Środa
14.10.2009
nr 287 (1536 )
ISSN 1734-6827
Strzelectwo
 Dojazd na strzelnic...
 Ku pamięci ...........
 Snajperzy
ARCHIWUM
DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Humor
PORTAL
Naczelny
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce
   Sobótka
   Glinki
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
   Filatelistyka
   Falerystyka
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Aukcje
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
Mapa
Dyskusje problemowe
 Gwóźdź do trumny czy sz...
 Czy to wystarczy?
 Sytuacja kół łowieckich...
Moje polowanie
Kukurydza autor: ANDY
Październik, lato wolno odchodzi, a my zaczynamy polowanie na bażanty w łowisku które leśnym jest, ale posiada tę zwierzynę. Bardzo to trudne polowanie. Wzniesienia są strome, poprzecinane potokami, zarośnięte, do tego na niektórych zboczach są zabudowania. Strzał w kierunku przeciwległej uboczy, czy za zbocze może się skończyć nieciekawie. Mimo tego sporą grupą szukamy kolorowych ptaków. W kieszeniach kurtki mam amunicję śrutową a w schowku na piersi parę brenek – na wszelki wypadek. Pogodny dzień przerywa burza (!), zaskakując w miejscu bez ukrycia. Doszczętnie moczy ubrania i niestety znajdującą się w kieszeniach amunicję. Będzie to miało niebagatelne znaczenie w tym co ma nadejść... przynajmniej dla mnie.
więcej>>
Komentarze czytelników
... do opowiadań
13:29 Manek67Nie wierzę, po prostu nie wierzę, że można tak polować... Zastanawiam się, czy nikt tego nie czytał, czy tak się w Naszym Modelu Łowiectwa poluje na rogacze? Co mnie tak bulwersuje? Jeżeli jest ktoś taki, kto tego nie rozumie, to nic tylko siąść i płakać. Chociaż tytuł tego opowiadania oddaje całą treść, szkoda, że Kolega nie oddał strzału z "przejeżdżającego" samochodu ;-(. Koledzy ! Wskażcie mi, w którym momencie Hubert C (wrrrrr.. kala inicjały mego Bratanka), dokonał rozpoznania i oceny rogacza pod względem zasadności odstrzału i selekcji. W którym momencie spojrzał choć raz na parostki by sprawdzić do czego oddaje strzał ?!?! Polując na samce płowej (a i samice też) najwięcej czasu poświęcam pięknu tego zwierza, potem ocenie tego czy strzał spełnia wymogi tego wszystkiego czym są "zasady selekcji", a jeżeli nie ma na to czasu to po prostu strzału nie oddaję. To co opisał nam "Kolega" Hubert C., to jakieś chore wynaturzenie (nawet zakładając, że miał odstrzał na wszystkie klasy wieku). Jak do tego podszedł? - jak do ZABICIA zwierzęcia, a nie do jego upolowania. Jak zaczął, tak i skończył; czy "szanowny Kol" podzielił się z nami informacją o tym jakież to trofeum mu sprezentował Św.Hubert, skoro tusza ważyła 21 kg? Ot wrzucił "ścierwo" do bagażnika i pojechał dalej "polować" Niestety, to tacy Koledzy robią nam renomę w społeczeństwie. Równie bardzo dziwi mnie brak jakiegokolwiek komentarza ze strony innych forumowiczów. PS. I oto najlepszy przyczynek do "regulaminowego" zezwolenia na strzelanie z takich "lisich" kalibrów do grubego zwierza. Darz Bór "Koledze" i życzę trochę więcej zrozumienia, że polowanie to nie tylko "oddanie strzału" a coś zupełnie innego. Tytuł:
Przejazdem...
17:15 podróżnikCzytając ,,recenzję'' kolegi Manka 67 dochodzę do wniosku że być może pomylił opowiadanie którego chyba nawet nie czytał do końca z jakimś dochodzeniem prokutatorskim.Brednie które wypisuje na temat sposobu polowania autora tekstu to tzw.ględzenie dla samego ględzenia.Fakt że autor nie opisuje zdobytego trofeum,nie pisze jak przykłada lornetkę do oczu,aby w blasku zachodzącego słońca ocenić zgodnie z ...obiekt łowów.Ale co z tego,czy brak tych opisów upoważnia do dyskredytacji myśliwego,do obrażania go.Pytam tylko za co.Hubert C. napisał OPOWIADANIE ,a to forma z zasady lekka i często pozbawiona nudnych szczegółów.Autor ma prawo do swojej interpretacji przygody którą przeżył,czytelnik co podkreślam - prawo do oceny .Pozostaje jednak pytanie o prostą i podstawową tzw. kulturę osobistą w ocenianiu innych. Koledzy więcej życzliwości.Ps. Kolego Hubercie zachęcam do dalszego pisania,tylko w następnym tekście opisz szczegółowo -z ilu metrów strzelałeś,jaka była temperatura powietrza i wody w rowie,podaj siłę wiatru,a przed strzałem czy sprawdziłeś dokładnie czy to kozioł,krowa a może koń.Pozdrawiam. Tytuł:
Przejazdem...
... do zdjęć
00:00 Bolek84 Ja bym się go nie zdecydował strzelać jako myłkusa.... Bo komisja (nie wiem jak u Was) u mnie jest dość nieprzewidywalna!!
00:06 WINEK Gratulacje,kolego kto Ci te zdjęcia pstryka przedstaw towarzysza łowów.Pozdrawiam Darz Bór.
więcej>>
Psy myśliwskie
 Konkursy w Kazimier...
 Coś z zupełnie inne...
 zagroda
 wyżlica
 "...i sukces psów z...
 Światowa Klubowa Wy...
 Konkurs - Linne
 Mamoriał Macieja So...
Nota redakcyjna
Autorzy wszystkich tekstów wpisywanych na strony www.lowiecki.pl i do dziennik.lowiecki.pl wyrażają przez fakt dokonania wpisu zgodę, na publikowanie tych tekstów w dzienniku Łowiecki, przy czym Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów i zmian w tekście. Większe zmiany w materiałach redakcyjnych, opowiadanich i dowcipach przekaże autorom do samodzielnego wykonania.

