DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk24-03-2006
BOGDANA S. przypadków c.d.


O sposobie potraktowania Bogdana S. przez Zarząd Koła Łowieckiego nr 9 "Lubelskie Towarzystwo Myśliwskie" za ujawnienie strzelenia trzech dzików na polowaniu zbiorowym w miesiącu lutym już pisałem wcześniej. Kłopoty tego członka PZŁ z prawie 25-letnim stażem jeszcze się nie skończyły.

Zanim Okręgowa Rada Łowiecka uchyliła uchwałę walnego zgromadzenia, utrzymaną wcześniej przez Zarząd Okręgowy w Lublinie o "wywaleniu na zbity pysk" Bogdana S. z koła, czujący się zaszczuty i coraz bardziej pognębiany Bogdan S. złożył zawiadomienie do prokuratury o naruszeniu przepisów ustawy Prawo Łowieckie na lutowym polowaniu. Nie tylko bowiem jego zdaniem, zastrzelenie trzech dzików na polowaniu zbiorowym z udziałem naganki w dniu 13 lutego 2005 naruszyło przepis mówiący o tym kto: ..."pozyskuje zwierzynę innego gatunku, innej płci lub w większej liczbie, niż przewiduje upoważnienie wydane przez dzierżawcę lub zarządcę obwodu łowieckiego, podlega"..... Na szkoleniach corocznych, nie tylko w "LTM-ie" tłumaczono, że prowadzący polowanie zbiorowe wskazuje liczbę i rodzaj zwierzyny do pozyskania i pozwolenie indywidualne nic tu do sprawy nie ma. Jak zdecydowana większość myśliwych tak i Bogdan S. przekonany był święcie, że strzelenie dzików naruszał §8, a aktualnie §5 rozporządzenia nazywanego regulaminem polowań, który mówi: ..."polowanie z psami lub naganką może odbywać się w okresie od 1 października do 15 stycznia"....

Nie wykluczone, że gdyby tego czynu dopuścili się nie członkowie elitarnego koła sprawa nabrałaby spodziewanego przez całą prawą brać myśliwską biegu. Ale nie w "Lubelskim Towarzystwie Myśliwskim". Obrony stojących pod zarzutami ORD, trzech sprawców, następnie skazanych przez OSŁ w Białej Podlaskiej, podjęli się znani działacze PZŁ. Na rozprawie odwoławczej w GSŁ, w imieniu skazanych pełnomocnictwa przedstawił Julian Bluj. Naczelny Sąd Łowiecki uchylił postanowienie I instancji z Białej Podlaskiej ze względów uchybień formalnych. Sprawa trafia więc do ponownego rozpatrzenia w Białej Podlaskiej. W Lublinie mówi się, że wszystkie te zabiegi niezbędne są dla odwleczenia sprawy w czasie, aby ją rozmydlić i udowodnić, że nawet w okresie dla polowań z naganką zakazanych członkowie "LTM-u" strzelając dziki prawu nie podlegają!

Dostałem do rąk kopie kilku pism, a wśród nich m.in. pismo opatrzone urzędową pieczęcią Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim, która za sygn. akt 1606/05/D prowadziła postępowanie w sprawie nieszczęsnego (a raczej szczęśliwego!) polowania. Ze zdumieniem czytam w nim: W dniu 13.02.2005 r. można było polować na dzikiw polowaniach indywidualnych - okres polowań na dziki trwa bowiem od 1 kwietnia do końca lutego. Osoby, które ustrzeliły w tym dniu dziki - posiadały uprawnienia do wykonywania polowania indywidualnego - w tym do odstrzału dzików - ważne do 28.02.2005 r.
Z tych względów zachowanie ich można ocenić jedynie w kontekście odpowiedzialności dyscyplinarnej za naruszenie $8 Zasad Wykonywania Polowania"
Tak to prokurator Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim Jolanta Niewęgłowska uzasadnia brak woli ścigania myśliwych, którzy za nic mają przepisy ustawy Prawo Łowieckie.

Bogdan S. nie wytrzymując zwykłej w takich sytuacjach presji "aktywistów" i widząc zaangażowanie się działaczy łowieckich dla pomocy ukaranym przez łowiecki sąd I instancji, złożył rezygnację z przynależności do Lubelskiego Towarzystwa Myśliwskiego Koła Łowieckiego nr 9 w Lublinie. Nie akceptował faktu, że ci co popełnili łowieckie dość poważne wykroczenie trumfują dostawszy wsparcie struktur organizacji, a on, zło piętnujący został praktycznie pozbawiony praw członka. O polowaniu mógł zaledwie pomarzyć, bo mimo uchylenia jego zawieszenia przez ORŁ, w kole zawieszenia go w prawach członka nie cofnięto. Stosownym pismem poprosił także ZO w Lublinie o wpisanie na listę myśliwych niestowarzyszonych. O ile ZO przychylnie rozpatrzy podanie chce ten rok poświęcić na spokojne sprzedanie broni i wystąpienie z PZŁ. 25-lecie przynależności do związku Bogdan S. skończy w poczuciu doznanych krzywd.

Nie on pierwszy i o zgrozo, nie ostatni!




28-03-2006 13:54 Step2 Szkoda słów i szkoda czasu na "walkę z wiatrakami" w dochodzeniu prawdy i ocenie czynów, naruszających wg. podawanych informacji zasady i prawo łowieckie przez "osoby ze świecznika"... Współczuję Bogdanowi S., że dał się zwieść "ułudnej gwieździe prawdy", która pchnęła go do poszukania prawości w dzialaniach "nieprawnych", dokonywanych przez Kolegów z "palestry działaczy zrzeszenia".... Ale czasami odrobina wiary w swoje działanie pomaga przeważyć szalę na korzyść i zwycięstwo w odwiecznej walce dobra ze złem, podobnie w naszym ukochanym związku....
24-03-2006 19:33 Deer35 Czytam i oczom nie wierze!w jakim kraju ja żyje!!!!!!dżungla-las tropikalny -słabszy musi ginąć by silniejszy trwał.Wymiar sprawiedliwości/prokuratura i sądy/znam z autopsji.SŁ.mam zamiar poznać.Przygotowuje wniosek do ORŁ za łamanie prawa łowieckiego i nie tylko.Zarząd KŁ rżnie popularnego"głupa".Czytając"golgote"Bogdana
S.zastanawiam się czy nie spotka mnie podobny los po prawie 40 latach
przygody z łowiectwem.Zastanawiam się czy znajdzie się chociaż jeden
sprawiedliwy który położy kres"lepiej urodzonym"
24-03-2006 16:48 bfgj Nasuwają mi się dwa pytania w kontekście wyjaśnień jakie napisała Prokuratura Rejonowa w Radzyniu Podlaskim, sygn. akt 1606/05/D
Pytanie 1.
Czy polowanie „zbiorowe” można zaliczyć jako polowanie „indywidualne” kilku myśliwych? [ w tym samym czasie i w tym samym miejscu]
Pytanie 2
Czy w przypadku gdyby strzelenie tych dzików nie ujrzało światła dziennego myśliwi ci zgłosiliby wykonanie odstrzału dzików , czy nadal posiadaliby odstrzał na dziki i w późniejszym czasie jeszcze raz poszliby na polowanie indywidualne z tym odstrzałem?
24-03-2006 14:25 Spring Kulwap, o zgrozo!!! to Ty tez zamierzasz wystapic z PZL?, kiedy twierdzisz, ze On nie ostatni.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.