DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Hubert Zentkowski12-12-2008
Najlepszych wybieramy do organów krajowych

Ponieważ tylko najlepsi są wybierani do organów Polskiego Związku Łowieckiego przez naszych przedstawicieli, warto poznać dokonania tych, którym Naczelna Rada Łowiecka powierza najwyższe funkcje w Zrzeszeniu, żeby móc brać z nich przykład. Ci najlepsi wpierw pochwalić się muszą doskonałymi wynikami pracy w kole łowieckim, potem mają szansę ugruntowania swoje pozycji w okręgu, a na koniec powierzane są im najwyższe funkcje w naczelnych organach Związku. Jednym z tych, którzy z sukcesem przeszli tę drogę jest mgr inż. Ryszard Gierliński, obecny przewodniczący Głównej Komisji Rewizyjnej PZŁ. To pod jego kierownictwem GKR dokonuje kontroli działalności organizacyjnej, gospodarczej i finansowej Zarządu Głównego. To GKR składa corocznie do NRŁ sprawozdania z wyników kontroli, przedkładając wniosek w sprawie udzielenia absolutorium Zarządowi Głównemu, a więc i jego przewodniczącemu dr Lechowi Blochowi.

Mgr inż. Ryszard Gierliński, bo tak tytułował się na pieczątce prezesa KŁ Nr 76 "Jeleń" w Parczewie, okręg Bialsko Podlaski, pełnił funkcję prezesa, co najmniej pomiędzy 2002 i 2006 rokiem i był v-ce przewodniczącym ORŁ w tym okręgu. Okręgowa Komisja Rewizyjna w Białej Podlaskiej dokonała w jego kole, w dniach 12-15 września 2005, kompleksowej kontroli za lata 2003/04 i 2004/05. Warto poznać wyniki kontroli gospodarki finansowo-księgowej w tym kole, bo w roku 2003/04 przeszło przez księgi koła ca 55,000 zł. po stronie dochodów i ca 59,000 zł. po stronie wydatków, ze środków wygospodarowanych przez 78 członków tego koła. Realizując budżet uchwalony przez członków koła, zarząd wykonał w roku 2003/04 dochody w wysokości 54,899 zł, na planowane 55,000 zł., a wiec w sposób idealny. Gorzej poszło z wydatkami, bo na planowane 52,000 zł., zrealizowano 59,459 zł., a więc wydatki przekroczono o prawie 15%. Największe przekroczenia wydatków kontrola OKR stwierdziła w pozycjach:
- delegacje i szkolenia, 6,211 zł. na planowane 2,000 zł.;
- polowania zbiorowe, 3,416 zł., na planowane 1,000 zł.;
- polowanie dewizowe, 1,271 zł., na planowane 500 zł.;
- pozostałe koszty, 10,096 zł., na planowane 2,000 zł.
Oszczędzono za to na zagospodarowywaniu obwodów, bo zamiast planowanych 13,000 zł. wydano tylko 8,825 zł., jednak i to nie pomogło, bo koło zanotowało w tym roku stratę w wysokości 4,606,33 zł. Wszystkie powyższe dane pochodzą ze sprawozdania ŁOW-1, ale kontrola OKR stwierdziła, że dane ze sprawozdania ŁOW-1 odbiegają od tych z ksiąg rachunkowych, choć kwoty ogółem po stronie dochodów i rozchodów są zgodne.

A co ustaliła komisja w swoich szczegółowych badaniach? Cytuję za protokołem tejże komisji:
..."Druki KP i KW nie były traktowane jako druki ścisłego zarachowania oraz brak było ciągłości numeracji w roku gospodarczym (...) Dokumenty nie były podpisane przez wystawiającego oraz osoby upoważnione i zobowiązane do: kontroli pod względem rachunkowym i zatwierdzenia do wypłaty (...) Dokumenty dość często nie były księgowane na bieżąco (...) Nie wszystkie dokumenty są sprawdzane pod względem merytorycznym, formalno-rachunkowym i zatwierdzane do wypłaty, np. (...) delegacje służbowe, protokoły szacowania i rozliczania szkód w uprawach rolnych. (...) W książce finansowej były księgowane dokumenty z kwocie niezgodnej z ich wartością."...

W rozdziale "Nieprawidłowości w zakresie sporządzania i księgowania dokumentów, na podstawie których koło dokonywało wypłat gotówki", komisja stwierdziła siedem przypadków wypłaty odszkodowania za szkody, bez pokwitowania osoby otrzymującej gotówkę, na sumaryczną kwotę 3,120 zł. Podsumowując powyższe, komisja stwierdziła:
..."brak pokwitowania rolnika otrzymującego odszkodowanie budzi wątpliwości czy kwota ta została rzeczywiście wypłacona"....