Dziennik Łowiecki można otrzymywać również w wersji drukowanej poprzez prenumeratę. Warunki prenumeraty do czasu zebrania odpowiedniej liczby prenumeratorów, żeby móc druk wykonywać w drukarni, są następujące:
  • wysyłka 5 razy w tygodniu w dni robocze - opłata 31.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka 1 raz w tygodniu w poniedziałek - opłata 23.00 zł. tygodniowo + VAT;
  • wysyłka co 4 tygodnie w poniedziałek - opłata 21.50 zł. tygodniowo + VAT.
    Nekrologi od osób fizycznych są bezpłatene. Nekrologi od kół łowieckich i innych osób prawnych podlegają opłacie w kwocie 98,36 zł. + VAT.
  • Wydawca i adres redakcji:
    P&H Limited Sp. z o.o.
    ul Meissnera 1
    80-462 Gdańsk
    NIP 585-00-00-791
    Sąd Rejonowy w Gdańsku
    Wydz. XVI Gospodarczy
    KRS: 0000229167
    Kap. zakł. 51 500PLN
    tel: (058) 340-93-98
    Redaktor naczelny:
    Piotr Gawlicki
    piotr.gawlicki@lowiecki.pl
    Miejsce i data wydania:
    Gdańsk, 14.10.2009
    Numer wydania:
    287 (1536 )
    ISSN 1734-6827
    Wiedza i edukacja
     Staż
     pozwolenie na broń
     Rozporządzenie dot. e...
     Czy mając kolimator n...
     Składka na PZŁ
     Czyj byk................
     Niecelne strzały.
     Egzamin myśliwski w S...
     Czy ZK ma takie prawa
     rejestracja nęcisk
    Nowe zdjęcia w galeriach
    więcej>>
    13-10-09 23:10
    hunter26
    07-10-09 08:57
    MIŚ KULECZKA
    12-10-09 11:51
    MIŚ KULECZKA
    05-05-08 14:15
    Calamondin
    12-12-05 14:21
    Felek
    04-05-09 18:41
    Kowal_11
    Hyde Park Corner
     poszukujemy podkładac...
     Dla meteopatów dla po...
     50 urodziny
     Nareszcie coś się dzi...
     pada śnieg
     Powodzenia na gęsiach...
     Pomoc przy pracy mgr
     Coś o łosiach i morat...
     Testy psychologiczne
     Uważajcie na silny wi...
     Komu w knieje temu tr...
     U mnie jest już biała...
     Perchydrol
     ocena wieku - rogacz
     Łęczycki Hubertus-kto...
     Ciekawy wyrok
    Przegląd artykułów z poprzedniego tygodnia05.10.2009 - 11.10.2009
    Redaktorzy pisząPoniedziałek 05.10.2009
    Jak TW Jabłoński, Tajera urządził;
    cz.I
    autor: Stanisław Pawluk
    Sprawę Wiesława Tajera pamiętają czytelnicy z mojego felietonu trzy miesiące temu. Przypomnę, że za złożenie doniesienia do prokuratury o niegospodarności w swoim kole, kierowanym przez prezesa koła mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego, równocześnie przewodniczącego Głównej Komisji Rewizyjnej PZŁ, został prawomocnie ukarany przez sądy łowieckie na 1 rok zawieszenia w prawach członka PZŁ. Tej karze z-ca Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego Wojciech Tomczyk zarzucił ..."rażącą niewspółmierność kary w stosunku do stopnia szkodliwości społecznej czynu"... i złożył skargę nadzwyczajną do Głównego Sądu Łowieckiego. Nie do przyjęcia przecież dla działaczy z centrali było, żeby jakiś członek Zrzeszenia śmiał donosić do prokuratury na tak zasłużonego działacza jak przewodniczący GKR PZŁ.

