DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Stanisław Pawluk22-11-2013
Co warte jest "Sprostowanie" PZŁ

Po publikacji artykułu Agnieszki Sowy w „Polityce” kilku fanatycznych obrońców „dobrego imienia” PZŁ podniosło larum co zmobilizowało do szybkiej, jak na realia skostniałej struktury, reakcji rzecznika prasowego ZG PZŁ Marka Matyska, który w stylu z minionej epoki (jak zwykle) zaprotestował przeciwko oczywistym faktom. Treść tego protestu czyli demagogia opiewana przez lata razi i bije po oczach swoim brakiem realizmu i oderwaniem od rzeczywistości. Skupię się na sprawie, którą bardzo dokładnie poznałem, a z której to Marek Matysek czyni zarzut nieznanej mi autorce tekstu w "Polityce" pisząc o ekwiwalencie za zwierzynę pozyskana bezprawnie w okręgu lubelskim.

Od pierwszych chwil powstawania sprawy odstrzału większej liczby zwierząt w województwie Lubelskim niż było w zatwierdzonych planach łowieckich, monitorowałem jej przebieg. Przeczytałem bodajże wszystkie akta spraw we wszystkich prokuraturach województwa Lubelskiego. Akta tylko jednej sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Lublin-Północ liczyły 33 tomy i zawierały min. „opinie prawną” pisaną przez łowczego okręgowego Mariana Flisa, twórcy teorii, że skoro liczba zwierzyny zatwierdzonej do odstrzału na terenie działania zarządu okręgowego w Lublinie jest wyższa od liczby faktycznie odstrzelonej, to planu w konkretnym kole nie przekroczono.

Z akt tych postępowań jawi się dość jasny obraz przebiegu całej sprawy. Nowo powołany wówczas komendant Państwowej Straży Łowieckiej w Lublinie Stefan Kowalewski zebrał z nadleśnictw plany łowieckie wszystkich obwodów i rękami podległych pracowników dokonał analizy wykazanych ilości zwierzyny pozyskanej. Z tej analizy powstał wykaz, w którym wraz z postępem prac dopisywano kolejne koła łowieckie, które odstrzeliły więcej zwierzyny niźli wynikało z zatwierdzonego planu. Początkowo PSŁ ostro wzięła się do ścigania tego zjawiska i w kilku przypadkach uzyskano wyroki skazujące min. prezes i łowczy Koła Łowieckiego nr 18 „Ponowa” w Białej Podlaskiej, po wykazaniu skruchy, uzyskali umorzenie postępowania „z powodu niskiej szkodliwości czynu”, zaś łowczy innego koła został skazany prawomocnie przez Sąd Rejonowy w Kraśniku oraz zasadzono zapłatę ekwiwalentu na kwotę ponad 100 tysięcy złotych.

Wykazywane przez PSŁ przekroczenia osiągnęły gigantyczne rozmiary i objęły około 80% kół z terenu Lubelszczyzny co wywołało zainteresowanie różnych mediów oraz panikę miejscowych władz łowieckich. Zmieniła się także strategia działania PSŁ w Lublinie. Nie udało się bowiem ukryć, że w Kole Łowieckim nr 5 także przekroczono plan, a łowczym był nie kto inny jak sam komendant PSŁ Stefan Kowalewski. W tym stanie rzeczy stało się oczywistym, że sprawa odpowiedzialności osobistej zostanie w dalszych postępowaniach rozmydlona. PSŁ zamiast zabezpieczyć dowody w postaci dokumentacji kół, książek ewidencji, upoważnień do polowania indywidualnego i protokołów polowań zbiorowych ograniczył się jedynie do zbierania oświadczeń, w których członkowie zarządów kół w różny sposób tłumaczyły się z przekroczeń ilości odstrzelonej zwierzyny. Tłumaczono pomyłkami, polowaniami w kilku grupach bez możliwości kontaktu itp. Podobnie miała się sprawa z Kołem Łowieckim nr 2 „Leśnik” gdzie łowczy złożył następujące oświadczenie:



Byłem obecny na prawie wszystkich rozprawach prowadzonych z powództwa Prokuratorii Generalnej przeciwko temu kołu. Tylu i tak skandalicznie rażących kłamstw jak na tych rozprawach nie słyszałem nigdy w życiu i w żadnej innej organizacji czy instytucji. W formie najbardziej delikatnej przebieg rozpraw wraz z wyrokiem opisałem tutaj:
Cz. 1: http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=311
Cz. 2: http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=317

Wstydząc się sam przed sobą nie wykazywałem w tych tekstach wszystkich krętactw jakie dopuścili się nie tylko poszczególni członkowie tego koła, często ludzie na wysokich stanowiskach lub o nieprzeciętnej pozycji społecznej, ale Polski Związek Łowiecki jako organizacja, która także i w tej sprawie opowiedziała się po stronie łamiących elementarne zasady gospodarki łowieckiej i zwyczajnej uczciwości. PZŁ, obok adwokata wynajętego przez Koło Łowieckie, udzielił kołu dodatkowego wsparcia delegując do sprawy radcę prawnego Marka Duszyńskiego.

Sprawa rozbijała się w zasadzie o kaczki, których w tym kole strzela się wiele ze względu na liczne stawy i jeziorka jakie występują na dzierżawionych obwodach. Tradycją tego koła było organizowanie polowań zbiorowych na kaczki w tym z udziałem osób ważnych czyli władz wojewódzkich czym ostentacyjnie chwalono się w miejscowej prasie i na łamach strony internetowe prowadzonej przez Zarząd Okręgowy PZŁ w Lublinie.



Materiału te zawierały fotografie wykonane przez Sebastiana Dudrę, syna członka zarządu koła – członka OKR przy ZO w Lublinie, i zamieszczone także na stronie ZO w Lublinie. Podawano tam ilości strzelonych na polowaniach zbiorowych kaczek oraz wyniki uzyskiwane przez królów polowania, którym przyznawano medale i dyplomy. Układano także imponujące pokoty. W pokazanym polowaniu król strzelił 11 sztuk, I-wszy wice król 10 szt. a II wice król 9 sztuk. Tylko w tym jednym zbiorowym polowaniu (których niby nie było) sami królowie strzelili 30 sztuk kaczek! Jak to się ma do rzekomo strzelonych zaledwie 10 sztuk kaczek w sprawozdawczości przez trzy sezony łowieckie, najlepiej ocenią czytelnicy.





Dla wybielenia się, że dozwolonej ilości zwierzyny nie uśmiercono zarząd koła powołał spec komisję dla „zbadania” sprawy. Dlaczego komisja rewizyjna wybrana na WZCz Kola nie wykonywała tej kontroli jak nakazuje statut i powołano specjalną komisję można się jedynie domyślać. Komisja sporządziła protokół będący następnie dowodem w sprawie stwierdzając wbrew oświadczeniu łowczego koła, zdjęciom w prasie i wyników z polowań zbiorowych udokumentowanych zdjęciami, że polowań zbiorowych nie odbywano wcale, a w okresie objętym pozwem (trzy sezony!) odstrzelono tylko 10 sztuk kaczek. Całość protokołu liczy wiele stron więc zamieszczam tylko stronę pierwszą.



Z przytoczonych faktów, zdjęć i dokumentów wynika jasno, że Polski Związek Łowiecki nie potrafi sobie poradzić z prowadzeniem gospodarki łowieckiej bez kłamstw, matactwa i konfabulacji. Plany łowieckie zostały przekroczone i to jest fakt bezsporny bowiem powództwo oddalono nie z powodu nieprzekroczenia planów a uznaniu, że ekwiwalent należny jest od sprawcy czynu bez względu na to, czy jest to myśliwy czy nie. Gospodarka łowiecka jak wynika choćby z oświadczenia wyżej prowadzona jest „na oko”, a racjonalności jaką szczyci się demagogia PZŁ jakoś nie widać. Jako smaczek mogę dodać, że prezes Koła Łowieckiego nr 2 „Leśnik” Waldemar Jakubaszek w ostatnim sezonie zastrzelił jelenia byka na obwodzie, gdzie plan był wykonany. Jeleń zapisano na inny obwód a PSŁ w Lublinie sprawę umorzyła stwierdzając, że nie było „umyślnego działania”. Faktu, że świadomie poświadczono nieprawdę i ze przekroczenie planu jest przestępstwem formalnym PSŁ nie dostrzegła.