W dalszej części dot. innych nieprawidłowości czytamy:
..."Koło koszty zakupu księguje z kilkumiesięcznym opóźnieniem na podstawie wydruku z maszyny sumującej (który nie jest żadnym dokumentem księgowym) mimo posiadania prawidłowych faktur sprzedaży wystawionych przez dostawcę, (...) 16 faktur za zakupione pieczywo w okresie 5 m-cy zaksięgowano jedną kwotą na podstawie wydruku maszyny sumującej (...) Faktura (...) wystawiona przez SKR (...) na kwotę 77,25 zł. nie została zaksięgowana w "Księdze..", a zapłacona. (...) Wyciągi bankowe (...) na kwotę 1,210,00 zł. i (...) na kwotę 2,810.00 zł nie zostały zaksięgowane prawidłowo w "Księdze.."...

Uchybień jak widać nie mało, co szczególnie dziwi, bo księgowość koła prowadziło Biuro Rachunkowe, którym kierowała była pracownik Urzędu Skarbowego w Parczewie, akceptując i księgując wbrew zasadom dokumenty nie zatwierdzone, albo wypłaty nie pokwitowane, które dostarczał jej zarząd koła. Pod protokołem kontroli sporządzonym w dniu 15/09/2005 podpisał się między innymi prezes zarządu KŁ Nr 76 "Jeleń" mgr inż. Ryszard Gierliński, przyjmując tym wyniki kontroli za prawidłowe, choć przecież w niekorzystnym świetle stawiające zarząd, którym kierował.

Krytycznej oceny pracy zarządu za następny 2005/06 rok, po kontrolowanych przez OKR w Białej Podlaskiej latach 2003-2005, dokonała komisja rewizyjna KŁ Nr 76 "Jeleń", pod przewodnictwem Wiesława Tajera, członka PZŁ od 1954 roku, współzałożyciela koła, jego pierwszego prezesa i później w czterech zarządach łowczego oraz czterokrotnie w składzie komisji rewizyjnej, w tym przez trzy kadencje jej przewodniczącego, odznaczonego brązowym (1971 r.), srebrnym (1986 r.) i złotym (2002 r.) Medalami Zasługi Łowieckiej. Powyższe wyciągnąłem z pozytywnej opinii wystawionej Wiesławowi Tajerowi przez koło, dla przybliżenia osoby przewodniczącego KR, oceniającej zarząd kierowany przez mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego.

W swoim sprawozdaniu za rok 2005/06 KR napisała m.in., że zarząd przyjął poprawki do uchwały WZ bez zachowania zasad statutowych, że przy przyjmowaniu nowych członków stosowane były różne bariery finansowe i rzeczowe niezgodne z uchwałami WZ, że ustalano w zarządzie wysokość opłat wnoszonych przez członków na rzecz koła, co jest kompetencją WZ. Poza tym KR stwierdziła istnienie uchwał WZ, o których nie było mowy w porządkach obrad, ani nie znalazły odbicia w protokołach WZ, a koło nie prowadziło rejestru korespondencji, w wyniku czego nie można ustalić ilości napływającej korespondencji. W obszarze spraw finansowych stwierdzono, że zakup nawozu w ilości 700 kg za 419,77 zł. nie został uwidoczniony w książce materiałowej, tak po stronie przychodu, jak i rozchodu. Na fakturze za ten nawóz jest akceptacja prezesa, że nawóz został wysiany na poletko Panderoza, natomiast wg książki materiałowej na to poletko zakupiono i wysiano inny nawóz w ilości 350 kg i wartości 236 zł. Skarbnik tłumaczył się KR, że kwestionowany nawóz posłużył jako zapłata za uprawę poletka, ale KR stwierdziła, że na ten sam cel zakupiono 55 litry oleju napędowego przekazanego rolnikowi. KR nie podobało się również, że zarząd wydał na delegacje służbowe 2,375 zł., na planowane 600 zł.