    więcej>>

    Redaktorzy pisząŚroda 07.10.2009
    Jak TW Jabłoński, Tajera urządził; cz.II autor: Stanisław Pawluk
    W część I opisałem, jak Główny Sąd Łowiecki kierowany przez TW Zygmunta Jabłońskiego, ręka w rękę z GRD Tadeuszem Andrzejczakiem przygotowali grunt pod zwiększenia kary wobec Wiesława Tajera, przewodniczącego KR w kole, który ośmielił się zapytać prokuraturę, czy czasem działanie mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego, przewodniczącego GKR i prezesa koła nie miało znamion przestępstwa. A wszystko dlatego, że organa okręgowe w Białej Podlaskiej nie potrafiły wymóc usunięcia nieprawidłowości w działaniu zarządu koła kierowanego przez Ryszarda Gierlińskiego. Wprawdzie prokuratura nie znalazła znamion przestępstwa, co oczywiście nie oznaczało, że nieprawidłowości nie było, bo potwierdziła je kontrola OKR w Białej Podlaskiej, z którą zapoznali się już czytelnicy.

    więcej>>

    Moje polowanieŚroda 07.10.2009
    Przejazdem... autor: Hubert C
    Chciałem sprzedać swój pierwszy samochód – siedemnastoletnią wówczas skodę. Będąc na weekend w mojej miejscowości dałem ogłoszenie do lokalnej gazety i wróciłem do Poznania do pracy.

    Pewnego popołudnia wybrałem się z moją dziewczyną na strzelnicę do Antoninka. Strzelaliśmy sobie z mojego nowego nabytku – żółtego szaleństwa – chińskiego sztucera jw 105 w kalibrze 223 rem – cieszyłem się jak małe dziecko z zabawki, bo wreszcie miałem małokalibrówkę – fakt, że tandetną, ale na droższą po prostu nie było mnie stać. Wolałem więc mieć taką, niż żadnej.
    W pewnym momencie zadzwonił telefon…
    - Dzień dobry, czy ogłoszenie na skodę aktualne – odezwał się głos w słuchawce.
    - Aktualne – odpowiedziałem – po czym umówiłem się z jegomościem następnego dnia w mojej rodzinnej miejscowości.
    Odstawiłem moje Bejbe lekko podirytowane na przystanek autobusu podmiejskiego z Antoninka do Poznania, tłumacząc, że musiałem dać ogłoszenie u mnie w mieście – z prostej przyczyny – w dużym mieście tak stary samochód o wiele trudniej by było sprzedać, a tak może kupi je jakiś rolnik do wożenia wiader, łopat, grabi itd. – przynajmniej tak mi się wydawało. Poza tym, był to zawsze powód do wyjazdu na polowanie…
    Tym bardziej, że jadąc do domu miałem możliwość jechać przez drugi z obwodów mojego koła położony na Pałukach – nie miałem oczywiście zamiaru marnować takiej okazji do strzelenia dobrego polnego kozła…
    Jak pomyślałem tak zrobiłem i postępując wybitnie nie po gentelmańsku zostawiłem kobietę na przystanku autobusowym, żeby zdążyć przed wieczorem do łowiska.
    więcej>>

    Dzisiejsze wpisy na forum
    www.lowiecki.pl
    Ogłoszenia
    Brak nowych ogłoszeń w tym wydaniu
    Przepisy kulinarne
     Odyn
     POMOCY
     Winogron
     Bażant
     Anielska wątróbka
     Przepis na zacier z...
    Myśliwskie akcesoria
     Obroty silnika Suzuki...
     broń z UE
     30-06 a .30Rblaser
     Zna ktoś kogoś kto fa...
     Kurtka Graff 632-O-B ...
     Leica Geovid HD
     Mossy Oak brush
     nowy sprzęt na lisy
     AKCESORIA
     jaki montaż do CZ550
     luneta docter
     ekspres Heym B 26
     kahles super helia 8x...
     Montaż do IŻ 27
     MERKEL?
     luneta 3-12x56 z podś...
     Budowa ambony
     30R Blaser 300WSM 6,5...
     Zmniejszanie odrzutu
     Oksydowanie domowym s...
     !!!!!Kniejówka-jaka?!...
     Bettinsoli i breneka
     Jakie kupić rakiety ś...
     Suzuki Vitara 2.0 HDI
     Dokumenty na polowaniu
     Bettinsoli Diamond cz...
     Jaka luneta do 4 tys....
     Odzież cabela's
     Kolba do Steyr Mannli...