DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Radosław Abucewicz28-08-2013
Jak się wkręca myśliwych w Olsztynie

Mazurska Okręgowa Rada Łowiecka, (notabene nazwa bez podstaw w Statucie PZŁ) i Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Olsztynie wydają kwartalnik Myśliwiec Warmińsko-Mazurski, który ma trafiać do rąk myśliwych z okręgu olsztyńskiego i przekazywać im treści zaakceptowane przez swoich mocodawców. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 listopada 2012 r. uznający sądy łowieckie, przywołane ustawą 'Prawo łowieckie', za niekonstytucyjne, spowodował konieczność zawieszenia ich działalności i otworzył dyskusję jak należy zmienić tę ustawę, żeby była ona zgodna z porządkiem konstytucyjnym obowiązującym od 1997 r., co w dużej mierze oznacza jednak znaczące różnice, w stosunku do zapisów mających swój rodowód w dekretach Bolesława Bieruta z 1952 i 1953 roku oraz do ustawy łowieckiej z roku 1959, a przeniesionych w 1995 r. do obecnie obowiązujacej ustawy 'Prawo łowieckie'.

W ostatnim numerze tego kwartalnika głos w sprawie projektu Senatu zmieniajacego przywołana wyżej ustawę zabrał osobiście Dariusz Zalewski, przewodniczący zarządu okręgowego PZŁ w Olsztynie. Tytuł "Jak senatorowie chcą poprawiać zasady selekcji zwierzyny" nie odpowiada jednak treści artykułu opublikowanego w kwartalniku na jednej oraz drugiej stronie, który powinien mieć raczej tytuł "Senatorom wara od PZŁ".

Niby artykuł o selekcji ale w pierwszej kolejności autor rozprawia się brakiem sądów łowieckich, chwaląc projekt zmian do ustawy posła Stanisława Wziątka za to, że zabrał się za przeniesienie uchylonego przez NRŁ 'Regulaminu postępowania dyscyplinarnego w PZŁ' do ustawy, ponieważ, cytuję: ....utrzymujący się obecnie stan prawny i nie funkcjonujące sądownictwo łowieckie nie sprzyja budowaniu dyscypliny organizacyjnej oraz poszanowania prawa....

To ja się zapytam, czy ponad pięćdziesięcioletnie działanie sądów łowieckich nie dało jeszcze rady zbudować dyscypliny organizacyjnej w naszym Związku? A akceptacja dla karania członków Związku na podstawie przepisów niekonstytucyjnych, co najmniej od 1997 r., co chociażby na łamach dziennika i portalu "Łowiecki" było podnoszone wielokrotnie, jest dobrym wzorcem poszanowanie prawa, do czego działacze Związku tak teraz nawołują? Można też zapytać Dariusza Zalewskiego czy może podać przykłady z okresu mijających 9 miesięcy bez sądów łowieckich, że dyscyplina organizacyjna członków legła w gruzach i muszą ją jak najszybciej odbudować podwładni tajnego i świadomego współpracownika służb bezpieczeństwa PRL-u, prezesa Głównego Sądu Łowieckiego Zygmunta Jabłońskiego?

Przechodząc do selekcji zwierzyny, Dariusz Zalewski 40% objętości artykułu poświęca polemice z kolejnymi propozycjami pokazującymi się w trakcie procesu legislacyjnego, które wcale nie znalazły się w przyjętym przez cały Senat projekcie skierowanym do Sejmu, zamiast po prostu odnieść się tylko do tych zapisów, które ostatecznie Senat przyjął. W swojej wypowiedzi najszerzej wypowiada się o art. 34 ustawy 'Prawo łowieckie", które polegać mają wg senatorów na tym, że to nie PZŁ będzie ustalał zasady selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych. Głównym argumentem za utrzymaniem wiodącej roli PZŁ w ustalaniu zasad selekcji, ma być zdaniem autora, odsunięcie PZŁ od tej selekcji między 1995 i 2005 rokiem oraz opisywane sukcesy tej selekcji po 2005 r., szczególnie w okręgu olsztyńskim. Swoje argumenty autor podbudował liczbami m.in. wzrostu wagi poroży i liczbą poroży medalowych w ostatnich latach. Szkoda tylko, że autor nie wspomniał o dwóch czynnikach: odstrzale redukcyjnym na początku tego wieku oraz o systematycznym niedoszacowaniu liczby jeleni i oszczędzaniu byków, co wprowadziły tymczasowe zasady selekcji z 2009 r. mające na celu zwiększenie liczby byków w III klasie.