Reasumując swoją kontrolę, KR postawiła wnioski o udzielenie absolutorium łowczemu, skarbnikowi i sekretarzowi. Odstąpiono od wniosku o absolutorium dla prezesa mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego, ponieważ ten w dniu 27 stycznia 2006 r zrezygnował z pracy w zarządzie koła. Nie znane są powody tej rezygnacji, ale mgr inż. Ryszard Gierliński był już wówczas przewodniczącym Głównej Komisji Rewizyjnej PZŁ i dodatkowa działalność jako prezesa w kole, w którym kontrola OKR nie wypadła najlepiej, a dodatkowo przewodniczący komisji rewizyjnej nie przymykał oka na nieprawidłowości nie były mu najprawdopodobniej w smak. Pewnie dlatego wolał poświęcić swoje umiejętności inżynierskie i doświadczenie w kierowaniu kołem łowieckim na polu o wiele ważniejszym, bo w kontroli i analizie działalności organizacyjnej, gospodarczej i finansowej Zarządu Głównego. Tylko ten, kto potrafi bezbłędnie kierować działalnością organizacyjną, gospodarczą i finansową koła, może realizować się na szczeblu krajowym, dając gwarancję, że pod jego kontrolą dokumenty ZG będą zawsze prawidłowo akceptowane, gotówka, w skali ca 500 razy większej niż w kole, wypłacana będzie za pokwitowaniem, dokumenty księgowane na czas, a na ZG nie spadnie nawet cień podejrzeń, że w jego dokumentach, jak pisała kontrola OKR o KŁ Nr 76 w Parczewie, ..."brak pokwitowania (...) budzi wątpliwości czy kwota ta została rzeczywiście wypłacona"....

Nie docenił tego Wiesław Tajer, bo w związku z brakiem reakcji na protokół OKR w Białej Podlaskiej i przedłożone przez niego sprawozdanie KR, nie usunięto braków pomimo ustaleń jego spotkania w ZO PZŁ w Białej Podlaskiej z udziałem prezesa ORŁ Aleksandra Witt-Kompy, przewodniczącego ZO Romana Laszuka oraz mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego, że nieprawidłowości zostaną usunięte, złożył doniesienie do prokuratury, prosząc o przeprowadzenie dochodzenia na okoliczność niewłaściwego nadzoru nad gospodarką koła i nie udokumentowanymi wydatkami, wskazując mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego jako na osobę, która miała największy wpływ na tę sytuację i sama popełniała nieprawidłowości.

W tym stanie rzeczy nie można się więc dziwić, że już w trzy tygodnie po złożeniu doniesienia, Wiesław Tajer stał się podejrzanym o popełnienie przewinienia łowieckiego, które ORD w Białej Podlaskiej Waldemar Szpiler opisał w postanowieniu o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego z dnia 12 kwietnia 2007 r., następująco: ..."na polowaniu zbiorowym, nie zachował się po koleżeńsku (...) obraził Łowczego Koła Mirosława Kiewela nazywając go kłamcą i oszustem".... Ponieważ ochrona dóbr osobistych członków organów koła przed pomówieniami o kłamstwo i oszustwo, to znane już naszym czytelnikom poważne przewinienie łowieckie, machina sprawiedliwości łowieckiej zaczęła rozjeżdżać kolejnego członka Zrzeszenia, który śmiał skrytykować jednego z najwyższych dostojników Związku, dopominając się prawdy i rzetelności. Po 5 tygodniach gotowy był już wniosek oskarżycielski, który Waldemar Szpiler uzasadnił w sposób absolutnie nowatorki. Przytaczam poniżej uzasadnienie w całości:

Zebrane w toku prowadzonego postępowania materiały uzasadniają sporządzenie wniosku oskarżycielskiego. Strony polubownie nie mogą się pogodzić pozostawiając spór do rozstrzygnięcia Okręgowemu Sądowi Łowieckiemu. Koniec kropka.

O tym, jakie to materiały i dowody uzasadniają sporządzenie wniosku oskarżycielskiego uzasadnienie milczy. Za to twórczo stwierdza, że OSŁ ma pogodzić dwóch członków koła, tak jakby sądy łowieckie były sądami polubownymi. OSŁ w Białej Podlaskiej rzeczywiście okazał się polubownym, bo uznając Wiesława Tajera winnym udzielił mu tylko kary nagany, a przecież mógł wykluczyć go PZŁ!

Co było dalej dowiedzą się czytelnicy już niedługo, ale nie będę specjalnie odkrywczy jeżeli zapowiem zainicjowanie przez mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego krucjaty przeciwko Wiesławowi Tajerowi, która upodobni sie do znanych już z publikacji w dzienniku walk dobra nad złem, które od czasu do czasu podnosi głowę w szeregach PZŁ.




