DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Ryszard Piechocki15-06-2009
Przystrzelać broń

Poszedł strzelec na strzelnicę....

....żeby sobie postrzelać. Trochę musiał odczekać, bo ktoś przed nim był wcześniej i ustawiał sobie lunetę. Usiadł i patrzy, co tamten wyprawia. Strzelił trzy razy, poszedł do tarczy, coś tam pomalował i przestawił lunetę. Strzelił raz i coś mu nie pasowało, więc strzelił jeszcze dwa razy, poszedł do tarczy i znowu to samo. Jedna paczka zeszła, potem druga i cierpliwość tamtego się skończyła. Z jakimiś niecenzuralnymi uwagami o producencie amunicji, optyki i rusznikarzu, co mu nowa lunetę obsadzał opuścił strzelnicę.

Stanowisko wolne, więc można strzelać. Naszego strzelca coś naszło – postanowił strzelać 3 serie po trzy i nie regulować lunety. Nikogo już nie było, więc spokojnie można postrzelać.


Pierwsza niebieska prawie super – dwie dziury w celu i jeden odskok na +2/+2. Druga zielona- pierwszy strzał w dziurę! Drugi odskoczył na +1/+3 , trzeci wrócił prawie z powrotem w kierunku pierwszego. Trzecia brązowa totalna porażka ( tak sobie pomyślał)- pierwszy w lewo n cztery i góra dwa. Drugi na linii celu, ale w lewo 3,5. Trzeci katastrofa prawo 3, góra 4. Zaczął wiać wiaterek i zanosiło się na deszcz, więc nie było czasu na ustawienie lunety. Tarcza w kieszeń i do domu. Najpierw trzeba było wpaść na 'zielony' i dopytać się o przyczynę. Każdy dawał inną podpowiedź, więc nic z tego nie wynikało. Głowa zaczęła pracować. Nasz bohater zabrał się do analizy tarczy. Z Pierwszej serii SPT wyszedł +8/+5 -nawet nie było co regulować, bo luneta ma klik 10mm. Z drugiej -2/+14, z trzeciej -15/+20. Strzelec nie wiedział, co zrobić, więc postanowił wrócić na strzelnicę.




W następnym tygodniu strzelnica była pusta, więc znów można było spokojnie postrzelać. Pogoda taka sam jak poprzednim. Pierwsza niebieska nie za bardzo -prawo góra, potem pod celem i prawie w celu. Druga zielona już lepiej -dwa pod celem i trzeci zdołowany. Trzecia brązowa, prawie ideał. Regulować lunetę? Gdyby nie ta trzecia, w całości lekko w lewo, to może i tak, ale nasz strzelec postanowił co innego. Na spokojnie przeanalizować tarczę w domu i powrócić na strzelnicę z tydzień.
W domu wyszło: pierwsze SPT +10/-1. drugie SPT +5/-16 a trzecie -6/-3. Wszystkie przestrzeliny optycznie prawie w celu i lekko zdołowane. Gdyby tylko nie dwa , no może trzy odskoki, to było by prawie piękne skupienie – tak sobie nasz strzelec pomyślał.



Przyszedł trzeci tydzień na strzelnicy i zabawa zaczyna się od nowa. 5 trafień prawie w dziurę, jeden lekko uciekł w prawo i w górę, ale te 3 odskoki?. Chyba coś z lunetą, albo badziewną amunicją. Zabrał tarczę i do domu. W domu wyliczone SPT -12/+7 potem +13/+6 i na końcu -1/13. Wychodzi jak byk, że .. chyba lewo prawo trzeba raz kliknąć, tylko w którą stronę?. Bo góra dół chyba trzeba zjechać jednym w dół. Ale... niby do trzech razy sztuka, co nie przeszkadza palnąć czwarty raz.



Czwarta wizyta na strzelnicy. O dziwo te same warunki jak poprzednio. Przestrzeliny malina, dwa duble dziura w dziurę i dwa prawie dziura w dziurę. Tylko ten ostatni, trzeci z trzeciej serii nie chciał wejść do środka. Byli świadkowie, gratulowali, podziwiali i pospisywali, co za broń, amunicja, luneta, a kto tam lunetkę zamocował itp itd. Zadowolony myśliwy wrócił do domy, do analizy. Skoro tak wyszło, to może można coś poprawić?. Zbadał SPT – pierwsze +5/-2, drugie -12/-2, trzecie +12/-7. No i znowu klops, przydało by się poprawić klika lewo prawo, ale w którą stronę? Pomny mordęgi poprzednika z pierwszego tygodnia zaczął myśleć i nie kręcić.



Mając wyniki 12 serii namalował sobie mapę SPT i wyszło tak:
łazi ten SPT po tarczy, od -15 w lewo do +12 w prawo. Od +20 w górę do -18 w dół.
Skoro jednak tabela koordynat 36 strzałów była gotowa, wystarczyło wziąć kalkulator do ręki i wyliczyć SPT po całości. Tu nastąpiła wielka konsternacja - SPT z całości wyszło 0/0, czyli w punkt.

Zakleił więc bębny czarną taśmą izolacyjną, żeby go nie korciła dłubanina przy klikach. Bo i po co? Jego broń statystycznie waliła w punkt i tego oczekiwał. Nie było sensu kręcić. Tyle nasz strzelec wiedział i spokojnie poszedł spać z przeświadczeniem - “niech gadają co chcą, ale mam zaufanie do swojej broni... amunicji tyż, optyki jak najbardziej, no i tym rusznikarzu już nie będę tak gadać mimo, że mu nieciekawie z oczu patrzy”.

