DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Lufa28-07-2006
Był sobie folwark zwierzęcy - GAIK, odc. 2.

C.d.
Że historia się powtarza - tu nie trzeba komentarza.

Było to przed paru laty, gdy "koryto" szersze było, to się przy nim pomieściło, jeszcze paru z tej to zgraji co FOLWARKIEM potrząsała. Przy korytku, chociaż z boczku siedział Borsuk - Fedyn co przyjmował gości z kasą (dewizową - się rozumie). Miał on chatkę całkiem dużą, no i placyk nad kałużą (stawkiem zwaną). Jak się goście nastrzelali - (lali lepsze no bo wiecie nie wywożą z Polski śmiecie) - potem BIBĘ urządzali. Nad "kałużą" przy ognisku, rozweselacz lał się srodze - do gardzieli - nie po nodze !?!.

Gdy rozliczeń (dewizowych) przyszła pora, Borsuk wziął się do topora. Bo Gąsiorek z Kotem - Ćwikiem w tym Borsuka wykpić chcieli i dewizy zagarnęli. Wyszedł Borsuk na barana - wódę stawiać miał do rana. Borsuk zdębiał - wściekł się cały i rozgonił bractwo całe. Rezygnując na lat parę z towarzystwa tych buraków. A cwaniaki i spryciarze zagarnęli całą gażę. Tak przez lata - choć wspaniłe rozpieprzali Folwark cały.

A w "GAIKU" cisza błoga. Zastraszona brać uboga. Zahukał wsiech Pap -Parobek. Oj to niezły jest wyskrobek !?!. Nikt bezpieczny nie był przecie, gdy wieprz taki gnał po świecie. Latał wszędzie po Folwarku i zaglądał wszem do garnków. Swoich garów pilnie strzeże - myśli pajac, że nikt nie wie - że rżnie wszystko jak popadnie i handluje wędlinami. Oj Papinku - to nieładnie !!! Lewe kwity wciąż wystawia, to na jabłka to na zboża. Resztę kwitów Gęś - Kasiorek poprzerabia w każdy wtorek. A "forsięta" - no to wiecie- miedzy siebie dzielą przecie. Grożąc przy tym wszystkim kmieciom - że gdy fiknom to WYLECĄ !!!

Tak załatwia się te sprawy - woły wszystkie do roboty, a "MY Z FORSĄ DO GABLOTY". W domku kasę podzielimy, BIBĘ przy tym urządzimy. Niech hołota nic nie widzi, bo się może Jak zawstydzi. Chociaż Burak - z naszej strony, jest na niedźwiadki obrażony. Bo mu ranga nie pomogła i do sądu wciąż go ciąga. Miski miały dość "PACANÓW" co przebrały się za panów. Bo jak znacie porzekadła co mądrością są narodów - "... Broń nas Boże od tych PANÓW - co wywodzą się z Iwanów...".

ciąg dalszy nastąpi...
Wszelkie podobieństwa do sytuacji życiowych są przypadkowe i ne zamierzone. Z góry za nie przepraszam. A u t o r.





Brak komentarzy do tego listu

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.