18-12-2008 17:29 osa47 Rzeczywiście, nożyce się odezwały. Fenek Jesteś mistrzem inwektywy - nie obawiaj sie broni mi nikt nie zabierze, prędzej ty ją w pijanym widzie zgubisz
15-12-2008 16:09 fenek Ad. osa47. Zaleciłbym większą powściągliwość w artykułowaniu poglądów. Ostatnio były wojewoda bialskopodlaski (z 1 bialskiego cyrku) po raz kolejny za takie pomówienia trafił do Sądu i przepraszał gorliwie pomawianych członków byłego ZK. Niezorientowanym podpowiadam że chodzi o kł.63. Tak przy okazji dodam że wszystko co o tobie napisano to prawda. Prawdą jest też fakt, że nie napisano wszystkiego. Nie prowokój. Twój braciszek, były myśliwy z kł63 już chodzi bez broni, bo Policja cofnęła mu zezwolenie na broń za pospolite przewałki - czego i tobie życzę. D.B.
15-12-2008 14:52 192326w Czyż nie skandalem jest "sprzedaż" honoru? A za pieniądze-150 zł, to podwójny skandal. Ci którzy z tym na świat nie przyszli nie wiedzą o co chodzi.
15-12-2008 14:41 gach_ Osa47. W jakich to władzach byli: fenek, Jordan Jordanow, 19323w, Kulwap, antypod, FraM, Hyra i kilku innych, bo może wiesz więcej o innych na forum o ludziach z różnych stron kraju?
I czy wyrok, który uległ usunięciu z rejestru skazanych w pamięci ludzkiej ma też być usunięty?
Może też wiesz, co w Międzyrzecu, chowając portfele, mówią pracownicy o zakale w ich firmie, co nic nie robi oprócz rozwiązywania krzyżówek w czasopismach dla gospodyń?
Taki to ma związek z artykułem jak Twój wpis.
Zarzuty wobec R.G. w okręgu są takie, że popiera Ciebie i Antka w bezprawnym, choć nieskutecznym, wykluczaniu członków PZŁ, bo gnoicie ten okręg już kilka lat i nic nie zwojowaliście oprócz wstydu w całym kraju.
A to wszystko za to, że myśliwy wykrył, żeś przywłaszczył 150 zł pieniędzy koła. Darz Bór!
15-12-2008 11:41 nowy21 Osa47. Nożyce się odezwały, chociaż flet napisał bez nazw i nazwisk.
Łowiecki to nie krzyżówka w "Młodym Rolniku" i trzeba się skupić przy czytaniu.
Ci co napisałeś, że namiętnie krytykują mgr inż krytykują go za to, że doprowadził okręg do dna przez wspomaganie i pozwalanie na wykluczenia i
bezprawie wygodne dla pseudodziałacza z Mokran Starych i zawodowego myśliwego. Nie o cyferki w artykule chodzi i Ty o tym dobrze wiesz, tylko chcesz odwrócić kota ogonem.

