DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk29-06-2011
Kolegialnie w Lublinie to jednoosobowo

Łowczy Okręgowy w Lublinie Marian Flis po raz kolejny w krótkim czasie daje powody do medialnego zainteresowania swoją osobą. Na naszych łamach gościł już z powodu „filozoficznego” uzasadniania teorii zliczania wykonania planu na terenie całego Zarządu Okręgowego, a nie poszczególnych obwodach publikując sprostowanie do artykułu w Rzeczypospolitej, o czym pisaliśmy m.in. w moim felietonie na łamach dziennika "Łowiecki". Kolejnym krokiem Mariana Flisa było sporządzenie doniesienia i przeprowadzona osobiście przez niego kontrola koła łowieckiego jako odwet za swój nieudany występ w programie TVN Uwaga.

To nie koniec aktywności Mariana Flisa w okregu lubelskim. Członek Koła Łowieckiego nr 193 „Diana” w Stężycy Józef Adamski w wyniku wewnętrznych konfliktów w swoim kole łowieckim został przez zarząd pozbawiony czasowo prawa do polowania poprzez nałożenie na niego kary zawieszenia na jeden rok. Korzystając z uprawnień zapisanych w statucie odwołał się w trybie nadzoru do Zarządu Okręgowego PZŁ w Lublinie, którym kieruje Marian Flis jako przewodniczący tego kolegialnego gremium.

W odpowiedzi Marian Flis jednoosobowo zredagował pismo skierowane do zainteresowanego Józefa Adamskiego, w którym niezgodnie z prawdą stwierdził, że Zarząd Okręgowy, a więc ciało kolegialne zapoznało się z jego odwołaniem i nie znalazło podstaw do jego uwzględnienia. W piśmie tym Marian Flis szeroko wypowiada się za cały Zarząd Okręgowy poświadczając, że organ ten sprawą się zajmował. Okazało się jednak, że w dniach od daty złożenia odwołania do chwili rzekomego podjęcia decyzji oddalającej odwołanie Zarząd Okręgowy w ogóle nie odbywał posiedzeń. Fakt ten potwierdził osobiście także sam Marian Flis odpowiadając na zapytanie Redaktora Naczelnego Dziennika Łowieckiego w swoim piśmie.

Marian Flis nie tylko skłamał w piśmie do członka Zrzeszenia, ale naruszył postanowienia statutu PZŁ, bo jako przewodniczący ZO nie posiada uprawnień do jednoosobowego podejmowania decyzji w imieniu tego organu. Decyzje Zarządu Okręgowego zgodnie z uregulowaniami statutowymi winne zapadać kolegialnie w drodze głosowania.

Józef Adamski korzystając z zapisów statutu miał pełne prawo odwołać się od nałożonej kary choćby dlatego, że nałożono ją za „brak współpracy”, co zarząd koła rozumiał jak odmowę obciążenia innego kolegi fikcyjnym przewinieniem łowieckim. Chodziło o to, że Zarząd Koła domagał się stwierdzenia, że były łowczy dokonał niewłaściwego odstrzału jelenia byka, którego poroże Józef Adamski widział na miejscu strzału i określił je jako selekcyjnego ósmaka, ale dla zarządu miał to być byk przyszłościowy, choć nikt inny poza byłym łowczym i oskarżanym o "brak współpracy" byka nie widział. Mimo, że Józef Adamski złożył stosowne wyjaśnienia i dokładnie opisał poroże jakie widział na byku zastrzelonym przez byłego łowczego, aktualnie niezbyt akceptowanego przez nowy zarząd, to najwyraźniej nie trafił w zapotrzebowanie tych z władzy, którzy starają się byłego łowczego pogrążyć.