Nie byłoby trudno przykładami z życia PZŁ udowodnić, że w przywołanym na wstępie "Sprostowaniu" Marka Matyska niewiele jest oparte na faktach i rzeczywistości, tak jak w wyżej sprawie przekraczania planów łowieckich, a jego protest to jedynie demagogiczna próba wybielania organów Związku, o czym od dawna wiadomo, że działają kulawo, z tym, że nie mówię o stosunku p. Sowy do myśliwych i polowania, bo o tym autorka ma blade pojęcie i pisze głupstwa.

PS
Marek Matysek udzielając wypowiedzi z okazji obchodów 90-lecia PZL w jednej z TV stwierdził, że myśliwi od dawna nie strzelają zajęcy. Pomijając wychwalanie bezpodstawnie stosowanej liczby 90 w stosunku do rocznicy PZŁ, kłamał albo nie zna realiów. Informuję więc Pana rzecznika, że w „moim” kole po „zastrzeleniu” aż 20 sztuk na trzech obwodach polując niemalże w każdy wolny dzień uczyniono (w wyniku mojej krytyki) jeden rok przerwy, a aktualnie w planach polowań umieszczono także zające mimo, że ich naciągany stan w inwentaryzacji nie spełnia warunków określanych przez PZŁ jako wystarczających dla prowadzenia odstrzałów.




28-11-2013 19:47 Jurekel Trudno już zrozumieć intencje Kolegów z Redakcji.
Może przypomnę taki wpis.
Piotr Gawlicki tak do nas napisał na forum.
"Redaktor Sowy nie znam, nie kontaktowała się ona z redakcją i nie miałem zielonego pojęcia, że taki materiał szykuje. Gdybym miał z autorką jakikolwiek kontakt, to na pewno nie dopuściłbym, żeby swoje poglądy oraz rzeczywistość łowiectwa w Polsce opisywała językiem, który może wzbudzać tylko politowanie wśród myśliwych. A jak znajdę czas, to może coś napiszę od siebie o artykule red. Sowy, a przy okazji o sprostowania Marka Matyska, które napisane jest tak, żeby redakcja Polityki go nie opublikowała".Widocznie nie miał Kolega czasu.
28-11-2013 17:47 Jurekel "Białe strony Redakcja" tak zostałem pouczony i wszystko wydaje się jasne. Jeżeli już zostałem wywołany -

"Jurekel! Gdzie w materiale "Polityki" stwierdziłeś "szkalowanie"? Proszę o fakty abym mógł odpowiedzieć na twoje uwagi kierowane konkretnie do mnie. Porozmawiajmy wreszczcie o faktach. Stawiasz zarzuty? Podaj konkrety. Gdzie (w którym miejscu, jakimi słowami) Agnieszka Sowa szkaluje myśliwych? " -

odpiszę Koledze tak. Ja w całości zgadzam się z zarzutami pod adresem artykułu red. Sowy zamieszczonymi w sprostowaniu kol. Matyska z ZG PZŁ. Zamieszczam do niego link
http://www.pzlow.pl/palio/html.wmedia?_Instance=www&_Connector=palio&_ID=1685&_CheckSum=-1713464128