15-12-2008 10:12 jean "wybieranie najlepszych, jałowe dyskusje, lamentu i pretensji" nigdy nie będzie końca jeżeli MOŚ,RZĄD i SEJM nie zaczną mądrze myśleć i po 20-latach nie wymuszą lub zainspirują zmian w PZŁ i oby nie było tak jak zwykle (patrz)w PZPN.
- zmniejszyć ilość okręgów i dostosować do ilości
województw
- zmienić strukturę organizacyjną PZŁ ,
- wprowadzić wybory bezpośrednie przewodniczącego do ZO
- ZG winien mieć funkcję reprezentacyjną sprawowaną przez
przewodniczących ZO
- wybory najlepszych przedstawicieli w koła do ZO
Patologi nie zwalcza się tak łatwo jeżeli nie wstrząśnie się posadami a w naszym wypadku prawie wszystko w sferze organizacyjnej należy zmienić.
Wielu polityków w parlamencie jest myśliwymi i jeżeli oni nie widzą patologi panującej w PZŁ to chyba oślepli.
Zmiany trzeba wymusić przez pisanie apeli bo inaczej wszyscy będą uważali że jest OK a to jest nieprawda.
DB
15-12-2008 08:51 192326w Koledzy!
Trzeba doprowadzić do tego, by premier rządu lub prezydent zaczął to czytać.Trzeba spróbować wymusić na ministrze środowiska decyzje które doprowadzą do rozpadu mafijnych struktur PZŁ.wymusić na nim decyzje które pozbawią stołków wszystkich niewykształconych a przecież opłacanych z naszych składek psełdo-działaczy, instruktorów, wszystkich umoczonych i wszelkiej maści karierowiczów. Spróbować wymusić na ministrze sprawiedliwości decyzje które ukrócą "zabawne" postępowanie prokuratorów i sądów
wyroki których są wielokrotnie skandaliczne.
Tego można dokonać rozgłaszając, nagłośniając wszystkie przestępstwa, nieprawidłowości których dopuszczają się wyżej wymienieni.
Wszystkie wyroki negujące wyroki organów PZŁ przesyłać do ZG PZŁ i ministra środowiska z zapytaniem, CZY OSOBY KTÓRYCH ŚWIADOME DECYZJE SPRZECZNE BYŁY Z PRAWEM PONIOSŁY KONSEKWENCJE W ZWIĄZKU Z DECYZJAMI KTÓRE ZMUSIŁY POSZKODOWANYCH DO SKIEROWANIA BEZPRAWNYCH WYROKÓW I DECYZJI PZŁ I ORGANÓW SPRAWIEDLIWOŚCI DO SĄDÓW POWSZECHNYCH.
15-12-2008 08:22 HYRA Fakt tytułowania się na pieczątce prezesa koła wyjaśnia bardzo dużo o horyzontach myślowych magistra inż. Dotychczas niezauważany był wielki bezpośredni udział w rozkładaniu "łowieckiego ducha" PZŁ przez bohatera felietonu, ponieważ działa on z pozycji ukrytej. Mgr inż. w W-wie został zaanonsowany przez kolegę od zdewaluowanych medali. To właśnie ten kolega wychwalał mgr inż. przed doktorem, nie widząc wyjątkowo przewrotnej osobowości tego osobnika. A stara mądrość ludowa mówi " ...z kim się zadajesz, takim się stajesz.."!!!Pozdrawiam. DB.
15-12-2008 07:48 Kulwap osa47! Dziwnie się składa, że własnie za takie pomówienia macie już prawomocne wyroki. Ty dodtkowo masz wyrok sądowy, że jesteś złodziejem. I nadal pełnisz funkcje w komisji rewizyjnej. W I Bialskim Cyrku Łowieckim jest możliwe, aby złodziej pilnował społecznego majątku!
14-12-2008 19:47 osa47 Wpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: inwektywy między dyskutantami.
14-12-2008 19:40 osa47 Zarzuty stawiane R. Gerlińskiemu pasują jak ulał do tych, co tak namiętnie go krytykują. Byli we władzach koła, bałagan po sobie zostawili bardzo podobny. Są stosowne protokóły wykazujące takie same zarzuty. Czy wtedy były one nieistotne? Śmiech ogarnia z tak krótkiej pamięci.
13-12-2008 17:01 192326w Kol. Fenek!
To powinno się jawić w SEJMIE......Tutaj większość o tym wie na czele z azylem i jego sfor.....
Pozdrawiam
13-12-2008 14:17 fenek Poprzednio był na forum zamieszczony życiorys Prezesa NRŁ. Po uwzględnieniu tego artykułu jawi nam się pełny obraz trójwładzy w PZŁ. Władza ustawodawcza - NRŁ, władza wykonawcza - ZG i GKR, władza sądownicza - GRD i ORD oraz NSŁ i OSŁ. Do kompletu brakuje czwartej władzy, ale na szczęście tą lukę wypełnia ten portal, bo pełni rolę niezależnych mediów. Ile ciekawostek można się z niego dowiedzieć! Nic dziwnego, że władze PZŁ bronią tego " słusznego " modelu jak niepodległości! D.B.
13-12-2008 13:52 czarny flet Koledzy.
Najlepiej jak przewodniczący KR, głównej też, ma własne problemy.
Jest większa gwarancja, że napisze, jak to zauważył Kolega Szklarski, ładniejszą laurkę.
W tej dziedzinie jest mistrz niedościgniony, od którego dr Bloch może pobierac nauki.
W najbardziej znanym ze skandali, kole, bialskiego cyrku, przwodniczącym KR jest były pensjonariusz więzienia, który siedział za kradzież. Mało tego w kole przekręcił 150 zł kołowej kasy i znowu otrzymał wyrok. Taki przewodniczący KR to skarb dla prezesa, bo niech tylko spróbuje napisać nieuzgodnione z prezesem sprawozdanie.
Nie dziwi, po przeczytaniu tego artykułu, że GKR tak broni ZG, ignorując, nawet przyznanie się do winy niektórych pracowników tego ZG. Darz Bór!
13-12-2008 13:35 gekon Kolega Ryszard to bardzo miła osoba. Znany działacz z Parczewa. Niewiele się odzywa na wszelkich radach, niektórzy mówią, że przysypia podczas obrad, ale jest obecny, więc to cenny działacz.
Wierny.......sobie......... i aktualnie "silniejszemu" "układowi"........ Do chwili, gdy inny okazuje się "silniejszy". Takim spsobem zawsze od zawsze jest blisko "korytka".
Jak trzeba ro sie zmieni koło. Jak trzeba to okręg. Jak trzeba to laurke napisze. Zawsze się komus przyda.
W okręgu Biała Podlaska aktualnie się przydaje radnemu powiatowemu do manipulowania okręgiem i eliminowania Kompy.
Lepiej gdyby radny powiatowy był senatorem, posłem, albo chociaż radnym wojewódzkim, ale........"Lepszy wróbel w garści........". DB
13-12-2008 13:08 nowy21 Taki klimat w okręgu Biała Podlaska, gdzie kilku najbardziej wpływowych myśli tylko, żeby sobie zapewnić stołki pozwala łowczemu okręgowemu na bezprawne podejmowanie uchwał.
Pan Gierliński dużo zrobić może, żeby sobie zapewnić wygodę.
W kole się o tym przekonali dawno, a potem Kompa na własnej skórze. DB
13-12-2008 13:03 gach_ Ad. antypod.
Określenie bierny i wierny do Przewodnicz ącego GKR pasuje, ale nie do końca.
W okręgu i w kole nie cieszył się symaptią ani zaufaniem. Zaufaniem to już tu nikt się nie cieszy.
Prezes Kompa "wypromował" magistra, ale wierność była do czasu.
Teraz to tandem z Sacharukiem i Kompa ma niewiele do powiedzenia w ORŁ.
Kompa był potrzebny, a właściwie to tylko jego plecy, do odbicia.
13-12-2008 12:55 192326w Żeby nie układni prokuratorzy i sądy, to wielu z nich dawno by siedziało, a tak.......... dostają medale.
13-12-2008 12:35 antypod Oto co napisał w DP w temacie "List otwarty" Kol. Szklarski, który wie co pisze, bo był najbliżej:

"O wszystkich sprawach, j.w. wie (-działa) Głowna Komisja Rewizyjna pod przewodnictwem wybitnego specjalisty kol. R.G. I co? Ano nic. Tylko laurek dla Blocha jakby więcej."

Próby zwrócenia uwagi KOl. Blochowi, że jego sposób jednoosobowego w praktyce zarządzania PZŁ i wyeliminowania różnymi sposobami z wpływania na PZŁ innych statutowych organów jest niebezpieczna dla PZŁ niewiele daje, przykładów na to coraz więcej. D.B.


13-12-2008 12:15 antypod Komentarze układają się w całość. Już widać całą strategię władzy.
Metody rozpracowywania i zapewniania sobie przywilejów z pełnienia władzy jak z głębokiej komuny. Wspieranie się kolektywem "seniorów" czy innych biernych i wiernych, a najlepiej skompromitowanych wcześniej przestępstwem czy innym "wstydem" i sterowanie członkami, aby jak najwięcej osiągnąć dla siebie.
Selekcja kandydatów do różnych GKR, kapituł, sądów i rzeczników, rad i co tam jeszcze, ma wtedy znaczenie kapitalne.
Samodzielność myślenia eliminuje kandydata.
W artykule opisano przykład, jeden z wielu.
Tylko podział nie przebiega chyba na czerwonych i inne kolory, a na przyzwoitych i szubrawców. Tu nie najważniejszy jest wiek ani polityczny kolor. Widać, że szumowiny są w każdym ustroju, tylko niestety w obecnie stosowanym modelu jednoosobowego zarządzania organizacją, mają dobry klimat, to wypływają.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
gdzie ci działacze? Uczciwi tacy. No gdzie?
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Są, tylko od paru lat w cieniu, bo brak zapotrzebowania.
Do pisania laurek nie nadaje się działacz z kręgosłupem, wystarczy mgr inż. D.B.


13-12-2008 11:03 FraM Ad. 192326w .
Przyznaję Ci rację , nie ma żadnej różnicy . Podziwiam Twoją doskonałą znajomość naszych szczecińskich realiów .Koło łowieckie , którego nazwy nie wymienię , a Ty doskonale ją znasz , pewnie już w najbliższy poniedziałek zapłaci za pomoc prawną . Były prezes tego koła , pierwszego grudnia br. , koncertowo kłamał przed obliczem wysokiego sądu .Według niego tylko on mówi prawdę , a inni świadkowie kłamią .Taki to on prawy i prawdomówny .
Seniorzy koła , twór utworzony na użytek i potrzeby pewnego prezesa koła łowieckiego . Wiem , że niektórzy nie wiedzieli co podpisują , podsuwano im listę do podpisu , a oni to czynili . Poparcie seniorów koła miało uczynić bardziej wiarygodnymi zarzuty , które stawiał prezes innemu członkowi koła . Nie wiem czy w innych kołach łowieckich wymyślono coś podobnego ? To był szatański pomysł , wzorowany na modłę minionego ustroju , podeprzeć się opinią kolektywu .
13-12-2008 05:44 192326w Ad. FraM

Czego to jeszcze dowiemy się o działaczach władz centralnych naszego związku ?