Czy taki scenariusz jest prawdopodobny?. Nie tylko prawdopodobny, ale i możliwy. Dane z przedstawionych tarcz to nie strzelanina w terenie, ale wstawiony scenariusz w arkuszu kalkulacyjnym. Wartość odchylenia ( od 0 do 5 cm) od punktu celowania i kąt odchylenia pobierane losowo ( funkcja LOS()). Odchylenie standardowe 16,7mm, co daje skupienie 33,4mm, gdzie wpada 68,3% pocisków, skupienie 66,7mm dla 95,5% pocisków. Natomiast skupienie 99,7% pocisków, to 100mm. Tego bohater opowiadania nie wiedział. Niby skąd to miał wiedzieć? Uczą na kursach – poznaj swoje odchylenie standardowe? Nie uczą.

Czasem może ktoś coś w książkach przeczyta, albo zaświta mu w głowie hasło o rozkładzie normalnym, krzywej Gaussa i ponoć taki8ch i innych 'dyrdymałach'.

Czasem ktoś , gdzieś przeczyta, że broń bije poniżej 1 MOA. Piknie, ale jak autor nie poda z jakim prawdopodobieństwem lub ile wynosi odchylenie standardowe, to taka informacja jest niewiarygodna.

Czasem ktoś trafi na dane amunicji: accuracy 100 m: 100% radius 15 mm, 10 rounds ( skupienie na 100m; 100% promień 15mm, 10 trafień), albo : accuracy at 100 m: standard deviation sa < 22 mm (standardowe odchylenie sa < 22 mm ) imoże taka informacja da do myślenia.

Czytając dane ciekawej broni można tez trafić na coś takiego: Precision: < 7 mm (standard deviation at 100 m) - skupienie: 7mm (standardowe odchylenie na 100m)
albo na coś takiego:


distance [m]

W0.99 [mm]

H0.99 [mm]

100

2.7

2.7

150

4.1

4.2

200

5.8

6.0



W0.99, H0.99: Width and height of a rectangular target with first round hit probability of 99%.
(W0.99, H0.99: szerokość i wysokość prostokątnego celu z prawdopodobieństwem trafienia pierwszym strzałem 99%)

Znajdując takie informacje może kiedyś ktoś taki by się zdziwił, a teraz może i zainteresuje – o co chodzi?



Czasem też komuś przyjdzie do głowy pytanie – a te trzy przestrzeliny , to do jakiego pola skupienia należą? SPT 1 o odchyleniu s1, czy SPT2 o odchyleniu s2?

Pytań może być i więcej.

Ciąg dalszy pewnie nastąpi, bo nie każdy ma czas i możliwości na czterokrotną wizytę na strzelnicy, prawie dwa pudełka amunicji do zabawy i bawienie się suwmiarką, więc może coś doradzę dla wizytujących strzelnicę sporadycznie. Póki co podpowiem – szykujcie 12 nabojów.




18-06-2009 14:43 Paweł CG65 Brawo Ryszard! Bardzo fajny artykuł :)

Dodam jeszcze "3 grosze".
Warto zwracać uwagę/brać poprawkę przy przystrzeliwaniu broni krótkimi seriami np.3-strzałowymi na:
1. Pierwszy strzał z zimnej lufy (dot. szczególnie nie-varmintów)
2. Pierwszy strzał z lufy czyszczonej za pomocą oleju lub innego sposobu "na mokro" nawet gdy lufę wytarliśmy do sucha.

Istnieje duże prawdopodobieństwo że pierwsza przestrzelina zawsze będzie daleko od grupy tworzonej przez kolejne przestrzeliny.

DB!
Paweł
16-06-2009 23:01 Ryszard Pytanie o sens określania SPT z trzech strzałów jest wtórne. Pierwotne, to - kręcić, czy nie kręcić?
Natomiast czy i kiedy jest sens określania SPT z trzech strzałów bedzie w następnym artykule.
16-06-2009 02:08 WJarek "Oczywista oczywistość" - nie ma sensu wyciągać śpt z serii zaledwie trzech strzałów.
Tekst potrzebny, bo dla większości strzelców wcale nie oczywisty... niestety.
Btw.: zrobienie serii dłuższej wymaga (oprócz poświęcenia kilku kulek więcej) czasu, aby rosnąca temperatura lufy nie zafałszowała wyników.

Niemniej - moim zdaniem - ciekawsze było by wyjaśnienie sytuacji, kiedy jednego dnia strzelec wycina koniczynkę, drugiego dnia również... ale o kilka centymetrów obok!
16-06-2009 00:08 lzb .....lubie poczytać coś sensownego na temat skreslone ręka osoby, która wie co pisze a nie bić piane dla splendoru portalowego. Przemyslenia sa dla nas wielu potwierdzeniem watpliwości z którymi czesto nie ma z kim się podzielić, bo w większości nie interesują nas przemyslenia, dociekania a przestrzelina na tarczy.
Przyszło mi też na myśl to, że gdyby miało tu miejsce spisanie trafień na zawodach, to teoretycznie pierwsze miejsce na podium a w rzeczywistości może druga dziesiątka. I jak tu wierzyć statystyce czym jest w pewnym sensie ŚPT.
Gratuluje Ryszardzie!
15-06-2009 22:50 Spring W DM, merytoryczny artykul? az dziw bierze, brawo Kolego Ryszardzie!!!
15-06-2009 21:30 ANDY Istnieje takie określenie - naturalny rozrzut pocisków. Wystepuje przy strzelaniu z tej samej broni w takich samych warunkach. Przyczyny są różnorakie :
różne ciężary naważek prochu .różne wymiary pocisków i łusek. Temperatura ładunku zależna od temp. powietrza i ...od czasu przebywania naboju w nagrzanej lufie . Innymi słowy każdy dzień przystrzeliwania - jest inny . I to widać na tarczy . Kondycję psychofizyczną też.
Dobry tekst .
DB

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.