DZIENNIK
Redaktorzy
   Felietony
   Reportaże
   Wywiady
   Sprawozdania
Opowiadania
   Polowania
   Opowiadania
Otwarta trybuna
Na gorąco
Humor
PORTAL
Forum
   Problemy
   Hyde Park
   Wiedza
   Akcesoria
   Strzelectwo
   Psy
   Kuchnia
Prawo
   Pytania
   Ustawa
   Statut
Strzelectwo
   Prawo
   Ciekawostki
   Szkolenie
   Zarządzenia PZŁ
   Przystrzelanie
   Strzelnice
   Konkurencje
   Wawrzyny
   Liga strzelecka
   Amunicja
   Optyka
   Arch. wyników
   Terminarze
Polowania
   Król 2011
   Król 2010
   Król 2009
   Król 2008
   Król 2007
   Król 2006
   Król 2005
   Król 2004
   Król 2003
Imprezy
   Ośno/Słubice '10
   Osie '10
   Ośno/Słubice '09
   Ciechanowiec '08
   Mirosławice '08
   Mirosławice '07
   Nowogard '07
   Sieraków W. '06
   Mirosławice '06
   Osie '06
   Sarnowice '05
   Wojcieszyce '05
   Sobótka '04
   Glinki '04
Tradycja
   Zwyczaje
   Sygnały
   Mundur
   Cer. sztandar.
Ogłoszenia
   Broń
   Optyka
   Psy
Galeria
Pogoda
Księżyc
Kulinaria
Kynologia
Szukaj
autor: Lufa07-08-2006
Był sobie folwark zwierzęcy - GAIK odc. 4.

c.d.
Gdy się "patron" z zimą zbliżał - bractwo całe zaraz w knieję się zbierało. Niedobitków parę było i do planu brakowało (???). Choć zwierzaków było mało. Bo przez lata zarządzania poprzez : Jaka, Kota i Gąsiorka Pap-Parobek z cwaniakami prali wszystko co pod lufy wpadło dla nich. Kit wciskając na Folwarku - że obwody (dwa bez szkódek) bardzo słabe, bez przychodu. Przyjdzie wszystkim zdychać z głodu. I nie ważne moi drodzy, że w sezonie (czy po za nim), ubijano nadliczbowo (poza planem i bez świadków - jak to im się wydawało !?!)- więcej saren, dzików, byków. Średnio dużo wychodziło.

I nikomu nie wadziło puki niedźwiedź się nie zeźlił i zębami kłapać zaczął. Bo jak długo można przecież tak kłusować po tym lesie. Tylko zbóje i warchoły robią taką kontrabandę. Roku tego pamiętnego, miarka kłuserstw się przebrała. Kot - Cwaniaczek co to oprócz GAJU -Folwarcznego głównym szefem od kontroli był przy żłobie wyższym rangą (co się "Księstwem" - mienić miało) Wraz z Parobkiem i Rybaczkiem-Transporterkiem /czasem z Ziutkiem-Srutkiem lub Antonkiem-Bąkiem/ na zbiorowyych polowankach (bez zgłaszania po cichutku)przez czas cały po tygodiach trzebili łowisko całe. By zbiorówki - te legalne nigdy się nie udawały. Bo niedźwiadkom nieposłusznym i kąśliwym prowadzenie ich zlecały. A na walnym folwarku zebraniu - bezczelnie się naśmiewali - że to przez 6 polowanek padł tylko jeden kabanek (bo więcej nie było ???).

Trafił raz na taką - zbioróweczkę cichą Jastrząb-Leśny wraz z świadkami co to paszę wywozili do obwodu sąsiedniego. Jak kolesie z Folwarcznego - urządzały sobie w lesie, polowanko w najlepszego.
A warchoły z "folwareczku" mają dzika na wózeczku. Drugi postrzelony w biegi - zdycha dwa oddziały dalej przez ogary zagryzany. Wcale przez strzelców - nie szukany. W zezwolonkach brak zapisów o transporcie jakichś dzików. Jastrząb spisał bractwo GAJU, potem w książkę zerkną jeszcze - a tam dowód jest następny na kłusówę Antka-Bąka. Co się w inny dzień tam błąkał, a na polu zaporowym ubił dzika i posprzątał. Ale że "fumflem" był z "rewizyjki" - Kot-Cwaniaczek uknuł zaraz historyjkę, że to wszystko jest w porządku jak należy. Baran sam w to już nie wierzy.

Jastrząb-Leśny po tej hryji - wysłał pismo do "ksiąstewka" żeby ukarano bandę łotrów - kłusowników. A z "ksiąstewka" - cisza błoga jak w salonie Pana Boga. Już rok minął zaraz zima - a zgnilizna dalej trzyma. Chamstwo wielkie i hultaje przeganiają dalej gaje.

C.d.n.

Wszelkie podobieństwa do sytuacji życiowych i postaci są przypadkowe i nie zamiwrzone. Z góry za nie przepraszam. Autor.





Brak komentarzy do tego listu

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.