Na Mazurach na przełomie wieków dokonano liczenia jeleni, a liczono tylko w ostojach i liczbę jeleni pomnożono przez powierzchnię całych obwodów uzyskując w ten sposób średnią, co dało podstawę dla stwierdzono nadmiernego zagęszczenie i nakazano odstrzał redukcyjny. Odstrzał w ilości 1 szt./ca 300 ha obwodu, co w kolejnych latach musiało przynieść spadek kondycji jelenia, tak w tuszy jak i w trofeach. Powtórzono więc z jeleniem wcześniejsza politykę z łosiem, a więc nic dziwnego, że w momencie zarzucenia tej polityki, w latach 2000 - 2012 średnia waga i liczba trofeów rosła. Wzrost ten, o czym się głośno nie mówi, okupiony został wzrostem stosunku byków do łań, które przez ostatnie 3 lata zastępowały w planach odstrzału oszczędzane byki. Nic więc dziwnego, że średnia waga poroży wzrosła o 160%, a liczba poroży medalowych 6-krotnie, czym Dariusz Zalewski chwali się w swoim artykule. Nie jest problemem postarzenie populacji, kiedy liczbę przyrostu zrealizowanego wykonuje się odstrzałem łań do byków w stosunku 65% do 35%, zamiast jak robi to natura w stosunku 50 % do 50%. Rezultatem takiej polityki, akceptowanej przez PZŁ, będzie w następnych latach redukcja jelenia, a po wystrzelaniu zaoszczędzonych w ostatnich latach byków, ich liczba, średnia waga tusz i poroży spadnie, oby nie do tej z roku 2000.

Po przedstawieniu sukcesów w uzyskiwaniu lepszych trofeów jelenia byka w okręgu olsztyńskim, które w żaden sposób nie zależały od zasad selekcji uchwalanych w latach 2005 i 2009 przez NRŁ (jak były tak doskonałe, to po co NRŁ powołała zespół, który ma opracować nowe zasady selekcji?), Dariusz Zalewski zajął się oceną trofeów, za którą odpowiada dzisiaj PZŁ. Tu zaczął od zganienia senatora Stanisława Gorczycy, który miał wysłuchać wystąpienia autora w nadleśnictwie Jedwabno na temat tychże sukcesów, a potem kilka dni później śmiał zgodzić się w komisji senackiej na przekazanie oceny trofeów nadleśnictwom z obecnymi karami poszerzonymi o karę pieniężną. Artykuł musiał być pisany przez kilka tygodni, bo autor rozwinął polemikę z tymi propozycjami komisji senackiej, chociaż w ogóle nie znalazły się one w wersji końcowej przygotowanej przez komisję i nie ma ich w projekcie, który Senat złożył w Sejmie. Ubolewa przy tym, że senatorowie słuchali przede wszystkim senatorów Gorczycę i Jurcewicza, a jako okręg olsztyński PZŁ nie mógł pochwalić się w Senacie swoimi sukcesami. To w zamiarze zarzut w kierunku senatorów, ale chybiony, bo przedstawiciele ZG PZŁ byli obecni na każdym posiedzeniu komisji senackich i to ZG PZŁ decydował, kto będzie senatorów przekonywał do utrzymania dotychczasowych rozwiązań. Dariusz Zalewski może mieć pretensję tylko do dr Blocha, że go nie wytypował do kontaktów z senatorami.