Przecież to ma miejsce na każdym szczeblu naszego związku.
Pokaż różnicę pomiędzy opisaną sytuacją, a tym co ma miejsce w Szczecinie.I tak zaczynając od Wiesława Dobrzenieckiego-co on zrobił dla związku? Naprzyjmował emerytów - byłych milicjantów (starszy instruktor ZO PZŁ Michał Wawryk z wyrokiem sądowym) i wojskowych, Zbigniewa Kałużnego. Podpisuje się potem taki pod wnioskiem o blaszki dla tarasowych snajperów.
Janusz Marciniak i jego córeczka Magdalena Pilipczuk piszca potem notatki służbowe jak w UB-ckiej organizacji. ,Zbigniew Pomianowski, . z-ca ORD w Szczecinie, mgr Kazimierz Czyżewski, starsza księgowa Małorzata Kaczmarek która powinna zająć się finansami, a nie innymi sprawami. Seniorzy koła- kpiny w żywe oczy. "Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie również upoważnia Zarząd Koła do korzystania z funduszy koła niezbędnych do opłacenia pomocy prawnej" To jest tak samo jak gangsterowi udostępnić zrabowane pieniądze na adwokata......??!!
I tak dalej i tym podobne.......
12-12-2008 20:43 FraM Czego to jeszcze dowiemy się o działaczach władz centralnych naszego związku ? Jak długo jeszcze potrwa ta farsa z działaczami miernymi i biernymi , ale wiernymi ? Nikt uczciwy i o zdrowych zmysłach nie ma tam najmniejszych szans zrobić cokolwiek dobrego dla społeczności myśliwych .Chyba już nie doczekam takiej sytuacji , że będziemy mogli się szczycić działaczami organów naszego związku , że są mądrzy , uczciwi , kompetentni i nie traktują kół jak własnych folwarków ,a w zwykłym myśliwym widzą partnera .Niestety jest wiele kół , w których władzę dzierżą ludzie , którzy nigdy nie powinni sprawować jakiejkolwiek władzy . Z takimi watażkami przegrywają uczciwi myśliwi i jak dotąd jest to regułą w naszym , jedynie słusznym , związku .

