyrabiać, to i wolno posiadać. Natomiast z faktu posiadania nie wynika, że zezwolono na wyrób. A to że coś jest zabronione, ale za to nie ma kary, to już ból ustawowdawcy.

Nie mam zamiaru straszyć, tylko podaję to co widzę. Bo gdybym miał warunki do scalania, to bym sobie już dawno elaborował.

PS. jeśli będą komentarze, to proszę o wpisy w wątku '..że kopara'.




08-02-2006 13:29 Step2 Z ogromnym zainteresowaniem odebrałem informację o artykule dotyczącym elaboracji amunicji kulowej autorstwa Panów: Krakusa i innych.Zarówno od autorów jak i z reportażu nie dowiaduje się tego, co mnie jako zwykłego śmiertelnika, zajmujacego się tą dziedziną praktycznie od roku 1990 od strony prawnej interesuje. Brak jasnej odpowiedzi na pytania:
1. Czy w warunkach polskiego prawodawstwa wolno elaborować amunicję prywatnie dla osobistych celów elaborującego ? Za "rządów" starej ustawy o broni i amunicji było można elaborować amunicję śrutową - jednoznacznie określała to ustawa i taka była praktyka na rynku, ze można było kupić komponenty do takiej elaboracji.
2. Jeżeli wolno elaborować amunicję kulową do broni gwintowanej przez osoby indywidualne dla osobistych celów ( strzelectwo sportowe i myśliwstwo - dop. autora ), to które przepisy prawa o tym stanowią i na takie czynnosci pozwalają?
3.Czy dopuszczalnym, w sytuacji braku wszystkich komponentów na rynku polskim jest import prywatny poszczególnych komponetów? - ja twierdzę, że tak i wolno mi to robić tylko pod pewnymi warunkami.
4. Oczekiwałem większego zasobu wiedzy w formie przystepnej dla każdego "śmiertelnika" - czy wskutek cieć cenzorskich redakcji ŁP czy inne przyczyny spowodowały, ze w mojej ocenie materiał jako pionierski z tematu elaboracji jest doskonały w formie, ale chaotyczny i niezrozumiały w treści.

Darz Bór
08-02-2006 08:07 Kulwap W końcu pogłupiałem. Krakus napisał, że skoro wolno mieć to wolno i wytwarzać. A jak barek zechce się uzupełnić o "wyroby własne" to można nawet siedzieć.
A Ryszard pisze, że nawet jeśli nie wolno to On i tak by to robił gdyby miał warunki....
Świat się przewraca!
07-02-2006 14:58 Krakus Z niecierpliwością i zainteresowaniem oczekiwałem kilka dni temu zapowiedzianego felietonu. Wreszcie dziś, i ..... wielkie rozczarowanie. Po autorze z tak dużą wiedzą należałoby się spodziewać rzeczowego przedstawienia faktów, analizy przepisów i wyciągnięcia wniosków. Tymczasem felieton jest dość nieskładną mieszaniną przepisów, które nie dotyczą, prawdopodobnie nie dotyczą i być może dotyczą problemu. W sumie przypomina mi to argumentację dziecka nie mającego kolejki i tylko z tego powodu próbującego udowodnić, że inne dzieci również kolejek mieć nie powinny.
Po koleji.
1. Teza pierwsza. Autor szeroko omawia przepisy o działalności gospodarczej, po czym sam dochodzi do wniosku, że nie dotyczą one domowej elaboracji. Próbuje potem znaleźć granicę działalności gospodarczej a kompletnie pomija najistotniejsze w sprawie sformułowanie w rozporządzeniu w sprawie rodzajów szczególnie niebezpiecznych rodzajów broni i amunicji: z wyłączeniem amunicji wytwarzanej na własny użytek. Określenie na własny użytek bardzo precyzyjnie określa, że o legalności elaborowanej amunicji decyduje wyłącznie cel jej wytworzenia. Amunicja wytworzona na własny użytek nic nie traci na swojej legalności, gdy na podstawie art. 21. ust. 1.ustawy o broni i amunicji ”Dopuszcza się zbywanie broni i amunicji do tej broni pomiędzy osobami posiadającymi pozwolenie na ten sam rodzaj broni. zostanie zbyta innemu myśliwemu.
2. Teza druga. Art. 14. ustawy Amunicję można nabywać ...., wyłącznie dla tej broni, która jest określona w legitymacji ...autor próbuje zinterpretować jako „amunicję pasującą wyłącznie do tego rodzaju broni”. Takie postawienie sprawy pozbawiło by możliwości zakupu posiadaczy kalibrów 222 Rem czy 7,62x53R jakiejkolwiek amunicji bo pierwszej można użyć również w 223Rem a drugą w 7,62x54R, przykładów można by znaleźć więcej. Sformułowanie wyłącznie dla tej broni należy rozumieć jako „wyłącznie amunicję pasującą do tego rodzaju broni”, jeśli dodać do tego przepis art. 5 ust. 1. ustawy: Gotowe lub obrobione istotne części broni lub amunicji uważa się za broń lub amunicję. to okaże się, że proch i spłonki spełniają warunek „wyłącznie dla tej broni”.
3. Teza trzecia. Art. 10 ust. 2 ustawy mówi Pozwolenie, o którym mowa w ust. 1, nie może być wydane na broń szczególnie niebezpieczną, a dalej ten sam artykuł w ust. 5 traktuje łącznie amunicję i broń szczególnie niebezpieczną łącznie. Jest oczywiste, że skoro na każdą broń nie będącą bronią szczególnie niebezpieczną (i spełniającą dodatkowe wymogi rozporządzenia) można uzyskać pozwolenie, to wolno również stosować do niej każdą amunicję nie uznaną za szczególnie niebezpieczną. Taką amunicją jest amunicja elaborowana na własne potrzeby. Ma rację autor, pisząc w dalszej części, że korzystnym rozwiązaniem byłby precyzyjny przepis zezwalający elaborować i określający szczegółowe warunki elaboracji, dysponowania i stosowania takiej amunicji – brak takiego przepisu nie wyklucza jednak scalania, posiadania i stosowania legalnej amunicji.
Na zakończenie dostajemy kwiatek w postaci interpretacji prawnej przepisów związanych z bimbrownictwem i nieudolną próbę przyrównania bimbru do amunicji elaborowanej. Jest oczywiste, że jeśli wolno wyrabiać to wolno posiadać. Jest również oczywiste, że skoro wolno posiadać to musi być sposób na legalne wejście w posiadanie. Skoro jedynym warunkiem legalności amunicji elaborowanej jest własnoręczne jej wytworzenie, to i to wytwarzanie musi być legalne.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.