Czasowa utrata prawa do polowania jest praktycznie pozbawieniem uprawnień jakie myśliwy zdobywa na podstawie przepisów ustawy i w drodze odpowiednich procedur w tym zdania egzaminów przed komisją państwową. Podjęcie decyzji oddalającej uchwałę bez zachowania warunków kolegialności oraz zredagowanie pisma poświadczającego nieprawdę w sprawie, która ma wielkie znaczenie prawne zwłaszcza dla zainteresowanego, zbada Prokuratura Rejonowa określając, czy zachowanie takie wypełnia przesłanki przestępstwa z art. 271 § 1 kodeksu karnego, który stwierdza: „Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”.

O tym, żeby tym ewidentnym naruszeniem statutu PZŁ zajął się okręgowy rzecznik dyscyplinarny w Lublinie na razie cisza. Nie mam jednak wątpliwości, że po przeczytaniu powyższech informacji działacze lubelscy, w tym ORD w Lublinie Leopold Kępa, a może nawet Główny Rzecznik Dyscyplinarny Tadeusz Andrzejczak, rozpoczną co najmniej dochodzenie dyscyplinarne. Gdyby nie w sprawie Mariana Flisa, to przynajmniej wobec mnie i Kol. Józefa Adamskiego, za działanie na szkodę Zrzeszenia lub dobrego imienia łowiectwa, bo jakim prawem ujawniamy takie fakty.

O dalszych losach tej sprawy będziemy informować naszych czytelników.