Może Kolega wykazać jego bezzasadność.
28-11-2013 15:34 Jurekel Nie kierowałem nic do Kolegi Pawluka i nie kieruję poza stwierdzeniem , że Kolega odpowiada na sprostowanie Matyska a nie na artykuł red. Sowy.
Stanowiska Redakcji nie doczekaliśmy się ( nie tylko ja) na białych stronach. To podobno strony Redakcji, tak zostałem pouczony, to czekam.
Pismo Wasze jest wysoce specjalistyczne i zbiera głos w imieniu myśliwych lub ich części, jest do nich kierowane i żyje dzięki nim. Ja jestem jednym z nich i korzystam z formuły wymyślonej przez Redakcję. Można to zmienić wyłączając funkcję - komentarz na stronach lub przez likwidację działu forum, można też pozbawić mnie prawa publikacji czasowo lub całkowicie decyzją Redakcji.
Dziwię się bardzo, że pismo o takim profilu wręcz podziela zarzuty zawarte w Polityce o czy świadczą wpisy Piotra Gawlickiego na forum - zielone strony czyli prywatnie. Dodatkowo krytykuje głosem dziennikarza gazety ( białe strony) sprostowanie ZG PZŁ. Trudno więc czytelnikowi zorientować się jakie jest stanowisko Redakcji w tak istotnej dla PZŁ materii, jeżeli w nagłówku używa haseł Koła Łowieckie, Członkowie Polskiego Związku Łowieckiego, Myśliwi, Polowania i milczy w tak znaczący sposób.
Być może Dziennik nie reprezentuje już Kół Łowieckich i członków PZŁ a jakąś sobie znaną wizję łowiectwa w Polsce i tą część myśliwych nie identyfikujących się ze Związkiem a popierających inne systemowe rozwiązania w tym względzie ? Proszę mi wierzyć, że trudno się zorientować.

Jak Kolega ustosunkuje się do samego artykułu mogę to skomentować. Nie ja jestem dziennikarzem i nie ja publikuję materiały. Korzystam z możliwości stworzonych przez Redakcję - funkcja komentarza do zamieszczanych artykułów.
Dla mnie może Kolega nic nie napisać jest to równie wymowne jak publikowanie z określonym stanowiskiem do czego Redakcja ma demokratyczne prawo a czytelnicy mają prawo do poznania stanowiska Redakcji w najważniejszych kwestiach na zadawane pytania o profil tytułu. Tak jak mają prawa do rzetelnej informacji oddzielonej wyraźnie od komentarza.
Ponieważ część Kolegów uważa, że autorka artykułu w Polityce co najmniej czerpała wiedzę o łowiectwie z publikacji ukazujących się w Dzienniku i to Kolegi autorstwa nie spodziewam się różnicy poglądów miedzy Wami.
Znając już ponad rok Redakcję nie spodziewam się jednoznacznej odpowiedzi.


28-11-2013 13:59 Stanisław Pawluk Jurekel! Gdzie w materiale "Polityki" stwierdziłeś "szkalowanie"? Proszę o fakty abym mógł odpowiedzieć na twoje uwagi kierowane konkretnie do mnie. Porozmawiajmy wreszczcie o faktach. Stawiasz zarzuty? Podaj konkrety. Gdzie (w którym miejscu, jakimi słowami) Agnieszka Sowa szkaluje myśliwych?
28-11-2013 12:46 Jurekel Kolegą Gawlicki to w papugę się zamienił ? Czy chciał mi w ten sposób odpowiedzieć jako Redakcja na moje pytanie o brak reakcji na szkalujące myśliwych artykuły.
Poważne pytanie do poważnej Redakcji a w odpowiedzi lekceważenie czytelnika, uczestniczącego w polemikach na zasadach ustalonych przez Redakcję i zgodnych z filozofią pisma. Sama Redakcja stworzyła taką jego formę dopuszczając czytelników do głosu przez umożliwienie komentarzy drogą elektroniczną. Podobno jest Tu miejsce dla wszystkich nawet dla PZŁ "betonu".
Czy też znowu dostanę czerwoną karteczkę za wpisy nie na temat np. z października ?
Redakcja walczy z uznaniowością decyzji podejmowanych w PZŁ , tymczasem na własnym podwórku stała się bardzo surowym cenzorem wypowiedzi forumowiczów opierając się jedynie na własnych ocenach.
Proszę nie pisać więcej , że jest Pan utożsamiany z jakimiś głosami z forum. Natomiast tak naprawdę jest Redakcja za utrzymaniem polskiego modelu łowiectwa i jedności PZŁ.
Nie jesteśmy dziećmi kolego Gawlicki i zabawa z wieloma z nas w ciuciubabkę nie ma sensu.

