DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk11-10-2014
Sąd nad dzikami, cz.3

W poprzednich relacjach przedstawiliśmy czytelnikom dziennika „Łowiecki” pierwszą i drugą część precedensowej w skali kraju rozprawy sądowej. W tym odcinku przedstawiamy nagranie zeznań łowczego zeznającego w sprawie, powołanych z inicjatywy Sądu Rejonowego oraz dalsze oświadczenia oskarżonego. Warto zwrócić uwagę, jak łowczy koła zarzuca oskarżonemu, że przez odstrzelenie jakoby nie warchlaków zagrożony miał być plan pozyskania, a szkody wzrosły, bo to warchlaki robić mają największe szkody, a nie dziki inne, a z dokumentów złożonych do akt wynika, że koło nawet w połowie nie wykonało w roku planu pozyskania dzików, a warchlaków zamiast 28, strzelił tylko 6.

Małe pojęcie ma o gospodarce łowieckiej łowczy, który jak sam mówi, wymaga w kwietniu i maju odstrzału pasiaków, żeby zapobiegać szkodom, a oszczędza wówczas przelatki (w planie dziki pozostałe).

W tej części relacji Sąd rozpatruje również wniosek oskarżonego o dowód z opinii biegłego wskazanego i powołanego przez Sąd. Po przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego, należy spodziewać się wyroku, który wraz z treścią opinii biegłego przedstawimy prawdopodobnie ostatnim odcinku: "Sąd nad dzikami - epilog", w miesiącu listopadzie.