Na koniec taka mała uwaga do autora felietonu , liczb wielocyfrowych całkowitych nie pisze się z przecinkiem lub z wieloma przecinkami , bo to wypacza sens wypowiedzi .
12-12-2008 15:25 antypod Tak to się dobiera i starannnie selekcjonuje zaufanych wspópracowników.
Nie wiem, jak tam naprawdę w ZG było i dalej nie będę wiedział, bo taki przewodniczący /mgr inż/, wiarygodnością nie grzeszy.
Ostatnią rzeczą, jaką od oczekuje kontrolowany podmiot, który ma decydujący wpływ na wybór składu kontrolującej go komisji to obiektywna kontrola, więc to genialny prosty i bezkosztowy zabieg, godny światłego umysłu doktora.
Bierze się faceta po przejściach z głębokiej prowincji i z własnymi problemami. Dla niego to awans i profity, a dla tego co go łaskawie posadził na zaszczytnej funkcji pewność biernośći i wierności.
Możliwe, że tak dokładnie nie było, ale na innych przykładach już to przerabialiśmy.
Jak się czyta, że świadectwo uczciwości daje uciekinier z własnego koła, sam mało wiarygodny, z wioski czy miasteczka, którego na mapie trudno znależć i do tego z "zapowietrzonego" okręgu, o którym zgodnie mówi nawet wróg portalu, że lepiej go rozwiązać, to trudno ufać szczerym intencjom doktora wobec mgr inż. D.B.
12-12-2008 14:06 Kulwap Nooooo! Jestem pod wielkim wrażeniem cech ludzi, którzy tworzą oblicze naszego związku! Oczywiście, skoro prezes GSŁ i przewodniczący GKR spójnie "obalają" argumenty innych pracowników ZG to mowy o mafii nie ma! Ciekaw jestem jak załatwią Tajera za to, że będąc upoważniony głosami swoich kolegów o dbanie o ich kasę przeciwstawił się "gospodarce" kierowanej przez specjalistę Magistra Inżyniera! (Rozumię, że skoro tak chwali się na pieczątce tymi tytułami to są one ściśle związane z łowiectwem- czyżby kolejny myśliwy zawodowy w Białskopodlaskim okręgu??)
12-12-2008 13:51 192326w Ponieważ chodzi o Kolegę mgr inż. Ryszarda Gierlińskiego. Kolegę który przez lata ciężkiej służby na rzecz naszego związku dał się jako kolega prawdomówny, rzetelny, niezastąpiony, Kolegę który dał się poznać jako wspaniały fachowiec w sprawach dotyczących naszego związku domagam się wysłania sprawdzonych w bojach z oszołomami chcący zmian w naszym związku pracowników i działaczy zo w Szczecinie do wyjaśnienia i dania odporu kłamliwym insynuacjom i pomówieniom. zo Szczecin znajduje się daleko od miejsca tych wydarzeń, dlatego też jest organem bezstronnym
zasługującym na pełne poparcie naszych 100,000 kolegów.
Oszołomom i rozrabiakom trzeba powiedzieć NIE.
Kończę apelem PROLETARIUSZE NASZEGO ZWIĄZKU ŁĄCZMY SIĘ!
12-12-2008 13:49 fenek mgr Gierliński stracił poparcie w swoim kole w Parczewie do tego stopnia, że nie mógł liczyć na wybór na delegata, nie mógł liczyć na ponowną funkcję w ZK, natomiast było bardzo prawdopodobne, że za nadużycia będzie wykluczony z koła. Będąc Przewodniczącym GKR nie chciał do tego dopuścić i uciekł do koła w Siemieniu. Pełni niestety w dalszym ciągu funkcję w ORŁ w Białej Podlaskiej, a nawet jest w jej Prezydium. Zawiązał koalicję z Sacharukiem przeciwko Kompie - temu od medali. Wiele złego można zarzucić Aleksandrowi, ale wspomniany " tandem " jest w swej destrukcji Związku niedościgniony! Mają jasno i precyzyjnie określony cel - własne chorobliwe ambicje i osiągnięcie nieograniczonych wpływów wszelkimi metodami! Środki się nie liczą, myśliwi potrzebni są tylko jako ogłupieni, niedoinformowani albo zdezinformowani wyborcy! Śmiało można powiedzieć, że tacy ludzie są przekleństwem Związku. D.B.
12-12-2008 13:35 Hupert Tak Jordan, to ten sam, który tak bronił dr L. Blocha w NRŁ na 13 stronach pisma http://www.lowiecki.pl/aktualnosci/gkr/1.php?nr=1. Dodatkowo na posiedzeniu NRŁ poparł Gierlińskiego płomiennym wystąpieniem zaproszony nie wiadomo na jakiej podstawie, ale za to wiadomo po co, prezes GSŁ Zygmunt Jabłoński, który wytłumaczył członkom NRŁ, że zarzuty Jarosława Gawła są dęte, bezpodstawne, etc., co przekonało ostatecznie członków NRŁ do podjęcia uchwały w obronie dr L. Blocha, zanim wypowiedziała się na ten temat prokuratura.
12-12-2008 13:11 192326w My go demokratycznie wybrali. zo Szczecin + azyl był przeciw.
Ktoś chce nam wmówić iż przestępcy są działaczami związku.
12-12-2008 13:06 Jordan Jordanow Czy mgr inż. Gierliński to ten sam mgr. inż, co podpisywał laurki tutaj: http://www.lowiecki.pl/aktualnosci/gkr/1.php?nr=13 Nie potrafił utrzymać porządku z gospodarką swego koła a dba o gospodarkę pieniędzmi ponad 100 tysięcy myśliwych???
12-12-2008 12:53 fenek Po raz kolejny " mleko się rozlało ", a " bohaterowie " za wyjątkiem kol. Tajnera cieszą się z pewnością doskonałym samopoczuciem. Znam trochę wyczynów pana Gierlińskiego z ostatnich lat, z niecierpliwością poczekam na ciąg dalszy. ZO w Białej Podlaskiej i ORŁ pełne są takich samorodnych talentów, oczywiście z zawodowym myśliwym na czele! Pan Gierliński zasłynął ostatnio heroiczną obroną ZG przed podejrzeniami prokuratury zabezpieczającej twarde dyski komputerów. Ten myśliwy parę lat wstecz, na walnym w kł. Dąbrowa knuł z Sacharukiem jak bronić rozsiewającego pomówienia Stanisława M - byłego wojewodę. W swoim kole w Parczewie, zakupionym na dokarmianie chlebem karmił...konie! taki to PAN! Poczekam na dalsze rewelacje. D.B.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.