28-11-2013 12:04 Piotr Gawlicki Czyżby Kolega Jurekel zbierał dopiero siły na odpowiedź w tej tak ważkiej dla środowiska sprawie jak bezzasadny atak oparty na fałszywych argumentach, płynący tym razem z bardzo szanowanego i poczytnego i opiniotwórczego tygodnika jakim jest Polityka ? Być może Jurekel zgadza się z tezami zamieszczonymi w artykule red. Sowy? Warto jasno postawić sprawy i bronić otwarcie swoich przekonań, a nie czekać, aż Redakcja zrobi to za innych. Tak długie milczenie Kolegi Jurekel w tak ważkiej dla środowiska sprawie jest zastanawiające, bo chyba ma on sprecyzowane poglądy na to, co podnosiła red. Sowa w swoim artykule i nie powinno mu zabraknąć argumentów, które rozjadą wszystko to, co mogło przeczytać kilkaset tysięcy czytelników Polityki.
28-11-2013 10:29 Jurekel W związku z następnymi publikacjami za artykułem red. Sowy, np. prof. Hartmana, zamierza Redakcja podjąć polemikę zarówno z red. Sową jak i prof. Hartmanem ?
Dotychczas jedynie ukazał się ten artykuł S. Pawluka będący raczej krytyką oświadczenia
wydanego przez ZG PZŁ podpisanego przez Marka Matyska, określonego przez autora tekstem .".... w stylu z minionej epoki (jak zwykle) zaprotestował przeciwko oczywistym faktom. Treść tego protestu czyli demagogia opiewana przez lata razi i bije po oczach swoim brakiem realizmu i oderwaniem od rzeczywistości".

Czyżby Redakcja zbierała dopiero siły na odpowiedź w tej tak ważkiej dla środowiska sprawie jak bezzasadny atak oparty na fałszywych argumentach, płynący tym razem z bardzo szanowanego i poczytnego i opiniotwórczego tygodnika jakim jest Polityka ?
Być może Redakcja zgadza się z tezami zamieszczonymi w artykule red. Sowy, sam już nie wiem, czy Koledzy nie mają racji wytykając to Redakcji we wpisach w HP ?
Warto jasno postawić sprawy i bronić otwarcie swoich przekonań. Tak długie milczenie Redakcji w tak ważkiej dla środowiska sprawie jest zastanawiające. Oczywiście wyłączając głos S. Pawluka, który ukazał się na " białych stronach" i na dziś powinien być traktowany jako jedyny głos Dziennika w tej sprawie. Dotyczy on jednak sprostowania i tylko pośrednio polemizuje z artykułem zamieszczonym w Polityce, tak więc przynajmniej ja, nadal czekam na głos Redakcji.
27-11-2013 07:41 gawrona Wpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: post bez związku z niniejszym tematem, a nie dający się przenieść do Hyde Park.
25-11-2013 20:19 Stanisław Pawluk jabloneczka14! Merytoryki nie widzi ten zwłaszcza, kto nie chce jej widzieć. Opisałem okoliczności, które doskonale znam i mam na to dowody. Jesli chce się polemizować o czystości to wypada samemu mięć ręce czyste. Kwestionowano krytyke gospodarki łowieckiej a tutaj mamy ją prawie na dłoni! Takich przykładów mam mnóstwo i wszystkie dobrze udokumentowane. Lata pracy - zwyczajnie. Co do "prywatnej wycieczki" pod moim adresem: jak zwykle brak obiektywizmu! Rozumiem twoja metodę obrzucania błotem jesli nie masz argumentów. Starych nawyków ciężko się jest pozbyć. W tym przypadku masz szanse skorygowac swoje pogądy na mój temat pytając w KŁ nr 39 "Miś" jaki wkład wniosłem. Jeśli silnie uwielbiający kłamstwa i krętactwa zarząd bedzie miał dni prawdy to dowiesz się, ze sztandar koła w 1/4 jest mój, wszystkie gwoździe (kupa tego) sa moje a jedna z powaznych uroczystosci blado by wygladała bez mojej pracy i mojego "wsadu". Jestem przekonany, że dla wielu ( pokornych) wystarczyło by to na odznaczenia najwyższe np. złom i chwałę dożywotnią. Tutaj masz inne bardziej oficjalne próbki mojej działalności na widok której dostałeś kurzej ślepoty. Masz proszę trochę "incydentów":
http//www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=23 - i tu: http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=33 - i tu: http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=64 - i tu: http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=86 - I tu: https://www.youtube.com/watch?v=PQObdo4H6H8 - tego jest chyba z osiem "klipów": https://www.youtube.com/watch?v=Yv5wHT_KqZM a to kosztowało mnie mnóstwo czasu, pracy i pieniedzy. Za lektorów zapłaciłem z własnej kieszeni coś około 1500 złotych: https://www.youtube.com/watch?v=cPT50fjCcBg Moją pracę mozna zobaczyc także na stronach www ZO w Lublinie (dzisiaj jeszcze były): http://www.lublin.pzlow.pl/zwiazek/kola/kolo-39/2005-01.php