Przyjętego przez Senat, w finalnym projekcie skierowanym do Sejmu, odebrania PZŁ prawa ustalania zasad selekcji populacyjnej i osobniczej zwierząt łownych oraz zlikwidowania ustawowego obowiązku oceny prawidłowości odstrzału w ogóle Dariusz Zalewski nie rozumie. Nie rozumie, bo jak twierdzi, projekt senacki nie uzasadnia tych zmian i jego zdaniem próżno szukać merytorycznego uzasadnienia tego w materiałach źródłowych. No to odpowiem Koledze Przewodniczącemu ZO, skąd się wzięły takie propozycje. Zwierzyna jest własnością Skarbu Państwa, który oddał w gestię PZŁ gospodarowanie jej populacjami 8 lat temu. Wynik tej gospodarki senatorowie, wsłuchujący się przecież w opinie obywateli, ocenili negatywnie. Populacje jelenia szlachetnego są w Polsce w większości ciągle nieustabilizowane i odmłodzone, a kombinowanie z ich ustabilizowaniem i postarzeniem PZŁ nie wychodzą. Gdyby choć w części były udane, to po ponad 50 latach selekcji, powinniśmy mieć w obwodach tylko obustronnie koronne poroża medalowe, a tu co roku 100% wykonania żąda się w porożach odbiegajacych od założonej normy, czyli selekcyjnych. Populacje jelenia są jakoś całkowicie odporne na pomysły "specjalistów" doradzających NRŁ. Do tego PZŁ akceptuje niejawną redukcję jelenia szlachetnego, chyba tylko dla utrzymania dobrych stosunków towarzyskich z kierownictwem lasów państwowych, dla których jeleń jest szkodnikiem lasu. Oszczędzanie byków i nadmierny odstrzał łań zmniejszają przyrost, a kiedy będzie on już minimalny, czyli akceptowalny przez lasy, to jeszcze pozostanie na 4-5 lat możliwość postrzelania do wcześniej oszczędzonych byków, aby móc się chwalić sukcesem zasad selekcji, bo byki te będą stare i o porożach powyżej średniej wieloletniej. A co potem?

Trudno też nazwać sukcesem PZŁ wszystko to, co się dzieje wokół zasad selekcji dzików. Tu wprawdzie nikt nie mówi, że odstrzał warchlaków i przelatków jest szkodliwy, bo nie wiadomo co za odyńce mogą z nich wyrosnąć, ale zabawy, bo trudno to inaczej nazwać, ze zmianami nazewnictwa przelatków na pozostałe, a pozostałych na lochy i odyńce, które definiuje się uchwalą NRŁ dopiero kilka miesięcy później, dopuszczając do rozdzielenia w jednym Rozporządzeniu MŚ odyńców i wycinków, a w drugim do ich połączenia tylko w odyńce, kompromituje PZŁ idące w tej sprawie znowu ręka w rękę z lasami państwowymi, które te niczego nie wnoszące zmiany wymyśliły.

A jeżeli chodzi o ocenę prawidłowości odstrzału selekcyjnego, to Dariusz Zalewski chyba przeoczył, jak oceniane są trofea "swoich", a jak pozostałych. Kiedyś raz do roku, a teraz, od kilku lat, dwa razy w roku myśliwi ustawiają się karnie w kolejkach, licząc, że może się uda i nie zawieszą. A dla tych "podpadniętych" to wiadomo, że można jeszcze było rzecznika i sąd łowiecki zaangażować, a jak dalej podskakiwali, to w trakcie rozpraw wniosek rzecznika o naganę zamieniał się na zawieszenie w PZŁ na 3 lata. Niemożliwe, to przypomnę choćby ten przypadek. A poza tym, czy art. 42d ustawy Prawo łowieckie wspomina choćby słowem o karach? Nakazuje ocenę odstrzału samców łosi, jeleni, danieli, saren i muflonów co do jego zgodności z zasadami selekcji osobniczej, ale nie wspomina w jakim celu. To PZŁ wykorzystał ten zapis ustawowy, żeby karać zawieszeniem za naruszenie zasad selekcji bez podstawy ustawowej i nie można się dziwić senatorom, że wiedząc o takim działaniu PZŁ w przeszłości, a szczególnie teraz po wyroku TK, wolą usunąć go z ustawy, żeby uniemożliwić PZŁ te praktyki w przyszłości. Gdyby PZŁ działał zgodnie z porządkiem konstytucyjnym, to nikt by nawet nie spojrzał na zapis o ocenie trofeów, więc pretensje Kolego Zalewski przede wszystkim do siebie i kolegów działaczy, a nie do senatorów.