15-10-2014 18:18 mam nick jak nikt @Artur1234 Chyba po raz pierwszy zgadzam się z Twoim wpisem w całej rozciągłości. Mam nadzieję, że takie "rozgrywanie dodatkowych partii" będziesz też piętnował na forum. Kiedy to "dżentelmeni" zamiast przedstawiać fakty i konkretne zarzuty bredzą o "niemytych nogach", rozbudzonych pasjach albo wyciągają ploty z całej gminy komplentnie nie związane z omawianą akurat sprawą byle dokopać personalnie, a nie napiętnować czyny.
"Oskarżony nie do końca wie, co robi. Gdyby wiedział, skupiłby się na akcie oskarżenia. On natomiast nieudolnie rozgrywa jakąś inną partię. Nikomu w tej sytuacji niepotrzebną. To, że prezes i łowczy są karykaturami obecnego modelu łowiectwa, to widać i czuć. Im wystarczy nie przeszkadzać, a sami się kompromitują."
13-10-2014 12:50 Palba "...w interesie koła jest wywarcie presji na myśliwych...." ćwok do kwadratu!!! Jakie wywarcie presji wobec członków i jaki interes koła w tej presji? Interes to masz ty razem ze swoim chorym zarządem, aby dokuczyć człowiekowi. Panie łowczy - jesteś pan normalny? Odstrzał dla myśliwych koła wydaje się na wszystko co macie w RPŁ, a nie partykularnie jak żeś pan to zrobił. Uważasz, że w kole to same de..bi... le, a tylko ty i reszta zarządu jesteście najmądrzejsi? NEPOTYZM przemawia przez was w ZK!!!!!!!!!!! DNO DNO i jeszcze raz DNO. Ten człowiek uzyskał uprawnienia w sposób taki sam jak i wy, a jak widać macie zbyt wysokie mniemanie o sobie, a wiedzy "0". Czy też jesteście KOCHASIAMI?
13-10-2014 12:36 azil II Jeżeli stenografistka nadąża a tak to wygląda to jest fantastyczna.
13-10-2014 12:19 azil II Dziesięć 40-50 kg dzików zeżre i zniszczy więcej kukurydzy niż jedna locha z 9-cioma 20 kg. No tak....Ziemia się obraca w okół PeZeteŁa.....
To dziki się rodzą ?
13-10-2014 11:20 Palba "muszę stać na straży...." O q... ale ćwok!!!!!!!
12-10-2014 16:38 jeager Artur1234, Niech sobie oskarżony wypłakuje inne żale. W ocenie dowodów sądu to nie będzie przszkadzało.
11-10-2014 22:23 Artur1234 "Oskarżonemu w tak błachej sprawie obrońca jest zbyteczny. Gościu wie co robi". Jeager, nie podzielam Twojego poglądu. Oskarżony nie do końca wie, co robi. Gdyby wiedział, skupiłby się na akcie oskarżenia. On natomiast nieudolnie rozgrywa jakąś inną partię. Nikomu w tej sytuacji niepotrzebną. To, że prezes i łowczy są karykaturami obecnego modelu łowiectwa, to widać i czuć. Im wystarczy nie przeszkadzać, a sami się kompromitują.
11-10-2014 22:21 jeager Spokojnie, bez emocji poczekajmy na werdykt sądu. Wierzę w jego powagę i sprawiedliwość. Oczywistą oczywistością jest,że oskarżony myśliwy jest niewinny. Innego wyroku być nie może. Oskarżonemu w tak błachej sprawie obrońca jest zbyteczny. Gościu wie co robi.
11-10-2014 21:48 mlody wilk A czego się kolega spodziewa jak wymiar sprawiedliwości jest taki sam jak za Stalina.Tam jest dopiero mafia
11-10-2014 21:48 Artur1234 Ogonow, całkowicie podzielam Twój pogląd. Mimo że – jak słusznie zauważasz – „wiedza potrzebna do rozstrzygnięcia sprawy sięga poziomu szkoły podstawowej”, „prokurator uporczywie twierdzi, że dzik warchlak to inny gatunek od dzika przelatka”, a sędzina … mota się. Dodatkowo – oskarżonemu przydałby się jakiś bystry adwokat, bo rola, jakiej się podjął, raczej przerasta jego możliwości. Jedno jest pewne – sympatii pani sędziny nie zdobywa :-), a to nie rokowałoby zbyt dobrze, gdyby nie pewien drobiazg - na jego szczęście odpowiedź, której szuka sąd, jest ewidentna. Jakiegokolwiek przestępstwa oskarzony nie popełnił.
11-10-2014 20:22 ogonow Sposób prowadzenia tego procesu daje sporo do życzenia. Zarówno prokurator jak i Sąd zachowuje się jakby żył w innym świecie. Prokurator uparcie popiera akt oskarżenia, a Sąd widać że uchwycił istotę sprawy, jednak powołuje moim zdaniem niepotrzebnie biegłego, gdzie wiedza potrzebna do rozstrzygnięcia sprawy sięga poziomu szkoły podstawowej. Przykre to wszystko, jeżeli prokurator uporczywie twierdzi, że dzik warchlak to inny gatunek od dzika przelatka.
11-10-2014 14:42 Artur1234 Przykład skandalicznie niskiego poziomu wiedzy łowieckiej, zaprezentowany przez prezesa i łowczego podczas rozprawy sądowej, jest najlepszym dowodem na to, że PeZeteŁ nie jest w stanie wypełniać funkcji nadzorczych w stosunku do tego, co dzieje się w kołach. Nie jest w stanie lub … „ma inne sprawy na głowie”, bardziej istotne dla prominentnych jego działaczy. Nikt też inny, jak właśnie PeZeteŁ tychże panów (prezesa i łowczego) szkolił w ramach zdobywania przez nich uprawnień do wykonywania polowania. Jak widać na załączonym obrazku – z bardzo mizernym skutkiem. Ci dwa panowie złożyli też swego czasu egzamin, z wynikiem pozytywnym, przed komisją egzaminacyjną powołaną przez Polski Związek Łowiecki. Jednakże egzamin w zakresie tylko umiejętności wykonywania polowania. Niestety, obecny model łowiectwa w Polsce nie wymaga od członków zarządu koła, organu - bądź co bądź – wiodącego w prowadzeniu gospodarki łowieckiej, jakichkolwiek umiejętności czy nawet chociażby minimalnego wykształcenia w zakresie już nie tyle zarządzania zasobami łowieckimi, ile w ogóle tylko ogólnym. Nikt tego nie sprawdza, nikt tego nie weryfikuje, a jedynym kryterium, branym pod uwagę, jest popularnie zwane kolesiostwo – „Ty jesteś moim kumplem, to na ciebie będę głosował”; „Janka, chociaż to doskonały fachowiec, nie lubię, więc łapkę podniosę za Jurkiem, mimo że to baran”; „Ja wywodzę się ze struktur esbeckich, więc niby dlaczego prezesem czy łowczym miałby zostać ktoś spoza układu” I tak to się kula; lata lecą, a polskie łowiectwo ciągle na poziomie ery kamienia łupanego. Czy kiedykolwiek jeszcze zawita do niego profesjonalizm?

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.