Ps. MAUZES to bez wątpienia nie moj nick! Ps. 2 Z jakich powodów Redakcja czy ja mamy się "odcinać" od tekstów nie swoich? Co one mogą nas obchodzić? Jesli o mnie chodzi swój stosunek wyraziłem w felietonie.
25-11-2013 19:39 jabloneczka14 Ad. Stanisław Pawluk. Nie zaczęliśmy dyskusji merytorycznej, bo takiej tu niem i nie ma jej też w artykle. Spodziewałem się, że redakcja poprzez np. zatrudnionego Kolegę odetnie się od artykułu pani Sowy i stanie w obronie myśliwych. Tymczasem nic takiego nie nastąpiło. A jeżeli kolego Pawluk bredzę to podaj jakiś przykład Twojego pochwalenia łowiectwa i myśliwych, bo nie przypominam sobie takiego incydentu w działalności kolegi.
25-11-2013 12:16 harap Ot mądrego to i " chatko"(z MUZESA)posłuchać. Kajam się ! Znowu błądze !

Z niskim pokłonem dla Waszej nieomylności w interpetacji niewygodnych wpisów.
harap
25-11-2013 12:04 Piotr Gawlicki Kolego harap, skasowany komentarz nie miał nic wspólnego z niewygodą Stanisława Pawluka i redakcji, tylko nie miał nic wspólnego z artykułem, a jego tu umieszczenie mogło mieć tylko na celu późniejsze użalanie się na skasowanie, co właśnie ma miejsce. Tą drogą to można pozbawić się w ogóle możliwości pisania, więc na przyszłość, jak coś ma Kolega do Stanisława Pawluka lub redakcji, to albo na priv, albo w HP, a nie wszędzie, gdzie tylko przyjdzie ochota pisać, chyba, że na własnej stronie www.
25-11-2013 09:55 harap  A jednak kasacja, chociaż nieco spóźniona, bo niewygodny Pawlukowi i Szanownej Redakcji tekst przeczytało bardzo wielu internautów.
Życzę dobrego samopoczucia
harap
23-11-2013 13:49 harap Wpis usunięty administracyjnie. Przyczyna: post bez związku z niniejszym tematem, a nie dający się przenieść do Hyde Park.
23-11-2013 11:35 Olaff22 - Paweł Konopacki (MT) :-) Cytat specjalnie dla autora "felietonu".
A może czasem może lepiej nie rzucać pereł...?


Krzyczącym "Siła!" - głos się łamie
Krzyczący "Wierność!" - pozdradzali
Kto woła "Prawda!" - zwykle kłamie
Krzyczący "Wielkość!" - tacy mali
"Jawność!" obwieszcza głos z ukrycia
Żądają reguł gry - szulerzy
Głosują śmierć obrońcy życia
Do wiary wzywa - kto nie wierzy.
23-11-2013 06:22 Stanisław Pawluk jabloneczka14! Jak się nie ma argumentów to najlepiej pomawiać o wiele nicków, etatowość itp. Jednym słowem atakować osobę według nabytych w SB nawyków a nie problem. Ps. Za złom i inne odznaczenia łowieckie dziekuje! Zbyt dużo ich wisi na piersiach zwykłych kryminalistów i zwyczajnych krętaczy abym mógł je nosić równolegle z nimi (chcesz przykładów?). Tych chyba ze 12 sztuk państwowych odznaczeń zupełnie mi wystarczy zwłaszcza, że nadane bez zabiegów korupcyjnych i włażenia w d... . Ps. Skoro oceniasz "negatywnie" to podaj choćby jeden przykład kłamstwa w nim zawarty.
23-11-2013 05:33 MAUZES ad.jabłoneczka