Podobnie jest z propozycją Senatu ograniczenia składki na PZŁ do wysokości 5% średniego wynagrodzenia. To przecież PZŁ pozbawiał państwowych uprawnień łowieckich za nie płacenie składki na Związek. Były takie kary w ustawie? Nie, i właśnie dlatego, żeby nie mogło się powtarzać działanie wbrew porządkowi konstytucyjnemu, senatorowie proponują określenie w ustawie maksymalnej składki na PZŁ. Gdyby w przeszłości PZŁ potrafił interpretować prawo po 1997 r. w sposób inny, niż robił to od lat 50-tych do dzisiaj, to ani senatorom, ani nikomu innemu, nie przyszłoby do głowy zajmować się składką w Związku. A poza tym, wie to przecież autor artykułu, tak jak każdy inny myśliwy w Polsce, że na gospodarkę łowiecka nie szła żadna złotówka z tej składki. Większość pożerała administracja ulokowana w 50 okręgach, nie dostrzegając, że ten podział administracyjny kraju z roku 1975 już dawno został zmieniony i można wrócić do czasów, kiedy okręgi odpowiadały województwom i było ich 3 razy mniej niż teraz. Przy niższej składce, jest nadzieja, że do tych czasów PZŁ wróci i zlikwiduje niepotrzebne 33 okręgi.

A na koniec zwrócę uwagę, że nie jest prawdą, czym Dariusz Zalewski kończy swój artykuł, cytuję:

Z jednej strony PZŁ, zgodnie z ustawą, odpowiada za gospodarkę łowiecką, z drugiej próbuje się odebrać instrumenty pozwalające realizować główne cele i zadania łowiectwa.

Po pierwsze, PZŁ nie prowadzi gospodarki łowieckiej, bo art.8 ust.1 ustawy Prawo łowieckie jest tu jednoznaczny:
Art. 8 ust.1 Gospodarka łowiecka prowadzona jest w obwodach łowieckich przez dzierżawców lub zarządców.

A po drugie, czy karanie, i to przy braku ustawowych do tego podstaw, można uważać za główne instrumenty pozwalające realizować cele i zadania łowiectwa? Rozumiem Dariusza Zalewskiego, że tak pojmuje on sposoby prowadzenia działalności statutowej przez Związek, ale czasy, kiedy miało to swoje uzasadnienie minęły 25 lat temu i tu jest największy błąd działaczy, w tym autora artykułu, że nie dostrzegli zmian, jakie nastały w 1989 r. Jest jednak nadzieja, że projekt senacki zmian do ustawy, oceniony pozytywnie przez 60% polskich myśliwych znajdzie poparcie polskiego Parlamentu i pierwszy krok we wprowadzeniu naszego łowiectwa w XXI wiek, choć spóźniony, zostanie zrobiony.