30-06-2011 12:55 GWB Ocywiście że może ale odwołanie od decyzji tylko w trybie par.171 statutu PZŁ.W trybie par.9 może złożyć np.skargę na to co go spotkało a nie odwołanie od decyzji Zarządu Koła.Kol.Flisa nie znam a to co czytam to dziwię się że piastuje jeszcze to stanowisko.Chyba że prawda wygląda inaczej.
30-06-2011 12:15 Stanisław Pawluk GWB! Marian Flis skargę rozpatrzył i to jednoosobowo a poświadczył, że kolegialnie (co opisałem)! Członek PZŁ ma prawo zwracać się do każdego organu swojej organizacji.
30-06-2011 12:06 GWB Szanowny Kolego Stanisławie
Od decyzji Zarządu Koła przysługuje odwołanie do Walnego Zgromadzenia Koła(par.171 pkt 2-1) zatem Zarząd Okręgowy nie był właściwym organem do wniesienia skargi.Gdyby rozpatrzył tą skargę naruszył by statut.Dlatego uważam że Łowczy Okręgowy słusznie nie dopuścił do tego.Wniesienie odwołania wstrzymuje wykonanie kary.(par.172 pkt 5)
30-06-2011 09:35 gekon  Kol. marunio nie brnij...., Wszak widać,żeś Flisowym kumplem z Loooblyna, to nie znaczy,że masz monopol na rację. Dla Ciebie ważniejsze jest,że Flis nie musiał nic odpowiadać, a nie to że myśliwego udoopiono i przez rok nie będzie mógł polować...... ot moralność Kalego. Nie chodzi tu nawet o Twoją dogłębną znajomość jakiegoś "durnowatego" statutu, którego wierchuszka łowiecka na każdym poziomie i tak nie przestrzega, tylko o "stalinowską" postawę MARIANA FLISA, czyli jednoosobowe decyzje kolegialnego organu, a zarzut wobec St. Pawluka o nieznajomośi statutu, to strzał kulą w płot.Chyba że Twój wpis to próba przypodobania się Flisowi. Więcej obiektywizmu i pokory kol. marunio, a Flis "do odstrzału" Pozdr. D.B.
29-06-2011 22:48 marunio faktycznie, na takie argumenty nie jestem wstanie nieść polemiki
29-06-2011 22:13 Troper Kol Mariunio bzdury piszesz lelek_nowy dał Ci Kolego dobrą szkołę i weź sobie nkantówkę w prawą rękę i walnij sie w twój pusty łeb trzy razy może coś zrozumież. Kto Statutu tu nie rozumie to moim skromnym zdaniem tylko Ty a wstrzymuje wykonanie nie wiesz na czym polega i co znaczy chyba byłeś wojskowym, milicjantem lub SB-kiem z czasów PRL-u.Przepraszam. DB
29-06-2011 22:00 marunio A kto tu mówi że zainteresowany może z czymkolwiek wystąpić?
Może ewentualnie poinformować organ i dostrzeżonych nieprawidłowościach wyczerpujących znamiona zainteresowania trybu nadzoru. Organ może uchylić, a może nic nie zrobić. Co do zasady organ w tym przypadku działa z urzędu, bo nie mam mowy o żadnym wniosku. Jeśli natomiast komuś zależy na ustosunkowania się organu do zarzutów przedstawionych w piśmie - to musi z innego trybu skorzystać. Dziwie się Marianowi, że cokolwiek odpisał, ja bym włożył ad akta i miał to gdzieś ;-)
Troper: Twój wpis prowadzi tylko do jednego wniosku, że nie znasz Statutu PZŁ i zwrot "wstrzymuje wykonanie" jest Ci obce.
29-06-2011 21:52 Troper Kol Marunio nie ośmieszaj się i bzbur nie pisz na tym forum jeżeli do WZ zgromadzenia jest ok 11 miesięcy lub więcej to jak Kolega sobie wyobraża odwołanie się do niego no i po co wówczas zawieszenie się kończy i wara ode mnie.Ale skoro gośc nie czuje się winny to po drodze jest ZO, do którego pisze odwołanie i w ramach nadzoru ZO ma obowiązek rozpatrzyc skargę Kolegi na podjętą uchwałę ZK, którą on uważa za nie słuszną.ZO winien ją rozpatrzyc bez łaski, udzielona odpowiedź w formie jednoosobowej, a nie w postaci uchwały podjętej na posiedzeniu ZO to Kol.Marian Flisa jako urzedujacy członek PZŁ Łowczy Okręgowy, może udzielac w domu dzieciom, lub wnukom jeżeli takie ma, a nie członkowi PZL i takich kolegów powinno się usuwac z naszego Zrzeszenia. Nadsmieniam, że złorzenie odwołania od uchwały ZK do WZ wstrzymuje wykonanie udzielonej kary statutuwej w tym przypadku zawieszenia na 1 rok bez względu na okolicznośc złożenia skargi do ZO. Pozdr DB
29-06-2011 21:49 lelek_nowy Marunio, a w Twoim kole tylko Ty taki purysta językowy, czy też wszyscy doskonale rozumieją, że odwołanie, to nie tryb nadzoru. A tak na marginesie, statut nie stanowi, co składa się do organu nadzorczego: prośbę, wniosek, odwołanie, sprzeciw, apelację, czy jeszcze cokolwiek innego. Ciebie to może razić, ale dla myśliwych nie prawników, każde słowo opisujące wystąpienie do organu nadzorczego jest właściwe. A jak Tobie "odwołanie" nie odpowiada, to poszukaj w statucie właściwego słowa i podpowiedź Stachowi i innym, z czym występuje zainteresowany uchyleniem uchwały w trybie nadzoru. I nie szukaj czegoś "twórczego" w poradach, tylko sam udziel porady właściwej.
29-06-2011 21:29 marunio trochę to śmieszne,
w sumie Kolega Marian mógł po prostu nie odpowiedzieć na owe pisemko i wszystko byłoby de lege artis.
Poza tym z tego co napisałeś Kolego Stanisławie, wynika że nie znasz Statutu PZŁ i nie wiesz na czym polega tryb nadzoru. Co to znaczy "odwołał się w trybie nadzoru"?
Szukam i szukam w Statucie i nie mogę nigdzie znaleźć dopuszczalności odwołań od uchwały w drugiej instancji.
Musze przejrzeć jeszcze porady prawne na tym portalu, może tam coś znajdę "twórczego" ;-)
29-06-2011 12:38 azil II Osobnik który świadomie posługuje się kłamstwem i oszustwem powinien w krótkim czasie (sądy 24 godzinne) zostać usunięty z zajmowanego stanowiska, naprawić szkodę i ponieść koszta związane z ujawnieniem tego, a następnie powinien zostać wydalony ze związku na okres dożywotni. Azil iI

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.