Sensu to nie ma bredzenie z Twojej strony! Rzeczywiście mocny argument "takie artykuliki są właśnie przyczyną do tego co było można poczytać w Polityce" - przestań się ośmieszać jabłoneczka 14! Myślisz jeszcze i żyjesz w czasach przed 1989 r., a mamy już 2013! Niestety dla Ciebie - propaganda, bredzenie, że ktoś jest bee JUŻ NIE CHWYTA:)!!!!!
22-11-2013 22:43 lelek_nowy Nie wiem ile nicków ma Pawluk, ale widzę nick, który sam jeden robi za dwojga. Podstawowe pytanie brzmi, czy takie artykuły są przyczynkiem do tego co można było poczytać w Polityce, czy też fakty opisane w artykule kompromitują nas myśliwych i dają takiej Sowie jeździć po nas. To co jest gorsze, beznadziejny nadzór ZO w Lublinie nad planami kół, które ma uzgadniać z nadleśnictwami, czy Urząd Wojewódzki i Prokuratoria, którzy takie sprawy wyciągają? A cóż tu winny Pawluk, który to opisuje? Nie będzie takich spraw, to nie będzie miał o czym pisać. Tym niech się Związek zajmie, a nie szuka winnych wszędzie, tylko nie u siebie.
22-11-2013 21:44 jabloneczka14 Widze że odezwali się "etatowcy" portalu i sam kolega Pawluk pod różnymi nickami. No cóż dyskusja zatem z jedną osobą pod kilkoma nickami wydaje się nie mieć sensu. A przy zacietrzewieniu kolegi tym bardziej. Nie mniej oceniam powyższy artyjuł negatywnie i mam do tego prawo. A takie artykuliki są właśnie przyczyną do tego co było można poczytać w Polityce. Także rzeczywiście kolega Pawluk zrobił dla łowiectwa i nas myśliwych ogrooomnie dużo. Mam nadzieję, że koledzy z kola wystąpili już o złom?
22-11-2013 20:21 MAUZES Kol. Stanisław Pawluk dla polskiego łowiectwa zrobił 1000 razy więcej niż ZG z etatowymi działaczami! Co do proponowania kol. Stanisława na rzecznika to wyłącznie brak argumentów i złośliwość obrońców najlepszego modelu! Obrażanie i życzenie degradacji w życiu zawodowym to taka szabelka PZŁOWSKaA na brak argumentów!
22-11-2013 19:38 kiryk Obrona Sowy? Raczej podważanie słów Matyska. Prywatna wojenka? Z kim i co prywatnego w tych dokumentach? Portal to nie ŁP, żeby się wstydzić pisać z różnych punktów widzenia. Jest głos Matyska i głos Pawluka, Jabloneczki i Syncerusa. Kogo to boli?
22-11-2013 19:02 Stanisław Pawluk Jabłoneczka14! Obrony autorki? ZERO! Prywatnych wojen? ZERO! O tym, gdzie Pawluk próbował swych sił wiadomości ZERO! Za to kłamst i dobitnych przykładów na brak podstawowej gospodarki łowieckiej i fikcyjne planowanie odstrzałów sporo i mogę dostarczyć i dostarczę w swoim czasie więcej. Cierpliwości! Mam czas.
22-11-2013 18:35 jabloneczka14 Też proponuje kolegę Pawluka na rzecznika PZŁ. Wszak to nasz odwieczny obrońca. A ten artykuł do sprostowania PZŁ ma się jak pięść do nosa. A ta obrona redaktorki Sowy to dlatego, że może i tam nowy rzecznik PZŁ próbował swoich sił dziennikarskich? Kol. Gawlicki wstyd, że kolega umieszcza takie prywatne wojenki na tym portalu. Wstyd!
22-11-2013 16:26 Syncerus Czemu kol. Matysek nie przyzanął racji red. Sowie, niedopuszczale ? Co to za nieuczciwy rzecznik prasowy.Nie widzi tak oczywistych rzeczy jak patologia w PZŁ, poroponuję na rzecznika kol. Pawluka Stanisława.

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.