30-08-2013 13:50 OIOM Husky pisze - cyt ; Oplułem wtedy monitor. Mnie podobnie jak Husky zdarzają się podobne reakcje gdy czytam tak inteligenty komentarze jak jego . Używam przed - takiej kolorowej szyby z minionej epoki co to jeszcze była TV czarno biała . By jad się z mojej plwociny nie rozprzestrzeniał – do pralki – persil , koniecznie z płukaniem .
29-08-2013 22:12 Husky Jeszcze jedna sprawa, może nie całkiem w temacie ale na potwierdzenie kłamstw przedstawicieli ZG PZŁ - przy postulacie n\t regulacji składki na PZŁ, panowie Jenoch i Pasternak bełkotali coś o darmowych strzelnicach dla członków związku, pamiętacie Koledzy?
Oplułem wtedy monitor...
DB.
29-08-2013 21:51 Husky @km,
Nic dziwnego, skoro przedstawiciel ZG PZŁ, P.Jenoch mylił selekcję gatunkową z selekcją osobniczą ktoś, kto nie jest nawet myśliwym musiał go wyprowadzić z błędu.
Ukłony dla Pana senatora Jurcewicza!
DB.
29-08-2013 16:21 MAUZES AD.km
"Ubolewa przy tym, że senatorowie słuchali przede wszystkim senatorów Gorczycę i Jurcewicza, a jako okręg olsztyński PZŁ nie mógł pochwalić się w Senacie swoimi sukcesami" TO TYLKO POTWIERDZA JAK ŁO ZALEWSKI WKRĘCA MYŚLIWYCH Z OLSZTYNA!
29-08-2013 15:29 km Tak dla ścisłości powiem, że na posiedzeniu połączonych komisji senackich dotyczącym wniesionych przez senatorów do ustawy prawo łowieckie w wyniku wykonywania wyroku TK poprawek, podczas dyskusji nt. selekcji samców zwierzyny płowej,przedstawiciel ZG PZŁ szczegółowo omówił wyniki kilkuletniej selekcji byków w okręgu olsztyńskim o czym mówią panowie Zalewski i Abucewicz.
29-08-2013 09:30 OIOM Ponoć sentencje są kwintesencja mądrości piszących - Do Abucewicza ;Incivile est nisi tota lege perspecta una aliqua particula eius proposita iudicare vel respondere – nieprawidłowe jest wydawanie wyroku lub opinii prawnej bez uwzględnienia całości ustawy, na podstawie jednego jej fragmentu .Do Jabłoneczki ;Omnis definitio in iure civili periculosa est, parum est enim, ut non subverti potest – Wszelka definicja w prawie cywilnym jest ryzykowna, rzadko bowiem zdarza się, by nie można było jej wywrócić .Do Wana ;Non exemplis, sed legibus iudicandum est – należy orzekać na podstawie ustaw, a nie naśladować wcześniejsze rozstrzygnięcia .Do Huperta ;Nemo non benignus est sui iudex - nikt nie jest dla siebie nieprzychylnym sędzią .Do Husky ; Lex iubeat non disputat – prawo nakazuje, a nie dyskutuje .Do Mauzes ;Qui curat, non curatur – kto sam podlega opiece, nie może jej sprawować nad inną osobą Do Haluk ;i quid universitati debetur, singulis non debetur, nec quod debet universitas, singuli debent – jeśli jest się coś dłużnym stowarzyszeniu, to nie pojedynczym członkom, a dług stowarzyszenia nie jest długiem pojedynczych członków .Do LDormus ;Eius est nolle, qui potest velle – ten tylko może nie chcieć, kto może chcieć tzn. tylko ta osoba, która jest uprawniona do żądania czegoś, może ze swojego roszczenia zrezygnować . Do Azill ; brak sentencji .
29-08-2013 08:25 azil II Wpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: post o negatywnym wydźwięku personalnym wobec innego uczestnika forum.
29-08-2013 00:18 Wana jabłoneczka14, bardzo widać jesteś doświadczony w ankietach na Łowieckim. Na ilu komputerach się logowałeś, żeby ponownie oddać głos? Jak sobie podobnych nauczyłeś wielokrotnego głosowania, to nic dziwnego, że aż 17% głosów jest przeciw projektowi Senatu i chce powrotu do tego co zna od ponad 50 lat.
