![]() |
Czwartek
19.10.2006nr 292 (0445 ) ISSN 1734-6827
W uzasadnieniu ustnym sąd stwierdził, że koło łowieckie zrzeszające na zasadzie dobrowolności osoby fizyczne, ma prawo wykluczyć ze swych szeregów członka, jednak musi przestrzegać ustalonych norm prawnych i statutowych. Stwierdził, ze praktycznie nie postawiono żadnego zarzutu Tomaszowi Rappe. Zarzut "donosicielstwa" za złożenie przez Tomasza Rappe do ORD dyscyplinarnego doniesienia o zastrzeleniu dzika przez innego myśliwego niedopuszczalną amunicją, nie może by wzięty pod uwagę, zwłaszcza, że zarzut ten jako prawdziwy i potwierdzony został na drodze postępowania dyscyplinarnego. Sąd przypomniał, że obwiniany myśliwy został także uznany winnym przez sąd powszechny, a jego nie ukaranie ze względu na niska szkodliwość nie stanowi tu żadnego znaczenia. Zarzut taki nie powinien być w ogóle postawiony. Sąd uznał także, że Zarzad Okręgowy PZŁ zatwierdzał podjętą przez koło uchwałę o wykluczeniu nie dysponując wszystkimi dowodami, których wiele ujawnionych zostało w drodze niniejszego procesu. Sąd wziął pod uwagę także fakt, iż Tomasz Rappe nie miał możliwości pełnego wyjaśnienia stawianych mu zarzutów, ze względu na ich okólnikowość i niedoprecyzowanie. Sąd krytycznie ocenił przy tym zachowanie T. Rappe na jednym z polowań i stwierdził, że usprawiedliwianie się chorobą nie stanowi uzasadnienia, dla niezbyt grzecznego zachowania zwłaszcza, że będąc chorym myśliwy nie powinien iść do lasu z bronią, ale to nie mogło przesądzić o powstaniu przesłanki do wykluczenia z koła. Przy okazji należy wspomnieć, że Sąd odrzucił pozew o unieważnienie uchwały o wykluczeniu z koła, o co wnosił adwokat pozwanego koła i Polskiego Związku Łowieckiego, reprezentowanego przez Zarząd Okręgowy w Białej Podlaskiej, a swój wyrok wydał w oparciu o pozew dotyczacy ustalenia trwania członkostwa T. Rappe w KŁ 'Dąbrowa". Ta informacja może mieć znaczenie dla innych, którzy zdecydują się pojść tą samą drogą co Tomasz Rappe. Pozew o ustalenie został przez Sąd określony jako właściwy, a pozew o unieważnienie uchwały, za nieprawidłowy. W Białej Podlaskiej sprawiedliwość w PZŁ wkracza powoli, ale już zaczyna być ją widać. Czy winni całej sprawy zechcą zrozumieć swoje postępowanie, poznamy wtedy, kiedy wyrok się uprawomocni. Ciągle jeszcze możliwa jest apelacja ze strony koła i PZŁ. Od Redaktora Naczelnego Pisałem w Nr 380 dziennika z dn. 15/08/2006, że gdyby wyrok miał być korzystny dla Tomasza Rappe, to życzyć należy łowczemu okręgowemu w Białej Podlaskiej, żeby w podobnych sprawach w przyszłości ZO dochował większej staranności i rozpatrywane sprawy rozstrzygał w sposób zgodny z prawem. Pominę milczeniem, w jaki sposób statutowy nadzór na kołami w okręgu był realizowany przez ZO w Białej Podlaskiej wobec KŁ "Dabrowa", ale na pewno ten wyrok zmotywuje jeszcze bardziej dziennikarzy dziennika "Łowiecki", do przyglądania się wszystkim niejasnym działaniom organów PZŁ, żeby doświadczeń takich jakie przyszło przechodzić Tomaszowi Rappe, w naszym Zrzeszeniu po prostu NIE BYŁO. A wszyscy, kogo organa koła lub okręgu skrzywdzą, jak zarząd i walne zgromdzenie KŁ "Dabrowa" oraz Zarząd Okręgowy PZŁ w Białej Podlaskiej Tomasza Rappe, może liczyć na pomoc i naszą rzetelną relację dziennikarską z wszystkich działań organów kół i Zrzeszenia przeciwko nim. Piotr Gawlicki |