29-08-2013 00:06 Hupert Porządek konstytucyjny jest wtedy, kiedy organizacje takie jak PZŁ zamieszczają w swoim statucie tylko takie uregulowania, którym nie można zarzucić braku podstaw w prawie powszechnie obowiązującym i zgodnych z Konstytucją RP. W sprawie sądów łowieckich tej zasady nie przestrzegano przez co najmniej 15 lat i dopiero TK musiał to skorygować. W sprawie § 152 ust. 1 pkt 3) i 4) oraz § 154 ust. 1 pkt 3) i 4) statutu też tego porządku konstytucyjnego się nie przestrzega i nie można mówić, że Związek tego nie wie, bo TK bezpośrednio wskazuje powyższe paragrafy statutu w swoim uzasadnieniu do wyroku z dnia 6.11.2012. jako nie mające podstaw ustawowych. Tak jak Zaleski wyżej wkręca myśliwych olsztyńskich, tak ZG PZŁ ze swoimi prawnikami wkręca wszystkich członków PZŁ bałamutnie głosząc, że statutu TK nie uchylił. To prawda, ale wskazał jak powinien wyglądać w tym statucie porządek konstytucyjny, tyle, że nie będą jakieś tam mądrale mówiły Blochowi, Jabłońskiemu, Pasternakowi, ale również Wziątkowi, Szyszce, Siedlaczkowi czy Kuleszy, jak stosować prawo w Związku. Wstyd panowie z Nowego Światu (i z peryferii Sejmu też).
28-08-2013 22:42 LDormus Jeżeli ten poniższy tekst dotyczy cyt ,,pisemka w nakładzie zbliżonym do ilości rolek papieru toaletowego zużywanego w średniej rodzinie miesięcznie." to po jaką cholerę go tu zamieszczono?
28-08-2013 22:22 Husky @jabłoneczka14,
Nie mogę się doczekać sondy ze strony PZŁ, Twojego pryncypała - dra. Blocha. Pewnie się nie doczekam, bo na forum PZŁ śmierdzi myszami, taki tam ruch.
Co do tego bełkotu ; '...A brak sądów jest przez wielu kolegów odczuwany, bowiem dochodzi do naruszenia norm prawnych, które nie podlegają teraz żadnym sankcjom..." - mam propozycję.
Piętnuj te naruszenia, pisząc tu na forum o takich występkach zamiast bronić swojej du.. .
Forowicze chętnie przeczytają , jak wierchuszka walczy z wszawicą w PZŁ...
28-08-2013 21:52 jabloneczka14 Ciężko kolego Abucewicz pisze się o czymś o czym nie ma się pojęcia. O jakim porządku konstytucyjnym Ty piszesz? A brak sądów jest przez wielu kolegów odczuwany, bowiem dochodzi do naruszenia norm prawnych, które nie podlegają teraz żadnym sankcjom. A tym poparciem 60% to mnie rozśmieszyłeś. Czy masz na myśli sondę zrobioną przez swojego pracodawcę kol. Gawlickiego? Wiarygodność rzeczywiście ogromna, zwłaszcza, że wystarczyło zalogować się na innym komputerze żeby ponownie oddać głos. Czyżby zagłosowało za Twoim jedynym słusznym projektem 69 tysięcy myśliwych? A ja wiem, że te rozwiązania popiera tylko 20 myśliwych związanych z portalem lowiecki.
28-08-2013 19:18 Haluk MAUZES! Nie zadawaj głupich pytań! W stopce redakcyjnej stoi jak wół, że redaktorem naczelnym tej olsztyńskiej łowieckiej "Trybuny Ludu" jest Zbigniew Kórejwo. On też jest autorem "słowa na niedzielę" rozpoczynającego każdy nowy numer tego sławiącego głupotę Dariusza Zalewskiego pisemka w nakładzie zbliżonym do ilości rolek papieru toaletowego zużywanego w średniej rodzinie miesięcznie.
28-08-2013 19:07 MAUZES Kto jest redaktorem naczelnym tego kwartalnika, że wypuścił takie "farmazony" napisane przez Łowczego Okręgowego Dariusza Zalewskiego?
Panie Zalewski jest jeszcze szansa,że Pan zostanie wysłuchany podczas pierwszego czytania w sejmie - proszę napisać prośbę do Marszałka Sejmu (oczywiście już w porozumieniu z dr Blochem, który najwidoczniej w senacie wytypował lepszych od Pana do przedstawienia stanowiska ZG PZŁ?)


28-08-2013 17:12 OIOM A o czym tu pisać jak tekst spod b dobrej reki wypłynął Tym się różni materiał redaktora brukowca , manipulującego czytelnikiem wplatającego swoje fantasmagorie . Od wyważonej nie pozbawionej swarliwości treści pozwalającej na samodzielne wysnuwanie wniosków czy budzenie refleksji . Tak pisać Panie Abucewicz rzeczowo i co ważne na samym końcu artykułu ? Wiem co było jego tematem !.
28-08-2013 17:05 Haluk Tak wyłożył, że obrońcom modelu głos odebrało.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.